Jump to content
Sign in to follow this  
me.spoke

Ubiór lekarza

Recommended Posts

@me.spoke

Nie chodziło mi o to, żebyś się tłumaczył z ceny Twojej garderoby. Po protu dla mnie rozważania nad ubiorem dla jakiejś grupy zawodowej to po prostu przerost formy nad treścią. Jeszcze byłoby to znośne, gdyby były tu rozważania np. nad tym, jak głębokie powinny być rozcięcia mankietów marynarek, żeby po odpięciu można było je podwinąć na stosowną wysokość. Albo chociaż nie wiem, przywołanie kamizelek jako wygodnej alternatywy dla marynarki pod fartuch? Tymczasem całość przypomina: "jaki laptop dla studenta prawa ćwiczącego crossfit na diecie wegańskiej?"

4 godziny temu, lubo69 napisał:

A czy crocsy wyparły na stałe trepy, czy też drewniane chodaki są jeszcze używane?

Czy dobrze pamiętam, że p. Januszkiewicz miał swój udział przy ich projektowaniu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Rudolf

Wyliczanka była może niepotrzebna, ale chyba źle mnie zrozumiałeś ;) Napisałem jakie jest moje wyobrażenie o codziennym stroju lekarza i do czego sam dążę, przy czym ważne jest dla mnie również żeby nie stanowiło to przerostu formy nad treścią. Pytanie na forum zadałem raczej żeby poznać opinię kolegów niezwiązanych z medycyną, choć większość z zabierających głos to lekarze. Dyskusja w tym przypadku jest zbędna, bo z każdą wypowiedzią się zgadzam, sprawa ubioru w pracy jest indywidualna i zależy od wielu czynników. Przy tym w trybie w jakim pracuję, zgodnie z tym co zostało napisane, mój zestaw codzienny minus kamizelka (której nie mam, a nad nią się tylko zastanawiałem) raczej się broni, co mnie cieszy i mam nadzieję, że nie odbija się negatywnie na odbiorze naszej grupy zawodowej przez pacjentów :)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, mayor napisał:

 Miałem zamiar iść z tym do sądu, ale nie wiedziałem kogo podać za powoda- ratowników medycznych czy Nawałkę.

Uff, dobrze, że to żart.

Prawda? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, me.spoke napisał:

@Rudolf

Wyliczanka była może niepotrzebna, ....

Jak najbardziej była! Na tle własnych wyobrażeń prezentowanych często na forum jako fakty (np. jakiś tam procent populacji uważa jedno, a inny procent coś innego) przedstawiłeś konkret, potwierdzający, że przyzwoity wygląd to raczej kwestia chęci czy rozumienia sytuacji/procesów niż grubości portfela.

I cieszę się, że poruszyłeś taki temat. Z odpowiedzi Kolegów widać, że problem bylejakości nas otaczającej (a w tych kategoriach postrzegam niedbały wygląd przedstawicieli niektórych zawodów) nie tylko mnie uwiera.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Rudolf napisał:

99% pacjentów nie obchodzi, co ma na sobie lekarz. Przynajmniej dopóki nie jest to koszulka ze swastyką.

Zupełnie nie wierzę w tę statystykę 99%. 

Oczywiście, ktoś w czasie RKO liczy tylko, że lekarz utrzyma siły, ale już podczas wizyty u proktologa - z całą pewnością na samopoczucie pacjenta ma wygląd - w tym ubiór - lekarza.

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, W.N. napisał:

Są jak najbardziej używane. Głównie wśród starszych stażem kolegów, jednak zdarzają się wyjątki. Crocsy cieszą się największą popularnością jednak. Z prostych przyczyn, takich jak wymienił Velahrn. 30 minut w pralce i jak nowe. A z butami szpitalnymi jest tak, że często łatwo o ich zanieczyszczenie płynami ustrojowymi wszelkiej maści.  

Dokładnie.

Kiedyś tylko takie buty były dostępne i po prostu część lekarzy nosi je z przyzwyczajenia.

30 minut temu, Bacio napisał:

Zupełnie nie wierzę w tę statystykę 99%. 

Oczywiście, ktoś w czasie RKO liczy tylko, że lekarz utrzyma siły, ale już podczas wizyty u proktologa - z całą pewnością na samopoczucie pacjenta ma wygląd - w tym ubiór - lekarza.

Daję plusa. Wygląd lekarza ma OGROMNE znaczenie. Oczywiście nie w sensie "dobieram poszetkę w wątroby do pracy na chirurgii", ale w budowaniu profesjonalnego wizerunku.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Awopiotr napisał:

Jak najbardziej była! Na tle własnych wyobrażeń prezentowanych często na forum jako fakty (np. jakiś tam procent populacji uważa jedno, a inny procent coś innego) przedstawiłeś konkret, potwierdzający, że przyzwoity wygląd to raczej kwestia chęci czy rozumienia sytuacji/procesów niż grubości portfela.

