Lathlaer
Użytkownik-
Postów
443 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Lathlaer
-
Weź też jeszcze pod uwagę, że nawet na tym samym kopycie tej samej firmy jedne buty mogą leżeć inaczej od innych. Np. ja mam lotniki i monki Yanko na 915 w tym samym rozmiarze i monki wydają się trochę luźniejsze przy średnim zapięciu (druga dziurka górnego paska), podczas gdy lotniki nie zostawiają luzu w ogóle jeżeli wiążę je tak, żeby przyszwa ładnie się zbiegała.
-
Po pierwsze, bardzo ładny płaszcz. Po drugie, w kwestii rękawów - jak uważasz, jedni powiedzą Ci, że są ok, inni, że możesz skrócić. Generalnie są tacy, co lubią jak rękawy zasłaniają marynarkę, ale odsłaniają skrawek koszuli i są tacy, co lubią jak rękawy płaszcza zasłaniają wszystko.
-
A generalnie jakie jest stanowisko kolegów w sprawie spodni czarnych? Takie samo jak w przypadku garniturów/marynarek? EDIT: w sumie nieistotne, chyba znalazłem kilka nieczarnych par które mogą mi pasować.
-
Choć na ogół Twoje stylizacje są bardzo fajne i pomysłowe, moją cierpliwość rezerwuję na premierę nowej trylogii Gwiezdnych Wojen
-
Nie widać, bo nie wczytałeś niezabezpieczonego skryptu Jak korzystasz z Chrome'a to prawy górny róg i kliknij na tarczę, jak czegoś innego to niech ktoś inny poradzi.
-
Okej, pytanie ode mnie. Przygotowując się na sezon zimowy wszedłem w posiadanie dwóch swetrów: Oraz: Chciałbym się poradzić co do kolorów spodni chino, jakie najlepiej z nimi łączyć - to wciąż zakup przede mną. Wydaje się, że szare, jasne (kremowe, białe) są ok, ale szukam też czegoś bardziej na brudną, zimową aurę (wtedy się raczej jasnych nie nosi, prawda?).
-
Jeśli chodzi o tłuszcze, to Saphir cały czas wspomina: tylko w wyjątkowych przypadkach, kiedy but jest bardzo przesuszony. W normalnych okolicznościach pommadier w zupełności wystarcza. Tłuszcz w minimalnej ilości tylko na podeszwę. Renowator odżywia skórę i przygotowuje ją do nałożenia następnych specyfików. Niezależnie od tego czy tłuszcz będziesz stosował czy nie, warto się w niego (w sensie w Renowator) zaopatrzyć EDIT: j/w
-
Nr i instrukcja jak dotrzeć do zakładu poszły na pw.
-
Pani z Vistuli stwierdziła, że są dobre, żeby Ci ten garnitur sprzedać - pewnie się bała, że jak Ci powie, że trzeba skracać u krawca, to uznasz że za dużo zachodu i pójdziesz szukać gdzie indziej. Albo po prostu nie wiedziała. Jeśli chodzi o krawca - ja korzystałem/korzystam z Pętelki (ul. Prosta), ale nie mogę tego znaleźć w internecie nigdzie. Skierowali mnie tam z butiku Tombolini w Piazza di Moda. Generalnie Pani Jadwiga, która tam pracuje bardzo ładnie poprawiła moje rękawy (zamieszczałem tu na forach nieudane skracanie rękawa - przesunięto guzik, ale nie odtworzono szwów). Przesuwa wszystkie guziki, odtwarza szwy itd. Co do ceny, trudno mi niestety powiedzieć - wszystko, co u niej robiłem udało mi się zrobić na koszt butiku. Jeśli chodzi o pralnię, korzystam z Perfect Clean w Sky Towerze. Zasadniczo widziałem dobre opinie i złe o niej, polecono mi ją również w PdM (ponoć właśnie u nich piorą jak trzeba) - do tej pory się nie naciąłem i mam ją zaraz pod domem. Ale wiesz jak to jest z pralniami - czasami coś się zdarzy, wystarczy jeden wypadek i już ląduje negatyw w internecie. Ja mam tam blisko, piorą na miejscu i dość szybko...Pani też chyba się zna na rzeczy, objechała mnie z góry na dół za to, że próbowałem wodą usunąć zabrudzenie na garniturze o składzie wełna/jedwab, na szczęście jakoś się to udało uratować, nawet jeśli delikatny odcień konturu po tej wodzie został.
-
Chodzi o to, czy pod spodem są dwa kawałki gumy naklejone na skórę.
