-
Postów
346 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Karczmarz
-
Daleka droga przede mną, ale mało kto ma to szczęście aby zaczynać od mercedesa, większość z nas musi sobie gust i poczucie estetyki wyrobić od czegoś zaczynając. Nie mniej, sądzę, że kolegów troche ubodła dość opryskliwa forma krytyki (constantin to nie nowicjusz, już nie jeden zestaw wrzucił, więc założyłem, że nie trzeba się z nim obchodzić jak z jajkiem, bo raczej się nie zrazi - jeśli mój komentarz go uraził to przepraszam), więc może rozwinę swoją myśl: 1. "Spodnie się brzydko marszczą" - trudno temu zaprzeczyć, marszczą się strasznie, być może są za długie, choć w mojej opinii raczej za wąskie - kolorystyka jesienna, marynarka raczej ciężka, nie specjalnie mocno dopasowana, od dołu oczekiwałbym czegoś podobnego, nieco szerszego (pewnie nadal by się marszczyły, ale może mniej) 2. "skarpety" - tą uwagę w sumie można pominąć, przy jesiennym zestawie i dłuższych spodniach skarpety i tak raczej będą niewidoczne, więc wybieranie ich pod humor wydaje się bardzo rozsądne 3. "Pod szyją pusto" - ogólnie nie jestem fanem rozpiętego kołnierzyka koszuli (choć czasem sam tak chodze - zwłaszcza do casualowych zestawów, koszul z podwiniętym rękawem, swetrów itp.). Rozpięty kołnierzyk moim zdaniem tworzy pod szyją troche niezagospodarowany chaos - ok, chaos może być tym na czym nam zależy w niektorych zestawach, nie mniej nie sądzę aby do tej konkretnej stylizacji pasował. Zapięta koszula pod szyją układa się o wiele lepiej, niestety ma tą wadę, że słabo wygląda bez krawata. No ok, ale nie każdy lubi krawaty, może więc mimo wszystko da się jakoś to zgrać? Być może dałoby się gdyby jakoś nawiązać do powstałej sporej przestrzeni między szyją a zapięciem marynarki - tu tworzy się spory z odległości "biały" trójkąt, który niestety nie nawiązuje do niczego innego w stroju. Może jaśniejsze spodnie by zmniejszyły kontrast "jasności" tego trójkąta? Może jaśniejsze buty? Może krótsze spodnie odsłaniające fragment kraciastej skarpety? Nie wiem, nie mniej w chwili obecnej pustość i jasność powstałego trójkąta mnie osobiście gryzie. Jako, że zestaw jest jesienny, jasno brązowy, szary, szaroniebieski, bordowy etc. szalik mógłby dużo tutaj zdziałać. 4. Kontrowersyjna "fryzura" - pytanie czy fryzurę można traktować jako część "stroju"? Może krytyka fryzury jest równie niestosowna jak np. krytyka wychudzonej sylwetki ala "przydałaby ci się kanapka"? Fryzurę stosunkowo łatwo zmienić (łatwiej niż schudnąć/przytyć 20 kg) a bardzo mocno łączy się ze strojem. Pytanie czy można być w pełni elegancko ubranym z beznadziejną fryzurą? Pewnie można, ale jest to dużo trudniejsze. Tak więc, moim zdaniem z włosami wypadałoby coś zrobić, albo dodać kapelusz (oh... to była już uszczypliwa uwaga z tym kapeluszem... choć nie ukrywam, że czasem, krótko po wizycie u fryzjera, gdy wychodze np. ze zbyt krótkimi włosami jak na mój gust i źle się w nich czuje, wtedy lubie założyć kapelusz. Ba czasem mam takie okresy, że czekając aż włosy będą odpowiedniej długości musze przetrzymać przejściy czas gdy są do bani, nie układają sie etc. wtedy zawsze głowie się jak ten problem ugryźć). Podsumowując - włosy does matter tylko czasami/często o tym zapominamy.. 5. "Szukałbym większego kontrastu" - brązowa marynarka + brązowe spodnie... moim zdaniem na zdjęciu całej sylwetki wygląda to słabo. Osobiście rozjaśniłbym dół - jasny szary (klasyka), może brąz, ale dużo jaśniejszy wpadający w beż? Albo można by pójść w kontrast inną drogą, np. wybierając ciemny burgund (no ale kto z nas ma solidne, eleganckie spodnie w tym kolorze?) Mam nadzieje, że teraz będzie łatwiej zrozumieć intencje stojące za moimi uwagami. A... zapomniałem o poszetce. W obecnym ujęciu kojarzy mi się z chusteczką do nosa mojego taty (uh... znowu pojechałem), no ale tak mi się kojarzy, nic na to nie poradze. Jeśli ma być taka jak jest, to ułożyłbym ją inaczej (może puf?), choć osobiście bym pomyślał nad jakimś ciekawszym wkomponowaniem jej w całość (najlepiej tak by nawiązywała do niewidocznych skarpet! Ludzie dobierają krawaty pod skarpety to czemu by nie poszetki... biała (nawiązanie do koszuli) z obszyciem w którymś z kolorów kraty na koszuli (róż, niebieski)... albo najlepiej z kanarkowym obszyciem i do tego kanarkowe skarpety )
-
Znajdziesz ich conajmniej kilka
-
Gdyby kazdy komentowal kazdy komentarz ktory mu sie nie podoba kazde forum byloby nieskonczonym flejmem.
