Skocz do zawartości

Velahrn

Moderator
  • Postów

    4 159
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    296

Treść opublikowana przez Velahrn

  1. Velahrn

    Mała renowacja

    Ok, teraz rozumiem. 6 lat w lesie to uczciwy okres życia. Moim zdaniem, te buty to trup. Kup nowe.
  2. Wtedy też można było zamówić dwurzędową, albo kamizelkę. Problem w tym, że był zasadniczo jeden fason każdej i możliwość modyfikacji była mocno ograniczona.
  3. Velahrn

    Mała renowacja

    Powiem tak - albo Fracapy są $#^we, albo naprawdę się nad nimi znęcałeś. Pęknięcia da się oczywiście zamaskować, ale jeśli są w miejscach, gdzie skóra pracuje, to znowu się pojawią. Szew kolo podeszwy można oczywiście zszyć, ale w Polsce mało który szewc to ogarnia. Swoją drogą, to jest chyba nie GYW, ale stitch down. Od jakiego czasu masz te buty? Ja bym rozważał reklamację. Miałem kilka par butów, które traktowałem naprawdę źle i nigdy tak mi się nie zdarzyło.
  4. A na poważnie - nie wierze, że im paczka zginęła, pewnie jest już w Polsce i jeszcze nie ogarnęli że pan kierowca przywiózł. Też i się tak zdarzyło raz.
  5. 1. I tak i nie. Grubsze materiały (kiedyś standardem na garnitur bło 14 oz, czyli około 400 gsm) mniej się marszczą, i to zauważalnie, jednak grubszy materiał nie zrekompensuje złego kroju. 2. nigdy nie słyszałem o takim pomyśle, jestem jednak prawie pewien, że dobry krawiec będzie w stanie uszyć ci fajnie wyglądającą marynarkę bez takich wynalazków.
  6. https://www.peregrineclothing.co.uk/collections/mens-cardigans/products/wilkinson-cardigan?colour=Ecru
  7. Potwierdzam. Po prostu miedź (brąz jest stopem miedzi) reaguje z powietrzem. Nie jest to w żaden sposób szkodliwe, ani nie niszczy skóry. Jak bardzo ci przeszkadza, usuń sobie wykałaczką.
  8. Bo nie ma miejsca.
  9. Renomowany krawiec nie powinien mieć z tym problemu. Np. pan Błoński uszył ubiór dworski dla Stanisława Augusta (aktora oczywiście), a to na pewno nie jest coś z mody współczesnej ;).
  10. Jamieson of Shetland, Peregrine.
  11. W ostatnim MTM-ie, który próbowałem (Macaroni Tomato), marynarka miała jeden fason - na dwa guziki, wysokie otwarcie od spodu, niby-włoszczyzna. "Nie dało się" tego zmienić. Zostawiono tak mało materiału na poprawki, że marynarka wyszła ostatecznie za ciasna w talii. Z dzisiejsza wiedza i doświadczeniem nigdy bym takiej nie odebrał. Dodatkowo, na poprawkach była chyba cztery razy i za każdym razem wracała z czymś "nie tak" - na przykład raz z odprutym rękawem (!!!). Kształt butonierki, kształt kozerki, położenie kieszeni - właściwie wszystko było predefiniowane prawie że na sztywno. Można raczej zapytać - a co właściwie można było wybrać? Materiał, podszewkę, guziki - takie duperele - o większej ingerencji w projekt zapomnij. Na koniec powiedziano mi, że nie jestem już mile widziany w ich sklepie. Po tym doświadczeniu darowałem sobie MTM-y. Btw, w MTM nie ma mowy o żadnym krawcu! Jest sprzedawca w sklepie, który zbiera z ciebie miarę, firma (gdzieś tam, może w Polsce, może we Włoszech, może w Chinach) która szyje na podstawie tego marynarkę, i ew. poprawki na miejscu. Nie wiem co to semi-bespoke, dla mnie brzmi to jak marketingowy bełkot. Bespoke to szycie miarowe, gdzie powstaje indywidualny wykrój na twoja sylwetkę. Wszystko można zmienić lub inaczej zaprojektować, zakładając oczywiście, że krawiec umie to wykonać.
  12. Na większość z tych pytań nie jesteśmy w stanie jednoznacznie odpowiedzieć, bo MTM-ów jest jak psów, i każdy może oferować inne możliwości personalizacji. Możemy tu mówić o własnych doświadczeniach. Moje doświadczenia są złe. Według mnie, nie dasz rady uszyć garnituru spełniającego te kryteria w żadnym polskim MTM-ie. Natomiast: "|Czy ten temat jest do ogarnięcia? Czy ryzyko porażki zbyt duże i odpuścić szycie miarowe?" Na pewno odpuścić MTM, zainteresować się bespoke. Niewiele drożej możesz chyba uszyć garnitur full bespoke np. w TieStore na Woli.
