Hej, myślę, że ta obawa o krótkotrwałość skórzanej podeszwy i jej szybkie ścieranie na polskim trotuarze to przesada i martwisz się na wyrost.
Noszę buty tegp typu, co opisujesz, na co dzień, a wręcz codziennie i wszędzie dygam transportem miejskim. Trasy Praga-Ursus albo Rakowiec-Chomiczówka nie są dla mnie rzadkością. Jeszcze w żadnych butach podeszwa mi zużyła się do takiego stopnia, żebym musiał ją wymienić (raz wymieniłem, ale to nie był but dobrej jakości). Wnioskując z tempa zużycia podeszwy, współczynnika wzrostu liczby par moich butów oraz stopniowej racjonalizacji wydatków, podejrzewam, że pierwszą podeszwę wymienię za 3-4 sezony. Z dostępnością kompetentnych szewców/ odesłaniem do producenta nie powinno być problemu.
Ponadto chodzi mi się w nich z miesiąca na miesiąc, z roku na rok coraz wygodniej - but dostosowuje się do stopy użytkownika. Z kolei walory estetyczne to wartość niemierzalna, a na tym forum stawiana bardzo wysoko.
Jak już wcześniej napisano, dobrej jakości buty można kupić za nieznaczny procent ceny wyjściowej. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać. A, i cierpliwość - cierpliwość jest największą cnotą
PS Kiedyś mi się wręcz zdarzyło zrobić 4 km biegu w zamszakach. Wracając z imprezy stwierdziłem, że zapomniałem zrobić trening. Cóż, kto zrozumie pijanego? Rano stopy w stanie były dużo lepszym niż głowa.