Misza Opublikowano 9 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2013 Sezon letni bliżej niż dalej . Cytuj
Fikaczynski Opublikowano 10 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2013 Takie marynarki jak na 2 zdjęciu były w tk maxie od hacketta. Bardzo fajne tylko jak był mój rozmiar to były za drogie a jak miały odpowiednią cenę to były zbyt małe Cytuj
Jan Opublikowano 10 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2013 Takie marynarki jak na 2 zdjęciu Seersucker Cytuj
Misza Opublikowano 7 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2013 http://www.ivy-style.com/flapped-hooked ... t-jcp.html A w tekście link do sklepu. Cytuj
frankenstein Opublikowano 7 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2013 1. Zdecydowanie po polsku może być tylko - kora. Nie mam skojarzeń z pościelą. Pamiętam za to dużo letnich żakietów u pań. 2. Mam dwie marynarki. Obie w biało-niebieskie paski. Jednorzędową kupiłem kilka lat temu w P&C i chyba w tym sezonie zakończony sezon (o ile przejdzie rundę kwalifikacyjną). Bardzo ją lubię. Dwurzędową kupiłem w TK Maxx (Gianni Ferraud chyba?) i jeszcze jej praktycznie nie miałem na sobie, bo zaraz po kupieniu guzik mi odpadł i nieszczęśliwie zniknął, a zapasowe gdzieś schowałem, żeby nie zgubić, teraz pewnie w końcu jako rezerwowa wyjdzie na boisko). Ponieważ robię w branżach media/szołbiz noszę taką marynarkę na co dzień, do korporacyjnych obozów pracy mimo "więziennych pasków' raczej się nie nadają. W bardzo upalne dni wkładam jednak inne marynarki, lniane lub bawełniane bez podszewki. Marynarki z kory najczęściej mają podszewkę i najczęściej też nie pierze się ich w pralce. pozdr f Cytuj
Gość Olgierd Opublikowano 16 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2013 Kora. Niedawno mej Pierwszej Małżonce zakupiłem 2 takie koszule od Karola Tyrwhitta -- kora jak nic. Generalnie super sprawa, aczkolwiek zdecydowanie nie dla gniotofobów! Cytuj
Clovis Opublikowano 17 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2013 ... e) Jeśli wzór krepowy jest wytłaczany za pomocą specjalnego gofrującego kalandra, to taka tkanina nazywa się gofrem, kreszem lub seersuckerem wytłaczanym. Seersuckery stosowane w USA na męskie ubiory są najczęściej uzyskiwane w procesie e), często łączonym z c) lub d). Z punktu widzenia użytkownika końcowego technologia uzyskania seersuckera jest nieistotna, a nawet trudno stwierdzić, jaką technologią efekt końcowy uzyskano. Dlatego śmiało można nazywać seersuckery korą. Źródło (dla spragnionych): Adam Granville Gofrujący kalander, tylko tak!! Jestem zachwycony. 1 Cytuj
Gość Olgierd Opublikowano 9 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2013 Wcale nie na marginesie: czytam sobie właśnie "Złego" (powrót po bodajże 20 latach do tej książki) i trafiam, że ktoś (Kolanko? Kalodent?) miał odzież z czesuczy. Już myślałem, że Tyrmand w 1955 nie znał jeszcze (?) kory, ale coś mnie tknęło, by sprawdzić -- i oto jest: czesucza... Człowiek całe życie się uczy. Cytuj
Pepenix Opublikowano 9 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2013 Wcale nie na marginesie: czytam sobie właśnie "Złego" (powrót po bodajże 20 latach do tej książki) i trafiam, że ktoś (Kolanko? Kalodent?) miał odzież z czesuczy. Już myślałem, że Tyrmand w 1955 nie znał jeszcze (?) kory, ale coś mnie tknęło, by sprawdzić -- i oto jest: czesucza... Człowiek całe życie się uczy. Nie byłbym pewien czy czesucza to seersucker. Mam marynarkę z surowego/dzikiego jedwabiu i nie jest to seersucker. Cytuj
Gość Olgierd Opublikowano 9 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2013 Nie byłbym pewien czy czesucza to seersucker. Mam marynarkę z surowego/dzikiego jedwabiu i nie jest to seersucker. Oczywiście, że nie; przepraszam za wynikającą z aluzyjności enigmatyczność mej wypowiedzi -- ów seersucker to właśnie "gofrowana" bawełna (wiem, bo jak pisałem wcześniej, nabyłem taką koszulę dla mej Małżonki), czyli po prostu kora, czesucza (pojęcia tego nie znałem do wczoraj, tj. do przeczytania blisko 2/3 "Złego) to właśnie jakaś bliżej mi nieznana odmiana jedwabiu. Natomiast nazwa może się wydawać nieco myląca (i przyznam, że mnie początkowo zmyliła, tj. dopóki nie sprawdziłem czymże jest owa czesucza). 1 Cytuj
.mateusz Opublikowano 11 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Września 2013 http://www.ivy-style.com/flapped-hooked ... t-jcp.html A w tekście link do sklepu. Nie chciałby się ktoś szczupły dorzucić do zamówienia? Pełny garnitur mają w tej chwili za ok 280 zł (z czego marynarka ok. 170), ale przesyłka jest darmowa dopiero od 99$ (w przeciwnym razie kosztuje prawie 200...). Oferta całego sklepu jest spora. Tu recenzja: http://parentheticalstyle.wordpress.com/2013/05/01/so-you-want-to-buy-a-seersucker-suit/ Dla mnie pełny garnitur chyba jeszcze "odrobinę" zbyt dandy, ale marynarkę bym przygarnął. Cytuj
Karol G. Opublikowano 11 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Września 2013 Skład, wymiary? Widzę tylko, że są dostępne rozmiary 36 i 38 oraz radę w jednym z komentarzy, aby brać rozmiar większy. Cytuj
R0bert Opublikowano 11 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Września 2013 Skład to bawełna + poliestrowe rękawy cotton with viscose/polyester sleeve lining Cytuj
Pepenix Opublikowano 11 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Września 2013 Za taką cenę to chęcią, ale zostały rozmiary nie na mnie. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.