Nie wiem czy dobrze zrozumiałem Pana Adama ale mam wrażenie, że pisał o oczywistej sprawie krojenia pieczywa na talerzu, bo pieczywo w mniejszych kawałkach musi się przecież znaleźć w koszyczku, a łamanie tylko kiedy już spożywamy pieczywo, odłamujemy kawałek i jemy, nie kroimy. A co do samego postu to Pan Adam pisał w swoim poście o specjalnych małych bułeczkach, których kroić i tak nie trzeba, bo są gotowe do położenia na talerz, odpowiednia porcja
Nie wiem skąd taka wrogość w postach, niektórzy piszą lekko i z humorem inni natomiast każdy post jakby agresywnie, a często z powodu niedoczytania w jakim kontekście coś zostało napisane, skąd te emocje w takim temacie?
Nie mam służby w domu, bo nie odziedziczyłem majątku po rodzicach, nie mam problemu z tym, że daleko mi do poziomu ludzi klasy wyższej, może moje dzieci będą żyły na tym poziomie a może wnuki. W każdym razie nie ma potrzeby się zaraz denerwować, jeśli kogoś ten temat irytuje zawsze można go omijać