Adam Granville
Użytkownik-
Postów
658 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Adam Granville
-
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
@Dr Kilroy Przyznaję z pokorą, że w znajomości historycznych strojów formalnych Pana nie prześcignę. -
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
Ma Pan rację, nie istnieje jeden model żakietu jako stroju dziennego. W książce "Gentleman. Mam zasady" na str. 60 podałem tabelę doboru żakietów dla czterech różnych typów uroczystości (oficjalna, prywatna poważna, rozrywkowa i żałobna). -
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
Proszę obejrzeć chociażby na str. 74 książki "Gentleman. Mam zasady". Jeśli chce Pan kupić taki cylinder, to polecam np. legendarną firmę argentyńską Lagomarsino (rok zał. 1891). Sprzedają oni cylindry na cały świat, taki cylinder (filc króliczy, podobnie jak Skoczów) kosztuje ok. 120 EUR (szary lub czarny). Oto zdjęcie cylindra Lagomarsino: -
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
To zdjęcie nie pochodzi z XIX wieku, tylko z tegorocznego Ascot. Można się oczywiście licytować, kto pokaże więcej czarnych, błyszczących cylindrów, a kto więcej szarych, ale chyba nie warto się w to bawić. Problem leży - moim zdaniem - gdzieś indziej. Sporo Polaków ma taką postkolonialną mentalność i jeśli coś jest napisane po angielsku, to jest to absolutnie wiarygodne i niepodważalne. Śmiano się kiedyś z Francuzów, którzy bezkrytycznie naśladowali angielski styl: "gdy w Londynie pada, w Paryżu podwijają mankiety spodni". Tymczasem naprawdę nie musimy, jak kolonialni Murzyni, we wszystkim naśladować Białego Massy. Możemy sami, korzystając z własnego zdrowego rozsądku i logiki, wyrobić sobie zdanie na jakiś temat. Czerpiąc, rzecz jasna, z doświadczeń innych, szanując ich tradycje i dorobek, ale nie podchodząc do wszystkiego bezkrytycznie. -
Spokojna, bardzo dobrze dobrana, jesienna kolorystyka, świetnie skrojona marynarka.
-
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
Ten strój, którym Pan tak zauroczył kolegę, to przecież istny gargamel odzieżowy, pomieszanie elementów fraka i żakietu przypominające dom z gotyckimi oknami i korynckimi kolumnami. Dlaczego nie nosi Pan jedwabnych lampasów na sztuczkowych spodniach, dlaczego marynarka żakietowa nie ma klap krytych jedwabiem, dlaczego nie nosi się do żakietu lakierek? Bo obowiązuje ogólna zasada, że błyszczące elementy zarezerwowane są dla strojów wieczorowych. Dotyczy to także formalnego nakrycia głowy. Do żakietu nosi się cylinder filcowy, a nie jedwabny (choć ta reguła jest najczęściej łamana), w zależności od koloru kamizelki czarny lub szary. Gdyby ta zasada "błyszczące elementy tylko na wieczór" nie obowiązywała, to w ogóle nie miałoby sensu dzielenie strojów formalnych na dzienne i wieczorowe, moglibyśmy przez całą dobę paradować we fraku. Tu mamy frakowatą w kolorze kamizelkę, żakietową marynarkę i frakowy cylinder. -
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
Wracając jeszcze do koloru... Wszyscy mamy taki odruch nr 1968, żeby łamać wszelkie żelazne, opresywne zasady. Tymczasem one już od dawna nie są żelazne, tylko kruchutkie, podgryzione ciągłą kontestacją. Ale nadal każdy, kto włoży białą kamizelkę do żakietu, czuje się bohaterem i niesamowicie oryginalnym facetem, bo złamał, bądź też "tfurczo" zinterpretował zasady. Odwaga staniała. Jak to się kończy? Można to prześledzić na przykładzie tej stylizacji z czarną koszulą na studniówkę, która tak okrutnie (i słusznie!) została zjechana przez forumowiczów. Tymczasem dwadzieścia lat temu to był hit. Podobnie będzie z tą białą kamizelką do żakietu. Proszę pamiętać, że zdjęcia ślubne ogląda się i po dwudziestu latach. Potomkowie młodej pary będą rechotać, podobnie jak my, widząc tę czarną koszulę. Naprawdę nie lepiej trzymać się zasad? Na okładce mojej książki zamieściłem zdjęcie prezydenta Raczkiewicza zrobione przed 1945 rokiem. To zdjęcie prezydent Raczkiewicz mógłby dziś umieścić w wątku CMDNS i nikt nie mógłby mu podskoczyć, choć na ogół jest się tu bezlitośnie ocenianym. On po prostu trzymał się standardów. Na tym polega prawdziwa męska elegancja. Keep the standards high! -
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
@Michalm1969 Słusznie odradzał Pan koledze te koszmarki (kremowe bistory we wzorki), ale po co tworzyć w zamian jakieś pokraczne hybrydy: żakiet + kamizelka od fraka (biała), skoro na ważną uroczystość prywatną (np. ślub) zakłada się po prostu żakiet z kamizelką wełnianą perłowoszarą? Oczywiście można wyciągać jakieś ubiory estradowe (ale one rządzą się innymi prawami, na scenie można być nawet w białym fraku), czy też dziewiętnastowieczne przykłady, ale żyjemy w XXI wieku i obowiązują zasady XXI wieku. -
Nie mówię nie kontrafałdom, ale jeszcze raz zdecydowanie odradzam koszule z kontrafałdami wewnętrznymi, to głównie damski akcent. Proszę zwrócić uwagę na spódniczki: kontrafałda(y) jest tam bardzo często spotykana. Pełni ona "techniczną" rolę, zapewnia swobodę ruchów, ale nie tylko. Czy ktoś spotkał spódniczkę z zewnętrzną kontrafałdą? Wewnętrzna kontrafałda umożliwia tę odwieczną kobiecą grę: kuszenie ("to jakieś fascynujące, rozchylające się rozcięcie" = vide fotka od Caporegime) i odpychanie ("figa z makiem, to kontrafałda, a nie żadne rozcięcie"). Das Ewig Weibliche (szerzej na ten temat w pewnej książce, kto zgadnie w jakiej?). Natomiast jeśli facet paraduje w koszuli z wewnętrzną kontrafałdą z tyłu, to budzi to, hmmm, mieszane uczucia. No ale może projektant Vistuli ma inne gusty?
