swordfishtrombone
Użytkownik-
Postów
3 158 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez swordfishtrombone
-
6 min/km. Dzięki, zdziwilibyście się, gdybyście się dowiedzieli, jak wiele mnie kosztowało dojście do takiej średniej prędkości i jak bardzo trudno mi ją przekroczyć. Kiedyś raz w tygodniu (biegam trzy razy w tygodniu) biegałem "na wynik", tj. próbowałem poprawiać czas na 5 km, ale tyle mnie to kosztowało siły, że musiałem po paru miesiącach odpuścić. Edit: sprostuję, że się broń Boże nie chwalę, ale przy moich warunkach (gruba ponad 90 kg, gdy zaczynałem, masywna postura, stosunkowo krótkie nogi, od małego słaba wydolność) średnia prędkość 6 min/km przez 45 minut to już jest jakiś milestone.
-
Ale ja się przyzwyczaiłem, już od dwóch lat biegam rano na czczo Naczytałem się, że ma być cardio na pusty żołądek. Tylko, że nie bardzo wiem, co to cardio. Jogging w emeryckim tempie ok 10 km/h to nie jest cardio?
-
"2 minute to bardzo dużo dla kogoś, kto raz był trzy minuty pod wodą"
-
Jak 195 to nie jest bardzo wysoki, to ja już nie wiem :). Strzelam, że to najwyższe 5% społeczeństwa, może jeszcze mniej. Przy takim wzroście można już spokojnie myśleć o karierze w NBA, oczywiście poza środkiem boiska i silnym skrzydłem.
-
Z mojej perspektywy (skrzywionej 10-letnim mieszkaniem we Francji, gdzie wszystkie typy nie tylko europejskie, ale i z całego świata, są wymieszane w równych proporcjach) nie mam żadnej wątpliwości, że Polska jest krajem zdominowanym przez typ nordycki. Oczywiście nie w 100%, ale nie mniej niż Szwecja (uprzedzam pytania - byłem, nawet parę razy) czy Niemcy. W Europie większą dominację jednego typu widziałem chyba tylko w Irlandii, poza Dublinem.
-
W tym, że w Polsce większość osób ma blond włosy, niebieskie oczy i bladą cerę z tendencją do różowienia, a ten typ znacznie lepiej wygląda w granacie niż w *jakiejkolwiek* szarości. Jeśli kolega jest śniadym brunetem, to oczywiście szarość jest przynajmniej równie dobra jak granat.
-
To kiedy powinienem biegać? Wieczorem, 2-3 godziny po posiłku? Też mi się czasem zdarzyło i biegam faktycznie dużo szybciej, tylko trochę jakbym szybciej się męczył, albo mi się tylko zdaje. Wspomniany kryzys nie przychodzi.
-
nie, żebym się czepiał, bo plan bardzo fajny i sam sobie całkiem podobny opracowałem, tylko czy jogging nie powinien być min. 45 minut? Po sobie widzę (biegam ze stoperem), że ok. 35-38 minuty mam kryzys, z którym walczę ok. minuty, a potem wstępują we mnie nowe siły i nawet przyspieszam. Biegam rano na pusty żołądek. Tak się zastanawiam, czy ten kryzys to nie znak, że mój organizm zmienia źródło zasilania i zaczyna spalać zapasy tłuszczu (nie znam fachowego nazewnictwa, ale Wy na pewno znacie). Gdybym biegał 30 minut, nie doszedłbym do tego momentu.
-
Spojrzałem na ich stronę i faktycznie bieda straszna. Jak w 2015 mieszkałem w Niemczech, to zaglądałem do ich sklepu, tam to wyglądało lepiej, zwłaszcza ich bawełny koszulowe. Ale wtedy mieli jeszcze gładkie koszule bez wstawek. Jedną kupiłem na promocji (-50%) i to chyba moja najlepsza bawełna koszulowa.
