Skocz do zawartości

Pierre

Użytkownik
  • Postów

    27
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Pierre

  1. @B.B. Dużo zależy od pewności siebie, jak ktoś nie czuje się w swoim ubraniu dobrze to zachowuje się jeszcze bardziej niepewnie niż normalnie, jest wrażenie że każdy się za Tobą ogląda, dla kogoś kto nie jest zbyt pewny siebie dodatkowo może to obniżyć pewność siebie Idzie potem ktoś taki i wygląda jakby każdy kogo akurat mija miał wobec niego złe zamiary, przestraszona twarz i rozbiegane spojrzenie. Jedni to zobaczą inni nie, zależy jak mocno ktoś jest wrażliwy na takie drobne znaki, pech że ci co zaczepiają (różnego typu łobuzy) takie rzeczy dostrzegają. Inna sprawa, że nie ważne jak pewnym się nie jest i jak dobrze się nie czuje w swoim ubraniu, to wracając późnym wieczorem do domu, gdy spotkamy grupkę ubraną w komplety sportowe i obuwie do biegania (lub rzutu młotem), można mieć pewne obawy że zostaniemy poproszeni o "szluga" albo "kilka złotych ale tak migiem", co się dzieje dalej to wiadomo. Na samą myśl o takiej sytuacji traci się trochę pewności bo mają przewagę liczebną itp i zaczynamy wysyłać łobuzom sygnały podobne jak napisałem wcześniej. Taki los, raz dostaniesz w gębę innym razem dasz komuś po gębie
  2. Pierre

    Zrób to sam

    Świetna robota, bardzo podobają mi się obie torby gdzie można kupić coś podobnego? Jakiego typu sklepu szukać (starocie, odzież używana, nie mam pomysłu co jeszcze)?
  3. Pierre

    [ŁÓDŹ] Buty 1941 r.

    A możesz coś powiedzieć o tych sposobach mocowania podeszwy jak to się ma do wytrzymałości? Ciężko jest znaleźć takie informacje
  4. Pierre

    [ŁÓDŹ] Buty 1941 r.

    Podeszwa jest mocowana kołeczkami?
  5. Pierre

    Lustrzany połysk

    zapomniałem o krawacie przyłożonym do buta by pokazać że ładne lustro ale jak ktoś się dobrze przyjrzy to widać filar w salonie i oświetlenie pod sufitem i tak zaraz przyjdzie ktoś z głupim komentarzem, a ja nie chciałem by ten temat zamierał
  6. Pierre

    Jakie buty mam dziś na sobie

    Churchs tak jak w nazwie zdjęcia
  7. Pierre

    Jakie buty mam dziś na sobie

  8. A może 4inHand oglądał "Midnight meat train" i też chciał się rozerwać w metrze
  9. Hehe mnie też zaskoczyło pudełko najek, myślałem że jestem dzięki temu wyjątkowy
  10. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem Pana Adama ale mam wrażenie, że pisał o oczywistej sprawie krojenia pieczywa na talerzu, bo pieczywo w mniejszych kawałkach musi się przecież znaleźć w koszyczku, a łamanie tylko kiedy już spożywamy pieczywo, odłamujemy kawałek i jemy, nie kroimy. A co do samego postu to Pan Adam pisał w swoim poście o specjalnych małych bułeczkach, których kroić i tak nie trzeba, bo są gotowe do położenia na talerz, odpowiednia porcja Nie wiem skąd taka wrogość w postach, niektórzy piszą lekko i z humorem inni natomiast każdy post jakby agresywnie, a często z powodu niedoczytania w jakim kontekście coś zostało napisane, skąd te emocje w takim temacie? Nie mam służby w domu, bo nie odziedziczyłem majątku po rodzicach, nie mam problemu z tym, że daleko mi do poziomu ludzi klasy wyższej, może moje dzieci będą żyły na tym poziomie a może wnuki. W każdym razie nie ma potrzeby się zaraz denerwować, jeśli kogoś ten temat irytuje zawsze można go omijać
  11. Pierre

