Nigdy nie byłem dobry w pisaniu opowieści, wybaczcie więc dosyć lakoniczny opis przymiarki w DaVinci. Mam skromną nadzieję, że zdjęcia będą odpowiednim uzupełnieniem treści.
Atelier jest, moim zdaniem, ukryte. Miałem wrażenie, że dla wtajemniczonych, bo przy wejściu znajdował się tylko mały szyld, po przejściu przez bramę brakowało dalszych wskazówek.
Na miejscu zostałem bardzo miło potraktowany (obsługa czekała na mnie po godzinach otwarcia, inaczej nie miałbym kiedy u nich zawitać). Bardzo dobrze, że miałem w głowie już jakiś pomysł na materiał, w przeciwnym razie zamiast ok. godziny, przesiedziałbym tam pewnie ich kilka, a to ze względu na mnogość wzorów, kolorów i samych próbek. Dla mnie, osoby pierwszy raz pojawiającej się w takim miejscu, wręcz porażająca. Mnóstwo materiałów na półkach, jeszcze więcej w próbnikach.
Mój pomysł dotyczył głównie koloru – czerwonego, co jak się okazało, drastycznie ograniczyło możliwości selekcji. Wybrałem bawełnę w drobną czerwoną kratkę (jest to setka two-fold).
Taki materiał, w mojej ocenie, nie jest zbyt formalny, dobrałem więc do niego pięknego wełniaka w szaro-czarną kratkę.
To podyktowało także kolejne wybory, kołnierzyk Windsor, brak kieszonek, mankiet ścięty z dwoma guzikami, plisa odszywana, plecy z zaszewkami (taliowanie), guziki najgrubsze z oferty (bo lubię). Mogłem dobrać jeszcze monogram, ale nie jestem zwolennikiem takich elementów, nawet ukrytych. Chwilę rozmówiliśmy się na temat dzielonego karczku, którego DaVinci nie robi, bo jak uzasadniają, w procesie zdejmowania miary uwzględniają „układ pleców” i korygują co trzeba – ciekaw jestem jak to wyjdzie w praktyce.
Samo zebranie miary potrwało chwilę, uzgodniliśmy kilka szczegółów - prawą rękę mam dłuższą o 7mm, co zostało skrupulatnie zapisane, tak samo jak lewy mankiet obszerniejszy, aby pomieścił zegarek. Otwór na ramię nie był mierzony, krawcy wyliczają to z proporcji, potem ewentualnie jest to korygowane przy przymiarce. Czy takie podejście jest zasadne, za mało wiem, by to oceniać. Koszula będzie oczywiście dosyć ciasno dopasowana, np. do obwodu klatki piersiowej dodaliśmy 6 cm.
Czas oczekiwania na koszulę to trzy tygodnie. Efekty opiszę i udokumentuję fotograficznie