-
@constantin poszetka troche przyklapla Spodnie brzydko sie marszcza, skarpety jakos malo do czego nawiazuja, pod szuja troche golo no i przede wszystkim, najwazniejsze - wypadalo by cos z wlosami zrobic, bo obecnie wygladaja em... po prostu zle (troche jak przedszkolak). Nie mniej marynarka spoko, choc szukalbym wiekszego kontrastu miedzy nia a spodniami
-
Coś musiałeś namieszać, 4.54 kg czystej masy mięśniowej w rok? Zapewne chodziło o miesiąc a ty źle przeczytałeś. Oczywiście, że chodziło o rok. Naprawdę, wierzysz, że da się uzyskać 4.5kg masy mieśniowej w miesiąc (średnio, więc ludzie genetycznie predysponowani bedą miec znacznie lepsze rezultaty)? To 54 kg czystej masy mieśniowej w rok! To by oznaczało, że przeciętny kowalksi przy np. 180cm wzrostu i 80kg wagi, w ciągu roku mógłby stać się pod względem składu swojej masy zawodowym kulturystą Niestety chodzi o rok (co by w gigantycznym skrócie myślowym oznaczało, że potrzeba 12 lat aby kowalski zyskał 54 kg suchej masy mięśniowej i mógł stać się zawodowym kulturystą (dodam emotke aby nikt nie uznal ze to powazny argument)), przy czym przekrecilem maksymalny wynik: powinno być nie 17lbs a 18,25lbs (czyli 8,16kg) "The Colgan Institute of Nutritional Sciences (located in San Diego, CA) run by Dr Michael Colgan PHD, a leading sport nutritionist explains that in his extensive experience, the most muscle gain he or any of his colleagues have recorded over a year was 18 1/4 lbs. Dr Colgan goes on to state that "because of the limiting rate of turnover in the muscle cells it is impossible to grow more than an ounce of new muscle each day." źródło: bodybuilding Btw. Na pierwszy rzut oka wydaje sie to podejrzane (choc np. znany i lubiany powszechnie Scooby uwaza ze bardziej realistyczne jest 5-10lbs rocznie, choc z tym 5 to juz moim zdaniem przesadzil), bo kazdy z nas zaczynajac cwiczyc i wprowadzajac diete na mase obserwuje pewnie wieksze przyrosty (np. ja sam w ciagu 6 pierwszych miesiecy silowni przytylem ok 12 kg, ale nie mam zludzen, wiekszosc z tego do dodatkowy tluszcz i woda (co latwo bylo sprawdzic, poniewaz po jakims czasie przestalem ciwiczyc przez pare miesiecy i masa bardzo szybko spadla, choc zatrzymala sie pare oczek wyzej niz zaczynalem)
-
Co do aktorów, gdzieś widziałem całkiem ciekawą analizę właśnie na temat Toma Hardy, z której wynikało jasno, że prawie na pewno stosował sterydy przygotowując się do tej roli (nawet z rozpiską w jakich dawkach), jak znajdę to podlinkuje (btw. nie żebym to jakoś bardzo potępiał... ryzyko zawodowe, chcesz zarobić to czasem zdrowie na tym ucierpi, taka praca)
-
Abstrahując od dopingu w sporcie, padło stwierdzenie, że atletyczna sylwetka ala Victora jest jak najbardziej realna do zbudowania (w domyśle) w którym okresie, np. 1 roku. To zaś jest kompletna bzdura (swoją drogą nie sądzę by nawet z końskimi ilościami dopingu taką sylwetkę dało się zbudować w tak krótkim okresie - a jeśli to napewno nie było by to zdrowe dla przeciążonego organizmu). Ogólnie przyjmuje się, że z idealną dietą i treningami ludzki organizm jest w stanie przybrać na masie ok 10lbs czystej masy mięśniowej (w badaniu przeprowadzonym na grupie sportowców najwyższy wynik jaki uzyskano po roku ćwiczeń to 17lbs). Zakładając nawet te wyśrubowane 17lbs - żaden człowiek zaczynając jako "przeciętny kowalski bez nadwagi" po przybraniu ok 7,7kg masy nie będzie tak wyglądał
-
