Skocz do zawartości

Miro

Użytkownik
  • Postów

    1 407
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Miro

  1. Też mi się zdaje, że nie bardzo... A prążek miałem na myśli mniej więcej taki:
  2. Co do Twojego przykładu - ja pytałem o czarny w prążek, a Ty dałeś bez prążka. Ale sam przykład bardzo dobry, dziękuję.
  3. Nie ma stosowniejszego stroju wg mnie niż czarno-szary stroller. Poniżej przykład (żakietu co prawda, lecz kolorystyka ta sama). cu A przy okazji: jak postrzegacie garnitur czarny dwuczęściowy w prążek (stosunkowo dyskretny i średnio szeroko rozstawiony) na tej smutnej uroczystości?
  4. @Caporegime, ja rozumiem i doceniam. Chciałem tylko ironicznie zwrócić uwagę, że nie każdy zatrzyma się przed niebezpiecznym progiem radosnej przygody PS. Minimum 5 lat dla Yanko przy zakładaniu 1-2 razy w tygodniu, mówisz. Yanko nie noszę, tylko Loake, Bow-Tie itd. i mam nadzieję (przyglądając się 2-3-letniemu najstarszych egzemplarzy, że przy całorocznej rotacji 10. parami do 10 lat co najmniej dociągnę W sumie mam podobnie do Ciebie, po przekroczeniu 10 par czuję, że to starczy, a przy tym rozchodzone, "przypatynowane" przez upływ czasu stają się obiektem przywiązania jakoś mniej mam ochoty na nowe obiekty pożądania. Szkoda, że tylko z butami jestem już na etapie względnego dosytu Co do pytania głównego - ja wydaję zdecydowanie za dużo. Zdaje mi się też, że my zazwyczaj mocno zaniżamy wydatki (psychiczna autocenzura) - bo ja sobie zestawiłem swoje szacunki wstępne z rzeczywistymi liczbami z ostatnich miesięcy (na postawie rachunków, przelewów itd.) - to się troszkę zdumiałem... A trzeba jeszcze doliczyć koszty pralni, przeróbek, straconego w sieci i sklepach czasu, kosmetyków itd., itp. Niby grosze, a jakimś cudem dają konkretne liczby...
  5. Hehe... tylko zachodzi obawa, że ten pierwszy rok się może rozciągnąć do nieskończoności, a te następne trzy lata się mogą zacząć dopiero w życiu wiecznym...
  6. Czy można połączyć wypowiedź literacką do 1000 słów ze zdjęciem/rysunkiem/grafiką/kolażem (1 "sztuka")?
  7. @poszetka.com No tak, kwestia uczuciowa Chociaż są ponoć zasady określające kierunek pasów w krawatach klubowych - i krawaty nie powiązane z określonymi klubami, czyli nie będące klubowymi w sensie ścisłym, powinny mieć pasy odwrócone. Ale to raczej mało nas dotycząca teoria. Mnie chodzi głównie o coś innego - o niezgodność kierunku pasów na zdjęciach z pasami na rzeczywistych krawatach. Mnie to akurat nie przeszkadza, ale zwróciło moją uwagę - z punktu widzenia ortodoksji oraz pedanterii Jak przypuszczam, chodzi tu po prostu o ekonomiczne zagospodarowanie tkaniny.
  8. Faktycznie, mało kto to robi. Z bardziej znanych marek o składzie wypełnienia (oraz podszewki) informują krawatowe metki M. Dutti. Nawet o składzie podszewki mało kto informuje, z marek popularnych krawaty Lamberta mają tę informację na metkach.
  9. Ja podtrzymuję swoje uwagi z pełnym przekonaniem. To nie jest żaden absurd ani czepianie się tej akurat firmy (z której większości posiadanych produktów jestem bardzo zadowolony). W jednym krawacie jest jedna metka (ta poprzeczna), w drugim nie ma żadnej, w trzecim są obie - z tym, że ta mała ma podany błędny skład. Panowie, przecież to nie jest drobiazg, tylko niedoróbka produkcyjna. I powtórzę, że takie błędy mogą budzić podejrzenia, że inne (istotne - konstrukcyjne lub materiałowe) elementy też mogą być niedopracowane. Diabeł często tkwi w szczegółach właśnie. Ja na takie rzeczy zwracam uwagę, w produktach każdej firmy - taki już mój odchyl Przy krawacie Poszetki.com też się kiedyś spierałem o 2 cm długości - i teraz zawsze przysyłają mi w długości OK. Ja myślę, że takie uwagi konsumentów nie pozwalają producentom zasypiać gruszek w popiele. Wiadomo, że nie należy przeginać z drobiazgowością (bo się staje upierdliwością), ale tu już granice są często względne, subiektywne.
  10. Kupiłem trzy krawaty POW bawełniano-jedwabne (musztarda, brąz, zgaszony niebieski). Parę spostrzeżeń: * Wzory, kolory, faktura i chwyt naprawdę BDB, z tym że musztardowy jest zauważalnie intensywniejszy niż na zdjęciach sklepu. * Kolory brązowego i musztardowego naprawdę rzadko spotykane (zwłaszcza z takim wzorem i na tego typu tkaninie) - wielki plus. * Każdy krawat w osobnym, gustownym pudełku, dobra obsługa i bardzo szybka wysyłka. * Brązowy nie ma matki papierowej, tej poprzecznej, a na tej małej metce wewnątrz węższego końca jest napisane 100% jedwab (wg strony sklepu i na moje oko to jest bawełna-jedwab) * Niebieski i musztardowy wcale nie mają tych małych metek w węższym końcu - zatem nie ma podanego składu. To niby drobiazgi (hmmm...), lecz wg mnie nie powinny mieć miejsca w produktach renomowanej firmy, bo budzą wrażenie amatorszczyzny czy pośpiesznej produkcji (co może budzić podejrzenie co do ogólnej jakości, być może niesłuszne) Nie spotkałem takich braków nigdy, w żadnych krawatach. Zatem ogólne wrażenie na razie pozytywne - z wyraźnym minusem. Zobaczymy, jak się będą sprawowały w noszeniu.
  11. Miro