I cieszę się, że poruszyłeś taki temat. Z odpowiedzi Kolegów widać, że problem bylejakości nas otaczającej (a w tych kategoriach postrzegam niedbały wygląd przedstawicieli niektórych zawodów) nie tylko mnie uwiera.

Cieszę się, że się ze mną zgadzasz :) Myślę, że nie wspomniałem jeszcze o tym, że generalnie zawody związane z szeroko pojętym kontaktem z ludźmi i wymagające od wykonującej je osoby profesjonalizmu wiążą się z tym, że (o ile nie ogranicza to swobody pracy) ubiór musi być elegancki i schludny. O ile informatyk większość czasu spędza przed komputerem, o tyle np. biznesmen czy prawnik, a w pewnych sytuacjach również lekarz powinni dla osób mających z nimi styczność ubrać się tak, żeby sprawiać wrażenie osoby kompetentnej i dbającej o szczegóły. Wiadomo, że pozory nie muszą iść w parze z rzeczywistością, ale z mojego doświadczenia jednak zazwyczaj tak jest.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

^^ Hm, żyjesz w pewnej bańce informacyjnej. Systemy informatyczne trzeba sprzedać - to wymaga kontaktu z ludźmi, więc praca każdego informatyka to nie tylko siedzenie przed komputerem i programowanie. Tak samo z lekarzami - są tacy co głównie w kitlu "biegają" po szpitalu, jak i tacy prowadzący kliniki czy uczestniczący w konferencjach.

I jeszcze jedno - przykłady Twojej tzw. taniej garderoby. Weź porozmawiaj z przeciętnym zjadaczem chleba o tym, że zamówiłeś zestaw koordynowany za 1700 PLN. Tak, na tutejsze standardy MD i tym podobne to jest niższy budżet, ale nie na skalę ogólnopolską.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, wuzet napisał:

^^ Hm, żyjesz w pewnej bańce informacyjnej. Systemy informatyczne trzeba sprzedać - to wymaga kontaktu z ludźmi, więc praca każdego informatyka to nie tylko siedzenie przed komputerem i programowanie. Tak samo z lekarzami - są tacy co głównie w kitlu "biegają" po szpitalu, jak i tacy prowadzący kliniki czy uczestniczący w konferencjach.

I jeszcze jedno - przykłady Twojej tzw. taniej garderoby. Weź porozmawiaj z przeciętnym zjadaczem chleba o tym, że zamówiłeś zestaw koordynowany za 1700 PLN. Tak, na tutejsze standardy MD i tym podobne to jest niższy budżet, ale nie na skalę ogólnopolską.

Przepraszam, widzę że nieświadomie Cię uraziłem. Niemniej wydaje mi się, że siedzenie i programowanie zabiera informatykowi więcej czasu niż sprzedaż systemów informatycznych i dlatego jeśli chce to może się ubierać swobodniej, bo mniej przebywa z ludźmi, ale być może to tylko stereotypyp i nie powinienem był tego pisać.

Co do ceny tego zestawu - pisałem przecież, że dla mnie również są to niemałe pieniądze, podobnie jak dla "przeciętnego zjadacza chleba". Nie wiem czy ma sens wypominanie ile kosztuje zestaw szyty na miarę za taką kwotę. Sporo osób, z którymi stykam się w mojej praktyce wpada np. z iPhone'm X i widać przy tym, że stanowi on dla nich spory wydatek. Przyznam, że mój telefon wypada przy tym słabo, ale nie czuję się przez to gorszy, nie mam też zamiaru przyklejać metki z ceną na zestawie i obnosić się z tym przed pacjentami - może i nie każdy może sobie na to pozwolić, ale skoro na to zapracowałem i chcę się ubrać trochę bardziej formalnie po godzinach (ustaliliśmy, że marynarki do pracy nie założę) to w czym problem?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ciekawy temat, cieszę się że znalazłem go dzięki wyszukiwarce. A miałem już swój własny założyć bo frapowała mnie nieco kwestia lekarskiego ubioru i jego postrzegania przez forumowiczów jak i ogółu pacjentów. 

