MarianoItaliano Opublikowano 15 Lipca Zgłoś Opublikowano 15 Lipca Buona sera, chciałem się poradzić odnośnie do moich pierwszych spodni chino z wyższym stanem (fajne to!) i regulatorami, a konkretnie są to spodnie od Pewien Pan, które były do wykończenia na długość i, nie robiąc żadnych zabiegów typu pranie, oddałem je do krawcowej do wykończenia. Oto rezultat. No i zastanawiam się zarówno nad długością (czy nie za długie lekko) i szerokością od kolana w dół, a może niżej - w każdym razie wydają się mocno szerokie, ale może tak być powinno i kwestia przyzwyczajenia i to dodaje im sznytu ? Zrobiłem sporo zdjęć mierząc do różnych butów, przyjmę wszelkie opinie, z góry dzięki! Cytuj
lubo69 Opublikowano 15 Lipca Zgłoś Opublikowano 15 Lipca Szerokość OK; trochę przydługie (choć przy szerszym dole mogą być nieco dłuższe niż przy węższym), ale jeśli to nieprane chino bawełniane, to na razie bym zostawił i ew. dostosował długość po trzecim - czwartym praniu. 1 Cytuj
Velahrn Opublikowano 15 Lipca Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 42 minuty temu, MarianoItaliano napisał(a): Buona sera, chciałem się poradzić odnośnie do moich pierwszych spodni chino z wyższym stanem (fajne to!) i regulatorami, a konkretnie są to spodnie od Pewien Pan, które były do wykończenia na długość i, nie robiąc żadnych zabiegów typu pranie, oddałem je do krawcowej do wykończenia. Oto rezultat. No i zastanawiam się zarówno nad długością (czy nie za długie lekko) i szerokością od kolana w dół, a może niżej - w każdym razie wydają się mocno szerokie, ale może tak być powinno i kwestia przyzwyczajenia i to dodaje im sznytu ? Zrobiłem sporo zdjęć mierząc do różnych butów, przyjmę wszelkie opinie, z góry dzięki! Ja bym jeszcze skrócił, ale zgadzam się - upierz i wtedy ew. skracaj. 2 Cytuj
Szydlowsky Opublikowano 16 Lipca Zgłoś Opublikowano 16 Lipca jw do skrócenia ale po praniu, kupiłem niedawno te spodnie i jestem pozytywnie zaskoczony, u mnie będą manszety Szerokość jest w porządku, a już na pewno nie są za szerokie 1 Cytuj
mosze Opublikowano 16 Lipca Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 19 godzin temu, figo napisał(a): Czy przy takich bardziej "formalnych" wariacjach tego produktu, dopuszczalne są "dropped shoulder". Tu mamy przykładowo rozmiar 50 i dla tego rozmiaru, szerokość w ramionach wynosi ok. 51 cm. Oczywiście zabieg celowy, no ale pytanie nie tyle czy źle, ale jak bardzo źle będzie to wyglądało. Z tego co się orientuję, to propozycje tego typu kurtek w Poszetce czy Informale, są raczej klasycznie szyte. Znalazłem jednak kilka fajnych opcji, z ciekawymi detalami, z fajną gabardyną, no ale ramiona... Jaki to ma sens? Ramiona raglanowe w płaszczu są ok, ale to co innego. Niestety, sam w kwestii estetyki nie mam zdania w tym sensie, że w zalinkowanym artykule Simon nie pokazuje kurtki zapiętej (a tak się głównie kurtkę nosi), zawsze jest luźno rozpięta. W koszulach i marynarkach taki szew przesunięty w dół wygląda źle i oznacza zbyt dużą szerokość w ramionach, ale tutaj może jest jakiś sposób kompensacji, chociaż z drugiej strony - jaki byłby cel tych wszystkich zabiegów? 2 Cytuj
