mayor
Użytkownik-
Postów
1 000 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
8
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez mayor
-
Na przekór forumowym trendom, że trzewiki to tylko w zimę.Akurat wczoraj były burze z takimi opadami ,że espadryle nadawały by się tylko do kontenera.Trickers Stow Todd Snyder Co-op Przy okazji Dainite to świetna podeszwa na deszcz i kałuże na śnieg i lód nie była by moim pierwszym wyborem
-
Pomijając kontekst historyczny to zwyczajnie przy dwóch plisach spodnie z manszetami wyglądają lepiej ,gdyż waga manszetów prostuje nieco kanty i pomaga utrzymać zaszewki w lepszej formie.Nie umniejsza to w żaden sposób formalności, przeciwnie brak manszetów w połączeniu z podwójnymi zakładkami wygląda jak błąd krawca(podobny do 5 guzików na rękawie przy marynarce 2BSB).Dodatkowo usunięcie manszetów to zabieg bardzo łatwy, ale zrobienie ich przy spodniach bez jest o wiele trudniejszy często wręcz niemożliwy gdyż potrzeba do tego 6 cali zapasowego materiału.
-
Manszety nie odejmują formalności. Były i są formalne tylko w pewnym momencie zabroniono szycia spodni z manszetami i w tym wypadku ani blogerzy ani influencerzy modowi nie mieli z tym nic wspólnego tylko wojna.Konkretnie regulacja L-85 wydana przez War Production Board w 1942 roku, która zabraniała szycia garniturów z ekstrawagancjami typu manszety,kamizelki,dwurzędowe marynarki, szerokie klapy i patki na kieszeniach. Każdy cal materiału był na wagę złota dla potrzeb przemysłu obronnego, nie tylko na mundury ,ale też na spadochrony ,materiały opatrunkowe i przybitki do amunicji.Mimo ,że ten zakaz dotyczył tylko nowej odzieży to mężczyźni schowali do szafy,oddali do recyklingu albo przerobili swoje stare przedwojenne garnitury na "Victory Suits" ,gdyż noszenie garniturów z przedwojennym "full wypasem" było postrzegane jako brak patriotyzmu.
-
Według zasad klasycznego krawiectwa spodnie z dwoma zakładkami powinny mieć obowiązkowo manszety, spodnie z pojedynczą plisą dowolnie.I nie jest to moja opinia tylko zasada powtarzana jak mantra przez każdego poważnego eksperta w tej dziedzinie : Flusser,Levin, Wagenvoord
-
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
mayor odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem zamiast "małe zakłady rzemieślnicze" powinienem napisać mali gracze.W Stanach MTM funkcjonuje rożnie w kompaniach dla których pracowałem/pracuje obecnie koszule szyje się zarówno w mega szwalniach jak i mikro zakładach typu "Mom-and-Pop business", ale to i tak nie ma znaczenia ,gdyż w obydwu przypadkach firmy nie są w stanie konkurować pod względem jakości z T&A,H&K,H&H, Brioni,Borelli,Kiton czy Loro Piana.Jedyne pole na jakim mogą konkurować jest cena. Ale niska cena przekłada się na obcinanie kosztów a niskie koszty to gorsze materiały, oszczędności na robociźnie. Często firmy szyjące MTM posługują się sloganem:"przynieś/wyślij nam swoją najlepszą koszule, a my uszyjemy dokładną kopie" .To nie jest prawda,możesz dać im koszule Turnbull&Asser i rok czasu na wykonanie kopii a oni i tak nie będą w stanie zrobić dokładnie takiej samej koszuli. Nawet jak im zapłacisz tyle samo ile kosztuje koszula T&A w programie MTM/Bespoke i pozwolisz rozebrać zniszczyć koszule żeby zobaczyli i skopiowali np. bezklejową konstrukcje kołnierzyka od środka.Po prostu nie da się ogarnąć w rok czegoś co komuś innemu zajęło 130 lat Koszule Eton bardziej można porównać do oryginalnych koszul Brooks Brothers niż do T&A -