    Mała renowacja

    @szewc24.pl, a masz jakiś pomysł na ten ślad z pisaka, o którym napisałem post wyżej?
  12. Miro

    Mała renowacja

    Panowie, czym wyczyścić ślad po tuszu, takim z pisaka (nie wiem, czy to marker) ze skóry licowej? Przepraszam za nieostre zdjęcie.
  13. @Kyle - chyba nie do końca zrozumiałeś sens mojej wypowiedzi. Jakbym miał krawat 100% poliester o dobrej, ciekawej i "nie-taniej" fakturze, nie-świecący tandetnie, dobrze trzymający węzeł, nieparzący, ładny- to oczywiście, że bym go nosił. A dlaczego niby nie? Dla mnie miernikiem jakości krawata nie jest skład sam w sobie, tylko wymienione czynniki. Prawie wszystkie moje krawaty są ze składników tzw. naturalnych, ale nie dla samej naturalności tych składników, lecz dlatego, że na ogół wełniane, jedwabne czy bawełniane są dużo lepsze pod wymienionymi przeze mnie względami niż poliestrowe, wiskozowe czy poliamidowe. Ale jeśli technologia pójdzie do przodu i powstaną kiedyś poliestry, sztuczne jedwabie, wełny itd. lepsze od naturalnych - to wybiorę te sztuczne. A, jak mówiłem, teraz da się czasem trafić niezły krawat z częściowo sztucznym składem, a krawatów tragicznych z czystych wełen, jedwabi czy bawełen jest multum. Zatem można sobie wyobrazić dobrej klasy materiał (także krawatowy czy poszetkowy) ze sztucznymi domieszkami oraz podły w 100% naturalny. Więc nie sądzę, bym łamał jakikolwiek etos jakościowy, wręcz przeciwnie, a przy tym jestem realistą nie idealistą. Ja patrzę też na koszt środowiskowy, pochodzenie produktu itd - ale o tym tu nie mówimy.
  14. Przekonuje mnie ta argumentacja. Zresztą już kilka dni temu w innym wątku pisałem, że znaczny dodatek poliestru nie musi przekreślać jakości krawata. Mam krawat M. Dutti o składzie wełna, poliamid, wiskoza - i to jest dobry krawat zimowy o tweedowym chwycie. Mam krawat od Poszetki z wiskozy, jedwabiu i poliestru - i to jest bardzo dobry krawat casualowy - też o surowym i ciekawym chwycie, przy tym wytrzymały, a tkanina jest na tyle dobrej jakości, że nie narzuca wrażenia sztuczności - mocno przypomina surówkę jedwabną. Wprawne oko i palce oczywiście odróżnią, lecz nie jestem pewny, czy gdyby ten krawat dać nawet obytemu krawaciarzowi z fałszywą metką "surowy jedwab" - czy by się nie nabrał... Więc nie fetyszyzujmy naturalnych składników, bo ogromnie wiele zależy od obróbki włókien, splotu itd. A przy tym my sobie nawet sprawy nie zdajemy, jakim obróbkom