perskiksiaze Opublikowano 20 Lipca Zgłoś Opublikowano 20 Lipca Panowie, co mam zrobić? Jestem obecnie w fazie redukcji wagi. Udało mi się już zrzucić ok. 20kg, zostało drugie tyle. Planowałem odłożyć zakup garnituru do momentu osiągnięcia wagi pożądanej i wtedy uszyć sobie swój wymarzony uniform. Jednakże okoliczności zmuszają mnie do zakupu garnituru wcześniej - jak to ugryźć? Szyć na miarę, ale tanio - 2500-3000zł? Szukać w sieciówkach typu vistula? Co byście zrobili? Mam miesiąc czasu na załatwienie sprawy, a zdaję sobie sprawę, że garnitur uszyty teraz, będzie do kosza za rok. Za wszelkie rady i wskazówki będę wdzięczny. Dziękuję! Cytuj
WojKow Opublikowano 21 Lipca Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 7 godzin temu, perskiksiaze napisał(a): Panowie, co mam zrobić? Jestem obecnie w fazie redukcji wagi. Udało mi się już zrzucić ok. 20kg, zostało drugie tyle. Planowałem odłożyć zakup garnituru do momentu osiągnięcia wagi pożądanej i wtedy uszyć sobie swój wymarzony uniform. Jednakże okoliczności zmuszają mnie do zakupu garnituru wcześniej - jak to ugryźć? Szyć na miarę, ale tanio - 2500-3000zł? Szukać w sieciówkach typu vistula? Co byście zrobili? Mam miesiąc czasu na załatwienie sprawy, a zdaję sobie sprawę, że garnitur uszyty teraz, będzie do kosza za rok. Za wszelkie rady i wskazówki będę wdzięczny. Dziękuję! Nie wiem jak ważna dla Ciebie jest to okazja, ale może uda się gdzieś wypożyczyć? Jeśli wiesz, że to będzie garnitur "na raz" to może nie ma co w niego przesadnie inwestować. Na swoją studniówkę lata temu wypożyczyłem smoking z pawo czy czegoś takiego. Wiadomo, że dałoby się lepiej, ale ani trochę nie żałuję takiego załatwienia sprawy wtedy. 1 Cytuj
perskiksiaze Opublikowano 21 Lipca Zgłoś Opublikowano 21 Lipca Dzięki @WojKow za odpowiedź. Okazja dosyć ważna, ślub, ale nie mój:) W międzyczasie - ma ktoś godne polecenia wypożyczalnie garniturów? Cytuj
Velahrn Opublikowano 21 Lipca Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 18 godzin temu, perskiksiaze napisał(a): Panowie, co mam zrobić? Jestem obecnie w fazie redukcji wagi. Udało mi się już zrzucić ok. 20kg, zostało drugie tyle. Planowałem odłożyć zakup garnituru do momentu osiągnięcia wagi pożądanej i wtedy uszyć sobie swój wymarzony uniform. Jednakże okoliczności zmuszają mnie do zakupu garnituru wcześniej - jak to ugryźć? Szyć na miarę, ale tanio - 2500-3000zł? Szukać w sieciówkach typu vistula? Co byście zrobili? Mam miesiąc czasu na załatwienie sprawy, a zdaję sobie sprawę, że garnitur uszyty teraz, będzie do kosza za rok. Za wszelkie rady i wskazówki będę wdzięczny. Dziękuję! Ja chyba bym szukał coś na vinted, czasem są tam rzeczy za śmieszne pieniądze. Ew lumpy. Najtaniej przyzwoity garnitur NOWY masz chyba w kolekcji Jana Adamskiego / egarnitur. Tyle, że jeśli zamierzasz schudnąć jeszcze 20 kg, to będzie niemal pewne 1,5k PLN za jednorazowe "pokazanie się" w nim. Cytuj
mosze Opublikowano 22 Lipca Zgłoś Opublikowano 22 Lipca Popieram, w takiej sytuacji kupiłbym używany garnitur i zabrał do krawca na poprawki (zawsze jakieś będą potrzebne). Dodam, że schudnięcie o 1 rozmiar (znacznie mniej, niż 20 kg) oznacza dla kogoś, kto chce porządnie wyglądać, konieczność taliowania praktycznie wszystkiego - spodni, koszul, marynarek. 20 kg oznacza, że żadne przeróbki nie wchodzą w grę, garnitur kupiony dzisiaj po redukcji już się nie przyda. Cytuj