Wierze, że da się taką sylwetkę uzyskać bez dopingu, wystarczy spojrzeć na niektórych zawodowych sprinterów. Tylko co innego to nie móc używać dopingu (ala zawodowy sportowiec) a móc, ale nie chcieć dla zasady (czyli człowiek ćwiczący dla siebie). Kierując się zasadą, nie znam się to się wypowiem, wydaje mi się, że istnieje jakiś punkt w kulturystyce, w którym trudno nie sięgnąć po doping (zakładając, że nie jesteś zawodowcem i wiesz, że nikt ci tego nie będzie wypominał). Sylwetka Victora sugeruje, że ma za sobą staż treningowy po którym kreatyna już nie wystarcza, choć istnieje szansa, że gość ma siłę woli ze stali i go nie kusi. Możesz to rozwinąć? Być może miliony ludzi/naukowców/sportowców żyje w błędzie bo ich nikt nie uświadomił? Choć sądzę że chyba się zagalopowałeś z takim stwierdzeniem, bo o ile mi wiadomo, nikt jeszcze w 100% bezpiecznego, bez żadnych skutków ubocznych, sterydu anabolicznego nie wyprodukował (jakiś czas temu czytałem o pochodnych kwasu oleanolowego, ale badania ciągle trwają)
-
Trudno ocenic czy ta sylwetka byla budowana "czysto", wyglada nieco podejrzanie choc nie mi oceniac
-
Jakby ktos przeoczyl zdjecie Victora z SF bez marynarki http://cdn.styleforum.net/5/52/52bd4240 ... ok_02.jpeg Sam do tej pory nie moge wyjsc z podziwu jak udaje mu sie to ukryc pod garniturem, tak ze wyglada niemal przecietnie (jesli chodzi o budowe)
-
Tanie/uzywane buty na aukcjach to ruletka. Sam lubie tak polowac (w sumie mam kilka par butow z allegro/ebaya) i na dzien dzisiejszy moge powiedziec, ze da sie trafic naprawde fajne rzeczy pod warunkiem ze: 1) kupujesz dobra marke 2) masz wystarczajaco zdjec aby ocenic stopien zuzycia (czyli zdjecia dobrej jakosci, z podeszwa, szwami etc. - jesli uzytkownik pokazuje wiele zdjec, to zazwyczaj znaczy ze buty sa w dobrym stanie i dlatego warto pokazywac zdjecia, jesli zdjec jest malo, to istnieje duze ryzyko ze buty sa slabe) 3) cena musi byc naprawde bardzo atrakcyjna za uzywane buty (nawet w niemal idealnym stanie ze zdjec, nie dalbym wiecej niz 20-25% ceny sklepowej) Wszystkie 3 punkty musza byc spelnione naraz (raz kupilem Fratelli Peluso - wydawalo by sie ze dobra marka, cena bardzo spoko, ale zdjec bylo malo, pomyslalem ze zaryzykuje... nigdy wiecej )
-
Ten art (http://www.nytimes.com/2012/09/09/magaz ... wanted=all) juz chyba gdzies sie pojawil, ale po czesci zahacza o problem wysokiej ceny
-
Torba weekendowa "But w Butonierce" - Komentarze
Karczmarz odpowiedział(a) na gamrot temat w Sala klubowa
To zalezy od preferencji politycznych, choc nie wiem czy dla osob niechcacych afiszowac sie ze swoimi pogladami bedzie istniec wersja z obomabutami? -
Krawat - bez i z podszewką, jak nosić, jaka długość?
Karczmarz odpowiedział(a) na 87-100 temat w Męska elegancja
W moim przypadku, na 40 krawatow jakie mam w szafie byc moze z 4 sa za dlugie, a jestem bardzo niska osoba, wiec na szczescie nie jest to chyba tak powszechny problem Nie mniej w przypadku tych 4 za dlugich zazwyczaj wkladam cienka koncowke miedzy guzyczki w koszuli - jasne, nie jest to idealne rozwiazanie, czasem cos tam warto poprawic, ale przy tej skali problemu mi wystarcza -
Post przeniesiony z innego tematu @White Haven Mam te same chino (niebieskie z H&M) i niestety po paru miesiacach uzytkowania musze stwierdzic, ze jakosc jest tragiczna i za kazdym razem jak je wkladam do pralki to boje sie jakiego koloru beda spodnie gdy bede je wyciagal.