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
mayor odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
"Psy na lata się nie gryzą" tak samo w koszuli metka z ceną o niczym nie świadczy.Na przykład mam koszule Pal Zireli, które kosztowały tyle co 7-Day Metrocard, a w niczym nie ustępują koszulom za 100 czy 150 funtów (dodatkowo Made in Italy).Tak jak mówi Izraelskie przysłowie:"Nawet w dobrym szpitalu znajdziesz lekarza ,który Ci zaszkodzi, a w kiepskim szpitalu znajdziesz lekarza ,który Cie wyleczy" Podobnie jest z metrem ,nasze jest dwa razy tańsze od londyńskiego, a sto razy lepsze, tylko nowojorczycy tradycyjnie narzekają na NYC Subway (i NY Knicks) ,bo Tube w Londynie ma więcej lat i jest "Made in England" -
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
mayor odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Przede wszystkim dzięki za przyłączenie się do dyskusji.Nie próbuje oceniać ludzi tylko produkt-koszule z rożnych manufaktur.Mam kilka koszul od CT i moim zdaniem poza tym ,że na metkach jest wypisane wołami "Jermyn St London" to te koszule nie mają nic wspólnego z tradycyjną jakością ,której oczekujemy od produktów z Jermyn Street.Ale jeżeli Ty masz inne doświadczenia to zapraszam do napisania rzeczowej recenzji zamiast osobistych wycieczek i wpisów typu:"Moja racja jest mojsza od Twojej" -
Miałem w życiu naprawdę dużo butów od różnych producentów, a żyję zaskakująco długo i chodzę bardzo dużo.Dodatkowo nie mam filigranowej postury(przeciwnie grubo ponad 200 funtów) i moje buty i stopy mają na 100% dwa razy cięższą służbę niż u takich (podejrzewam szczupłych i przystojnych) młodzieńców, którzy zawodowo zajmują się pisaniem "miarodajnych" recenzji .
-
Ocena Indy po roku noszenia jest tak samo miarodajna jak ocena kobiety po nocy poślubnej .Tym bardziej kiedy ktoś pisze /quote/: "And while we’re on durability, the sole and heel will need replacing more often than other boots" to widać ze nie ma bladego pojęcia o czym pisze, albo zwyczajnie nie ma własnych doświadczeń tylko pisze recenzje na podstawie tego co wyszukał w internecie.Ewentualnie nie chodzi w butach tylko siedzi na kanapie i ogląda jak skóra się rysuje albo szuka czy fabryka nie zostawiła wystającej nitki.Ja w butach chodzę to znaczy- jak idę do pracy to idę dosłownie 3.9 mili i wracam w ten sam sposób,kiedy idę na basen tak samo idę 5.7 mili i jeżeli po basenie mam jeszcze zapas energii to wracam pieszo(zima,lato bez różnicy) .I na podstawie takich doświadczeń mogę powiedzieć ,że nie ma ani wygodniejszych ,ani trwalszych trzewików niż Aldeny Indy ani mocniejszej podeszwy od NoeCork
-
