swordfishtrombone
Użytkownik-
Postów
3 158 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez swordfishtrombone
-
Kurs Czeladniczy w Krakowie
swordfishtrombone odpowiedział(a) na Parmigiano temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
Takiej fotki na łączce jak ta tutaj? -
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
swordfishtrombone odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
Mnie już w liceum nauczyli, z takiej jednej książki, że na weselu to trzeba być w butach, a nie w spodniach. -
Niestroj leatherwork- ręcznie wykonywana galanteria skórzana
swordfishtrombone odpowiedział(a) na Skalpel temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
a pasek dorobiłeś? Bo na pierwszych zdjęciach go nie widać... świetna robota. Nie ma to jak stary jucht w kolorze naturalnym. -
o, to moja data urodzenia... 2800 mówisz? Gdyby się tak potoczyło, że musiałbyś zejść z ceny poniżej 2000, to się może odezwij na PW... według mojego skromnego doświadczenia wersja bez korony może mieć większą wartość kolekcjonerską niż ta z koroną (bo już takich bez korony nie będzie), chyba że tych z koroną wyszło bardzo mało.
-
Ja tam się na broni białej nie znam zupełnie, ale mam małą kolekcję antyków i dużo czasu spędzam na poszukiwaniach. Moim skromnym zdaniem ta szabla, ze względu na jej młody wiek, przedstawia niewielką wartość kolekcjonerską (czy ktoś orientuje się w "nakładzie" takich szabel, tj. ile ich powstawało rocznie? wydaje mi się, że całkiem sporo...). Ponieważ jednak jest to szabla (zakładam, że w bardzo dobrym stanie), a szable raczej z definicji tanie nie są, jej wartość bazowa (abstrahując od kolekcjonerskiej) na pewno jest spora. W zeszłym tygodniu oglądałem z nudów ceny współczesnych japońskich mieczy samurajskich i - choć to pewnie nieporównywalne - przy ich cenach te 2800 PLN to darmocha. Powiedziałem, co wiedziałem. Edit: doczytałem w linku o ilości egzemplarzy, ale informacja nie jest do końca jasna; powstało ich 370 do 1990, a po 1990? Jak zmieniło się godło, to pewnie wymienili wszystkie... Masz tą z nowej serii, z orłem w koronie? Jeśli jest ich tylko 370, to chyba niewiele...
-
w sensie jasne tło w ciemne kropki? Dla jakiegoś młodego i gładkiego dandysa na lato do jakiejś pastelowej marynarki może i tak, ale na pewno nie dla mnie.
-
też byłbym chętny na krawat w lisy, wyjątkowo piękny materiał.
-
Bez przesady, że Polska jest pod tym względem taka szczególna. W zeszłym roku byłem w 14 krajach w szeroko rozumianej Europie, i pucybutów widziałem tylko w Turcji (na pęczki) i we Włoszech (ładnie wystrojonych, bardziej jako atrakcja dla turystów). Może źle patrzyłem. W Turcji na lotnisku dałem sobie wyglansować obuwie za równowartość kilkunastu EUR. Efekt bardzo dobry, ale czułem się dość niezręcznie. Natomiast zawsze korzystam z maszyn do czyszczenia butów w hotelach (choć nie nakładam środków, które są w dystrybutorach).
-
W jakim kolorze byłaby Twoja wymarzona torba/ aktówka/ teczka ?
swordfishtrombone odpowiedział(a) na Skalpel temat w Sala klubowa
a zatem moja odpowiedź na ankietę to: moja wymarzona aktówka jest ze skóry z Kalskóra w kolorze naturalnym, spatynowana latami troskliwego użytkowania . -
W jakim kolorze byłaby Twoja wymarzona torba/ aktówka/ teczka ?
swordfishtrombone odpowiedział(a) na Skalpel temat w Sala klubowa
Bardzo pochwalam ideę pracy wyłącznie w materiałach najwyższej jakości, ale może warto gdzie indziej poprowadzić granicę... Ja z mojej torby z (najlepszej?) polskiej skóry jestem bardzo zadowolony i mówiąc szczerze nie wiem, czy byłbym skłonny zapłacić prawie dwa razy więcej za prestiżową skórę "zagramaniczną" (chyba, że kolega Skalpel się zarzeka, że poczuję różnicę i że będzie ona korespondowała z różnicą w cenie). Mam nadzieję, Darku, że nie zamierzasz porzucić szycia z polskiej skóry? -
Embassy of Elegance
swordfishtrombone odpowiedział(a) na Embassy of Elegance temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
ta pasiasta grenadyna jest idealna na muchy. A wełniane krawaty idealnie wręcz trafiają w mój gust - muszę mieć je wszystkie! -
W jakim kolorze byłaby Twoja wymarzona torba/ aktówka/ teczka ?
