Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'lotniki' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Forum But w Butonierce
    • Męska elegancja
    • Buty
    • Bespoke
    • Projekty forumowe
    • Przewodnik miejski
    • Oddam – Kupię - Sprzedam
    • Wywiady
    • Testy i recenzje produktów
  • Ogłoszenia rzemieślników i firm
    • Ogłoszenia rzemieślników i firm
  • Sala Klubowa
    • Kobieca elegancja
    • Sala klubowa
    • Spotkania regionalne BwB
    • Konkursy i licytacje
    • Subforum miłośników zegarków

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Strona WWW


Yahoo


Jabber


Skype


Nazwisko


LinkedIn


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 3 wyniki

  1. Pomysł na buty był bardzo prosty - minimalistyczne czarne lotniki, które będą dobrze wyglądały zarówno z prostym zestawem koordynowanym jak i z black-tie. Chciałem dodać butom dodać nieco charakteru, więc pod wpływem Gaziano & Girlnig, zdecydowałem się na delikatnie ścięte kopyto. Do tego mocne taliowanie i wyszły bardzo ładne buty. Miałem spory problem przy wyborze skór. Do wyboru był Skoczów, box-calf od Kegara i francuska skóra cielęca. Nie jestem specjalistą od skór i pomimo tego, że dosyć mocno polecana mi była skóra ze Skoczowa, zdecydowałem się na skórę francuską. Kegar wydawał mi się zdecydowanie za sztywny, za gruby i za ciężki na delikatną formę buta, która chciałem osiągnąć. Ze Skoczowem mam mieszane doświadczenia (wiśniowa skóra, z której mam lotniki od TJa) złapała dziwne przebarwienia, a do tego francuska skóra wyglądała jakby dawała największe szanse uzyskania lustra. Wybór uzupełniła podeszwa Rendenbacha. Na powyższych zdjęciach chciałbym zwrócić uwagę na dosyć brzydkie sznurówki, które zostały standardowo dołączone do butów, ale jak zwróciłem na to uwagę dostałem też woskowane sznurówki Saphira - jeszcze nie miałem okazji ich zmienić. Wytłumaczono mi, że standardowo korzysta się ze sznurówek bawełnianych, ponieważ się nie rozwiązują. Nadal wydaje mi się, że można by wersję, która zarówno dobrze wygląda i ma wysokie wartości użytkowe. Moim zdaniem na dopasowaniu i wygodę butów decydujący wpływ ma kształt pięty i podbicia. W palcach i tak zawsze jest trochę luzu. Żeby efektywnie przełożyć energię z nogi na but, to podbicie musi być odpowiedni trzymane. Dodatkowo pięta osadzona w kuli pięty, w końcu buty to nie klapki. Co ciekawe z tym pierwszym elementem pracowanie poradziła sobie bardzo dobrze, tak z tym drugim nie do końca. Pomimo tego, że podkreślałem przy zamówieniu, że dopasowanie pięty jest dla mnie bardzo istotne - to w butach było sporo luzu. Na szczęście przy odbiorze zostało to poprawione i mogę się cieszyć dobrze dopasowanymi butami, a na zdjęciu wyżej widać jak pięknie i asymetrycznie uformowany jest tył buta. Były długie dyskusje na forum o tym, który zakład szewski w Warszawie powinien cieszyć się mianem tego najlepszego. Po zamówieniu tych butów dołączyłem do teamu Kielman. Natomiast nadal nie wiem, czy w przyszłości będę więcej korzystał z pracowni warszawskiej, czy z programów MTO innych marek. Zobaczymy po dłuższej praktyce. To idę
  2. Szanowni forumowicze, poszukuje czarnych lotników w cenie 600 - 800 zł. Jak dotąd znalazłem 2 pary pasujące do moich kryteriów, mianowicie: - Partenope http://partenope.pl/oxford/143-wholecut-oxford-czarne-gladkie.html - Berwick http://www.sklep.klasycznebuty.pl/280,berwick-3639-black.html Na plus tych drugich można zaliczyć szycie metodą GoodYear, jednak to wszystko co moge wywnioskować z opisu producenta. Które buty wybrać ? A może polecicie coś innego ? Z góry dziękuje za wszystkie sugestie i podpowiedzi
  3. Lotniki bezszwowe, czyli projekt ekstremalnie uproszczony, choć zaskakująco trudny w realizacji. Ten "holy grail" obuwia miarowego chodził mi po głowie od dłuższego czasu. Podobno do ich wykonania wystarczy mieć bardzo dobrą skórę, dużo siły w rękach i ...wiele prób za sobą. Skóra musi być zarazem gruba, wytrzymała i elastyczna na tyle, żeby dać się naciągnąć na kopyto w jednym kawałku. Po wielu próbach, udało się zrobić pierwszy krok. Francuski box calf w brązie, okazał się jedyną skórą, która chciała współpracować. c.d.n.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.