perskiksiaze Opublikowano 24 Lipca Zgłoś Opublikowano 24 Lipca @Velahrn @mosze Dzięki za odpowiedzi chłopaki! Nastąpiła aktualizacja, dorwałem marynarkę z tego materiału, jest u krawca. Rozważam doszycie spodni, ale obawiam się, że materiał nie dojdzie z Miami tak szybko.🙃 Jakieś pomysły odnośnie spodni? Iść w zestaw koordynowany/klubowy z szarymi/grafitowymi spodniami z wysokim stanem czy celować w zupełnie inny kolor? W ramach testów ubrałem czarne spodnie garniturowe, kant, wysoki stan, z zakładką i... mimo obaw wydaje mi się, że wygląda to całkiem nieźle, natomiast nie jestem przekonany czy to nie są moje halucynacje. Nie testowałem też w ostrym słońcu - tam różnica może być znaczna. Co myślicie? Cytuj
Velahrn Opublikowano 24 Lipca Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 4 minuty temu, perskiksiaze napisał(a): @Velahrn @mosze Dzięki za odpowiedzi chłopaki! Nastąpiła aktualizacja, dorwałem marynarkę z tego materiału, jest u krawca. Rozważam doszycie spodni, ale obawiam się, że materiał nie dojdzie z Miami tak szybko.🙃 Jakieś pomysły odnośnie spodni? Iść w zestaw koordynowany/klubowy z szarymi/grafitowymi spodniami z wysokim stanem czy celować w zupełnie inny kolor? W ramach testów ubrałem czarne spodnie garniturowe, kant, wysoki stan, z zakładką i... mimo obaw wydaje mi się, że wygląda to całkiem nieźle, natomiast nie jestem przekonany czy to nie są moje halucynacje. Nie testowałem też w ostrym słońcu - tam różnica może być znaczna. Co myślicie? Pokaż zdjęcia, doradzimy. Cytuj
perskiksiaze Opublikowano 24 Lipca Zgłoś Opublikowano 24 Lipca @Velahrn niestety, nie byłem na tyle mądry żeby zrobić zdjęcia przed, a obecnie marynarka jest u krawca i czeka na rozprucie. Jak tylko będę na pierwszych przymiarkach, to postaram się machnąć. Zakładam, że najbezpieczniej będzie udać się do sklepu, z gotową marynarką i wtedy dobrać spodnie. Cytuj
Velahrn Opublikowano 24 Lipca Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 1 minutę temu, perskiksiaze napisał(a): @Velahrn niestety, nie byłem na tyle mądry żeby zrobić zdjęcia przed, a obecnie marynarka jest u krawca i czeka na rozprucie. Jak tylko będę na pierwszych przymiarkach, to postaram się machnąć. Zakładam, że najbezpieczniej będzie udać się do sklepu, z gotową marynarką i wtedy dobrać spodnie. Szczerze mówiąc, jeśli naprawdę masz zamiar schudnąć jeszcze ~20 kg, to ja bym się niczym nie przejmował, i tak marynarka pójdzie na straty. Zapewne po poprawkach krawieckich będziesz w 10 % najlepiej ubranych gości patrząc na standardy polskich wesel. Cytuj
perskiksiaze Opublikowano 24 Lipca Zgłoś Opublikowano 24 Lipca @Velahrn widziałem już garnitur Pana Młodego i niestety będzie tak jak mówisz. Natomiast łudzę się, że ona będzie do odratowania, bo materiał jest absolutnie świetny! Może być problem z przesuwaniem kieszeni, brustaszy ...i jakichś dwudziestu innych elementów. No chyba, że ugram to włoską nonszalancją. Tak na poważnie, jeśli za 20kg nie uda się przerobić tej marynarki, to planuję uszyć z tego samego materiału marynarkę i spodnie. Wspaniale się układa i jest nienachalnie przykuwający wzrok. Pochwalę się, jeśli krawiec nie zrobi niespodzianki. Co do spodni, to boję się, że szary/jasny grafit mnie mocno odetnie i podzieli sylwetkę, dlatego zacząłem rozważać kolory ciemniejsze. Cytuj