Dainite to bardziej podeszwa na mokrą deszczową pogodę ,ale jeżeli chodzi o trakcje na śniegu/lodzie to Dainite nie jest najlepszym wyborem. Są co najmniej 4 rodzaje podeszew o dużo większej przyczepności do zimowych chodników. #1 Plantation Crepe -świetna przyczepność na śniegu i lodzie prawie jak opony z kolcami,.Wada takiej podeszwy to niezbyt estetyczny wygląd i to że nie jest za bardzo trwała ,szczególnie skórzana wstawka na czubku się przeciera ,a krepa się także mocno deformuje #2 EVA Red Brick , mikro nacięcia dają super przyczepność ,dodatkowo podeszwa jest miękka ,lekka i bardziej komfortowa od Dainite. Wadą jest to ,że jest delikatna szybko się przeciera szczególnie na czubku i obcasie wymaga nabijania żabek w tych miejscach. #3 Commando. Dobra trakcja szczególnie na śniegu, podeszwa jest także dosyć trwała. Największa wada to skłonność do przenoszenia FOD (Foreign Object Debris) podeszwa zbiera po drodze błoto,kamyki i inne śmieci z zewnątrz i ten bałagan ląduje na podłodze w mieszkaniu.Z tego względu personel na lotniskowcach US Navy ma całkowity zakaz noszenia obuwia z podeszwami Commando, gdyż takie podeszwy były przyczyną kilku katastrof lotniczych i marynarka straciła wiele drogich maszyn #4 NeoCork .Najlepsze podeszwy na zimę i nie tylko.Mieszanka neoprenu i zmielonego naturalnego korka.Pomimo braku bieżnika korek zapewnia świetną przyczepność zarówno do śniegu jak i do lodu.Podeszwa jest nieprzemakalna, nie deformuje się nawet jak cholewki przemokną i buty wyschną bez prawideł.Jest tej samej grubości jak podeszwa ze skóry i buty wyglądają tak samo elegancko, dodatkowo neopren może być barwiony pod kolor butów.Praktycznie niezniszczalne, wytrzymają co najmniej 5 razy dłużej niż Dainite. Największą wadą takiej podeszwy jest ich długowieczność ,dlatego są bardzo rzadko stosowane przez producentów(praktycznie poza Aldenami Indy ciężko spotkać w innych trzewikach),Nikt na butach z takimi podeszwami nie zarobi ani grosza ,gdyż raz kupione służą przez kilka dekad.Klient nie odeśle do fabryki na wymianę podeszwy za 200 Euro, nie zaniesie do szewca na przybicie żabek ,podzelowanie.Robienie butów z takimi podeszwami (z punktu widzenia producentów) jest jak podcinanie gałęzi na której się siedzi
-
W średniowieczu była profesja/zawód trubadur.,Zawodowi trubadurzy zarabiali na życie objeżdżając dwory i domostwa arystokratów ,szlachty i zamożnych mieszczan gdzie w zamian za wikt,opierunek i sakiewkę z wynagrodzeniem wykonywali ballady i inne utwory muzyczne sławiące urodę ,miękkość jedwabiu w sukniach i talent małżonek/córek magnata, który ich sponsorował (bez względu na to czy fakty te miały pokrycie w rzeczywistości).Dzisiaj mamy zawodowych blogerów,vlogerów,i youtuberów modowych
-
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
mayor odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Nie jest tak ,że T&A produkuje koszule tylko na sylwetkę athletic, gdyż ma w ofercie koszule w co najmniej 3 rodzajach dopasowania: Regular.Weekend i Tailored Fit.Dodatkowo personel w ich firmowych butikach, czy też sklepach które mają franczyzę na sprzedaż koszul T&A jest dobrze przygotowany i jest w stanie dobrać rozmiar do większości sylwetek .Jeszcze taka ciekawostka, nie każdy wie ,że właścicielem firmy Turnbull&Asser jest Mohamed Al-Fayed ,ojciec Dodiego ,który zginął razem z księżną Walii Dianą w wypadku samochodowym. -
Nie, nie będzie pasował.Przeciwnie będzie wyglądał jak kwiatek do kożucha.
