Adam Granville
Użytkownik-
Postów
658 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Adam Granville
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 23
-
Dwurzędówka "domaga" się krawata bardziej od jednorzędówki, choć nie jest to - jak koledzy pokazali - wymóg bezwzględny. Tu chodzi jednak nie o reguły stylistyczne, tylko o strategię ubierania się w firmie, gdzie nawet szef nie nosi krawata i gdzie nie jest się samemu - przynajmniej na razie - szefem. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że optymalna jest strategia mimikry. Takie pomysły rodzą się z rozpatrywania sytuacji firmy, w której szef i wszyscy pełniący ważniejsze funkcje noszą krawaty. W takiej firmie przyjście bez krawata byłoby odebrane jako przejaw lekceważenia. Na taki luz mogą sobie pozwolić w tego typu firmach tylko szefowie działów będących na "wariackich papierach". W pionierskim okresie była to np. informatyka, teraz już tak raczej nie jest. W firmie, gdzie normą jest nienoszenie krawatów przez kadrę kierowniczą, założenie krawata nie jest jednak odbierane jako lekceważenie, tylko jako przejaw ambicji. Szef bezkrawatowiec na pewno nie poczuje się urażony, gdy stawi się Pan do niego w krawacie. W ten sposób wyróżnia się Pan korzystnie z grona bezkrawatowców. Podświadomie szef będzie Pana traktował jako kandydata na wyższe stanowiska, skoro już teraz sygnalizuje Pan te aspiracje swoim ubiorem. Wystarczy teraz już tylko przychodzić zawsze pięć minut przed szefem i wychodzić pięć minut po nim i ma Pan awans murowany. Oczywiście można też walczyć o awans tyrając po 60 godzin tygodniowo, ale to bardziej męczące niż noszenie krawata. Generalnie trzeba pamiętać, że dżentelmenowi nie przystoi parać się pracą najemną. Jeśli zatem okoliczności zmuszają Pana przejściowo do bycia najemnikiem, to trzeba przez ten okres starać się przejść w miarę możliwości bezszkodowo. Fatalnym błędem byłoby noszenie do pracy fulara, co sugerowali niektórzy forumowicze. Z punktu widzenia zasad elegancji fular jest absolutnie poprawny, ale sygnalizuje on "wakacyjny" nastrój. Podobnie niewłaściwym elementem stroju byłaby poszetka. Z punktu widzenia zasad elegancji kompensuje ona w pewnym stopniu brak krawata i jest całkowicie comme il faut, ale niestety ma ona nieco dandysowatą konotację. Bycie dandysem jest zawsze trochę wyzywające. Nie sprzyjałoby to ruchom w górę na pierwszych szczeblach kariery. Jeśli natomiast będzie Pan już wiceprezesem, to poszetkę gorąco polecam, będzie ona niosła Pana w górę na stanowisko prezesa. Ale uwaga: w pracy zawsze tylko budzący respekt "presidential fold", nigdy luzacki "winged puff"!
-
Stylistyczne koszmary - aktorzy, piosenkarze, politycy
Adam Granville odpowiedział(a) na Brzydalllo temat w Sala klubowa
+ +++ Gdyby to był "fejsbuk" i gdybym miał konto na "fejsbuku" to bym dał Panu "lajka". W ramach zastępczego "lajka" prosiłbym o wystąpienie do PT Moderatorów o przeniesienie wątku o książce "Gentleman. Mam zasady" do działu "Książki o stylu" lub coś w tym rodzaju. Na tym forum omawiane są liczne książki na różne tematy. Tylko jeden wątek, o "Gentlemanie...", został bezpodstawnie przeniesiony do działu "Ogłoszenia. Rzemieślnicy" i umieszczony wśród ogłoszeń o paście do butów. Książkę tę można lubić albo nie, nie chodzi o to, tylko o świadectwo poziomu kulturalnego forum, które - moim zdaniem - marnie w takiej sytuacji wygląda. Opcjonalnie proponuję przeniesienie ogłoszeń o paście do butów do działu "Literatura". -
Mogę widzieć gdzie na karetkach pogotowia ratunkowego w Polsce odnajduje Pan hagalaz? Byłbym wielce wdzięczny za wskazanie tejże runy na jakiejś karetce.W rejestracjach zawierających "N" i w napisie "amulaNs" jest jej wariacja @roland Można to obejrzeć w książce "Gentleman. Mam zasady" na str. 161. @xkoziol Dziękuję za wyjątkowo cenne, jak zwykle bardzo merytoryczne uwagi.
