Skocz do zawartości

Miro

Użytkownik
  • Postów

    1 407
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Miro

  1. Ja byłbym zainteresowany tym preorderem. Co prawda myślałem o jaśniejszym odcieniu granatu czy stonowanym niebieskim, ale taki też ujdzie. A zielony by się przydał oliwkowy, nie butelkowy.
  2. "Knit" trójkątny 8 cm granatowy-ciemnoniebieski lub oliwkowy poproszę
  3. @swordfishtrombone, oczywiście miała być dziergana dzianina. Poprawiłem. Nie nazwałem dzierganego trójkątnego krawata knitem właśnie dlatego, że wszystko można spotkać. A knity (dziergane rzecz jasna) też są przecież obszywane/wykańczane na dole. W obu wypadkach materiał jest dzianinowy, tylko inaczej złożony./wykończony. Moje uwagi u paskach/wyszczuplaniu były na marginesie głównego tematu.
  4. Wcale tak nie jest. Bo można spotkać też krawaty dziergane o tradycyjnym kształcie. Dzierganą dzianinę można przecież złożyć też w tradycyjną formę krawat i odpowiednio obszyć/wykończyć. Ja też bym był za takimi trójkątnymi dzierganymi krawatami o szerokości 8-8.5 cm. Knitów skarpetowych próbowałem i mnie niestety odrzucało... Tak samo nie umiem się przekonać do szerokości 6 cm w jakimkolwiek krawacie, a jest bardzo szczupły. Ale to moje zdanie tylko. W ogóle teza, że wąskie krawaty pasują chudym osobom, jest dyskusyjna - bo czasem śledź (zwłaszcza ciemny) jeszcze bardziej wyszczupla, gdyż ryzuje cienką pionową linie wzdłuż szczupłego tułowia - a szerokość 8 cm (ale nie za szeroka w części węzłowej) optycznie poszerza i buduje lepsze proporcje. bo każda szersza płaszczyzna kieruje wzrok horyzontalnie. Inaczej mówiąc, krawat 8 cm współtworzy na chudej osobie 5 zbliżonych szerokością pionowych płaszczyzn: marynarka-koszula-krawat-koszula-marynarka (przez co wzrok jest niejako zatrzymany w poziomie) - zaś śledź wprowadza do środka cienką kreskę, jeszcze bardziej wyszczuplającą. Podobne paradoksy obserwuję przy koszulach w prążek. Wielu ludzi pisze, ze b. szczupłe (i wysokie) osoby powinny unikać drobnych prążków. Ale moje doświadczenie mówi, że najbardziej wyszczuplają paski średniej szerokości (ok. 0.8-1 cm) o wyraźnym kontraście - bo takie paski są widoczne i kierują wzrok wertykalnie. Drobne paski czy wręcz prążki (zwłaszcza o niższym kontraście) NIE "kroją" mocno płaszczyzny koszuli. Zaś bardzo szerokie pasy co prawda nie wyszczuplają (mocno), ale przydają "dandyzmu" czy groteskowości chudemu osobnikowi. Więc "pas" krawata rządzi się innymi prawami niż pasy na koszuli (marynarce).
  5. Jeszcze zapytam o wspomniane muchy pasley: mam rozumieć, że materiał jest bardzo gruby? Ale widzę, że ładnie się wiążę i chyba jest miękki (dodatek jedwabiu), więc się może skuszę Ciekaw jestem nowych krawatów paisley.
  6. Piękne są niektóre nowe muchy. I zrobiliście bardzo dobry ruch - że chyba wszystkie muchy z ostatnich miesięcy mają szerokość tylko 11 cm, a teraz nawet 10 To jest optymalny wymiar - te 10-11 cm - dla drobniejszych twarzy, dla średnich zresztą też - much jest dyskretniejsza i elegantsza. Przy okazji pytanie: czy te tkaniny będą też użyte w krawatach? http://www.poszetka.com/product-pol-3710-mucha-welniana-paisley-szara.html http://www.poszetka.com/product-pol-3708-mucha-welniana-paisley-braz.html http://www.poszetka.com/product-pol-3704-mucha-welniana-w-krate.html
  7. Czasem w opisach jest podane takina Getzner czy Albini. Te tkaniny są zazwyczaj dobre. Albiate też bywa OK. Ale często nie są podane w opisie, choć są to tkaniny tych producentów, ponieważ często producenci pozwalają metkować swoim logiem tylko tkaniny z nowych kolekcji. A w ogóle tkaniny koszulowe są drastycznie wręcz różne, nie tylko pod względem jakości, ale grubości, splotu, chwytu, przewiewności. Mnie trochę czasu zajęło zorientowanie się w tym gąszczu, ale nie żałuję, bo teraz umiem po chwycie i wyglądzie rozróżnić różne parametry (jeszcze nie wszystkie) oraz jakość tkaniny, co przekłada się w wygląd, dostosowanie do pory roku, do innych elementów ubioru oraz - co bardzo ważne - komfort noszenia. No i trudno osobie zorientowanej wcisnąć badziewie za zawyżoną cenę. Naprawdę warto się zagłębić