swordfishtrombone odpowiedział(a) na Skalpel temat w Sala klubowa
1. australian nut 2. london tan (ankieta u mnie nie działa, więc będziesz musiał mój głos doliczyć manualnie) A taki London Tan nie ściemnieje przynajmniej do light havana, a może i do newmarket tan? -
Embassy of Elegance
swordfishtrombone odpowiedział(a) na Embassy of Elegance temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
I ja też zamówiłem trzy krawaty: drukowany jedwab, grenadynę fina i grenadynę grossa w paski. W życiu nie widziałem tak starannie zapakowanych krawatów (pudełko+plastik+papier+wstążka!). Ale nie tylko opakowanie przeszło moje oczekiwania. Jakość materiałów jest świetna, wypełnienie jak na mój gust dość grube (do tej pory, jak niektórym na forum wiadomo, miałem skłonność do krawatów bardzo cienkich, z minimalnym wypełnieniem lub bez, ale EoE chyba mnie nawróci na grubsze). Całość wiąże się łatwo, łezka jest duża i głęboka, nawet przy standardowym węźle krawat elegancko odstaje od kołnierzyka. Myślę, że te krawaty szybko awansują do rangi moich ulubionych. Krótko mówiąc, jestem bardzo zadowolony i na pewno coś jeszcze zamówię (np. którąś z wełen albo grenadynową muchę), zwłaszcza, że po obniżce cen zgodnie z obietnicą czeka na mnie dodatkowy rabat. Teraz, kiedy dystans cenowy między EoE i poszetka.com się zmniejszył, wytworzy się między tymi dwoma projektami zdrowa konkurencja (liczę, że oferta EoE będzie się systematycznie poszerzać), na której oczywiście skorzysta konsument, czyli my -
Z mediów - co powiedziano w tematach nas interesujących
swordfishtrombone odpowiedział(a) na damiance temat w Męska elegancja
Panie Ireneuszu, rozumiem, że okulary to część pana image'u, ale pozwolę sobie zauważyć, że w wersji z brodą i bez okularów wygląda Pan moim zdaniem znacznie korzystniej. Aż nie rozpoznałem, a przecież Pańska twarz w poprzednim wydaniu była mi znana. -
Trafna uwaga, 'moje pierwsze' też miały otwartą przyszwę. Znacznie łatwiej się taki but zakłada i wiąże, a przy ocenie dopasowania odpada problem schodzenia się przyszwy. Jeśli faktycznie nie nawykłeś do używania łyżki, jak sugeruje kolega powyżej (ja tam używałem od małego, nawet do tenisówek...), to może to mieć dla Ciebie znaczenie. Tak czy inaczej, moim zdaniem wizualnie lepiej prezentują się broguesy z zamkniętą przyszwą i warto się dla niej trochę pomęczyć.
-
O konkretnych markach się nie wypowiem, ale wybór typu obuwia pochwalam. Ciemnobrązowe broguesy to były także i moje pierwsze buty dla dorosłych, kupione w czasach studenckich. Życie tak się mi ułożyło, że do dziś to ten model i kolor noszę ze wszystkich najczęściej. Jeśli masz przed sobą jeszcze jakiś czas na uczelni, albo nie spodziewasz się wykonywać pracy, która będzie wymagała butów bardziej formalnych (albo obuwia roboczego ), to tego wyboru na pewno nie pożałujesz. Kilka sugestii dotyczących zakupu takich butów: -lepiej kupić (jeśli nie widzimy buta na żywo) brąz zbyt ciemny niż zbyt jasny; -kopyto *moim zdaniem* nie powinno być zbyt wysmuklane; brogsy to buty wizualnie ciężkie i pasuje im konserwatywne, szersze kopyto i grubsza podeszwa; -zwróć uwagę na ładny medalion (dziurkowanie na czubku buta), to on czyni broguesy ładnymi. W niektórych markach w broguesach odpowiada mi wszystko poza medalionem (Markowski!). Te ze zdjęcia wyglądają OK, ale widziałem ładniejsze. I droższe oczywiście też.
