Adam Granville
Użytkownik-
Postów
658 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Adam Granville
-
Melonik, cylinder, beret - dyskusje i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na wojvv temat w Męska elegancja
Litości! Znowu jakieś pożółkłe papiery... -
@+immune+ Na blogu Szarmanta napisał Pan (cytuję): "W zeszłym roku na Opernball nie widziałem nikogo w smokingu z platynowymi/srebrnymi/perłowymi guzikami jubilerskimi (z góry uprzedzam, iż nie byłem uczestnikiem a jedynie zainteresowanym turystą przed gmachem Staatsoper)." Czyli był Pan w końcu 16 lutego w Wiedniu, czy też nie?
-
Opernball ma miejsce tradycyjnie w ostatni czwartek karnawału. W 2012 roku był to 16 lutego. Skoro był Pan w marcu w Wiedniu, to nie mógł Pan być na Balu w Operze, tylko - jak Pan pisze - na jakimś cocktailu. Na Opernball 2012 był nota bene wicepremier Pawlak (jak wszyscy we fraku) wraz ze swoją towarzyszką p. Grzymałą. Była też słynna Ruby (ta od bunga-bunga).
-
To po prostu dlatego, że osób w smokingach nie wpuszcza się na Opernball, gdyż obowiązuje tam white tie, czy też mówiąc po niemiecku Frackzwang. Czy jest Pan pewien, że Pan był na Opernballu?
-
Melonik, cylinder, beret - dyskusje i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na wojvv temat w Męska elegancja
Ja rewolucjonistą, reformatorem, ja Lutrem? To Pan jest apostołem New Age odzieżowego, eklektyzmu, rozcieńczania i rozmywania wszelkich reguł, nawet tych najprostszych o świecących elementach. Czerń i błyszczące elementy są w świetle dziennym brzydkie. To elementarna reguła estetyczna dotycząca zarówno męskich, jak damskich strojów. Dlatego wprowadzono żakiet, jaśniejszy w kolorze od fraka (marynarka marengo, spodnie szare w paski) i dlatego wyeliminowano z niego elementy błyszczące (listewki i listwy, klapy, pokrycia guzików, lampasy). Gdyby nie było potrzeby usunięcia tego estetycznego zgrzytu w postaci błyszczących elementów, chodzilibyśmy w dzień na uroczyste okazje we fraku i zaoszczędzilibyśmy wydatków na żakiet. Tymczasem Pan (podobnie jak kilku innych dyskutantów) kombinuje jak koń pod górkę, jak można by tę prostą regułę osłabić, rozwodnić. A może błyszczący cylinder, a może lamowania alberta itd. Po co rozwadniać, po co komplikować? Zasypują mnie Panowie ilustracjami z XIX wieku. Na litość Boską, nie jesteśmy jakąś grupą rekonstrukcyjną, żyjemy w XXI wieku! Za chwilę pójdę w Panów ślady i zacznę dołączać do postów osiemnastowieczne ilustracje, gdzie noszono marynarki frakowe z białego atłasu. Załóżmy wobec tego wszyscy atlasowe marynarki! Gusty estetyczne dotyczące męskich strojów ewoluują, choć nie w tempie kilku zmian na rok, jak to ma miejsce w przypadku damskiej mody. Proszę też nie bawić się w kazuistykę, w reductio ad absurdum: owszem, jedwabny krawat połyskuje, podobnie jak biżuteria, ale to są niewielkie akcenty, nie psujące ogólnego wrażenia estetycznego. -
Ogólna zasada: do fraka biżuteria w kolorze żółtego złota, do smokingu w kolorze białego złota (zamiast białego złota może być oczywiście platyna). Do żakietu białe złoto/platyna. Do garniturów: do koloru szarego - białe złoto/platyna do granatu - żółte złoto Do strojów nieformalnych: nie ma sztywnych reguł, poza zachowaniem spójności (jeśli klamra do paska w kolorze złotym, to taki sam kolor powinien mieć zegarek). W USA obowiązuje odwrotna reguła: do fraka platyna, do smokingu żółte złoto.
-
Melonik, cylinder, beret - dyskusje i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na wojvv temat w Męska elegancja
Ten- jak Pan nazywa "surdut" - czyli albert (Prince Albert Coat), strój dzienny będący odpowiednikiem smokinga, tak jak żakiet jest dziennym odpowiednikiem fraka (długa marynarka odcięta w pasie, o plecach skrojonych w "trojkę"), nie powinien mieć w żadnym wypadku - podobnie jak żakiet - błyszczących elementów. Bliższe informacje nt. alberta znajdzie Pan w mojej książce. -
Tylko ciemnogranatowy! Czarny byłby wieśniacki!!
