Dr Kilroy Opublikowano 15 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2011 Oto rozwiązanie w takich sytuacjach, idealne do fraka oraz smokingu: Pozdrawiam, Dr Cytuj
Velahrn Opublikowano 15 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2011 Ciekawostka: szpada w lasce jest w Polsce zakazana, podczas gdy każdy bez zezwolenia może nosić halabardę, katanę, topór bojowy czy korbacz! Czyżby ustawodawcy byli wrogami klasycznej męskiej elegancji? Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 15 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2011 Trzeba zgłosić petycję. Co wy na to? Z drugiej strony nie każdy musi wiedzieć, że w tej lasce jest szpada. A może da się wyrobić jakieś pozwolenie? Proszę kolegów prawników o jakieś informacje. Pozdrawiam, Dr Cytuj
grizz Opublikowano 15 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2011 Z drugiej strony nie każdy musi wiedzieć, że w tej lasce jest szpada. Właśnie dlatego jest zakazana. Szpadę nosić można. Ukrytych ostrzy nie. Brat paraduje po mieście z mieczem półtoraręcznym Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 15 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2011 No racja, faktycznie. Pozostaje jeszcze szpada/rapier do stroju dworskiego, w którym grozi największe prawdopodobieństwo napadu, zwłaszcza, gdy nałoży się do niego perukę. Pozdrawiam, Dr Cytuj
zinkar Opublikowano 16 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2011 Z drugiej strony nie każdy musi wiedzieć, że w tej lasce jest szpada. Właśnie dlatego jest zakazana. Szpadę nosić można. Ukrytych ostrzy nie. Brat paraduje po mieście z mieczem półtoraręcznym To ma się przecież już niedługo zmienić. Gotowy jest odpowiedni projekt zakazujący nosić ostrzy (jawnie i ukrytych) powyżej 6cm (bądź 8cm) długości ostrza w miejcsach publicznych. Skąd ta granica? Ponieważ autorzy uważają, że np. nożem o ostrzu ok 6cm nie można wyrządzić znaczącej krzywdy Cytuj
Przemko Opublikowano 16 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2011 Teraz chyba dopuszczalna długość to 11cm... Bogowie, gdzie są te czasy kiedy można było nosić sobie szablę przy boku i nadziak w dłoni aby w razie czego można było komuś rozszczepić czaszkę w sposób szybki, wygodny i jakże efektowny. Ehhh piękne czasy A co do szpady ukrytej w lasce, to miałem to kiedyś w rekach. I powiem, że to totalna bzdura. gdyby klinga była dłuższa i dobrze wyważona to faktycznie było by można tym coś zrobić. A tak to brzeszczot jest krótki i za lekki na jakiekolwiek manewry. No chyba, że ktoś chcę drugiej osobie wjechać pod żeberko. Ale jest to niebezpieczne ponieważ wtedy człowiek może pochlapać sobie ubranie krwią... Cytuj
Velahrn Opublikowano 16 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2011 Teraz chyba dopuszczalna długość to 11cm... To popularny internetowy mit. Nie ma żadnych obostrzeń co do długości ostrza, miecz dwuręczny jest ok, podobnie jak scyzoryk. Ograniczenia dotyczą za to m.in. nunczako, kii udających baseballowe, kastetów i pałek teleskopowych. Zadziwiające, ale prawdziwe. Jeszcze jedna ciekawostka. Na kusze trzeba zezwolenia analogicznego, jak na broń palną, ale kusza ze zdemontowaną cięciwą nie jest kuszą w myśl ustawy. Kusze podwodne (takie do polowań na rekiny) również nie są kuszami, wedle ustawodawcy. Na łuk nie trzeba żadnego zezwolenia, nie wiem jak z procą. Cytuj