chemicznym i mechanicznym mogą podlegać włókna naturalnego jedwabiu, zerknijmy choćby na taki prościutki przykład: http://portalwiedzy.onet.pl/42976,,,,jedwab_naturalny,haslo.html A weźmy np. pod uwagę tanie tandetne krawaty jedwabne z marketów - jaka jest ich jakość... Ja różnie podchodzę do omawianej firmy, raz bardzo krytycznie, często bardzo pochwalnie, w zależności od danego produktu czy danego zabiegu reklamowego albo poziomu obsługi klienta, ale nie uogólniam. Z większości produktów (i poziomu obsługi) jestem bardzo czy w miarę zadowolony. Najnowsza seria krawatów wizualnie mi się podoba, a bawełniano-jedwabne w POW bardzo mi wpadły w oko - cena w trójpaku mnie przekonała, więc wziąłem je - zdam sprawę, jak dojdą
  15. Coś szczególnego zauważyłem w fotkach krawatów na waszej stronie: Poniższe modele na zdjęciach mają odwrócony układ pasów: idą z lewa na prawo w dół: https://www.poszetka.com/product-pol-3845-SUROWKA-JEDWABNA-KRAWAT-BEZ-PODSZEWKI.html https://www.poszetka.com/product-pol-3832-LNIANY-ZAKARDOWY-KRAWAT-BEZ-PODSZEWKI-REGIMENTAL.html https://www.poszetka.com/product-pol-3534-KRAWAT-KASZMIROWY-BEZ-PODSZEWKI-szary.html https://www.poszetka.com/product-pol-3533-KRAWAT-KASZMIROWY-BEZ-PODSZEWKI-bezowy.html Tymczasem ten z pierwszego linku - zielony - posiadam. I w rzeczywistości ma poprawny układ pasów: czyli z prawa na lewo w dół. Możecie to wyjaśnić? To jest całkiem ważna kwestia.
  16. Miro

    Popover

    @Nowoanglik- fantastyczne - autentyczny, choć stylizowany, klimat lat 20-30-tych. Takie popowery to mnie w pełni przekonują - oba rodzaje, ale szczególnie te formalne. Czyli miałem dobrą intuicję, pisząc, by je nosić z krawatem. Świetne flanele, fantastyczne kołnierzyki (dobre też do spinek), no i zapięcia idą bardzo nisko. Cena w promocji dobra. Ale ta rozmiarówka Popower elegancki przy kołnierzyku 38 ma w klatce 119 cm! Rozumiem, że to krój vintage, ale żeby aż tak. A te polówkowe w kolei mają stosunkowo krótkie rękawy - na chudego i wyższego nie bardzo
  17. Nie jest powiedziane, że jakość musi być zła, jeśli w składzie jest (znaczny) dodatek poliestru. Mam krawat od Poszetki.com z istotnym dodatkiem poliestru - i to jest bardzo dobry krawat codzienny. Ale tkanina jest w nim wyraźnie casualowa, nieco "tweedowa" w fakturze, więc ten sztuczny dodatek jest wizualnie niedostrzegalny, lecz wzmacnia itd. Zobaczymy, jak będzie tutaj, może ktoś kupi i opisze wrażenia.
  18. Miro