mosze Opublikowano 24 Lipca Zgłoś Opublikowano 24 Lipca Jeśli idziesz na wesele lub jesteś kimś istotnym na tym ślubie, to powinien być garnitur. Cytuj
tryhp3 Opublikowano 24 Lipca Zgłoś Opublikowano 24 Lipca Jak to ma być zestaw na raz to zbytnio bym się nie przejmował tą zasadą. 27 minut temu, perskiksiaze napisał(a): Co do spodni, to boję się, że szary/jasny grafit mnie mocno odetnie i podzieli sylwetkę, dlatego zacząłem rozważać kolory ciemniejsze. Generalnie prążek najlepiej pasuje do garnituru, bo ciężko go rozdzielić - tutaj tyle łatwiej że prążek dosyć spokojny. Spodnie bezpieczniejsze będą raczej bliżej średniej szarości do tej marynarki. Być może, pasowały by niebieskie (do koloru jaśniejszego prążka). Cytuj
dragonek Opublikowano Poniedziałek o 10:51 Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 10:51 Szukam zamszowych loafersów na lato, takich żeby pasowało do pracy czyli chinos + koszula, a po pracy na plac zabaw z dzieckiem, czyli do krótkich spodni i koszuli/koszulki polo. I tu zastanawia mnie czy kluczowa tu nie jest kwestia podeszwy. Bo czarna albo ala "drewniana" to pasuje mi tylko do bardziej formalnych stylizacji. Np: https://www.lancerto.com/pl/buty-skorzane-bezowe-huron-bt104124000024-bez.html https://botimo.pl/pl/3364-czarne-mokasyny-z-fredzlem.html A biała płaska podeszwa o ile pasuje na wakacje, to do biura już chyba nie bardzo, szczególnie gdybym chciał założyć marynarkę.... https://kazar.com/brazowe-zamszowe-loafersy-na-podeszwie-typu-sneakers-95566-02-02.html Co myślicie? Przesadzam czy może faktycznie trzeba mieć dwie pary loafersów na lato? PS: Linki do butów podane tylko w celu jak najlepszego zaprezentowania opisanego wyglądu - proszę nie patrzeć na marki 😉 Cytuj
vinx78 Opublikowano Poniedziałek o 12:00 Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 12:00 2 hours ago, dragonek said: Szukam zamszowych loafersów na lato, takich żeby pasowało do pracy czyli chinos + koszula, a po pracy na plac zabaw z dzieckiem, czyli do krótkich spodni i koszuli/koszulki polo. I tu zastanawia mnie czy kluczowa tu nie jest kwestia podeszwy. Bo czarna albo ala "drewniana" to pasuje mi tylko do bardziej formalnych stylizacji. Co myślicie? Przesadzam czy może faktycznie trzeba mieć dwie pary loafersów na lato? Nie znam się, to się wypowiem 😉 Nie przesadzasz - kwestia podeszwy jest ważna. Z tym, że trochę mniej (choć oczywiście też) chodzi o sam jej kolor, a bardziej o to, czy but ma "elegancką" podeszwę z klasycznym, wyraźnym obcasem, czy też podeszwę zupełnie płaską albo tak wyprofilowaną, że tylko markuje ona dyskretny i niewysoki "obcas". W lecie do roboty nosiłbym zamszowe loafersy smart casual z obcasem (i to raczej ciemniejszym), a na plac zabaw casualowe z bardziej płaską podeszwą jasnobeżową albo białą. Oczywiście bardzo dużo zależy od tego, jaką kombinację kolorystyczną cholewka - podeszwa uda Ci się znaleźć. 2 Cytuj