- 7 odpowiedzi
-
Nie no, tłoczą się ludzie jak to na lidlowych promocjach, ale to żadna walka - przynajmniej na filmiku atmosfera jest dość cywilizowana. Jakby tam jakieś inwektywy szły i przepychanki, to by dopiero było
-
Nie jest konieczne - jedni stosują pastę z woskiem tylko na piętę i nosek (np. ja), inni pozwalają sobie na cienką warstwę na całości (tylko potem potrzebna będzie porządna polerka).
-
Nie mam co prawda aparatu takiego, jak ekipa z Patine, ale muszę się pochwalić Lotniki Yanko są, co tu dużo mówić, uzależniające. Po pierwszych w kolorze burgundu, przyszła kolej na klasyczne, wizytowe.
-
Jeżeli za bardzo natłuściłeś buty i nie dałeś im wchłonąć tego do końca, to mogły nie przyjąć w pełni kremu i wosku.
-
Jaki sklep? Jak ja zamawiałem z multirenowacji, to były momenty, że rano złożyłem, następnego dnia miałem na miejscu (pod warunkiem, że w dzień roboczy).
-
Static87, fajne są te monki - pokazywałeś je już kilka razy, ale za każdym razem wyglądają dobrze Mam wrażenie, że mogłeś górny pasek trochę bardziej dociągnąć.
-
O ile wiem to 530, 543, 551 (za dopłatą) i wszystkie ze skór egzotycznych (już 'fabrycznie'). Faktycznie byłoby fajnie móc zamówić każdy z modeli z tą podeszwą za dodatkową opłatą.
-
Ten pierwszy model, bardzo ładny. Może się nim zainteresuję, żeby mieć coś do pary tych cordovanów na zmianę
-
Z SP mam nubukowe wiedenki, więc ciężko mi je porównać do skóry licowej moich Yanko, ale generalnie zgadzam się z obiegową opinią, tzn. SP jest jakoś półkę niżej, przy czym trzeba zaznaczyć że zarówno SP jak i Yanko oferują b.dobrą jakość za pieniądze, jakie sobie życzą. SP zmniejsza dystans w modelach, w których można dorzucić podeszwy Rendenbacha. SP cenię za szybkość i szeroki wybór klasycznych modeli przy b.dobrej jakości. Poza tym mają zamsz/nubuk dostępny od ręki Yanko cenię za jakość, świetne możliwości kombinacji (praktycznie każdy model dostępny w wielu kolorach, możliwość zrobienia wszystkiego z zamszu/lica/cordovanu) i to, że pełną kwotę za buty zapłaciłem u nich tylko raz - z drugiej strony, od ręki kupiłem też tylko raz Na resztę czekam minimum 5 tygodni.
-
Nie godzi się tak słabym zdjęciem prezentować takie cudo Gratulacje - przede wszystkim z okazji ślubu, a w drugiej kolejności żakietu
-
To nie dziwne, kopyto 962 jest znacznie dłuższe niż 960
-
Zabierz do krawca, coś pokombinuje Liczenie na to, że trafisz w dobrze leżącą koszulę RTW bez konieczności przeróbek nie zaprowadzi Cię daleko. Ja ostatnio byłem w Piazza di Moda i przymierzałem 5 różnych koszul w tym samym rozmiarze, pięciu różnych producentów, jedne slim fit, inne tailored inne nie - wyszedłem z jedną, która dobrze leżała. Jak nie kołnierzyk, to ramiona, jak nie ramiona, to rękawy - z kupowaniem koszuli czasami jest tak, jak z kupowaniem spodni. Bierzesz dobre w jednym wymiarze (np. spodnie - szerokość, koszula - kołnierz), a na resztę patrzysz przez pryzmat tego, jak to będzie wyglądać po wizycie u krawca (skracanie nogawek, skracanie rękawów, taliowanie). Wówczas z koszuli za 100 zł robi Ci się koszula za 150-160 zł, ale jest to koszula warta tych pieniędzy. Albo zaciskasz zęby i wydajesz kilkaset zł za MTM
-
Jeżeli to ten Elegant, o którym myślę - to ten pan jest znany z tego, że forsuje swoją wizję nt. materiałów i potrafi piać peany na cześć plastiku. Nawet w tym wątku o tym wspomniano. Co do Wólczanki to mnie zaskoczyłeś, ale nie znam aż tak dobrze ich oferty. Natomiast z tymi aspiracjami do bycia marką premium to dobre
-
Od tego guzika idzie pozioma fałda, która jest objawem zbytniego napięcia koszuli w tym miejscu.
-
Elegant - to ten zakład na Jedności Narodowej? Jeśli tak, to ja bym się delikatnie wycofywał