-
Abstrahujac od wegetarian, to wiekszosc ludzi na swiecie nie je czegos z jakis watpliwych przyczyn etyczno-swiatopogladowych. Np. malo kto w Polsce bedzie zadowolony z jedzenia psa, malego kotka czy chocby mozgu albo jader. Racjonalnego wytlumaczenia na to pewnie nie ma, ot kwestia etyczno-estetyczna. Niestety co innego to kierujac sie jakimis wartosciami wybierac odpowiednie produkty, a co innego to kupowac produkty na ktorych mamy etykiete ze supportuja dane wartosci - w sumie w pewnym stopniu to jak ze stylem - mozesz miec styl i kupowac odpowiednie rzeczy wybierajac swiadomie samemu, albo mozesz probowac kupic styl placac za metke/marke 5krotnie wiecej. Produkty wegetarianskie z metki kojarza mi sie z ta druga opcja
-
Przechowywanie garderoby - dyskusje i porady
Karczmarz odpowiedział(a) na proceleusmatyk temat w Męska elegancja
Sam nie mam problemu z przykrym zapachem starego mebla, ale w przypadku ubran mniej eleganckich (czyli wszystko poza garniturami i koszulami) mam w szafie zawsze kilka saszetek zapachowych z Rossmanna (w zaleznosci od firmy/zapachu zapach utrzymuje sie od 3 tygodni do 6 miesiecy - swoja droga niezly rozstrzal). Na ubraniach zapachu jakos specjalnie nie ma, ale zawsze przyjemnie sie szafe otwiera -
@waski Kolor koszuli moim zdaniem bardzo slaby ogolnie, a w tym zestawieniu w szczegolnosci. Marynarka oczywiscie za duza we wszystkich mozliwych wymiarach przez co 2 razy zastanowilbym sie czy warto topic w niej pieniadze na taliowanie itp. Ciagle jestem zdania, ze dobry sweter/kardigan + koszula + krawat bedzie wygladac wciaz elegancko, a duzo latwiej o sweter w rozmiarze XS niz marynarke w rozmiarze 42/44
-
Krawat też wydaje się dość szeroki. Choć myślę, że jak na posturę (domyślam się, że użytkownik jest bardzo niski i bardzo szczupły) to i tak jest zadziwiająco ok Niestety bez bespoke chyba przy takiej sylwetce lepiej chodzić w dżinsach i tshirtcie (sam mam ten problem)
-
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
Karczmarz odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Jako wielki fan Modern Tailor, zwykle zadowolony z ich uslug, zamowilem jakis czas temu kolejna koszule. Tym razem trafil sie w promocji material ciekawy, bo bawelna z jedwabiem (niestety nie wiem jakie proporcje): cienki w dotyku bardzo delikatny, nieco sliski i z leciutkim polyskiem. Mysle sobie, marny z tego wol roboczy, ale okazjonalnie bedzie prezentowac sie spoko. Do tej koszuli wybralem sztywny kolnierzyk i tu niestety pojawil sie problem. Juz po pierwszym praniu na kolnierzyku niesmialo przebijal sie efekt znany nam z marynarek na klejonce - fizelina usztywnionego kolnierzyka zaczela sie odklejac od materialu tworzac niezbyt estetyczne purchle. Teraz po kilku praniach efekt ten wydaje sie coraz bardziej widoczny i zaczyna mnie troche martwic. Nikt mi kolnierzyka nie wymieni (ewentualnie moglbym zglosic sie do Modern Tailor z reklamacja, ciekawe co odpisza), ale chcialbym uniknac podobnej sytuacji w przyszlosci, stad pytanie jak sadzicie, skad moze wynikac efekt odklejajacej sie fizeliny kolnierzyka? Slabe wykonanie (tzn moze czas przestac zamawiac w MT), reakcja materialu (jedwab + klej do fizeliny), czy moze jeszcze cos innego? -
Moze tak powinni ubierac sie przestepcy podczas napadow na banki etc. Szansa ze ktos zapamieta sama twarz raczej niewielka
-
Nabyłem ostatnio maszynę do szycia dla mojej dziewczyny (która od lat miłuje się w craftowych rzeczach, ale do tej pory nie miała okazji szyć niczego) i pomyślałem, że może zamiast liczyć na to, że się nauczy skracać spodnie/rękawy etc (dziewczyna, nie maszyna) i wiercić jej dziurę w brzuchu, sam wezmę się za bary z problemem. W tym celu mam pytanie do użytkowników bardziej obeznanych z tematem: czy macie może jakieś wyselekcjonowane, przystępne materiały dotyczące najprostszych przeróbek krawieckich? Zakładam, że skracać spodnie nauczę się na błędach samemu, ale już np. skrócenie rękawów, zwężenie rękawów, czy zwężenie całej koszuli wymagają trochę wiedzy. Jaką lekturę/forum polecacie? Sprawdzone tutoriale w wersji video także mile widziane
-
Budząc się po ostatnim weselu zauważyłem, że moje buty dość mocno ucierpiały, wliczając w to jedno głębokie zarysowanie na czubku. Macie jakieś pomysły co z tym zrobić i czy w ogóle jest szansa na przywrócenie skóry do akceptowalnego estetycznie stanu?
-
Tylko ze czemu mialby sluzyc kapelusz w zamknietym pomieszczeniu?
-