-
Krawat, krawaty, poszetki, dodatki - cena \ styl \ jakość
swordfishtrombone odpowiedział(a) na Mateusz3M temat w Męska elegancja
Ja też mam kilkadziesiąt krawatów o dość zróżnicowanych cenach, kolorach i materiałach. Jakieś 30% mojej kolekcji stanowią obecnie marki prestiżowe, reszta to marki z półki średniej i niższej (jak Lambert) lub "no name" (jak, z całym szacunkiem dla tej interesującej inicjatywy, Embassy of Elegance). Te "markowe" są oczywiście piękne, bardzo je lubię i nie żałuję ani jednego EUR które na nie wydałem, ale krawatem, który najczęściej noszę (pracuję obecnie w środowisku raczej casualowym) jest obecnie właśnie jeden Lambert. Jaką ma przewagę np. nad Hermesem? Taką, że jak się od częstego noszenia zmechaci, zdefasonuje, wyświeci czy inaczej zużyje (co przy obecnym tempie eksploatacji nastąpi pewnie dopiero za kilka lat), to go po prostu wyrzucę bez poczucia straty. Poza tym przyznać muszę że porównanie wypada pod każdym innym względem na korzyść krawatów droższych. Edit: Powyższa konkluzja nie ma zastosowania do niektórych krawatów krawatów "no name". Przyznać muszę, że takie np. wspomniane wyżej Embassy of Elegance, choć ich krawaty mam od niedawna, zdaje się jakościowo stać wyżej niż cenowo. W ogóle uważam, że zakupy u wielu rzemieślników i firm reklamujących się na forum to bardzo dobre rozwiązanie dla kogoś, kto chce jakości z wyższej półki za cenę z półki średniej. I tak powinno być. -
od dość dawna szukam kamizelki z wyłogami - popieram kolegów.
-
kolega Whitesnake ma chybe zarówno krawaty poszetki i EoE. Chyba.
-
[Miler Bespoke Tailoring] Dwurzędowy garnitur z prążkowanej flaneli
swordfishtrombone odpowiedział(a) na 4inHand temat w Bespoke
Leży jak na miarę szyty -
mikrowzór, np, bardzo drobna pepita albo bardzo drobna krata księcia Walii.
-
z całym szacunkiem, ale od rzeczy gadasz. Poszetka ma nie tylko torby brezentowe za 400 zł, ale także skórzane za 900 zł, a na zamówienie wykonują droższe (jestem nawet przekonany, że jak zaoferujesz 2000 euro za torbę, to też zostanie Ci sprzedana). A w Tesco torby plastikowe są już od 30 groszy (a jak się uda, to można je mieć za darmo). Chce Ci się kontynuować, bo mnie nie. Powiem tak: osobiście, w oparciu o moje własne doświadczenia konsumenckie, jedwabne krawaty poniżej 50 EUR uważam za (nieprzyzwoicie wręcz) tanie. Bawełniane torby powyżej 100 EUR uważam natomiast za drogie. Nie spodziewałbym się znaleźć tych dwóch przedmiotów w jednym sklepie. Wiadomo też, że nie ma co porównywać cen wyrobów anonimowych marek z wyrobami marek prestiżowych, luksusowych czy po prostu cieszących się pewną tradycją, dlatego argument porównujący ceny poszetki.com z Ralphem Laurenem czy nawet Jansport mnie absolutnie nie przkonuje. Nie zmienia to faktu, że torby brezentowe są fajne i dobrze, że są w ofercie, nawet jeśli oferta toreb skierowana jest, jak mi się zdaje, do innego klienta niźli oferta krawatów i poszetek. Wierzę, że jeśli tempo rozwoju marki się utrzyma, to przyszłe pokolenie właścicieli będzie już mogło porównywać ceny toreb jeśli nie do Hermesa, to przynajmniej do Ralpha Laurena.
-
Nie przeczę; nie mówię też, że torba nie jest warta tej ceny. Zauważam tylko, że krawaty/poszetki i torby pochodzące z jednego sklepu znajdują się w dwóch różnych przedziałach cenowych (upraszczając: tanie krawaty, drogie torby, metka ta sama).
-
Zastanawia mnie jak to jest, że sklep, który ma takie przystępne ceny krawatów i poszetek, ma przy tym tak drogie torby... Pewnie się rozchodzi o podwykonawstwo... Torby brezentowe są fajne do casualu (a gdyby była jakaś listonoszka z paskiem, to już w ogóle), i miło, że są w ofercie, ale za taką cenę kupuje się już u konkurencji torbę skórzaną...
-
Wszystko prawda, u mnie też są ślady od maszyny. Nie wspominam o tym, bo za torbę dałem chyba ze 150 zł, max. 200. Skóra jest bardzo wrażliwa na zarysowania, ale przyjąłem, że taki jej urok (jak juchtu), mi nie wyglądała na suchą. Tic-taków wymienić się może nie dać, jak dziury w skórze kompletnie się wyrobią. Ale ja się nie znam. Tak czy inaczej, dolna część tic-taca tańczy w tej torbie, czasem się sama z siebie odczepia od skóry... Tak czy inaczej, torba była intensywnie używana przez minimum dwa lata i biorąc pod uwagę cenę, jestem z niej nawet zadowolony. Nadal używam toreb na ramię, ale przerzuciłem się na materiałowe, jeszcze tańsze - z przyczyn higienicznych (w czasie upału skóra się nagrzewa i parzy). Mam teraz taką ciemnozieloną z krawędziami obszytymi skórą, trochę stylizowaną na wojskową, kupiłem w Burtonie we Francji. Kosztowała ze 40 EUR i jest OK.
