tordal
Użytkownik-
Postów
67 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez tordal
-
Zaremby zdecydowanie nie polecam - zamówiłem na początek jedną koszulę z marszczeniami na wszyciu rękawów i połączeniu pleców z karkiem. Efekt nie podobał mi się (jest przesadzony, dużo gorszy niż np. w Suit Supply z najdroższej linii), więc kolejne dwie zamówiłem bez marszczeń, wyraźnie to zaznaczając. Koszule dostałem z marszczeniami, reklamacja zakończyła się - zamiast odszyciem koszul od nowa - spruciem i ponownym zszyciem koszul po którym zupełnie straciły formę i po jeszcze kolejnej turze poprawek nie nadawały się do noszenia. Generalnie ten zakład - pomimo pięknych FB/instagrama - chyba przerosła ilość klientów i zamówień. Miarę zbierają średnio rozgarnięci studenci. Niestety wychodzi na to, że w Polsce nie ma dobrych i zupełnie pewnych miejsc na szycie w stylu włoskim...
-
A dlaczego niby zamszowe loafersy miałyby nie pasować do stroju jesienno-zimowego? Akurat zamsz i np. flanela świetnie do siebie pasują, nie widzę też przeszkód żeby nosić loafersy chociażby i w styczniu (tak długo jak nie ma śniegu, noszę również do płaszcza).
-
Niestety muszę odradzić. Poszedłem do pracowni Zaremby po MTM "w ciemno" i nie dość, że garnitur dostałem po prawie 5 miesiącach, to jeszcze za duży o 2 rozmiary. Skalę niedopasowania świetnie obrazuje zakończenie sprawy, gdzie pan Zaremba przyznał uczciwie, że miara została zdjęta na tyle nieprawidłowo, że garnituru nie da się poprawić bez zepsucia proporcji (m.in. w związku z nakładanymi kieszeniami, przecięciem dziurek na guziki na froncie itd.). Ostatecznie zakończyło się zwrotem gotówki, ale pozostał ogromny niesmak. To przykre, ale np. na mnie (a nie mam sylwetki modela, tylko rozmiar 52 i spory brzuch) o wiele lepiej (o ile w ogóle jest co porównywać) leżą gotowe garnitury z Suit Supply'a (szkoda, bo gotowizna nie oferuje takiego wachlarza opcji jeśli chodzi o wykończenie). No ale można było się tego spodziewać, skoro u Zaremby miarę na MTM zbierają studenci...
-
Akurat w tym poradniku są same bzdury, a zdjęcia podręcznikowego trencza vintage służą za przykład podróbki. Aż przykro to czytać...
-
[WARSZAWA], Tadeusz Januszkiewicz – artysta wśród szewców
tordal odpowiedział(a) na cez temat w Przewodnik miejski
Rewelacyjne buty, gratuluję zamówienia! Świetny przykład na to, że niestandardowe formy również świetnie wychodzą TJ-owi -
Akurat ciężko porównywać "nie mówiąc o wzorach". Tak jak piszesz jest to kwestia gustu, ale na przykład dla mnie najdroższe marki (Drake's, Rubinacci, Rampley) pod względem wzornictwa biją na głowę chociażby poszetkę i obecnie już prawie wcale nie noszę ich produktów mając ich wcale niemało (a szkoda, bo zawsze chciałoby się zapłacić mniej za takie same doznania).
-
Czy wiadomo w takim razie kiedy otwarcie?
-
Gratuluję udanego zamówienia - buty wyglądają rewelacyjnie, szczególnie pięty
-
Zgadzam się z Przedmówcą. Miałem kiedyś dwa trencze vintage od Burberry - w obydwóch rękawy były dosyć krótkie i odsłaniały marynarkę co nie wyglądało zbyt dobrze. Obecnie noszę "nowy" trencz, w którym rękawy faktycznie zachodzą na dłoń - sądząc po rozmiarówce jest to celowy zabieg. Są dłuższe niż w moich zimowych płaszczach - może nie jakoś drastycznie, ale jednak. W końcu jest to - przynajmniej z definicji - rodzaj odzieży przeciwdeszczowej czy ochronnej, a taki krój pozwala np. chronić od deszczu mankiety koszuli.
-
Jest dokładnie pomiędzy 36 a 37 mm, natomiast z uwagi na nietypowe uszy na nadgarstku wygląda moim zdaniem bardzo nowocześnie jak na zegarek poniżej 40 mm.
-
-
Wspaniałe, niech się dobrze noszą (z pewnością będą :))!