-
Krawat - kluczowy i niedoceniony, jak dobrać odpowiedni?
Adam Granville odpowiedział(a) na Ę-żine temat w Męska elegancja
Jeśli Pan przeciągnie "zarówno przed pierwszą, jak i drugą pętlę" to na pewno nie dostanie Pan żadnego węzła nadającego się do noszenia. Chodzi o to, że - po podwójnym owinięciu wkłada się albo w pierwszą pętlę (victoria), albo w drugą (albert). W zapisie Finka-Mao albert wygląda następująco: Li-Ro-Li-Ro-Li-Co-TT. Przez "TT" oznacza się właśnie przełożenie przez drugą pętlę. Ok. obaj wiemy, o co chodzi, gratuluję Panu umiejętności wiązania węzłów krawatowych. A granville'a Pan próbował (Li-Co-Li-Ro-Li-Co-T)? -
Podomki, pidżamy, bielizna, elegancja w domowym zaciszu
Adam Granville odpowiedział(a) na Brzydalllo temat w Męska elegancja
Nie kwestionuję przytaczanych przez p. Üxkülla definicji, zgoda, ale sprowadźmy może tę dyskusję na ziemię. Oto praktyczny przykład: mam granatową marynarkę z tkaniny typu aksamit, bardzo miękkiej, żadnej włosianki, szalowe jedwabne klapy z cienką lamówką, jedwabne mankiety rękawów też lamowane, zapięcie na kołki rogowe, superwygodna. Jeśli założę ją rano do śniadania, to - zgodnie ze słownikiem Kryńskiego - będzie się nazywała "bonżurką". Jeśli ją założę wieczorem do cygarka, będzie się nazywała "smoking jacket", czy też - unikając angielszczyzny - "aksamitną marynarką smokingową". Jeśli ją założę do tzw. high tee w rodzinnym gronie o 17:00 (ze spodniami smokingowymi z lampasem i muszką), to będzie się nazywała jak? Może "Teeanzug", czyli "strój do herbaty", bo tak się nazywa ten rodzaj marynarki po niemiecku? Przecież to absurd! Cały czas chodzi o tę samą marynarkę! Na takiej samej zasadzie "szlafrok" ("Schlafrock", czyli strój do spania) noszony rano, już po wyspaniu się, powinien mieć inną nazwę. Zapomnijcie, Panowie, o XIX wieku, mamy wiek XXI! Niektóre stroje, noszone wówczas tylko rano, są obecnie noszone przez cały dzień, na różne okazje, ale nie ma to wpływu na ich nazwę, bo cały czas jest to ten sam element garderoby. Nie będziemy go nazywać "teancugiem", bo jest to nazwa obca językowi polskiemu, nie będziemy go nazywać "smoking jacketem", bo Polacy nie gęsi, nie będziemy go nazywać "aksamitną marynarką smokingową", bo świadczyłoby to o tym, że jesteśmy tak prymitywni, że na standardowe elementy europejskiego stroju męskiego nie mamy nawet własnych nazw, tylko będziemy go określać zadomowionym od stu lat w polskim języku terminem "BONŻURKA". -
Melonik, cylinder, beret - dyskusje i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na wojvv temat w Męska elegancja
Dziękuję za - jak zawsze - wnikliwe i konstruktywne uwagi. -
Melonik, cylinder, beret - dyskusje i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na wojvv temat w Męska elegancja
Myślę, że jest to kwestia różnego sposobu podejścia do ubioru, który umownie można nazwać "kobiecym" i "męskim", choć nie pokrywa się on z płcią biologiczną. Jeśli kieruję się modą, gorączkowo wypatruję zdjęć, jak się ubierają inne(i), co dyktują krawcy i tam szukam wskazówek, to jestem tzw. damskim typem. Damski typ nie potrzebuje żadnych zasad. Zasadą dla niego jest to, co jest aktualnie lansowane (czy też pokazywane na ilustracjach z XIX czy XX wieku). Klasyczna męska elegancja polega natomiast na ignorowaniu mody, kierowaniu się własnym zdaniem. Mężczyzna stara się zrozumieć świat, dostrzec w chaosie sprzecznych sygnałów ogólne reguły, znaleźć ich uzasadnienie i tymi prostymi regułami się kierować. Takie reguły istnieją, bo świat, zarówno fizyki jak i strojów, nie jest chaosem (jest to oczywiście hipoteza robocza). Wśród "damskiej" publiczności takie podejście budzi instynktowny, gwałtowny sprzeciw, bo kwestionuje "ałtorytety". Jak to! To już nie mam wierzyć firmie, która produkuje buty bez