Pracuję na oddziale chorób wewnętrznych czyli oddziale niezabiegowym, ale nie wyobrażam sobie w pracy innego stroju niż lekarski mundurek "spodnie + marynarka" z mieszkanki bawełny i poliestru (poeksperymentowałbym też ze 100% bawełną albo z kilku% domieszką elastanu ale nie mogę nigdzie takich dostać). Pod mundurkiem noszę zwykle bawełniany biały Tshirt. Mam więc kilkanaście takich mundurków kupowanych w kompletach lub oddzielnie  i około 20 koszulek - niektóre z pakietów startowych różnych biegów masowych, inne zakupione specjalnie w tym celu. Mundurki w kolorze białym ale też granatowym, navy, szarym, ciemnoszarym, ciemozielonym. Czasem z tego więc powstają swoiste szpitalne zestawy koordynowane. :)

Czemu taki ubiór? Staram się przestrzegać zasady "nothing below elbow". Większość pacjentów na oddziałach internistycznych to pacjenci w wieku podeszłym, często nie zdolni do samodzielnej egzystencji. Brudni, zanieczyszczający się, pościel i otoczenie płynami ustrojowymi, jedzeniem. Często z przesiękającymi obrzękami, wysiękiem z odleżyn. Szczególnie niebezpieczne są przetrwalniki Clostriudm difficle odporne na większkość płynów dezynfekcyjnych, przenoszone czasem na rękach personelu na innych pacjnetów.
Typowego przewlekle leżącego pacjenta musze często samodzielnie posadzić i przy tej czynności podtrzymać plecy łokciem aby osłuchiwać pola płucne jeśli jestem sam. Dlatego nie wyobrażam sobie nosić nic poniżej łokcia, używam specjalnego zegarka przypinanego do górnej kieszeni marynarki (swoistej brustaszy). Druga sprawa to reanimacja - nie ma nic lepszego niż spodnie z głębokimi bocznymi kieszeniami z których w sekundę można wyjąć stetoskop jak i go schować. A nie ma nic gorszego niż dyndający na szyi stetoskop w czasie masażu klatki piersiowej. 

Nie pracuję w poradniach specjalistycznych ani POZ ale do takiej pracy w mojej opinii najwłaściwszym strojem jest koszula na długi rękaw, krawat i na to fartuch z długim rękawem. Niektórzy profesorowie noszą też fartuch na garniturze co wygląda trochę staroświecko ale całkiem dostojnie. 

Za to na konferencjach, zjazdach, mniejszych spotkaniach naukowych mam szansę na pokazanie się w stroju zgodnym z klasyczna męską elegancją. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, domixon napisał:

Brudni, zanieczyszczający się, pościel i otoczenie płynami ustrojowymi, jedzeniem. Często z przesiękającymi obrzękami, wysiękiem z odleżyn. Szczególnie niebezpieczne są przetrwalniki Clostriudm difficle odporne na większkość płynów dezynfekcyjnych, przenoszone czasem na rękach personelu na innych pacjnetów.
Typowego przewlekle leżącego pacjenta musze często samodzielnie posadzić i przy tej czynności podtrzymać plecy łokciem aby osłuchiwać pola płucnd jeśli jestem sam. Dlatego nie wyobrażam sobie nosić nic poniżej łokcia, używam specjalnego zegarka przypinanego do górnej kieszeni marynarki (swoistej brustaszy). Druga sprawa to reanimacja - nie ma nic lepszego niż spodnie z głębokimi kieszeniami z których w sekundę można wyjąc stetoskop jak i go schować. A nie ma nic gorszego niż dyndający na szyi stetoskop w czasie masażu klatki piersiowej.

Ja pracuję w MPO (ostatnio jeżdżę wozem asenizacyjnym) - chcesz trochę szczegółów??

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, xkoziol napisał:

Ja pracuję w MPO (ostatnio jeżdżę wozem asenizacyjnym) - chcesz trochę szczegółów?? 

Może trochę przesadziłem ze szczegółami ale mam nadzieję że nikogo to nie zgorszy. 
Co do wozów asenizacyjnych to niekoniecznie. Temat tego wątku jest o lekarzach a nie pracownikach MPO. Taki zawód.
Ale drodzy Panowie - taką osobę możecie też kiedyś mieć w domu w postaci najbliższej rodziny i będzie trzeba się nią zająć.
Znam też lekarzy którzy badają chorych z odległości kilku metrów w przypadku nieprzyjemnych zapachów za pomocą bliżej mi nieznanych technik telepatii, jasnowidztwa i rentgena w oczach. 

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 19.10.2018 o 19:14, mayor napisał:

W kościele porządne ubranie powoduje eskalacje oczekiwań finansowych ze strony w 100% męskiego personelu, tym bardziej kiedy ministranci tu wyglądają jakby trenowali zapasy, a na widok pięciodolarówki położonej na tace przez "eleganta" mogą im puścić nerwy.,Dlatego lepiej ubrać się gorzej niż reszta, albo przygotować dwudziestki.

Po co w ogóle tam chodzisz? Ja przestałem i nie mam takich rozterek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.