lubo69 Opublikowano Poniedziałek o 12:51 Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 12:51 Na plac zabaw z dziećmi chadzałem "zanim to było modne" 20 lat temu, a wnuków jeszcze nie mam, ale chyba nadal jest to środowisko wysokiego ryzyka - czasami ważna jest szybka reakcja i dynamiczne wyjście z bloków, cholewka może zostać obtarta łopatką, przeszorowana piaskiem lub poplamiona smarem z karuzeli, wreszcie młodszy uczestnik zabawy może zwrócić na buty (nie swoje) mięsko, które przypełzło i zostało skonsumowane. Wybrałbym sneakersy typu Vans, ewentualnie driving loafers lub podobne. https://www.vans.com/pl-pl/c/buty/classics/buty-slip-on-5315 https://www.tods.com/pl-en/p/XXW10L00010RE0S812/ https://www.farfetch.com/pl/shopping/men/ferragamo-parigi-new-leather-loafers-item-36503573.aspx (modele przypadkowe, a każdy do dostania dużo taniej) Jeśli musi być hybryda, wtedy coś takiego (i podzelować cienką zelówką) https://www.edwardgreen.com/shop/polperro-sage-baby-calf-suede-made-in-england-389-last.html Te Polperro są wręcz nieprawdopodobnie wygodne, ale cena zaporowa. 4 Cytuj
vinx78 Opublikowano Poniedziałek o 13:05 Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 13:05 4 minutes ago, lubo69 said: Na plac zabaw z dziećmi chadzałem "zanim to było modne" 20 lat temu, a wnuków jeszcze nie mam, ale chyba nadal jest to środowisko wysokiego ryzyka - czasami ważna jest szybka reakcja i dynamiczne wyjście z bloków, cholewka może zostać obtarta łopatką, przeszorowana piaskiem lub poplamiona smarem z karuzeli, wreszcie młodszy uczestnik zabawy może zwrócić na buty (nie swoje) mięsko, które przypełzło i zostało skonsumowane. Wybrałbym sneakersy typu Vans, ewentualnie driving loafers lub podobne. Jeśli musi być hybryda, wtedy coś takiego (i podzelować cienką zelówką) https://www.edwardgreen.com/shop/polperro-sage-baby-calf-suede-made-in-england-389-last.html Te Polperro są wręcz nieprawdopodobnie wygodne, ale cena zaporowa. Ja chadzałem i 15-20 lat temu i dziś, bo się w wieku średnim dorobiłem potomka #3. Ale nie o tym: podpisuję się pod Twoimi rekomendacjami, jako że nadal noszę zarówno Vansy, jak i driving mocsy (UGG robi tak wygodne, że najchętniej bym ich nigdy nie zdejmował; niestety żywotność czubków przy zastosowaniu nie-samochodowym jest krótka). Te Greeny są piękne i w rzeczy samej wyglądają na uniwersalną hybrydę. To zdecydowanie nie moja półka cenowa, ale ich kombinacja kolorystyczna to dokładnie to, co miałem na myśli pisząc poprzedni post. 1 Cytuj
dragonek Opublikowano Poniedziałek o 13:58 Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 13:58 1 godzinę temu, vinx78 napisał(a): W lecie do roboty nosiłbym zamszowe loafersy smart casual z obcasem (i to raczej ciemniejszym), a na plac zabaw casualowe z bardziej płaską podeszwą jasnobeżową albo białą. Czyli dobrze myślę, dzięki Godzinę temu, lubo69 napisał(a): Na plac zabaw z dziećmi chadzałem "zanim to było modne" 20 lat temu, a wnuków jeszcze nie mam, ale chyba nadal jest to środowisko wysokiego ryzyka - czasami ważna jest szybka reakcja i dynamiczne wyjście z bloków, cholewka może zostać obtarta łopatką, przeszorowana piaskiem lub poplamiona smarem z karuzeli, wreszcie młodszy uczestnik zabawy może zwrócić na buty (nie swoje) mięsko, które przypełzło i zostało skonsumowane. Racja, na plac zabaw to lepiej założyć po prostu sportowe sneakersy 😉 Zły przykład z tym placem zabaw. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.