Skocz do zawartości

swordfishtrombone

Użytkownik
  • Postów

    3 158
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Treść opublikowana przez swordfishtrombone

  1. Ale my się nie oburzamy, tylko dyskutujemy, dobrze się bawiąc. Też lubię oglądać seriale i filmy pod kątem pokazanej w nich mody i elegancji. Czasem, jak w przypadku Sherlocka, jest dość oczywistym, jaki był zamysł specjalisty od kostiumów (jakkolwiek się ten członek ekipy nazywa) i można podyskutować z perspektywy naszej niemałej forumowej wiedzy, czy mu się ten zamysł udało osiągnąć. Moim zdaniem w przypadku Elementary wyszło słabo, w przypadku serialu Sherlock - wybornie (np. żart z deerstalkera, piękny płaszcz łączący najlepszą tradycję z modową awangardą).
  2. Chyba jednak nie...
  3. To też zależy, jak się zbiera miarę. Między wdechem a wydechem, w różnych miejscach może być nawet z 10 cm różnicy. Ja przy pierwszy zamówieniu podałem im uczciwy rozmiar na wdechu i klatka i ramiona to najlepsze miejsca tej koszuli, naprawdę wyszły bardzo dobrze. To talia i biodra są kapkę za szerokie, i rękawy za długie. Chociaż przyznam, że tak a priori po mojemu w talii zapas powinien być większy niż w klacie, bo tam się więcej "rusza" w ciągu dnia i przy zmianach pozycji. No, ale ja nie uszyłem w życiu ani pół koszuli, to nie będę się wymądrzał.
  4. 200 PLN w preorderze za krawat w większości poliestrowy? Czegoś takiego jak żyję nie widziałem...
  5. Alpha Industries to w zasadzie nie jest "podróba", bo ta firme robiła kurtki dla US Army i podobne (jeśli nie takie same) robi dla cywilów. Poza tym jeśli chce się mieć coś bliskiego oryginałowi, to wybór wcale nie jest w Europie taki duży. Są tanie (po 50-60 EUR) azjatyckie podróby niemieckich firm (Miltex, Surplus Raw Vintage), są inne "oryginalne" wyroby firm, które miały kontrakty z US Army (np. Rothco), ale niekoniecznie tańsze od Alpha Industries, a trudniejsze do dostania w Europie. Jest wreszcie ten wszędobylski Brandit, ale od początku byłem do niego sceptycznie nastawiony i ten sceptycyzm się potwierdził w kilku recenzjach. Na tle takiej konkurencji polski Helikon wydaje mi się bardzo dobrą alternatywą, tym bardziej, że to nie tyle są "podróby", co repliki, tzn. to nie jest modowa, cywilna wersja M65, tylko jak najwierniejsza (podobno bardzo wierna) kopia oryginalnej M65. Jako jedna z nielicznych ma też w składzie domieszkę 50% nylonu (jak prawdziwe kurtki US Army), a nie 50% poliestru (jak większość modowych odpowiedników), a to jednak różnica, przynajmniej w moim słowniku. Dzisiaj widziałem sympatyczną modową M65 w kolorze piaskowym w GAPie, ale to raczej inspiracja (zgadza się układ kieszeni, ściągacze...). 100% bawełny za jakieś 90 EUR. Podobny produkt znacznie taniej masz w Tchibo. Co do rozmiarówki - poprosiłem sprzedawcę o cztery wymiary: ramiona, klatka pod pachami, długość bez stójki i rękaw. Trzy z nich są identyczne z Barbour Liddesdale w tym samym rozmiarze, ramiona są tylko 1 cm szersze. Możliwe, że dół jest też szerszy, ale są ściągacze, których Liddesdale nie ma. Więc nie demonizowałbym tego fitu (ja Barboura noszę nawet na koszulę, na grubą marynarkę jest wręcz trochę ciasny). Schodzisz rozmiar w dół i jest względnie OK (mała uwaga: osobiście mam jakieś 112-114 cm w klatce więc generalnie "wypełniam" standardowe ubrania i w rozmiarach M/L mało co na mnie "wisi" (a w zasadzie nic) -- Barboura noszę M, taką będę miał M65 i jestem optymistą).
  6. Widziałeś ile w polskim herbarzu jest herbów? Kłykciów nie starczy na wszystkie, jest w czym wybierać!
  7. Charles Tyrwhitt ma granatowe field jackets. Edit: a przepraszam, nie doczytałem, że mają być z lnu. Są z bawełny, i to jakieś impregnowanej.
  8. Dręczy mnie jedno pytanie, bo sam ostatnio kupiłem jedenasty sygnet i teraz mam pewien praktyczny problem: który mają całować podwładni? Wskazujesz im jakiś, czy mogą sami wybrać?
  9. Przekonaliście mnie, wziąłem. I tak zostałem lekarzem wojskowym :P.
  10. RCP, bo nie lubią mieć jak po angielsku, tylko odwrotnie (HIV = VIH, NATO=OTAN itd.)
  11. Tak jest, taka. Wg sprzedawcy jest to dokładnie "U.S. Army Medical Command MEDCOM OCP Patch - Scorpion W2". W sumie najlepsza z możliwych naszywek w takim kontekście (zważywszy mój typowo cywilny wygląd :D). Przy odrobinie wyobraźni to i puzon się tam dostrzeże
  12. swordfishtrombone