kapki, ale dziurkowane? To już nie mam się ubierać według tego, co akurat kamerdyner nałożył na głowę jakiemuś lordowi? To będę musiała odłożyć te wszystkie plotkarskie magazyny ze zdjęciami ze ślubów księżniczki X i zacząć samodzielnie myśleć, co na siebie włożyć? Wracając do przykładu z błyszczącymi cylindrami. Prosta logika mówi, że w dzień nie nosi się błyszczących elementów stroju, bo gdybyśmy to zakwestionowali, to podział na stroje dzienne i wieczorowe utraciłby jakikolwiek sens (szerzej to uzasadniałem parę postów wcześniej). Czy mamy się kierować logiką, czy "damskim", ślepym naśladownictwem? Wybór należy do Panów. Jak wspomniałem, to podejście nie zależy od płci biologicznej. Myślę, że podobnie jak w życiu, obie płcie wnoszą wartościowe elementy. Świat, który rządziłby się wyłącznie żelazną, męską logiką, nie byłby zapewne tak barwny i ciekawy. Dlatego nie przeszkadza mi to, że sporo forumowiczów wykazuje w doborze strojów ową "damską" mentalność. -
Krawat - kluczowy i niedoceniony, jak dobrać odpowiedni?
Adam Granville odpowiedział(a) na Ę-żine temat w Męska elegancja
Księcia Alberta i Victoria to to samo. -
Podomki, pidżamy, bielizna, elegancja w domowym zaciszu
Adam Granville odpowiedział(a) na Brzydalllo temat w Męska elegancja
Pierwsze słyszę, aby bonżurka była polskim odpowiednikiem smoking jacket. Już sam źródłosłów bonżurka z francuskiego "bon jour", czyli dzień dobry, oznacza po prostu poranny ubiór męski z tkaniny wełnianej. Radosna twórczość doby Internetu daje niezłą dawkę humoru na dzień dobry wieczór. Po co wymyślać inne nazwy, skoro "bonżurka" jest świetnie zadomowiona w języku polskim ("rodzaj marynarki, uszytej z miękkiej, ciepłej tkaniny, z szalowym kołnierzem i mankietami z innego materiału" Słownik języka polskiego, PIW, 1978). Niesłusznie zalicza to Pan do "radosnej twórczości doby internetu". P. Szarmant-Zaczkiewicz we wpisie nt. bonżurki na swoim blogu, który Pan tu wymienia, przepisuje niemal dosłownie tekst z mojej książki "Gentleman. Mam zasady", choć - zapewne przez przeoczenie - zapomniał się on na ten materiał źródłowy powołać. Czy "bonjour" sugeruje, że jest to ubiór poranny? Na tej samej zasadzie moglibyśmy twierdzić, że szlafrok ("Schlafrock") jest ubiorem służącym do spania. Podsumowując: zamiast karkołomnych "aksamitnych marynarek smokingowych" i anglicyzmów "smoking jacket", trzymajmy się "bonżurki". -
Tak powinno się przyszywać męskie guziki. Mężczyźni wyruszali na długie wyprawy na polowania lub wojaczkę. Łatwo w takich sytuacjach może dość do oderwania guzika, a jego przyszycie w takich warunkach też sprawia problemy. Dlatego guziki męskie musiały być przyszyte wyjątkowo solidnie, na krzyż. Ta tradycja zachowała się do dziś. Damskie guziki nie były narażone na takie przeciążenia, a igła i nitka były w domu zawsze pod ręką. Dlatego damskie guziki mają na ogół tylko dwie dziurki, to jest wystarczające, a jeśli nawet cztery, to guzik jest przyszyty równolegle. Ten kto nosi marynarkę z guzikami przyszytymi równolegle, jest narażony na uśmieszki za plecami ze strony osób znających się na rzeczy ("ubiera się u damskiego krawca").
-
Ponieważ guziki i tak muszą być odprute, radziłbym, aby je przy okazji wymienić. Kupić osobno ładne złote guziki z jakimś marynarskim motywem (np. Holland&Sherry model Admirals) i będzie Pan miał piękny, klasyczny blezer, z którego będzie Pan miał wiele pociechy, bo to bardzo uniwersalny element garderoby zarówno na bardziej formalne okazje (biała koszula, krawat stowarzyszeniowy, szare, wełniane spodnie), jak i na całkiem luzackie imprezy (koszula button-down bez krawata, chinos). Marek Belka nawet składał przysięgę jako szef NBP w blezerze, ale to już taka raczej typowo nadwiślańska "elegancja", której bym się raczej wystrzegał.
