eye_lip Opublikowano 6 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2014 Licytacja ebay premierworld. W dobrych czasach mieściłem się w nawet 400zł, kupiłem tak z kilkadziesiąt modeli od 007 przez monstery i inne. Cytuj
eye_lip Opublikowano 13 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2014 Jeden z tych, których nie zamierzam się pozbywać: 3 Cytuj
maciejj Opublikowano 13 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2014 Cholera, piękny Jaki to model ? Cytuj
eye_lip Opublikowano 13 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2014 Chronoswiss Chronometer ch2822 18k/ss Cytuj
Koval Opublikowano 13 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2014 Jeden z tych, których nie zamierzam się pozbywać: Tere-fere. Ile razy to słyszałem... Cytuj
eye_lip Opublikowano 13 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2014 Serio, ten zegarek mam ekstremalnie długo jak na moje możliwości akceptacji - dwa lata. Mogę go zamienić ew. na innego Chronoswissa np. Lunara. Chciałbym jeszcze w przyszłości dokupić w kolejności - Orea (najlepiej manual, bo przy małej średnicy automat wydaje mi się troszkę za pękaty, jak moje Grand Seiko) i właśnie Lunar. Cytuj
Koval Opublikowano 13 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2014 No widzisz - już się łamiesz Ja mam odwrotną chorobę - nie potrafię się rozstać z żadnym ze swoich zegarków, kupowanych na przestrzeni lat - mimo, że ich nie noszę, a niektóre nawet mi się już nie podobają... Cytuj
eye_lip Opublikowano 13 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2014 To jak tak nie mam - kupuję bardzo dużo zegarków i często zmieniam. Choć są takie których żałuję bardzo i sprzedaż ich uważam za błąd - np. Zenith Elite Ultra Thin 37mm na Elite 680, świetny był. Cytuj
Koval Opublikowano 13 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2014 Wiem i zazdroszczę. Chciałbym coś 'zrotować' i zamienić ale jakoś nie umiem... Cytuj
Kyle Opublikowano 13 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2014 Ja mam odwrotną chorobę - nie potrafię się rozstać z żadnym ze swoich zegarków, kupowanych na przestrzeni lat - mimo, że ich nie noszę, a niektóre nawet mi się już nie podobają... Ja trochę zacząłem rotować, ale na ten moment kilka ma u mnie dożywocie. Zastanawiam się, na ile jest to syndrom chęci pozostawienia dzieciom czegoś, co nosił tatuś, żeby zostało w rodzinie na pokolenia... Cytuj
Koval Opublikowano 13 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2014 Też tak to sobie tłumaczę, choć jak się nad tym zastanowić to wiem, że to bzdura... Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 17 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2014 Panowie, wybaczcie pytanie kompletnego laika - czy jest jakiś obecnie produkowany model zegarka w przystępnej cenie (tj. powiedzmy do 500 euro, ale do 1000 też może być, żeby było do czego zbierać), który wyglądem przypomina zegarki 'vintage' (bo ja wiem, z lat 70, może nawet 60?), tj. mała średnica, koperta jak najcieńsza przy brzegach, wypukłe szkiełko, naciąg ręczny (podejrzewam, że były już wtedy automaty, ale pewnie grube, a mi właśnie o tę lekkość koperty chodzi)? Znam Tissot Heritage Visodate, ale tutaj chyba tylko wskazówki są vintage, reszta wygląda zbyt współcześnie. Ikoną tego designu jest dla mnie Omega, np. ta: http://www.ashton-blakey-antiques.com/index.php?mo=productdetail&proid=255&id=1&type=wristsearch&cid=1 . I drugie pytanie: czy jest jakiś godny uwagi, estetyczny zegarek szkieletowy za rozsądną cenę (w tym wypadku rozsądna to dla mnie chyba 1000-1500 euro). Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam. Cytuj
eye_lip Opublikowano 17 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2014 Jest fajny automat - Longines conquest heritage 35mm. 1 Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 17 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2014 mmm, przepiękny, zwłaszcza w solid gold. O taki mi chodziło. Wart ceny? (w złocie znalazłem za 3600$, w stali za jakieś 760 euro). A szkielet? Cytuj