-
Spinki i inna biżuteria męska w / po pracy, jak dobierać
Adam Granville odpowiedział(a) na kamil temat w Męska elegancja
@turbo Symbole, elementy stroju, jego ozdoby, biżuteria itd. mają często różne konotacje kulturowe i religijne. W postnowoczesnym świecie stają się one mniej czytelne i dlatego warto o tych konotacjach przypominać. Kilka przykładów: karetki pogotowia ratunkowego w Polsce znakowano dawniej Błękitnym Krzyżem. Obecny znak, obowiązujący od 2001 roku, zaprojektowany przez Leo Schwartza, to germańska runa Hagalaz, której jako herbu używała 6. Dywizja Górska SS "Nord". Podstawowe znaczenie popularnego tatuażu "Flaming Heart" jest przez noszących ten tatuaż często nieznane, pacyfka to germańska runa Yr używana na grobach esesmanów dla oznaczenia daty śmierci (zamiast krzyżyka), wielu raperów niezbyt się chyba nawet orientuje, co oznaczają tak chętnie noszone przez nich złote krzyże. Szerzej na ten temat piszę w swojej książce "Gentleman. Mam zasady", myślę, że warto o tych wszystkich podtekstach pamiętać, ubiór jest wtedy ciekawszy, gęsty znaczeniowo. Przedramię owinięte rzemykiem ma też religijny kontekst, stąd wzięła się moja uwaga o tefilinie. Nie rozumiem, dlaczego uznał Pan moją uwagę za nieelegancką i niestosowną. -
No proszę, inna strategia kalesonowa w wojsku polskim i austriackim.
-
Mam nadzieję, że nie zdradzam jakiś tajemnic wojskowych... Austriacka armia musi być przygotowana do prowadzenia działań bojowych w bardzo zróżnicowanym klimacie: od ciepłego klimatu rozległych równin Niziny Panońskiej (Burgenlandia, Jezioro Nezyderskie) po wysokogórskie tereny alpejskie (lodowce) i to na stosunkowo niewielkiej przestrzeni. Stąd ubiór żołnierzy musi być dopracowany pod względem termoizolacyjności. Żołnierz służby zasadniczej otrzymuje trzy pary kalesonów. Są one wykonane z bawełny i mają zielony kolor (podobnie jak ręczniki wojskowe). Nie chodzi tu w pierwszym rzędzie o kamuflaż, tylko o to, aby żołnierzowi nie przychodziła do głowy myśl o poddaniu się przez wywieszenie białej szmaty. Zgodnie z regulaminem kalesony zakłada się, gdy temperatura spadnie poniżej -10 stopni. Kalesony to - obok podkoszulków - jedyne sorty mundurowe, które po zakończeniu służby zasadniczej przechodzą na własność żołnierza. W Austrii mężczyzn obowiązuje powszechna sześciomiesięczna służba zasadnicza, odbycie tej służby (a nie służby zastępczej) jest wysoko cenione w CV. W zeszłym tygodniu w referendum, 60% wypowiedziało się za utrzymaniem obowiązkowej służby zasadniczej.