  8. Własnie, tkaniny w Lambertach zazwyczaj są znacznie lepsze (choć i miedzy nimi są różnice dosłownie dwóch rzędów jakości) - więc rzadziej się kurczą. Co do dopasowania, ja z kolei zauważyłem (a całkiem sporo tych koszula przeszło przez moje ręce przez lata), że częściej Wólczanki bywają ciut bardziej obszerne - choć moje pomiary sugerują, że te różnice są rzędu paru milimetrów, więc podejrzewam, że czasem to rodzaj tkaniny wpływa na odczucie dopasowania. Ja też kupuje Lamberty za 100 zł, rzadko drożej, a często taniej - ok. 70-80 zł + wysyłka. Jeśli się wtedy trafi na dobrą tkaninę - to jest to wg mnie bezdyskusyjnie najlepszy zakup koszulowy na polskim rynku. 90% moich koszul jest od Lamberta i Osovskiego. Tkaniny, kołnierzyki, często wzory u Osovskiego są wyraźnie lepsze, lecz (nawet przy założeniu kupowania u Osovskiego w promocjach minus 30%) stosunek jakość/cena odnośnie Lambertów nabywanych w najlepszych promocjach jest znacznie korzystniejszy niż tenże stosunek w wypadku koszul konkurenta. Wólczanki rzeczywiście w ostatnich latach wyraźnie tracą jakość - choć ciągle (rzadko) można natrafić na przyzwoite modele, które warto kupić w dobrej przecenie. Mówię o jakości tkanin, bo obszycie nie zmienia się odkąd te koszule znam - jest w porządku.
  9. Panowie, jeśli chodzi o kurczenie się koszul z Linii Lamberta czy Wólczanki - istotna jest tu jedynie tkanina, nie sama marka. Jedne tkaniny - w zależności od jakości, splotu itd. - kurczą się bardziej, inne mniej. Na kurczenie się wpływa też obróbka tkaniny, czasem droższe tkaniny są przed szyciem poddawane różnym procesom chemiczno-termicznym, które ogranicza do minimum późniejszą kurczliwość w użytkowaniu, czyli praniu. Oczywiście w koszulach Lamberta mamy znacznie większe prawdopodobieństwo trafienia na lepszą tkaninę niż w wyrobach Wólczanki.
  10. @Aron - dla mnie super
  11. @swordfishtrombone, prałeś jedwabne krawaty w zwykłym proszku do bawełny, syntetyków i lnu? Może bezpieczniejszy byłby bez wybielaczy itd., np taki dla dzieci czy Biały Jeleń. To fastrygowanie zabezpieczyło przed wymiętoszeniem i poprzesuwaniem wkładu? Nie porobiły ci się dziurki od fastrygowania? Jak rozumiem, woda bardzo letnia i pranie bardzo delikatne - takie raczej płukanie? Dopytuję, bo mnie pralnia mocno uszkodziła krawat jedwabny z Poszetki. Dopadł mi go pies i lekko obślinił (i o dziwo - nic nie pozaciągał) - no i niewielkie zaplamienia potraktowałem letnią wodą z małą ilością szarego mydła - i powstały piękne zacieki A z pralni wrócił z bledszymi, ale jeszcze większymi zaciekami oraz zauważalnie poprzecierany Inny jedwabny wrócił z pralni w stanie dynamicznie szmatławym - jakby potraktowany pumeksem Za to wełniane krawaty mi dwie różne pralnie wyczyściły dobrze, tylko jeden nieznacznie się zmechacił - ale był już leciwy.
  12. Taką właśnie koszulę (używka z znakomitym stanie) udało mi się dopaść niedawno na Allegro. Eton - klasyczna jasnoniebieska gładka. Gdy zobaczyłem ten mankiet na zdjęciu z aukcji - nie byłem pewny, co to jest - ale przypuszczałem, że to właśnie może być taka hybryda. Moje przypuszczenia okazały się słuszne, a samo koszula leży bardzo dobrze Jednak te guziki trzeba jednak usunąć, bo z guzikami można użyć spinki tylko przy zapięciu mankietu na zakładkę (czyli jak za pomocą guzika) - wtedy guziki zostaną zakryte tkaniną - ale nie wygląda to dobrze, bo guziki będą między dwoma warstwami tkaniny i będą je rozpychały. A jeśli chcemy ten pojedynczy mankiet spiąć spinką tak jak mankiet francuski ("na szpic" - czy jak to nazwać) - guziki muszą być usunięte, żeby nie były widoczne. Nie wiem, czy piszę jasno...
  13. Miro