-
[WARSZAWA], Tadeusz Januszkiewicz – artysta wśród szewców
tordal odpowiedział(a) na cez temat w Przewodnik miejski
Również planuję na swój ślub uszyć u TJ czarne lotniki - dobrze zobaczyć podobne u kogoś innego . Co do wizyt w pracowni - faktycznie nigdy nie zamykają się w godzinie, a to zawsze czas interesujących rozmów. -
Kapelusze i inne - wszystko o eleganckim nakryciu głowy
tordal odpowiedział(a) na elegant temat w Męska elegancja
Prawdopodobnie nie kupicie w Polsce homburga poza ww. czarnym WitLeatherem. Projekt forumowy to była jednorazowa produkcja Polkapu, podobno kapelusz miał nie wchodzić do stałej produkcji w przyszłości. Gdyby w Polkapie pracowały bardziej komunikatywne osoby, pewnie dałoby się zamówić indywidualnie, ale obecnie chyba nie ma na to co liczyć . Tak więc pewnie jedyną opcją pozostaje Christy's Hat albo inny sklep internetowy - ale uprzedzam że zdalne dobranie rozmiaru homburga nie jest najoczywistszą sprawą . -
Hmm, ciekawe że tak odbierasz Black Tourmaline - dla mnie to zapach w gruncie rzeczy bardzo "przyjemny" i niekontrowersyjny. Piękny niczym słoneczny listopadowy poranek (piszę całkiem poważnie :)).
-
Właśnie dziś testowałem Cardinala Heeleya i otwarcie jest całkiem niezłe, ale potem niestety nieprzyjemnie się wysładza - podobnie z resztą jak CdG Avignon (z resztą, te zapachy są w zasadzie identyczne, choć Cardinal na pewno o niebo trwalszy). Dla mnie numerem jeden w temacie sakralnym ("wysokie kadzidło") pozostaje Bois d'Encens Armaniego.
-
[WARSZAWA], Tadeusz Januszkiewicz – artysta wśród szewców
tordal odpowiedział(a) na cez temat w Przewodnik miejski
Kolor istotnie jest bardzo ciekawy - w zależności od natężenia światła plasuje się pomiędzy jasną wiśnią a nawet burgundem Sam TJ określił go jako "dojrzałą wiśnię". Serdecznie polecam (gdy zamawiałem te buty w październiku był jeszcze kawałek bardzo zbliżonej kolorystycznie skóry, niemal identycznej), podczas gdy sam czekam aktualnie na brązowe wiedenki z bardzo zachwalanej przez Mistrza niemieckiej skóry. -
[WARSZAWA], Tadeusz Januszkiewicz – artysta wśród szewców
tordal odpowiedział(a) na cez temat w Przewodnik miejski
Nasz Jubilat nadal w formie . Tym razem wiśniowe lotniki, bez sztupra, szyte od wewnętrznej części (gładka pięta) i z wykończeniem podeszwy w tzw. jaskółkę. Na razie nie potraktowane kremem ani pastą. Choć odebrane już ponad miesiąc temu, jeszcze nie było okazji do założenia - m.in. z uwagi na niesprzyjającą pogodę. Ma to również i dobre strony - buty mogą jeszcze chwilę cieszyć oko piękną, niezniszczoną podeszwą. -
Każdy na tym forum pewnie by sobie tego życzył
-
Nie do końca rozumiem, czemu uczepiłeś się tego Conhpolu - po prostu olej taką "markę", a jeśli zależy Ci na polskim produkcie, to polecam na prawdę polski - w Warszawie są świetni szewcy (Januszkiewicz, Kielman). Jednego z drugim (produkt polski + czas) nie połączysz niestety...
-
Z typowo "męskich" gatunków warto spróbować Lapsang Souchong. Twinings to dobra marka, polecam również Richmont, Kusmi oraz Mariage Freres
-
Na to właśnie liczę A tak na poważnie, to uwielbiam zapachy z jakimś pierwiastkiem dymu czy też spalenizny (Black Tourmaline od Durbano, Bois d'Ascese od Naomi Goodsir, Fumidus właśnie czy generalnie zapachy do BeauFort London z Vi et Armis na czele). A City on Fire ma podobnież akord spalonej zapałki, więc jestem ciekaw do jakiego stopnia siarka będzie dominować w tej mieszance Dla miłośników hardkoru polecam jedną z perełek Lului - Bass od Ephemery (zapach spalonego odkurzacza)
-
Generalnie marka wygląda interesująco (sądząc po składach). Wąchałeś może inne kompozycje? Mnie najbardziej ciekawi A City on Fire - muszę się wybrać do Lului na testy
-
@Friedman: Moim zdaniem hr. Harnoncourt był najwyższej klasy specjalistą w Mozarcie (i nie tylko, rzecz jasna). Mam komplet jego późnych symfonii i jestem zdania, że z tą muzyką nie da się już nic lepszego zrobić. Aczkolwiek raz na jakiś czas odmiana jest całkiem wskazana - polecam np. 41-wszą Mozarta Bernsteina. Jest na drugim biegunie wykonawstwa Mozarta, ale nie mniej warta uwagi
-