-
Kontrowersyjne kolory tych garniturów zaproponowałeś. Jasnoszary jako pierwszy garnitur, grafit jako drugi... Zacznij od granatu, potem drugi, lepszy granat, potem średni szary, potem jakieś paski (będziesz sam wiedział, jakie), a potem już się potoczy. Ja np. mam, z jednym brzydkim wyjątkiem, wyłącznie granatowe garnitury.
-
To dobry pomysł, wszak dżentelmen powinien mieć zadbane zęby. Idę o zakład, że gdyby to było amerykańskie forum, to temat o zębach byłby chronologicznie pierwszym i jednym z najpopularniejszych w sali klubowej, coś jak nasz "Humor"
-
Ha! Nie wiedziałem, że w Polsce jest dostępny Bäumler. W takim razie dziwne, że tak mało o nim na forum. Z tego, co widziałem i kupiłem, to bardzo dobre jakościowo ubrania w rozsądnej cenie, chociaż design taki trochę niemiecki ;).
-
to zupełnie inne buty, boet shoes są znacznie mniej formalne. Ja nie kocham boat shoes (chociaż mam i czasem założę na wczasy nad morzem), wolę mokasyny, chociaż jeśli cena podobna, to RL zdaje się obiecywać lepszą jakość... Ale to tylko takie gdybanie.
-
Pijesz mleko, to masz :). Zapewne do czasu -- mnie też pierwszy ząb się zepsuł w wieku lat 25, wcześniej byłem jak Ty, za to ten zepsuty trochę zignorowałem i już jest martwy. Od tamtej pory staram się profilaktycznie chodzić chociaż raz w roku na usuwanie kamienia (czy jest co usuwać, czy nie, tego nie wiem, ale za usługę płacę :D). Mnie z kolei ciekawi, czy ten osławiony "oil pulling", czyli płukanie zębów olejem (głównie kokosowym, ale są warianty np. z sezamowym) ma jakikolwiek sens. Bo praktykuję regularnie od ponad roku i jeszcze mi nie zaszkodziło :).
-
Poprawianie kurtek skórzanych w Warszawie lub okolicy?
swordfishtrombone odpowiedział(a) na Madmaxer temat w Przewodnik miejski
Nie widziałem kurtek Balstaffa na żywo, ale rozsądek mi podpowiada, że wyroby premium mają bardzo solidne szwy - gęste, mocną nicią itd. Używane do tego celu są często specjalne maszyny. Rzemieślnik zrobi szew inny, może nawet niekoniecznie mniej wytrzymały, ale różnica będzie. Na przerabianych trenczach Burberry bardzo to widać. Dlatego radzę, żeby ubrań z segmentu premium nie przerabiać, a tym bardziej skórzanych. To oczywiście Twoja kurtka i zrobisz, jak zechcesz -
Takich nie mam, ale może przełamię niechęć do jasnobrązowych butów :). Moje "letnie" buty póki co to ciemnobrązowe zamszowe monki (Yanko Testa Moro), liczę, że też dadzą radę, ale moja żona jest odmiennego zdania :). Białe conversy do casualu też dadzą radę, ale te buty akurat do wszystkiego pasują. Przy okazji drugie pytanie: czy każdy może/powinien spróbować białych spodni, czy są one zastrzeżone dla osób wysokich i szczupłych?
-
A wiecie, jaka jest różnica między dentystą a lekarzem? Lekarz nie myśli, że jest dentystą :). Ba-dum tsss. Przepraszam Kolegę, po prostu nie mogłem się powstrzymać, na pewno wie o odżywianiu nieskończenie więcej niż ja i na pewno jego rady są słuszne i należy się do nich stosować (nie tylko do tych dotyczących dbania o zęby).