-
savoir-vivre - temat ogolny, krotkie pytania
Adam Granville odpowiedział(a) na dawid temat w Sala klubowa
Wszystko się zgadza, takie są standardy, jak Pan opisuje. Pisząc o dywaniku, nie miałem tego na myśli dosłownie, chodziło o zwrot oznaczający negatywną ocenę, która może mieć różne formy. -
savoir-vivre - temat ogolny, krotkie pytania
Adam Granville odpowiedział(a) na dawid temat w Sala klubowa
Najpierw dokonuje Pan reductio ad absurdum moich wypowiedzi, a potem z tak ustawionym adwersarzem Pan polemizuje. Niezbyt to uczciwe intelektualnie. Dla porównania mój wpis: Pomiędzy savoir-vivrem służbowym a prywatnym - poza odmienną precedencją - nie ma większych różnic. -
savoir-vivre - temat ogolny, krotkie pytania
Adam Granville odpowiedział(a) na dawid temat w Sala klubowa
Bojowe podejście! Ale walczy się z konkurencją, a nigdy z klientem ani z dostawcą, który jest przecież częścią "łańcucha pokarmowego" firmy (a to przecież oni dzwonią). To byłoby krótkowzroczne. Szerzej na ten temat w książce "RozGROMić konkurencję" (2013). Gen. Polko implementuje metody wojsk specjalnych do biznesu. Naprawdę ciekawe. Mam do generała dużą sympatię, miałem okazję poznać go osobiście i wspominam go w mojej książce. -
Spinki i inna biżuteria męska w / po pracy, jak dobierać
Adam Granville odpowiedział(a) na kamil temat w Męska elegancja
I tefilin? -
savoir-vivre - temat ogolny, krotkie pytania
Adam Granville odpowiedział(a) na dawid temat w Sala klubowa
@Kobe Trzymając się głównego wątku savoir-vivre'owego, czyli (nie)odbierania telefonów... To co Pan opisuje to jakiś polisz biznes, przypominający lata szczęk i hurtowni, ale nie profesjonalne prowadzenie firmy w XXI wieku. Jestem przekonany, że dotyczy to - jak Pan pisze - innych firm, a nie Pańskiej. Celowe nieodbieranie telefonów w celu "zmiękczenia" kontrahenta wraz z późniejszymi usprawiedliwieniami "problem z telefonem/straszne urwanie głowy/chorowało się/było za granicą" po pierwsze obniża prestiż firmy, bo: a) skoro firma ma problemy z telefonami to znaczy, że ledwo zipie, skoro ma "urwanie głowy", to znaczy że jest nieudolnie zarządzana, c) skoro prezes jest ciężko chory, to lepiej wstrzymać się z finalizacją umowy, d) skoro prezes znika za granicą, to tym bardziej lepiej się wstrzymać, a po drugie jest strzelaniem sobie w stopę. Jak Pan sam pisze, kontrahenci często domyślają się prawdziwej przyczyny nieodbierania i odczuwają to jako upokorzenie. Pomysł aby negocjować przez upokarzanie, to jakaś wschodnioeuropejsko-azjatycka metoda rodem z czasów Dżyngis-Chana czy Piotra I, gdy posłów "przeczołgiwano". Jest to całkowicie sprzeczne z nowoczesnymi metodami negocjowania, jak choćby z klasycznym Harvard Concept (szerzej na ten temat np. W. Ury "Odchodząc od Nie. Negocjowanie od konfrontacji do kooperacji", 1995). Upokorzony kontrahent, który utracił twarz, będzie nieustępliwie negocjował, lepiej budować "złote mosty" i zmierzać do tzw. Win-Win-Solution. Pisze Pan o swojej przyjaciółce, pracującej w korporacji i zasypywanej mailami. Skoro otrzymuje tak obszerną korespondencję, to domyślam się, że jest na kierowniczym stanowisku. A skoro tak, to co robi, na litość boską, sekretariat, dlaczego tego nie filtruje? Przecież godzina pracy menedżera kosztuje znacznie więcej niż godzina sekretarki. Jeśli zaś jest to tylko wewnętrzny spam, to co robi dział organizacyjny, dlaczego nie opracował i nie wdrożył zasad korespondencji wewnętrznej? Jakie to straty generuje! Wracamy w ten sposób do tematu niskiej wydajności pracy w Polsce, ale nie będę go tu rozwijał. -