-
Niewłaściwie przyszyte guziki (nie na krzyż), ale to można bez problemu poprawić. Poza tym wygląda bardzo przyzwoicie.
-
Melonik, cylinder, beret - dyskusje i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na wojvv temat w Męska elegancja
Świetnie wykazał Pan sprzeczności logiczne, do których prowadzi nietrzymanie się prostych zasad, tylko kombinowanie ze ślubami, pogrzebami etc. Oto owe proste zasady jeszcze raz: a) do strojów dziennych (a zatem i żakietu) nie nosi się błyszczących elementów. do czarnej kamizelki żakietowej nosi się czarny cylinder, do szarej szary. c) do ślubu RACZEJ pasuje szara kamizelka, czarna jest bardzo oficjalna, ale nie jest błędem. -
Krawat - kluczowy i niedoceniony, jak dobrać odpowiedni?
Adam Granville odpowiedział(a) na Ę-żine temat w Męska elegancja
Nie spotkałem się z węzłem św. Alberta, zapewne chodziło o Victorię (Li-Ro-Li-Ro-Li-Co-T) lub o św. Andrzeja (Lo-Ri-Lo-Ci-Ro-Li-Co-T) wg notacji Finka-Mao. -
Jesteśmy na Mysiej? To była merytoryczna dyskusja pomiędzy p.p. Breslauerem, Vintagem, mną i jeszcze kilku użytkownikami.
-
Ależ aude, aude! Odczuwam często potrzebę takiego wsparcia na odpowiednim poziomie w prowadzonych na tym forum dyskusjach. Co do definicji: wyznaję zasadę first define, then refine. Brak jasnych definicji prowadzi często do konfuzji. Na jednym z amerykańskich forów dyskutowano o koszulach button-down. W trakcie dyskusji okazało się, że niektórzy jej uczestnicy pod tym pojęciem rozumieli koszule rozpinane do samego dołu.
-
Czy to cutaway? W każdym razie wg. mnie zupełnie nie pasuje do typu twarzy. Węzeł mocno toporny... I muszę zapewne się jeszcze sporo dokształcić, ale czy marynarka nie leży źle na barkach? Mocno też apeluję o zgolenie tej bródki. I, Panie "Dandysie", czy sytuacja w ogóle wg. Pana wymagała biznesowego garnituru? Może lepiej jakiś zestaw koordynowany?Może lepiej nazywać ten typ kołnierzyka "rekin"? "Cutaway" jest w branży odzieżowej wieloznacznym pojęciem i dlatego niejasnym określeniem. W ten sposób (lub skrótowo "cut") Amerykanie nazywają żakiet, "cutawaysy" to także dżinsy obcięte w okolicy kolan. Do kołnierzyków rekina nosi się często większe węzły (patrz np. Miedwiediew). Gdzież zakładać garnitur, jak nie na wigilię zakładową? W zestawie koordynowanym byłoby się underdressed. Marynarce przydałoby się żelazko. Dobry krawiec miarowy wykonuje taki okresowy "przegląd techniczny" połączony z naprawą drobnych detali i krawieckim przeprasowaniem bezpłatnie (w sumie to mu się opłaca, bo klient, odwiedzając częściej zakład, czuje się zobowiązany zamówić coś nowego). Standard krawieckiego przeprasowania jest nieosiągalny w warunkach domowych. Krawcy mają odpowiednie techniki, odpowiednio ukształtowane deski do prasowania, znają materiał "od podszewki".
-
Muzyka dla naszych uszu i naszego mózgu (neurochirurgia). Forumowiczom, którzy chcą się podszkolić, polecam: http://thegrowingbin.blogspot.com/2012/ ... tapes.html
-
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
A do tego biała i mówić po angielsku. -
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
Jestem zaszczycony tym porównaniem z księciem Filipem. Obawiam się jednak, że książę Filip byłby niepewnym punktem odniesienia. Nie interesuje się on kompletnie tym, co założyć na siebie, jest wręcz abnegatem w tej dziedzinie, jak wynika ze relacji jego kamerdynera p. Johna Deana. Ma on po prostu inne rzeczy na głowie, a nie tylko cylinder . O doborze jego garderoby decyduje wyłącznie kamerdyner, czyli inaczej mówiąc, wzorując się na stroju księcia Filipa, kieruje się Pan gustem kamerdynera.