-
Czarnoskóremu by pasowało, komuś z naszej szerokości geograficznej trudno udźwignąć żółty, chyba, że pastelowy, blady. W takim wypadku można spróbować. Pytanie ode mnie -- chcę kupić kilka par chinosów bawełnianych z niewykończoną nogawką i oddać je do krawcowej do zrobienia mankietów. Po pierwsze - czy mankiet na bawełnianych spodniach to dobry pomysł; po drugie - bo krawcowa zapyta - czy chcę je w takim razie obszyć taśmą spodniową na dole (chyba nie?); po trzecie - czy jak mi się mankiet znudzi, to można go po prostu usunąć, czy trzeba przy tym jeszcze skrócić spodnie?
-
Jakie buty (chodzi o kolor) pasują do takich bardzo jasno szarych chinosów? Ciemnobrązowe mogą być, prawda?
-
Poprawianie kurtek skórzanych w Warszawie lub okolicy?
swordfishtrombone odpowiedział(a) na Madmaxer temat w Przewodnik miejski
Ja bym spróbował zmoczyć i wysuszyć na sobie, może same rękawy - pogoogluj o tej metodzie (how to shrink a leather jacket). Oczywiście na własną odpowiedzialność. -
Na pewno masz rację, nie mam oka do tych rozmiarów, sam nigdy w życiu nie miałem marynarki mniejszej niż 50, chyba, że na komunię Tylko przy 46-44 to już raczej na pewno rękaw będzie za krótki... Ja mam dość krótkie ramiona i optymalny rękaw mam w SuSu 50. Najlepiej spróbuj po jednym rozmiarze z Regular i Long.
-
Zdziwiłbym się, gdyby się obyło bez longa. Ja przy takim samym wzroście mam w SuSu rozmiar 52 (jestem dość słusznej postury) - marynarka w ramionach i na długość idealna, rękaw do skrócenia o 1-2 cm (tzn. ja nie skracam, bo w codziennym użytkowaniu nie widzę takiej potrzeby, ale na ślub bym jednak skrócił). Ty mógłbyś może spróbować 48-46 (jeśli mówisz, że masz poniżej 100 w klatce), tylko nie wiem, czy wtedy rękaw i marynarka nie zrobią się za krótkie. Do uniknięcia tego służy Long.
-
Tak jest.
-
Dziwi mnie trochę, że masz aż taki problem ze znalezieniem czegoś dla siebie w RTW. Twój wzrost prawie idealnie w średniej dla Twojego pokolenia, jesteś może trochę chudy, ale też nie jakoś bardzo... SuSu w kroju long + poprawki powinno chyba spokojnie załatwić sprawę? Oczywiście możesz uszyć na miarę, jeśli Cię stać, to zachęcam, ale nie myśl, że przy wzroście 182 cm i szczupłej budowie można już tylko szyć na miarę -- jest dokładnie odwrotnie :). The Koopels są znani z bardzo szczupłych garniturów (mój niedożywiony francuski kolega się u nich ubiera, ale on ma tak ze 165 cm wzrostu i tylko tam mu coś pasuje -- to jest problem), ale na ślub bym się u nich nie ubrał...
-
Poprawianie kurtek skórzanych w Warszawie lub okolicy?
swordfishtrombone odpowiedział(a) na Madmaxer temat w Przewodnik miejski
Zobaczyłem teraz na zdjęciu, że ta kurtka to Balstaff, więc droga rzecz. Ja bym jednak radził albo sprzedać tę i kupić nową, albo polubić nowe dopasowanie (chyba, że faktycznie dużo schudłeś i wisi), albo w ostateczności zaryzykować kurczenie chemiczne, tj. w ciepły dzień uprać kurtkę (tak tak) w letniej wodzie i wilgotną jeszcze założyć na siebie - skurczy się trochę. Metody nie polecam na delikatnych skórach, np. jagnięcej, ale końska, krowia, owcza - nic złego z nimi stać się nie powinno, potem tylko nawilżyć i będą OK, co najwyżej bardziej "mad maxowe" ;). Droga kurtka to dobre, mocne szwy, które szkoda rozwalać -- rzemieślnik ich nie podrobi. Na tej samej zasadzie odradzam np. przeróbki trenczy Burberry.