Przemko Opublikowano 16 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2011 Teraz chyba dopuszczalna długość to 11cm... To popularny internetowy mit. Nie ma żadnych obostrzeń co do długości ostrza, miecz dwuręczny jest ok, podobnie jak scyzoryk. Ograniczenia dotyczą za to m.in. nunczako, kii udających baseballowe, kastetów i pałek teleskopowych. Zadziwiające, ale prawdziwe. Jeszcze jedna ciekawostka. Na kusze trzeba zezwolenia analogicznego, jak na broń palną, ale kusza ze zdemontowaną cięciwą nie jest kuszą w myśl ustawy. Kusze podwodne (takie do polowań na rekiny) również nie są kuszami, wedle ustawodawcy. Na łuk nie trzeba żadnego zezwolenia, nie wiem jak z procą. Nie żaden internetowy tylko pytałem znajomego policjanta. A jak wiadomo nikt nie jest nieomylny. Co do pozwoleń na kusze podobno jest je trudniej otrzymać niż pozwolenie na broń palną, ale pono członkowie bractw rycerskich mogą takie posiadać (znajomy zgodnie z tą myślą właśnie posiada kusze). Z tego wszystkiego chyba najlepiej mieć pozwolenie na sokoła Cytuj
Velahrn Opublikowano 16 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2011 Nie żaden internetowy tylko pytałem znajomego policjanta. A jak wiadomo nikt nie jest nieomylny. Co do pozwoleń na kusze podobno jest je trudniej otrzymać niż pozwolenie na broń palną, ale pono członkowie bractw rycerskich mogą takie posiadać (znajomy zgodnie z tą myślą właśnie posiada kusze). Z tego wszystkiego chyba najlepiej mieć pozwolenie na sokoła W takim razie "obecny również w Internecie" mit . Nie ma żadnej ustawy, która by ograniczała długość ostrza. Obowiązująca Ustawa z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji jako broń wymienia: 1. Ilekroć w ustawie jest mowa o broni, należy przez to rozumieć: 1) broń palną, w tym broń bojową, myśliwską, sportową, gazową, alarmową i sygnałową 2) broń pneumatyczną 3) miotacze gazu obezwładniającego 4) narzędzia i urządzenia, których używanie może zagrażać życiu lub zdrowiu: a) broń białą w postaci: – ostrzy ukrytych w przedmiotach nie mających wyglądu broni, – kastetów i nunczaków - pałek posiadających zakończenie z ciężkiego i twardego materiału lub zawierających wkładki z takiego materiału, – pałek wykonanych z drewna lub innego ciężkiego i twardego materiału, imitujących kij bejsbolowy, broń cięciwową w postaci kusz, c) przedmioty przeznaczone do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej. Miecz dwuręczny nie jest bronią ! Cytuj
Przemko Opublikowano 16 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2011 Ta, a kto by ci teraz taką kobyłę nosił a po za tym o ile pamiętam to dwóraki były tępe. Cytuj
Velahrn Opublikowano 16 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2011 Ta, a kto by ci teraz taką kobyłę nosił a po za tym o ile pamiętam to dwóraki były tępe. W Krakowie kibole walczą na miecze i maczety: http://krakow.naszemiasto.pl/artykul/49 ... ,id,t.html Ale się off-topic zrobił . Cytuj
Przemko Opublikowano 16 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2011 Bo to nie kibole tylko gwardia królewska z zamku Cytuj
eye_lip Opublikowano 17 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2011 W kwesti noża i zmiany prawa, polecam: http://ntn.knives.pl/ Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 18 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2011 http://youtu.be/cq6T9u9LReg - w garniturze można się bić i dobrze wyglądać Cytuj
kset Opublikowano 19 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2011 ale jakby sobie sprawić laskę, która wygląda jak powiedzmy wąski karabin, skierowany lufą do ziemi i w tym umieścić ostrze, to będzie to już legalne. ale dzikie prawo. Cytuj
mbs Opublikowano 19 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2011 No ale ostrze będzie widoczne, czyż nie? Cytuj
kset Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Nie, ostrze będzie ukryte w kolbie, a głębiej w lufie. I będzie to miało wygląd broni (karabinu). Cytuj