    Popover

    @JD!, wiem o tym, ale ceny są podobne, więc dlatego porównałem.
  19. Do kiedy jest ważny preorder/kod na nowe krawaty 2+1 gratis? Jest jakaś data graniczna, jak w wypadku koszul lnianych - 2 kwietnia?
  20. @flozbi oraz @White Haven - mam tego samego Lamberta lnianego (dwie sztuki w dwóch kolorach) - bardzo dobra jakość tkaniny - jest miękka i przyjemna w dotyku. Przyjemniejsza znacznie niż len Albini w Osowskim/Mr Vintage (paski błękitne), a i zagniecenia są na niej bardziej jakby "miękkie", mniej rażące niż w tym Osovskim. Za Lamberty dałem 80 zł i 100 zł, za Osovskiego/Mr Vintage grubo ponad 369 zł... szaleństwo....(do rabatu nie dotrwał, wyprzedał się bardzo prędko). Na plus Osovskiego przemawia ładny kołnierzyk, wzór i bardzo ładny kolor, lekko nierównomierny, jakby paski namalowano pastelą. Ale cena... Przy czym krateczka w tych Lambertach też jest niezła, a wyłogi akceptowalnie długie i podpinane (dla lnu to istotne). @Hargin - Vistula/Wólczanka/Lambert często nie podają producenta tkanin, jeśli korzystają z kolekcji starszych niż z aktualnego sezonu. Wielu producentów tkanin chce, by sygnowano tylko aktualne ich wyroby. Len w Twoim Lambercie rzeczywiście wygląda na szorstki. A co do przewiewnej, letniej bawełny - to niedawno kupiłem ten model Osovskiego w outlecie - bardzo przewiewna, prawie jak len, tkanina Somelos, świetna na lato. W opisie nie podano, że jest taka przewiewna, ale podejrzewałem to, patrząc na zdjęcia
  21. Miro

    Popover

    Nie wiem, jak z jakością, ale produkt Poszetki.com jest znacznie lepszy od tego od Zaremby. więcej kolorów, rozmiarów, kołnierzyków, precyzyjna i szeroka rozmiarówka itd. Podejrzewam, że jakościowo też nie jest gorszy, a wręcz przeciwnie.
  22. Miro

    Popover

    Jeszcze kilka takich zdjęć i nazw - i producenci popoverów pójdą na bruk
  23. Miro

    Popover

    Jak się do takiego popovera założy krawat, a dodatkowo jeszcze zapnie marynarkę - to będzie jak zwykła koszula Bez krawata z marynarką to tego wcale nie widzę - na mój gust niegustowne. Bez marynarki z odpiętym górnym guzikiem - hmmm... zwykła ładna lniana koszula i zwykła polówka z piki ładniejsze i stosowniejsze (do rożnych sytuacji). Jak tak to rozważam - to w sumie tylko tę pierwszą wersję widziałbym na sobie - lecz w takim razie po co popover, jeśli ma udawać koszulę... Nie wchodzę w to jednak.
  24. A dlaczego by nie? Będą (prawdopodobnie) wysyłane tak długo, aż niezadowolenie klientów zacznie negatywnie wpływać na rachunek ekonomiczny firmy. Dopóki zadowolenie mniej wymagających przeważa nad niezadowoleniem wymagających - dopóty saldo jest dodatnie. Od zawsze, a szczególnie od lat 50-tych (kiedy rozwinął się tak zwany konsumencki model sprzedaży) uczciwość (czy jak to zwać) w handlu nie popłaca. Nie atakuję zgryźliwie wzmiankowanej firmy - po prostu stwierdzam fakt, który można potwierdzić tysiącami codziennych obserwacji. Wyjątki potwierdzają regułę, zresztą te wyjątki muszą być poparte sukcesem ekonomicznym "wyjątkowego" sprzedawcy.
  25. Czy w realu kolor 114 wpada w niebieski/gołębi, a kolor 122 jest czysto szary czy nieco niebieskawy? Dwa moje kolory przeszły
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.