Jump to content

ChrisC

Użytkownik
  • Content Count

    43
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

About ChrisC

  • Rank
    Zwykły

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ale ja tam zaglądam nie częściej niż raz na rok a 80% moich krawatów pochodzi z tej pracowni, przy codziennym noszeniu garnituru przez jakieś 330 dni w roku to naprawdę nie są wielkie ilości przy polityce ubraniowej dążącej do uniknięcia powtórzeń (zazwyczaj: krawat, poszetka (poza białą) nie częściej niż raz na 2 miesiące, garnitur miesiąc). Dodatkowo moja szafa porozkładana jest na 3 domy co wymusza posiadanie większych "rezerw". Co do oglądania, mieszkam w Londynie lub NY jeżeli w przyszłości będzie inicjatywa spotkania w tym miejscu i kalendarz pozwoli w miejscu zapraszam do mnie chętnie podyskutuję "na żywo" a przy okazji udostępnię część kolekcji do oględzin.
  2. Tak, ale co w tym dziwnego, zrobiłem jakiś błąd w pisowni ( jeślo tak to przepraszam ale wyszedłem z obycia językowego stąd też staram się zaglądać na forum żeby nie wypaść całkowicie)?
  3. Krawaty Hermes akurat jeżeli chodzi o wzór całkowicie nie trafiają w moje gusta. A co jest takiego wg mnie w Marinell'i że warto zapłacić więcej i poczekać w kolejce ? Niepowtarzalny i całościowy styl oraz indywidualność, świetny krój ( 7-fold bespoke to najlepsze konstrukcyjnie krawaty jakie mam). Nie mam zbyt wiele czasu na zakupy a wchodząc do salonu Marinella w Neapolu zawsze bez większego problemu wybieram 30-40 jedwabiów do szycia bespoke a zawsze znajdzie się też coś ciekawego z wieszaka.
  4. Jeżeli chodzi o krawaty to właściwie wszystko w tym temacie zawiera dla mnie jedno słowo - Marinella. Jeżeli chodzi o krawaty zawsze byłem w ich kwestii dość wybredny i z większości salonów wracałem z niczym to w przypadku marinell'i przy okazji każdej wizyty mam problem którego nie kupić i w rezultacie wychodzę zawsze z kilkunastoma krawatami a następna partia dochodzi pocztą i każdy z nich jest dla mnie wyjątkowym dziełem.
  5. ChrisC

    Gdzie odpoczywamy...

    Opcja 1. Okolice Bazylei nad Renem, to mój mały raj i prywatna ostoja spokoju. Do najbliższego sąsiada/drogi >10km, cisza, natura. Opcja 2. Żeglowanie na jachcie Wakacje wyjazdowe na chwilę obecną nie interesują mnie niemal całkowicie, moja praca związana jest z licznymi podróżami w chwilach odpoczynku chcę zapomnieć o walizkach, upływie czasu i współczesnym zabieganym świecie.
  6. ChrisC

    Eleganckie zegarki

    Osobiście za zegarkami panerai nie przepadam, jeżeli chodzi o nieoficjalne, typowo sportowe to jak dla mnie wybór jest tylko jeden: klasyczny nautilus.
  7. ChrisC

    Buty trochę drożej - wszelka egzotyka

    Płaszczka jeszcze ujdzie, mam cały zestaw galanterii właśnie z płaszczki ale to prezent który szczerze mówiąc leży odkąd go dostałem w szafie. Dla mnie buty czy garnitur pełnią funkcję użytkową tak bym czuł się wygodnie i dobrze w swoim ubraniu a przy tym żeby całość jakoś wyglądała, garnitury szyję wyłącznie bespoke dlatego że są najwygodniejsze, buty podobnie i w ich wypadku popełniłem kilkanaście par z cordovanu bo ten w określonych warunkach spisuje się najlepiej. Pasek z aligatora to wynik tradycji i funkcjonalności itd. Rzeczy wykonywane z orginalnych materiałów jak wspomniane tu nogi drobiu, łososie czy krety są dla mnie nieakceptowalne ponieważ wynikają w mojej ocenie wyłącznie z chęci wyeksponowania się i osobiście ubrany w buty z łososia czułbym się ubrany w nie a nie one ubrane na mnie. Ale to tylko mój pogląd, każdy ma prawo do własnej oceny.
  8. ChrisC

    [LONDYN] Bespoke, MTM, RTW

    Miła niespodzianka, nie wiedziałem że na SR pojawił się polski akcent. No to już wiem gdzie wybiorę się na wycieczkę w wolnym czasie.
  9. ChrisC

