Skocz do zawartości

montalbano

Użytkownik
  • Postów

    170
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez montalbano

  1. Bardzo ładna. Ale... Podaruj ją mamie, siostrze, dziewczynie, żonie... pzdr montalb
  2. Po co przenosić - dyskutujemy wszak o męskiej elegancji (albo jej braku). Cięcia na forach nie lubię z zasady. Ale wracając do ad remu. W pełni zgadzam się z frankensteinem, że Palikota czuć nuworyszem i też nie rozumiem tej ciągłej chwalby na jego temat - natomiast co do Tuska, to widze pewne podobieństwa do Obamy. Młodzieńcza, dynamiczna sylwetka, gładkie krawaty. Zgodzę się, że - przynajmniej w przypadku Tuska - zero tu oryginalności. Ale i tak lepsze to, niż 90% Sejmu. pzdr montalb
  3. Wiesz, bywa z nimi różnie. Jasne są po prostu "łatwiejsze", zwłaszcza jeśli nosisz raczej ciemne marynarki. pzdr montalb
  4. Wybacz, ale ten sposób rozumowania - "nieważne co się mówi, ważne kto mówi" - budzi moje opory. Jedną z cech, którą najbardziej cenię jest lojalność. Sikorski jest tego zaprzeczeniem. Zapraszam pzdr montalb
  5. Panowie, wyluzujcie trochę, dobrze? Ceniłem sobie na tym forum to, że nie rozmawiamy "o polityce" (zwłaszcza w konwencji PiSuary kontra POjeby) i proponuję, aby tak zostało. Bierzcie przykład ze mnie - złośliwym można być bez "polityki" @ xkoziol - "zdradek" jest jedynie opisem rzeczywistości - facet był ministrem w rządzie Kaczyńskiego, po czym po paru miesiącach zaczął "dożynać watahę". Przyznaj obiektywnie, że miano trafione. @ qb_1 - ABW przychodzi o 6 rano więc masz jeszcze trochę czasu. pzdr montalb
  6. Tzn. pokryć wzorem a la skóra węża? pzdr montalb
  7. Sorewicz za OT, ale nie mogłem sie powstrzymać. Cytat z tej strony - w zestawieniu z poziomem cen brzmi to dla mnie nieco kuriozalnie: Jednak z czasem, po doświadczeniach nabytych w firmie BYTOM, projektant odkrył swoją największą namiętność – garnitur. I na co dzień zajmuje się właśnie modą „bespoke tailoring”. pzdr montalb
  8. Janie, Tomku, Barze, Panie i Panowie - obawiam się, że doszło tu do małego nieporozumienia towarzyskiego. Miałem na mysli noszenie koszuli solo - bez marynarki. Pax vobiscum et mecum, n'est ce-pas? zauważyłem, to jakaś wyjątkowo ponura historia Tak. Kiedys to opisze w watku "Kobiety..." pzdr montalb
  9. też odniosłem takie wrażenie Dobra, dobra. Zapytałem - "dlaczego" i na razie mamy porówania do spagetti ze skarpetami i "pytania retoryczne". Uwielbiam protekcjonalne podejście, więc rozwinę nieco moje pytanie "Dlaczego koszula z krótkim rękawem jest jak skarpety do sandałow i czy polo z krótkimi rekawami też jest be"? Mam wrażenie, że Panowie proponują nam tutaj straszne sztywniactwo. Ja - o zgrozo! - chadzam nie tylko w chinosach, ale i w dżinsach i uwazam, że koszula z krótkim rękawem pasuje do nich doskonale. Jakoś przeboleję, że poszetki się do tego nie dobierze, mino że poszetka na co dzień to podstawa elegancji*. pzdr wesoło montalb * postanowiłem zasiać trochę fermentu
  10. Rozumiem, że każdy z nas ma jakieś tam swoje zasady. Rozumiem, że lepiej się czujesz w garniturze pod krawatem. Ale nie twórzmy z tego "zasad generalnych". pzdr montalb Dlaczego? pzdr montalb
  11. No, co do Capablanki to bym nie użył jednak tego słowa. Btw facet świetnie wpisywał się w aspiracje tego forum - bożyszcze kobiet, bon vivant itd. Co do Karpowa w pełni się zgodzę, na temat obecnych mistrzów wypowiadac się nie będę, bo słabo ich znam (choć akurat ci wymienieni przez Ciebie funkcjonuja już od wielu lat). Mnie zawsze fascynował w szachach okres znacznie wcześniejszy. Na przykład takie lata '20, kiedy Lasker, który dominował przez ostatnie trzy dekady ustepuje ostatecznie pola Capablance i Alechinowi, a w tle mamy też plejadę takich szachistów jak Bogolubow, Rubinstein, Tartakower i in. pzdr montalb