Celefinnel Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Hmm, czyli w zasadzie można poruszać się po mieście podobnie jak William Wallace w Braveheart - konno, z korbaczem na plecach, i policja nam nic nie zrobi, tak? Co do bójek - w mojej ocenie najważniejszy jest aspekt psychologiczny. Można być Bruce'em Lee na treningach a w stresowej sytuacji stać jak słup soli. Znam to z własnego przykładu. Kilkanaście lat temu, jako licealista dość dobrze radzący sobie w treningowym kumite, gdy przyszło co do czego, to pozwoliłem sobie zabrać plecak. Zwyczajnie bałem się uderzyć napastnika, cała moja pewność siebie uleciała w siną dal. Z drugiej strony, nie ma się co dziwić, jesli kilkadziesiąt metrów dalej obozowali pod "wozem Drzymały z automatami do gier" dresowi autochtoni. Jakiś chiński mistrz powiedziałby pewnie w tej sytuacji "dobrze, że tak się stało, bo mogłeś im zrobić krzywdę" ale tego się właśnie bałem. Że zrobię napastnikowki krzywdę. Nauczony tym doświadczeniem, wszelkiej maści podejrzane zaułki czy grupki staram się omijać z daleka. No, chyba, że byłbym konno, przyodziany w koszulkę kolczą i z "gwiazdą poranną" na plecach Paradoksem jest, że jako podlotek jeszcze, kiedy rozpoczynełem przygotę ze sztukami walki, dużo mniej się bałem i z niejednej opresji z rówieśnikami lub niewiele starszymi od siebie wychodziłem cało, przekładając całą bójkę na zabawę. Cytuj
Przemko Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 A ja to bym chciał znać taką sztukę walki żebym napastnika mógł wkomponować w wiadro. A co do noszenia, nosić owszem można nawet i te wielkie szkockie claymory. Ale jeżeli w bójce kogoś tym uderzysz i zrobisz krzywdę ( ba, na 100% zrobisz to to w końcu broń, do tego służy i tak am być ) to konsekwencje będą nieciekawe, bo to już atak z niebezpiecznym narzędziem. Znajomy miał taką sytuację kiedy wracał z rapierem do domu. Cytuj
michal. Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Wracał z rapierem do domu i...? Zaczepił jegomościa, jegomość zaatakował jego? Bo jeśli został napadniętym, to jest obrona własna. Z tego co słyszałem, to wprowadzono jakieś zamiany w prawie w tej materii. Cytuj
Przemko Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Ajj wybaczcie. Tak on wracał do domu i zaabsorbował swoją osobą dwóch typków. Jeden dostał w kolana a drugi uciekł. Później miał jakieś tam nieprzyjemności właśnie z tytułu użycia "niebezpiecznego narzędzia. Cytuj
frankenstein Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Ciekawostka: szpada w lasce jest w Polsce zakazana, podczas gdy każdy bez zezwolenia może nosić halabardę, katanę, topór bojowy czy korbacz! Czyżby ustawodawcy byli wrogami klasycznej męskiej elegancji? Może jest zakazana, ale można bez trudu kupić. Sam widziałem w kilku miejscach. Oczywiście, nie podam gdzie. bo to byłoby juz niezgodne z prawem. Cytuj
michal. Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 A ja polecam gaz pieprzowy. Legalny, ciężko zrobić tym komuś krzywdę a co najważniejsze bardzo skuteczny. Jedyna wada, to że trzeba być przygotowanym na jego użycie- czyli świadomym, że może coś złego w danym miejscu Cię spotkać. Cytuj
frankenstein Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Trzeba pamiętać, że każda broń może kiedyś wypalić. Niekoniecznie celnie i zgodnie z naszymi planami. Bywałem w wielu niebezpiecznych miejscach. Wierzę, że sa sytuacje, w których można wyjść obronną ręka bez używania przemocy. Czasami są mniejsze lub wieksze straty własne, ale mysle, że użycie jakiejkolwiek broni raczej, by tylko powiększyło te straty. Rozmawiałem kiedys z pewnym pisarzem i eks-agentem brytyjskiego wywiadu, jednym z najlepszych brytyjskich snajperów, i on mi mówił, że jak się ma broń to tylko po to, żeby celnie strzelić. Inaczej nie ma sensu jej w ogóle mieć. Potem na ten temat rozmawiałem z polskimi komandosami, policjantami i mówili to samo. Złe użycie jakiejkolwiek broni tylko powiększa zagrożenie, bo ten, który nam zagrażał teraz walczy o życie. Do tragedii dochodzi z powodu złej oceny sytuacji i nieumiejętnego użycia broni. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.