-
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
mayor odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Przede wszystkim dzięki za podjęcie dyskusji. Jeżeli chodzi o workowatość kroju to rzeczywiście do pierwszego porównania wybrałem złą koszule T&A z kołnierzykiem Canonbie i krojem Weekend Fit dlatego to porównanie było niefortunne i krzywdzące dla firmy z Jermyn St. Na pewno koszule T&A to absolutny "creme de la creme" jeżeli chodzi o światowy rynek, a w UK nie maja sobie równych-jest T&A, długo nie ma nic,Hilditch&Key, Harvie&Hudson, a o "pożal się Boże" koszulach Thomas Pink czy Charles Thyrwitt nawet nie wspomnę. Do napisania recenzji sprowokowała mnie błędna opinia/stereotyp panujący na forum i nie tylko ,że jedyna prawdziwa koszula to tylko ta szyta na miarę a świat męskiej elegancji zaczyna się i kończy na bespoke. To nie jest prawda tylko bzdura powtarzana tysiąc razy przez modowych blogerów,youtuberów itp.90% moich koszul jest szytych na miarę i żadna nie jest w stanie trzymać świecy przy koszulach RTW od wiodących producentów. Mały rzemieślniczy zakład nie jest w stanie zrobić podobnego produktu jak czołowe firmy(za wysokie progi) tak samo jak utalentowany tenisista amator nie jest w stanie ograć Federera deską do krojenia mięsa. -
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
mayor odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Jeszcze taki mały aneks do poprzedniego wpisu .Porównanie kołnierzyków w koszulach Isaia,Brioni i Turnbull&Asser. Isaia 3 1/2 cala zgrzewana obustronnie, wymienne fiszbiny, Brioni 3 1/8 cala zgrzewana tylko na zewnątrz wbudowane fiszbiny i Turnbull&Asser kołnierzyk typu Regent(najbardziej dandy w ofercie T&A RTW) 3 cale wymienne fiszbiny bez klejonki.Koszula z Jermyn St ma najmniejszy kołnierzyk i mały udział ręcznej roboty,Warto jednak docenić tradycyjną konstrukcje kołnierzyka,świetny materiał Sea Island Quality, krój Tailored Fit ,135 lat tradycji i Royal Warrants -
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
mayor odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
T.. - -
Całkowicie się zgadzam z kolegami powyżej. Te spodnie zestawione nawet z najlepszą gorą rujnują wygląd całego zestawu. Pomijając wszelkie detale to przede wszystkim mają za nisko stan i kamizelka nie sięga do linii pasa.
-
Kolego @xkoziol pisanie donosów do moderacji to moim zdaniem kiepski pomysł.Pomimo kilku ciętych sarkastycznych wypowiedzi, według mnie jesteś jednym z najwartościowszych użytkowników forum .Doceniam Twój sarkazm i moim zdaniem wynika on bardziej z nietolerancji dla głupoty, niż ze złośliwości.Jak zaczniesz pisać skargi do moderacji to będziesz tylko zwykłym palantem
-
Nie da się zjeść trocin i wys*ać deski. Jeżeli ktoś mówi ,że bez zaszewek się nie da dopasować męskiej koszuli to znaczy ,że nie ma o tym zielonego pojęcia .
-
Świetny pomysł.Ja bym jednak rozważył zestawienie marynarki z innymi spodniami .Jasnoszare będą zbyt jasne na wieczór,a jeszcze w parze z loafersami mogą wyglądać trochę za bardzo preppy.Ciemniejsze spodnie w kolorach burgundy/maroon, rusty,aubergine, ewentualnie medium gray/light charcoal plus buty lace up w ciemnym kolorze.Do takich spodni lepiej by pasowały ciemniejsze guziki przy żakiecie.
-
To i tak jest duży postęp. W moich czasach jak by facet facetowi powiedział komplement na temat wyglądu, ewentualnie stroju to by stracił zęby.Dla mnie to był chyba największy szok kulturowy w nowej ojczyźnie: obcy mężczyzna komplementuje mój ubiór a ja nie wiem co mam robić ? Dziękować czy bić
-
"Kolorowe towarzystwo" ,które kolega z wąsikiem tak zaciekle tępi ma jednak duże zasługi jeżeli chodzi o mode.Giorgio Armani, Tom Browne,Pierre Cardin,Domenico Dolce,Perry Ellis,Tom Ford,Alexander McQueen,YSL . Jeżeli dla kogoś supersamiec alfa James Bond jest autorytetem w dziedzinie mody, to powinien zwrócić uwagę ,że jego bohater nosi ubrania od "kolorowego"Toma Forda
-
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
mayor odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
T.. -
Nie wydaje mi się ,żeby świat zawdzięczał ówczesna mode tym czterem panom.Moim zdaniem ta moda to zasługa jednej pani i trzech panów:Ellen Mirojnick(zaprojektowała),Alan Flusser(uszył),Gordon Gekko(nosił) i Michael Douglas(zagrał).Te marynarki to mniej lub bardziej udane kopie tego co nosił Gordon Gekko w filmie Olivera Stone Wall Street z 1987 roku.Sam posiadam taki egzemplarz, tylko o wiele lepsza jakość wykonania,materiał i dopasowanie.