  13. Chodzi Ci o koszulę na miarę? Bo w Polsce oferty firm MTM zawierają tylko, moim zdaniem, bardzo słabe flanele włoskie, takich materiałów jak ma Proper Cloth w ogóle nie uświadczysz. Jeśli chodzi o flanele w ogóle, bardzo dobry (choć mocno amerykocentryczny) jest przewodnik Carla Murawskiego:
  14. Kolego, w polskim MTM-ie to nawet nie skończysz mówić pierwszego zdania, a już usłyszysz, że się "nie da". Semi-bespoke MTM to chwyt marketingowy. Jakim budżetem dysponujesz?
  15. Firma prawie na pewno jest legitna, ale politykę zwrotów mają koszmarną. Wysyłka do Chin na własny koszt vs darmowy zwrot w każdej Żabce (Aliexpress) vs zwrot w każdej Żabce za 5 dolarów (Bronson, Olderbest).
  16. Wkładkę raczej się nie dokłada (chyba, że buty w ogóle nie mają wkładki), tylko wymienia w razie potrzeby, np. na ortopedyczną. Jeśli zdarza Ci się to dość często, to pomysł o grubszych skarpetkach - większość trzewików zimowych jest projektowana z myślą właśnie o stopie odzianej w grubszą skarpetę niż cienka bawełniana. Ew być może masz wadę postawy, np. płaskostopie, i stąd niskie podbicie?
  17. Rozumiem, że inspiracją był ten styl:
  18. OK, bo się już trochę Chińczyków na forum porobiło, i nawet ja przestaje łapać, o którym teraz mówimy xD
  19. Czyli za małe.
  20. Kurczę, nie wiem o jakim "Chinczyku" teraz mówisz.
  21. Od 1000 zł znajdziesz już pierwsze buty GYW. Możesz pomyślec np. o brytyjskiej firmie Solovair. Za kilkaset złotych więcej masz już np. Red Wingsy, choć to buty dużo sztywniejsze na początku niż piankowo-klejone Timberlandy. Timberlandy jako firma nie wymyśliła ani nie opatentowała butów roboczych, to przecież najzwyklejszy design "6 inch work boots". Podobnie, kolor żółty nie jest ich znakiem towarowym. nie popadajmy w przesadę. Po prostu akurat rozpropagowali ten styl. Hanzel to nie podróba, tylko inspiracja.
  22. Timberlandy to po prostu skórzane, klejone buty o estetyce nawiązującej do workwear (ale nie są to prawdziwe buty do ciężkiej pracy), zawdzięczające swoją popularność środowisku nowojorskich raperów sprzed 30 lat. Klasyczne to żółciaki z nubuku - nie jest to najlepszy materiał na trudne warunki. A właściwie - można je zaimpregnować, ale skóra straci swój kolor i charakter. Natomiast na polską zimę powinny w zupełności wystarczyć. Gdybyś chciał coś tańszego, to polski Hanzel robi bardzo zbliżone buty -mają IMO bardzo dobry stosunek ceny do jakości https://www.sklep.hanzel.pl/pl/p/Piaskowy-006/114
  23. Polecam Bronte by Moon
  24. Zapewne 10 US, może 10,5 US
  25. Jeszcze ciekawostka o kopytach. Wiele osób poleca jako "najwygodniejsze na świecie" kopyto Trubalance Aldenów - bo jest anatomiczne i ma "bananowaty" kształt. Ale czy firma Alden sama wpadła na taki pomysł? Oczywiście, że nie, to po prostu skopiowanie i mała modyfikacja opracowanego w 1912 r. kopyta Munsona. A opisywał on ten problem tak: "Bananowate" (czyt. po prostu anatomiczne) kopyto Munsona było używane w armii USA do produkcji butów jeszcze w latach 60. W 2014 r. do kopyta Munsona wygasły prawa autorskie, więc obecnie każdy może produkować buty z jego użyciem. Tutaj mamy np. Red Wingi na Munsonie: Mimo zapewnianej wygody nie cieszy się jednak jakąś niezwykła popularnością - producenci butów zdołali przekonać ludzi, że elegancki przód ma kształt migdała, i wszystko co szerokie z przodu, jest brzydkie... Atu tu inny przykład Munsonów Z ciekawostek - sam Edward Munson był przeciwnikiem haczyków (speedhooks), uważał, że buty powinni mieć tylko i wyłącznie oczka (eyelets).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.