savoir-vivre - temat ogolny, krotkie pytania
Adam Granville odpowiedział(a) na dawid temat w Sala klubowa
@bigbadwoof Szanowny Panie, ze względów towarzysko-zawodowych nie mogę podawać takich informacji. Zapewniam jednak Pana, że mam spore międzynarodowe doświadczenie zawodowe (również w dużych strukturach). -
Stylistyczne koszmary - aktorzy, piosenkarze, politycy
Adam Granville odpowiedział(a) na Brzydalllo temat w Sala klubowa
Dzięki! -
savoir-vivre - temat ogolny, krotkie pytania
Adam Granville odpowiedział(a) na dawid temat w Sala klubowa
Wydajność pracy w Polsce jest jedną z najniższych w Europie (ok. 60% średniej wydajności europejskiej). Za nami jest tylko Rumunia, Bułgaria i Łotwa. W przypadku pracy biurowej powodem tak niskiej wydajności nie jest gorszy sprzęt biurowy, bo wyposażenie stanowisk pracy nie odbiega od zachodnich. Gdyby od dziś wszyscy Polacy zaczęli pracować ze średnią europejską wydajnością, to od dziś (a nie za 60 lat) nasz dochód narodowy per capita byłby równy zachodniemu. Na wydajność pracy biurowej składają się setki pozornie drobnych i nieważnych procedur i nawyków (np. odbieranie telefonów po trzecim dzwonku). Nie będę tu wyliczał wszystkich różnic w stylu pracy pomiędzy zachodnią Europą a Polską w protokołowaniu i organizacji narad, pisaniu maili itd. Dzwoniący do kogoś w Polsce w 80% nie ma pod ręką czegoś do pisania (to też jeden z elementarnych nawyków). Warto zacząć od zmiany jednego nawyku: niechęci do uczenia się. W Szwajcarii gdy coś objaśniałem, to pracownik mówił "a to ciekawe", w Polsce reakcja brzmi "A co mnie pan, k...a, będziesz uczyć". Największe oburzenie i niechęć budzą jednak próby uczenia z książek, czy to stylu ("Gentleman. Mam zasady"), czy to technik posługiwania się telefonem. -
savoir-vivre - temat ogolny, krotkie pytania
Adam Granville odpowiedział(a) na dawid temat w Sala klubowa
Pan strasznie zamula każdą dyskusję wypowiedziami, które nie mają żadnej treści, tylko składają się z epitetów. Chętnie dyskutuję na tym forum, adwersarze często ostro atakują, ale wykazują się wiedzą, budzącą szacunek. Proszę nie obniżać poziomu dyskusji, przed zabraniem głosu w jakimś wątku, proszę o zapoznanie się z podstawową wiedzą na dany temat. Dotyczy to także zasad prowadzenia służbowych rozmów telefonicznych. Są na ten temat różne podręczniki. Wspólnie odpowiadamy za poziom dyskusji, nie pogarszajmy wizerunku forum. -
savoir-vivre - temat ogolny, krotkie pytania
Adam Granville odpowiedział(a) na dawid temat w Sala klubowa
@Caporegime Można i w ten sposób, propozycja wyjścia może być złożona różnymi metodami, savoir-vivre ma wiele odcieni. P. 071 zadał bardzo ogólne pytanie. Nie wiemy, czy sam jest np. wiceprezesem tej firmy, ważnym klientem, czy też może przedstawicielem handlowym, który przyszedł zaprezentować nowy model podkładek na biurko. Sposób podania za każdym razem różny, ale istota ta sama: wyjście - ze względów kurtuazyjnych - proponuje rozmówca. -