    Buty trochę drożej - wszelka egzotyka

    dlaczego? Łosoś jak to łosoś, można zjeść albo znaleźć inne alternatywne zastosowanie ... to tylko kwestia ekonomicznego działania człowieka. A z kordowanu? - mniejsza przesada? pozdrawiam d Ok, tylko że cordovan w przypadku butów czy gady jako paski do zegarków etc. są elementami tradycyjnymi dla pewnej klasy produktów czego nie powiedziałbym o wykorzystaniu łososia, nóg kurczaka Równie dobrze można zrobić sobie kapcie z kreta. Edycja. Jestem nieco zszokowany. Kapcie z kreta wymyśliłem jako coś nierealnego, takie coś powstało
  10. Dokładnie. Sam mam kilka garniturów szytych chociażby na wspomnianym SR których niemal wcale nie noszę bo źle się w nich czuje, większość z nich powstała jako pierwsze próby kontaktu z danym krawcem. Dlatego przy pierwszym garniturze zawsze wybieram model z średniej półki cenowej żeby sprawdzić współpracę z krawcem.
  11. ChrisC

    Buty trochę drożej - wszelka egzotyka

    Dla mnie jednak robienie butów chociażby z łososia to już lekka przesada i raczej nigdy bym tego nie założył z przekonania nawet gdyby kopyto i wykończenia zachwycały.
  12. Na SR też można dostać garnitur prototyp o ile będzie się nadawał, szablon jak kopyto i tak zazwyczaj zostaje. Twins faktycznie sprzedawał garnitury z vicuny ale osobiście nie polecam, lepiej tu zaufać komuś kto uszył ich więcej i zna tkaninę podczas gdy Twins wykonał ich kilka. Za to garnitury budżetowe/z średniej półki robią naprawdę fajne.
  13. Ludzi zarabiających nieźle jest już w Polsce dużo, natomiast czynne uczestniczenie w forum o bespoke wymaga nieco innego typu osób - można powiedzieć rentierów, którzy posiadanie pieniędzy łączą z dużą ilością wolnego czasu. A tych jest mniej, bo potrzeba wielu lat gospodarki rynkowej, by się wytworzyli. U nas w kraju dominują skrajności: albo nieograniczony finansowo ale zapracowany, albo mający dużo czasu ale ograniczony finansowo. Panowie wszystko musi się od czegoś zacząć. Na forum zaglądam okazjonalnie, z ciekawości, z chęci przeczytania czegoś w ojczystym języku. I uważam że forma jaką przybrało jest jak najbardziej odpowiednia, to pewien etap ewolucji, ewolucji której czytelne świadectwa można znajdować na tym forum w dziesiątkach. Nie chodzi tylko o pieniądze lecz o odnowienie/powstanie tradycji i zwyczaju. Większość życia spędziłem poza krajem i przyjeżdżając okazjonalnie z roku na rok widzę ogromny rozwój w wielu akceptach nie tylko dotyczących ubioru. Jeszcze kilka lat temu błacha poszetka przyciągała uwagę 90% ludzi na ulicy jako jak podejrzewam dziwactwo, dzisiaj stała się rzeczą powszechną. Pamiętam jak jeszcze za czasów college'u przyjeżdżałem na wakacje i czułem się obco, obecnie różnice się zacierają właśnie dzięki rozmowie, wymianie i przenikaniu poglądów i opinii w miejscach takie jak chociazby to forum. W przyszłości przyjdzie i czas na założenie oddzielnego forum o samym bespoke gdzie znajdzie się większe grono uczestników. Tylko pamiętajcie że trzymając się razem można osiągnąć o wiele więcej robiąc to zdecydowanie przyjemniej. 10 lat temu vanquish na ulicy budził sensację i był jak podejrzewam co najwyżej tematem dyskusji na odpowiednikach forów takich jak to poświęconej tematyce motoryzacji, wczoraj we Wrocławiu w ciągu godziny spotkałem całą najnowszą gamę AM. PS. Znam paru naprawdę zapracowanych ludzi którzy udzielają się na serwisach takich jak chociażby StyleForum. Takie oderwanie nawet dla, a wręcz szczególnie zapracowanych jest niezbędne.
  14. Tylko że w tej cenie możesz uszyć tak wiele garniturów czy innych części garderoby, że wady pierwszego, drugiego, a nawet trzeciego zdążysz usunąć i jeszcze przetestować inny fason. Edit: Oczywiście piszę o Williamie Westmancotcie. William oferuje za tą cenę dość szeroki wachlarz usług co kosztuje, za 45000funtów można uszyć z kilka dobrych garniturów o ile zadowolimy się przymiarką w Londynie.
  15. Prototyp naprawdę pomaga przy pierwszych przymiarkach, szczególnie gdy szyjemy nowy fason/poznajemy nowego krawca, zawsze też można sobie pozwolić na pewne eksperymenty których krawiec nie podejmie się na finalnym garniturze. Analogiczna sytuacja w przypadku butów.
×

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.