    Humor

    Oczywiście, ale jednak jak naprawdę chciał wymienić, to powinien je uwzględnić. Według tej terminologii to kieprce i mokasyny to chyba też są półbuty?
  13. swordfishtrombone

    Humor

    Jest to wersja podobnego rysunku o oponach. Tamta śmieszniejsza, ale ta bliższa tematyce forum. Widać, że autor o forum raczej nie zahaczył (gdzie oxfordy, derby, broguesy, monki, lotniki...)
  14. Po prostu pokazują, że Sherlock to dziwak, a zapinanie guzików to zapewne oznaka jakiejś nerwicy/manii (coś à la Monk, który zawsze miał nawet wszystkie guziki w marynarce zapięte). Poza tym nosi za ciasne marynarki i to pewnie też celowo. Nie przepadam ani za taką wizją postaci, ani w ogóle za całym serialem. Znacznie lepszy pod każdym względem, a zwłaszcza ubioru, jest serial Sherlock.
  15. Bardziej mi może chodziło o aspekt "etyczny" niż estetyczny - bo to jednak mocny symbol (niejeden pewnie marzył, żeby taką kurtkę z tą naszywką założyć, inny o tym, żeby już nigdy nie zakładać itd.), ale w sumie zgadzam się z Wami - skoro nie ma na kurtce nazwiska, stopnia itd, a ja wyglądam na cywila, to nikt się chyba nie powinien czuć urażony.
  16. Mam ten żółto-granatowy (ten sam materiał w seven foldzie) i nie noszę. To jest moim zdaniem krawat typowo do zestawu klubowego, najlepiej ze złotymi guzikami. Mnie się nie podoba, ale gdyby ktoś chciał go odea mnie przygarnąć, to niech pisze PW.
  17. Stoję przed takim wyborem: -M-65 oryginalna kontraktowa z lat 70-tych, stan idealny z jednym zastrzeżeniem -- na lewym ramieniu jest naszywka (spora, jak to naszywka) jakiejś jednostki czy funkcji medycznej/paramedycznej (nie znam się na wojsku i nie zamierzam się poznawać, ale miecz z dwoma wężami to chyba musi być coś medycznego). Cena: 600 PLN. Rozmiar dobry (pomierzone -- swoją drogą, te kurtki wydają się mieć wymiary bardzo podobne do Barbour Liddesdale w tym samym rozmiarze). -kopia współczesna Helikon-Tex, czyli generalnie to samo, tylko nowe no i nie było w USA, pół ceny. Gdyby nie ta naszywka, to bym się nawet bardzo nie zastanawiał, a tak to sam nie wiem...
  18. Zastanawiam się, czy z tego samego źródła / powodu znamy to słowo Uczył mnie taki jeden, Rubachy, przepraszam, rubachy nie miał, ale koszulę do pępka rozpiąć lubił.
  19. To jest taki bardziej henley niż popover, bo bez kołnierza. Nie śmiejcie się, henley to super sprawa.
  20. Tak, ale nie miały kołnierzy koszulowych i mankietów, i kieszeni piersiowych, i wszystkich innych elementów współczesnej koszuli.
  21. Zapięcie butów na klamerki ma chyba dłuższą tradycję niż sznurowadła. Takie rozpinane do połowy koszule z kołnierzykiem to coś względnie nowego. I proszę nie mówić, że henley to też coś nowego, a wszyscy chodzą - henley to podstawa z czasów, gdy nie było ściągaczy, żeby dało się założyć podkoszulek przez głowę. Wiem, bo widziałem na westernie. Takim jednym starym.
  22. Nie, ale nie rozpina się cała, a to jeszcze gorsze :).
  23. A ile takie osoby mają *zwykłych* koszul, takich rozpinanych na guziki? A ile mają butów na rzepy albo ze sznurowaniem na pięcie? Porównujmy porównywalne.
  24. Mały węzeł to jedno (kiedyś tylko takie uznawałem, potem mi przeszło, teraz wraca -- mają swój urok), a wąski krawat to drugie (no, nie do końca, ale wiecie, o co chodzi - krawat 9 cm może mieć tak lekkie wypełnienie, że da malutki węzełek, a krawat 4 cm można tak zawiązać, żeby węzeł był szerszy od krawata...). To nie tyle węzeł mi na tym zdjęciu przeszkadza, co sam krawat. No i klapy, i reszta :).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.