savoir-vivre - temat ogolny, krotkie pytania
Adam Granville odpowiedział(a) na dawid temat w Sala klubowa
Oczywiście, że są zawody, gdzie odbieranie telefonów nie jest priorytetem. Dotyczy to nisko opłacanych pracowników, bo wtedy koszt czekania do szóstego dzwonka, aby dodzwonić się do kolegi jest pomijalnie mały, a także podmiotów gospodarczych, gdzie wydajność pracy nie odgrywa większej roli (urzędy). O mailach nie dyskutowaliśmy, bo pytanie p. 071 dotyczyło telefonów. Czytanie tekstów ze zrozumieniem ma również korzystny wpływ na wydajność pracy. -
savoir-vivre - temat ogolny, krotkie pytania
Adam Granville odpowiedział(a) na dawid temat w Sala klubowa
Po pierwsze: dłuższe nieodbieranie jest niegrzeczne (dotyczy to też prezesa) i nieprofesjonalne. W dobrze zarządzanej firmie sprawdza się wewnętrznie szybkość odbierania i jeśli po trzecim dzwonku słuchawka nie została podniesiona, pracownik ląduje na dywaniku u przełożonego. Po drugie: jak działa u Pana szefa sekretariat! Sekretarka nie powinna łączyć, gdy wie, że prezes ma spotkanie z kimś. Po trzecie: jeśli to był bezpośredni telefon ("gorąca linia"), to wypraszanie podwładnego na czas rozmowy byłoby niegrzeczne. Niegrzeczne byłoby też prowadzenie rozmów telefonicznych w czasie spotkania. Jest to też nieprofesjonalne: do ważnej rozmowy trzeba obowiązkowo wstać (lepszy timbre głosu) i uśmiechać się do słuchawki (uśmiech jest "słyszalny" w postaci cieplejszego tonu). Robienie takiej gimnastyki w obecności innych byłoby krępujące dla obydwu stron. Prawidłowe rozwiązanie: trzeba było samemu zaproponować przerwę: "Panie prezesie, to ja nie będę przeszkadzał, wrócę za chwilę, jak pan zakończy rozmowę". -
Stylistyczne koszmary - aktorzy, piosenkarze, politycy
Adam Granville odpowiedział(a) na Brzydalllo temat w Sala klubowa
Te stroje to kwintesencja machismo. W przyrodzie bardzo popularne jest zjawisko nakładania przez samce szaty godowej, która niekiedy bardzo drastycznie obniża bezpośrednie szanse na przeżycie. Wystrój mówi: jestem TAKI gość, że nawet dźwigając na łbie 20 kilo poroża czy mając ogon, który wszyscy przydeptują, daję radę śpiewająco. Z jedną ręką przywiązaną za plecami. I teraz facet, który pokazuje się w absurdalnie długich aladynach, w garniturze z krokiem niżej kolan lub z zegarem z kukułką zawieszonym na szyi, sięga podświadomie do tego samego, bardzo starego wzorca: mogę pozwolić sobie na wszystko, bo i tak mam najsilniejsze geny i zapłodnię cię, dzierlatko.Ma Pan rację, świetnie Pan to ujął. Strategia klasycznej elegancji wygląda inaczej: właśnie dlatego, że jestem taki dobry, nie muszę brać udziału w tym targowisku próżności. To tak jak w stadzie: młode samce hałasują, starają się zwrócić na siebie uwagę, a prawdziwy samiec alfa siedzi nieruchomo. Tylko myśli Pan, że dzierlatki się na tym poznają? Miejmy nadzieję! -
Stylistyczne koszmary - aktorzy, piosenkarze, politycy
Adam Granville odpowiedział(a) na Brzydalllo temat w Sala klubowa