eye_lip Opublikowano 17 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2014 Wart ceny? Nie, jak każdy zegarek. Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 17 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2014 Prawda. Chodziło mi o to, jak wygląda jakość mechanizmu na tle innych zegarków z tej półki cenowej; czy może taki sam mechanizm można mieć już za pół tej ceny... tak rozumiem "value for money". Bo że nie będzie chodził jak kwarc, a z drugiej - więcej niż 10 sekund dziennie nie zgubi - to wiem. To możne mieć w zegarkach za 200 euro. Cytuj
eye_lip Opublikowano 17 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2014 Zegarek to nie tylko mechanizm. I value for money to co innego. Cytuj
Denior Opublikowano 17 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2014 Przy takim budżecie nie lepiej odnowic jakiś starszy model zegarka np taka Omege?Sa zakłady zegarmistrzowskie specjalizujace sie w odnawianiu, mozesz tez samemu sie pobawic. Dac koperte do chromowania, próbowac wyczyscić tarcze itp Cytuj
eye_lip Opublikowano 18 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2014 Koperty niepozłacanych Omeg były stalowe w 99% , jeśli nie mówimy o jakichś egzemplarzach z lat 40 czy wcześniejszych. Za 500 euro można kupić egzemplarz w super stanie za lat 60-70, z tym że vintage to najczęściej nie jest zabawa dla osób które się na tym nie znają. Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 18 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2014 Więc porządnie odnowiona Omega (sam się bawić nie będę, ale może kogoś znajdę) sprawdzi się lepiej niż taki Longines? Bo podoba mi się zdecydowanie bardziej - prawdziwy vintage. Jest jakiś zaufany sprzedawca/sklep, od którego można kupić bez strachu, że sprzeda bubel? Albo zegarmistrz, który czasem takie zegarki ma na sprzedaż? Bo ceny wyglądają na niskie - za jakieś 600-700 euro już można coś znaleźć, okazyjnie nawet w złocie... re: eye-lip - sam nie mam ambicji zostawania zegarmistrzem, to na pewno trudny fach, a ja nie mam do tego predyspozycji psychofizycznych (dokładność, cierpliwość, perfekcyjna sprawność manualna, opanowanie...). Doceniam natomiast piękne zegarki, umiem dbać o przedmioty i nie będę żałował na serwisowanie - nawet coroczne, a jeśli potrzeba, poświęcę czas na szukanie części. A gdzie mogę taką Omegę kupić za te 500 euro z pewnego źródła? Dzięki za odpowiedzi Cytuj
eye_lip Opublikowano 18 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2014 W jakim sensie sprawdzi się lepiej? Praktycznie to sprawdzi się lepiej nowy zegarek na gwarancji. Nie ma w Polsce takich miejsc gdzie kupisz porządne vintage jako laik i możesz mieć pewność, że wszystko jest tip top, zegarek nie jest składakiem i do tego właściciel zna się na robocie bo to pasjonat. Dlatego właśnie piszę, że zegarki vintage są dla ludzi którzy mają o tym jakieś pojęcie. Czasami można trafić na fajne egzemplarze od forumowiczów, to jedyna sensowna opcja. Cytuj
Whitesnake Opublikowano 18 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2014 Omega vintage to świetny pomysł. Taki np bumper to jeden z moich ulubionych zegarków. Wrażenia z obcowania z takim zegarkiem sa nie do powtorzenia z niczym nowym. 1 Cytuj
Whitesnake Opublikowano 18 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2014 Musiałbym zajrzeć do dokumentacji po przeglądzie. Pamietam tylko, ze jest z roku 1952. Kupiłem go z 13 lat temu u zegarmistrza, jeszcze przed fala zainteresowania vintage. To był impuls - oryginalnosc potwierdziłem dopiero kilka lat pózniej. W kategorii złoty garniturowiec, to do dziś mój ulubiony zegarek. Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 18 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2014 Whitesnake - piękny zegarek, nie na sprzedaż przypadkiem? Nie mieszkam w Polsce, bardzo dużo się przemieszczam, więc jeśli chodzi o miejsce zakupu, to sky is the limit (poza Afryką, której unikam). Do Szwajcarii mam rzut beretem, na przykład. Jakieś sugestie? Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.