  12. Abstrahując od pokazanych tu koszul zastanawiam się, na ile byłbym w stanie się z Tobą zgodzić. Zadowolenie posiadacza jest ważne, ale... Dżentelmeni wklejani w wątku "Stylizacyjne koszmary..." (czy jak tam) wyglądają na bardzo z siebie zadowolonych. No i "beauty is in the eye of the beholder". pzdr montalb
  13. Nie popadajmy w ortodoksję Myślę, że zalezy to od widzimisię, okazji i garnituru.
  14. Nie jestem przekonany, czy środki wiele zmieniają - gdybym dziś otrzymał kupon na milion do wydania na bespoke, to wcale nie zacząłbym ubierać się lepiej. No, ale nie możesz uogólniać swojego przykładu Myślę, ze wiekszość zgodzi sie jednak, że środki zmieniają dużo - zwłaszcza, ze nie każdy jest fanem biegania po sh. pzdr montalb
  15. Pardonsik? Co to za pomysły? Mam nadzieję, że kolejny użytkownik sf nie spopularyzuje chodzenia z rozpiętym rozporkiem. pzdr montalb
  16. Polaków? Miało być chyba "polityków&celebrytów"? Jak na środki, które ma do dyspozycji ubiera się moim zdaniem przeciętnie. Na pewno wybija się ponad smutny standard, ale tego powszechnego robienia z niego polskiego księcia Walii zupełnie nie rozumiem. Do niedawna miał też fatalną fryzurę. pzdr montalb PS. (edit) Na zdjęciu wklejonym przez Immune wszyscy panowie mają za długie spodnie.
  17. To proste. Dziewczyna na kopertówkę pod kolor różowych trampek partnera (?), jego sexy dżinski korespondują z kolei z jej biusthalterem prześwitującym przez bluzkę. pzdr montalbano
  18. Była już kiedyś na ten temat dyskusja na forum i doszliśmy do wniosku, że właśnie formy "wkładać/zakładać" w odniesieniu do butów są językowo poprawne. Immune, własnie to ma ma myśli frankenstein Buty i ubranie się wkłada lub zakłada (buty można jeszcze wzuć...), natomiast się ich nie "ubiera". pzdr montalb
  19. OT. Mam taki sam Czy Twój się też tak strasznie gniecie? pzdr montalb
  20. To jest wypowiedź ironiczna? Ja nigdy nie żartuję, nigdy też nie ironizuję. Ja po po prostu nie mam poczucia humoru. Proszę odbierać wszystkie moje wpisy śmiertelnie poważnie. pzdr montalb
  21. Dokładnie to samo sobie pomyślałem. Ja mam prawie identyczne (krój i kolor) spodnie ze sklepu, które sie nieco rozeszły. Leża też identycznie. Ujdą (kolor fajny - zwłaszcza w kontraście z ciemnobrązowymi butami), ale nic ponadto (mówię o moich). pzdr montalb
  22. A futro? Kiedyś panowie chodzili. pzdr montalb
  23. Hm... Chyba pan Łomża wyczuł koniunkturę. Nie szyłem u niego, ale zeszłym latem uszycie marynarki miało u niego kosztować 1400 zł. pzdr montalb Przepraszam - pomyłka z mojej strony, chodziło jednak o innego krawca. Montalb
  24. No wiesz, najlepiej się jednak czyta opowieści z życia wzięte. Mnie nie był łatwo podzielić się swoją historią - jestem człowiekiem nieśmiałym i zamkniętym - ale przemogłem się. Jeszcze raz apeluję - Panowie, piszcie tu GŁÓWNIE o Waszych przeżyciach i doświadczeniach na - jak ktoś to łądnie ujął - fieldzie. Apeluję zwłaszcza do doświadczonych członków. Nie dajcie się prosić. To forum czeka na zawiesiste opisy pełnych domknięć w butach na miarę i kosztownych rozlewek na marynarki Loro Piana. pzdr montalb
  25. Ale ceny win absurdalne. pzdr montalb
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.