Wydaje mi się, że jest na odwrót. Dziewczyny boją się bardziej opinii innych, to właśnie chroni przed przegięciami. Owszem, spycha często w kicz, gdy brakuje klasy, ale kicz to - parafrazując - hołd, jaki proleci składają tradycji. Może jest też w tym trochę biologii: trzeba pozostać w ramach akceptowanych standardów piękna, aby być zapłodnioną. Mężczyźni są odważniejsi: nie muszą być "ładni", aby zapłodnić, dlatego wkładają złote buty i noszą zielone krawaty do niebieskich garniturów. -
Stylistyczne koszmary - aktorzy, piosenkarze, politycy
Adam Granville odpowiedział(a) na Brzydalllo temat w Sala klubowa
@xkoziol Skąd Pan wytrzasnął te fotki? Rewelacja!!! Proszę zwrócić uwagę, jak konserwatywny, przy wszystkich tych męskich, pożal się Boże, "stylizacjach", jest damski strój. Dziewczyny jednak mają taki wrodzony instynkt, który chroni je przed "przegięciami", mężczyźni tego nie mają. Przed "przegięciami" powinny ich chronić zasady, które powinni mieć gentlemani, ale na to nie ma szans, jak to pokazują dyskusje na tym forum, gdzie nawet cień jakiejkolwiek reguły musi być zaciekle atakowany i obowiązkowo obalony. Tylko, właściwie, dlaczego? -
Elegancki mężczyzna w podróży
Adam Granville odpowiedział(a) na proceleusmatyk temat w Męska elegancja
Z herbatą jest też stylowo, tak po białorusku. -
Może ona ma źle przyszyte guziki?
-
Miałem Pana za bystrzaka. Jak by to Panu wytłumaczyć... Są "ałtorytety" i autorytety.
-
A jak ktoś się nie ubiera u krawca, to też będzie wyśmiewany? Zdecydowana większość producentów RTW przyszywa guzki równolegle. Swoją drogą chętnie zobaczyłbym doświadczenie w którym badamy wytrzymałość przyszycia guzika równolegle i na krzyż. Oczywiście zakładając, że używamy tej samej siły, tej samej nici, o tej samej długości i takiego samego guzika. Tu nie chodzi o rozwiązywanie zagadnień z zakresu wytrzymałości materiałów typu, który sposób przyszycia jest mocniejszy (kąt opasania, współczynnik tarcia itd.), tylko o kwestię kulturową. Tradycyjnym guzikiem stosowanym w damskiej odzieży jest guzik dwudziurkowy, a męskim czterodziurkowy przyszyty na krzyź, z historycznych powodów, które opisałem w poprzednim poście. Jeśli kobieta decyduje się na guzik czterodziurkowy, to jest to decyzja podobna do wyboru spodnium (czyli czegoś w gruncie rzeczy męskiego - marynarka plus spodnie). Żeby jednak zaznaczyć, że nadal jest kobietą, a nie kimś przebranym za mężczyznę, ma w takim spodnium zawsze marynarkę zapinaną na damską stronę. Podobna sytuacja jest z guzikiem. Wybiera guzik czterodziurkowy, czyli w zasadzie męski guzik, ale żeby zaznaczyć, że nadal jest kobietą, przyszywa go dwa razy po dwie dziurki, w damski sposób. Pewno, że to drobiazgi, ale ubiór to skomplikowany system sygnałów. Wiele z nich działa w podświadomy sposób. Proszę sobie wyobrazić dwie identyczne marynarki, jedna z guzikami na krzyż, a druga z guzikami przyszytymi równolegle. Która jest bardziej męska? W RTW na takie rzeczy nie zwracają uwagi, bo produkt jest przeznaczony dla szerokich mas, które takich niuansów nie łapią i w dodatku nie trzeba przestawiać guzikarki, choć większość guzikarek wyposażonych jest zarówno w funkcję przyszywania równoległego, jak i na krzyż, a nawet przyszywania guzików z trzema dziurkami.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 23
