Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 minut temu, kichanadeta napisał(a):

To jest urok trzewików Yanko. 

To jest taki urok jak z powiedzenia "na psa urok".

Po prostu nie da się patrzeć, jak te kwatery wręcz wchodzą jedną pod drugą. Czy naprawdę Hiszpanie mają bardzo grube łydki, że Yanko szyje takie buty?

Opublikowano
23 godziny temu, Kyle napisał(a):

Wątpię, żeby zimą na Majorce była potrzeba chodzenia w trzewikach, to raczej wyobrażenie Hiszpanów o nogach Skandynawów czy Słowian :-)

A ja sądzę, że to objaw kolejnego gównowacenia rozmiarówek z cyklu "one size fits all".

Kiedyś rozmiarówki były bardziej rozbudowane, i uwzględniały więcej niż jeden wymiar. Wrzucałem tu już przykład z piętami butów:

pięty.png

Współczesne buty mają wielgachne, nieanatomiczne, tłuste pięty, bo mają pasować "na każdego". Czyli osobom mającym wąskie i normalnie pięty taki but lata z tyłu.

Koszule RTW na spinki prawie zawsze mają absurdalnie szerokie i wielkie mankiety, niedostosowane do reszty wymiarów, i blokujące się w rękawach marynarek. Jeszcze nie spotkałem marki RTW, która by to robiła prawidłowo. Bo co będzie, jak klientowi się na nadgarstku nie dopnie, laboga?

Szelki są za długie, dotyczy to nawet renomowanych firm, jak Albert Thurston. Są obecnie jakieś ~20 cm dłuższe niż historyczne długości, bo mają pasować "na każdego". W efekcie przy spodniach z wysokim stanem (do którego to szelki zostały stworzone!!!) te metalowe sprzączki wypadają gdzieś nad obojczykami albo i na ramionach.

99 % krawatów jest produkowana w tej jednej, strasznej długości 150 cm, przez co nosząc spodnie o klasycznym fasonie albo krawat mamy za długi, albo dynda nam ta krótka końcówka i udajemy, że to "sprezzatura".

Absurdalnie szerokie kwatery w Yanko, które nawet nie tyle, schodzą się, co ZACHODZĄ NA SIEBIE, wpisują się dokładnie w ten trend.

Najbardziej wk4$# w tym wszystkim to, że te standardy są przedstawiane jako „bardziej komfortowe”, chociaż często oznaczają po prostu bardziej bezkształtne. Komfort zrobił się dziś alibi dla złych proporcji. But nie ma trzymać pięty, tylko ma nie uciskać nikogo w pierwszych 30 sekundach przymiarki. Koszula nie ma dobrze współpracować z marynarką, tylko ma się dopiąć możliwie największej liczbie klientów. Krawat nie ma dobrze leżeć przy klasycznym stanie spodni, tylko ma jakoś wyglądać na kimś w niskich spodniach z sieciówki. Wszystko jest robione pod brak reklamacji, nie pod jakość.

To jest w sumie estetyka i konstrukcja projektowana według zasady: lepiej za duże niż za małe, lepiej za długie niż za krótkie, lepiej za szerokie niż dopasowane. A potem człowiek, który ma normalne proporcje i chce nosić ubrania tak, jak były pomyślane, wychodzi na dziwaka, bo nagle okazuje się, że rynek nie umie już zrobić normalnej pięty, normalnego mankietu, normalnej długości szelek czy krawata.

I jeszcze najlepsze: potem taki ewidentny błąd konstrukcyjny dostaje ideologię. Za długi krawat to „nonchalancja”. Za wielka pięta to „comfort”. Zachodzące na siebie kwatery to „contemporary fit”. Za długie szelki to „greater adjustability”. Czyli klasyczne polerowanie gówna na wysoki połysk.

  • Like 2
  • Oceniam pozytywnie 4
Opublikowano
23 godziny temu, Velahrn napisał(a):

To jest taki urok jak z powiedzenia "na psa urok".

Po prostu nie da się patrzeć, jak te kwatery wręcz wchodzą jedną pod drugą. Czy naprawdę Hiszpanie mają bardzo grube łydki, że Yanko szyje takie buty?

Moim zdaniem to fajnie, że robią buty ortopedyczne dla ludzi ze opuchniętymi nogami, ale mogliby jakoś oznaczać te modele.

  • Like 1
Opublikowano
W dniu 9.04.2026 o 22:26, kichanadeta napisał(a):

To jest urok trzewików Yanko. 

Miałem ich trzewiki i sprzedałem, mam całkiem duże łydki, na pewno nie chude, i nie czułem się komfortowo, choć nie wyglądało tak jak tu.
Przez to się trochę wyleczyłem z trzewików, przynajmniej tych wysokich, ponadto przy poruszaniu się po schodach jest w takich butach dziwnie.

Opublikowano
3 godziny temu, Jarek napisał(a):

Miałem ich trzewiki i sprzedałem, mam całkiem duże łydki, na pewno nie chude, i nie czułem się komfortowo, choć nie wyglądało tak jak tu.
Przez to się trochę wyleczyłem z trzewików, przynajmniej tych wysokich, ponadto przy poruszaniu się po schodach jest w takich butach dziwnie.

Też tak miałem.

Trzewiki Pacific North West przywróciły mi wiarę w ludzkość. Tam - uwaga uwaga - jeśli masz tęższe nogi i łydki, to zamawiasz większą tęgość (a nawet możesz zrobić custom za niewielką dopłatą, jak np. masz stopy normalne, ale łydki kurczaka).

  • Oceniam pozytywnie 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.