    Camiceria Olga Milano

    Ja piorę na 400 obr., a czasem nawet zupełnie bez wirowania. Temperatura 40 stopni, czasem 30 - ale przy 30 mam wrażenie (może tylko wrażenie), że są gorzej uprane. Zastosuję te woreczki - nie słyszałem o nich.
  14. Też się dopisałem.
  15. No, ta moja wspomniana, z którą musiałem się rozstać, była regular - też M. Dutti. To był chyba model sprzed kilku lat, wtedy M.Dutti często robiła (robili?) szersze kroje, oprócz slim. OK - racja - koniec OT Jak zdobędę omawiany model - to go tu wrzucę.
  16. Ten model jest lepszy niż tegoroczny Trzy guziki, laty, nakładane kieszenie z klapkami i zgrzebniejsza tkanina - właśnie takiego rustykalno-brytyjskiego szukam. I pojawia się niejaka szansa, że ten model znajdę w swoim rozmiarze Bardzo mnie w takim razie cieszy wiadomość, że jest ciepła i ze to 2.5 guzika Miałem trzyguzikowca z miękkiego brytyjskiego tweedu made in UK w jodełkę 100% wełna MD - był w miarę ciepły (ale nie mam punktu odniesienia), ale niestety, był w szerszym kroju i nie leżał mi. Mam nadzieję, że ta jest w kroju slim.
  17. @artisan, @lukmal, dzięki za odpowiedzi. Rzeczywiście, tegoroczna nie ma klapek (czy jak się to nazywa) na dolnych kieszeniach i ma inny kolor. Ona ma 3 guziki oraz 30% poliamidu w składzie? Jeśli tak - to chyba wiem, który to model.
  18. Wreszcie są teriery granatowe Ale mam pytanie: ten krawat jest fioletowy czy ciemnoniebieski? http://republicofties.com/pl/p/Krawat-jedwabno-lniany-jednolity-niebieski/158 W opisie podano, że fioletowy, lecz ja raczej bardzo dobrze rozróżniam kolory... hmm...
  19. Jeśli to marynarka z tegorocznej kolekcji - to na nią się zaczajałem, ale czmychnęła...
  20. Niezłe nawiązanie do brytyjskiego stylu wiejskiego, ale poszetkę to bym mniej wyeksponował. Z jakiej tkaniny jest koszula? Chyba nieco za elegancka, ale nie widać dobrze.
  21. Moja opina pozytywna była szczera. Chyba jeszcze kupię kaszkiet dla dziewczyny i znajomego Za rok dajcie jakieś kaszmirowe i z grubego tweedu - dla równowagi Ja powiem jeszcze, że u Państwa ujmuje mnie podawanie nie tylko pochodzenia tkanin (to może wymóg tkalni, przy tym - wiadomo - pochwalenie się jakością), ale też podwykonawcy, które te kaszkiety realnie szyje. Nie wiem, czy ta druga informacja też wynika z umowy ze szwalnią (i nie wnikam, rzecz jasna), lecz dzięki temu wiem, za co płacę. Bardzo mi się podoba takie podejście. Oby było stosowane przez jak najliczniejsze firmy i przy jak najliczniejszych produktach. Powodzenia w dalszym rozwoju!
  22. Zgadzam się. Dziś dotarły do mnie 3 kaszkiety Wasze - równo 25 godzin od opłacenia - w przedświątecznym amoku. Brawo! Obsługa Sklepu jak zawsze na poziomie Same kaszkiety bardzo dobrze wykonane oraz z doskonałych (subiektywnie, wg mnie, mam jeszcze do małe rozeznanie w takich markowych tweedach) tkanin. Wspomniany Scabal w kratę jest całkiem elegancki, dużo mniej "zgrzebny" od Harris Tweedu, a jasno-szary (ta jaśniejsza, gładsza wersja) w kratę POW baaardzo szykowny Na pewno będzie się mocno wyróżniał na ulicy Tylko zdaje mi się, że w tym drugim ten dolny pas materiału z boków i z tyłu jest dyskusyjny - dodaje mu ciężkości i masywności - ale to też zależy od kształtu głowy/twarzy. Moja nie jest "masywna" - więc stąd może brać się to wrażenie lekkiego przytłoczenia przez tę czapkę.
  23. Brak kedry usztywniającej też uważam za bardzo istotną wadę. Wersja Milera też kedry nie ma. Torba nie może stać pionowo oraz - co ważniejsze - prawdopodobnie będzie podatniejsza na odkształcenie/wypchania.
  24. Gdzie tam Po prostu na tę firmę akurat trafiło (spośród tych, w których ostatnio kupowałem), bo do takich akurat dotarłem informacji. W żadnym wypadku nie jestem zgryźliwym zawistnym trollem A produkty Milera nieraz szczerze chwaliłem, jeśli widziałem w nich plusy (dzisiaj np. paski), także jego niektóre zabiegi reklamowe oraz sposób prezentacji towaru itd. bardzo doceniam. Jamesa Buttona też atakowałem gwałtownie, ale jedną z koszul zrecenzowałem pozytywnie, bo nie była zła. Wkrótce dam małą recenzję teczki skórzanej Milera, tej drogiej. Pierwsze wrażenia jak najbardziej pozytywne, ale relację jakość, cena ciężko mi ocenić, bo do tej pory używałem znacznie tańszych teczek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.