Przerabiamy to enty raz - przecież w warunkach miejskich nic z odpowiednio zakonserwowaną podeszwą się nie dzieje. Na wsi, w górach nie chodzimy w klasycznych butach tylko w czymś trekkingowym, sportowym typowo zimowym.
Kozioł, nie przerabiamy tego n-ty raz, bo ja uważam, że skórzana podeszwa jest świetna i tylko takie buty teraz mam w szafie, ale Londyńska pogoda zmusza mnie do kupienia butów na gumie, bo jak mi dobrze podeszwa namoknie, to później 4 dni schnie. Z gumą nie będzie tego problemu, but sobie odpocznie jeden dzień i spokój. W mroźne polskie zimy nie miałem takich kłopotów.
Nie wiem co masz na myśli przez "dobrze zakonserwowana", zgodnie z sugestią TJ podeszwy tylko czyszczę.
Natomiast podklejania butów na sezon wiosenno/letni/wczesno jesienny nie rozumiem.