    Lustrzany połysk

    Przepraszam za jakość zdjęcia, nie miałem pod ręką aparatu, światło też słabe.
  12. 0,2 promila z tego jednego procenta właśnie to miałem na myśli, kolega chyba po fachu?
  13. Haha, możemy i tak pisać oczywiście nie między sobą, Szanowny Panie tylko do prawdziwego gentelmana.
  14. Ekologia to ciekawa sprawa mogę podać zabawny przykład bezsensowności działań ekologów w przypadku przemysłu samochodowego. Samochody jeżdżące po świecie generują zaledwie 0,2 promila światowej emisji dwutlenku węgla ( ) jednak usilnie redukuje się emisje i producenci silników muszą dusić swoje silniki by nie przekraczały kolejnych surowszych norm.
  15. Ja myślę że Pana Granville'a każdy na tyle na forum poznaje, że da się o tym pamiętać by pisać do niego tak jak sobie życzy. Poza tym podoba mi się pisanie do siebie per pan, skoro mamy tak świetnie ubranych forumowiczów to może to iść w parze z kulturą wypowiedzi Wygląda to po prostu dobrze kiedy Panowie mówicie sobie per pan Może też spory będą rzadsze jeśli każdy będzie się starał trochę bardziej, czasem można przymknąć oko na pewne sprawy zamiast wytykać i atakować innych tylko dlatego, że znam się lepiej, można kulturalnie zwracać uwagę, od tego chyba nikt normalny się nie pogniewa.
  16. A mi się właściwie oba podobają, choć drugi rzeczywiście lepiej się trzyma.
  17. Hoho ależ wielki but, ciekawe co za olbrzym zamówił
  18. Haha rzeczywiście Dzięki za poprawkę, za dużo napojów bąbelkowych
  19. Zwyczajnie ciekawy byłem skąd ten limit, bo czytając o grupie B sprawdzałem kolejne auta i ich prędkości maksymalne były ponad 200km/h (okolo 220-230), widocznie musiałem coś źle przeczytać lub przekręcić. I dziękuje za wszelkie objaśnienia teraz wiem więcej Edit: Pogrubiłem
  20. Mógłbym prosić o jakieś materiały gdzie jest to napisane?
  21. Odebrałem buty od szewca, ten niewygodny jest po rozbiciu, jest lepiej. Nadal jednak nie jest tak wygodny jak drugi but. Szewc powiedział żeby potraktować but octem, boje się jednak, że odbarwi się, będzie coś widać na wierzchu buta albo skóra się zniszczy. Panowie co robić?
  22. Pierre

    Żyć jak za dawnych lat.

    dokładnie
  23. Problem z pisaniem i mówieniem "witam" jest popularny, "witam" ma wielu zwolenników, bo ludzie nie interesują się tym jakie jest znaczenie słów i mówią jak im się podoba. Na uczelniach często można spotkać "witam" bo jest "bardziej dostojne" niż zwykłe "cześć" Przy pisaniu e-maili z osobami z zagranicy zawsze spotykam się z odpowiednikami "dzień dobry", od rodaków standardowo "witam"...
  24. Dziś oddałem, zobaczymy czy będzie lepiej. Mam wrażenie, że but mnie uwiera przez to że mam jedną stopę dłuższą i jest zbyt krótki, nie doszukałem się jakiejś wady widocznej gołym okiem, drugi but jest wygodny i nawet skacząc na jednej nodze udało mi się w nim wrócić do domu po lekkomyślnym wyjściu w tych butach Edit: Przepraszam przegapiłem post, zmęczony już jestem dzisiejszym dniem. Wszystkich nie pamiętam ale kilka z lepiej zapamiętanych to wypychanie butów gazetami nasączonymi denaturatem, skarpeta nasączona mlekiem, posmarowanie buta od środka moczem (!!!), smarowanie octem (to polecał mi szewc, boje się spróbować), jednak nie próbowałem tych metod bo jakoś mnie nie przekonały
  25. Ja próbowałem rozejść swoje zamszowe buty ale w końcu oddałem do szewca żeby coś z tym zrobił. Próbowałem grubej skarpety przy roznoszeniu, pianki do rozciągania buta, zakładania wilgotnych skarpet, kilku skarpet na prawidła, nic nie pomogło. Zabawne metody, kilka dziwniejszych pominąłem, bo były zbyt zabawne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.