-
Koszule z kołnierzykiem button-down są z samej swojej istoty sportowe. Pasują do garnituru tak jak trampki, czyli nie pasują. Są one natomiast jak najbardziej odpowiednie do najróżnorodniejszych strojów luzackich (casualowych). W takiej koszuli o sportowych konotacjach pokazywanie guzików nie razi. Guziki ukrywają się stopniowo: w strojach luzackich guziki są śmiało pokazywane (nawet te od rozporka, vide Levi's 501). W strojach konferencyjnych guziki od koszuli zasłonięte są krawatem lub listwą zapięcia (w przypadku muszki). W strojach formalnych (smoking, frak) rażą nawet guziki od marynarki. Zastępuje je się guzikami obciąganymi, czyli niejako "zakrywa się" je.
-
Golfiści "galopują" od dołka do dołka czy jeszcze w innych okolicznościach? Miałem na myśli, rzecz jasna, polo, jestem zaszczycony, że mam tak uważnych czytelników.
-
Koszula z kontrafałdą to zasadniczo koszula sportowa, w odróżnieniu od koszul bardziej formalnych, które mają po dwie pliski (zwrócone na zewnątrz) lub bardzo formalnych, które nie mają ani plisek ani kontrafałd. Celem plisek i kontrafałd jest zapewnienie większej swobody ruchów ramion. W koszuli formalnej takie naddatki materiału nie są potrzebne, bo nie będzie Pan w stresemanie lub garniturze wizytowym gwałtownie wymachiwał rękami, byłoby to niestosowne. Natomiast jeśli gra Pan akurat w polo czy w golfa, to możliwość szerokiego zamachu ramion jest konieczna - stąd kontrafałda. Taka koszula, aby była spójna stylistycznie, powinna mieć kołnierzyk button-down (kołnierzyki takie wymyślili ponoć gracze w golfa, żeby modne długie kołnierzyki przy galopowaniu nie powiewały na wietrze). Kontrafałda Pańskiej koszuli jest o tyle nietypowa, że jest to kontrafałda wewnętrzna (po niemiecku nazywa się to Kellerfalte). Jest to damski przeszczep, stąd intuicja p. Caporegime była trafna. Męskie koszule powinny mieć kontrafałdę zewnętrzną. Czy nosić do niej krawat? No cóż, można, w końcu marynarki nie zdejmuje się, więc i tak nikt nie będzie wiedział, że ma Pan koszulę z damską kontrafałdą. Edit: poprawiono "gracze w golfa" na "gracze w polo"
-
Caporegime, Pan to jest znawcą, chapeau bas!
-
Pierwszy raz słyszę o takiej koszuli, ale człowiek uczy się całe życie. Może chodziło tu o marynarkę?
-
Dziś mam jakoś słaby dzień...
-
Jak pan może używać takich wstrętnych proleckich anglicyzmów... Pardonne-moi...
-
-
Sorry, podałem wymiary w angielskich liniach, a przelicznik dla francuskich linii (nimi mierzy się werki zegarków). Przelicznik dla angielskich linii: 1L = 0,635 mm
-
Bardzo nam miło, tylko, błagam, nie witajcie! Witać może tylko gospodarz.
-
@Constantin (guziki). Szanowny Panie, zasada jest prosta, podobnie jak wszystkie inne zasady obowiązujące dżentelmenów. Marynarka jednorzędowa powinna być zapinana na guziki mające 32 linie (L). Dwurzędowa marynarka powinna mieć guziki 34 L. Guziki kamizelki, rozporka i rozcięć rękawów powinny mieć 24 L. 1 L = 0,635 mm Guziki męskie powinny mieć 4 dziurki i być przyszywane na krzyż. Uzasadnienie podane jest w wymienionej poniżej książce. Guziki powinny mieć wystający, zaokrąglony brzeg (tzw. English rim). Te Pańskie są pod tym względem ok. Edit: poprawiono przelicznik na angielskie linie.
-
Słownik słownictwa rzemiosł skórzanych
Adam Granville odpowiedział(a) na proceleusmatyk temat w Męska elegancja
Nie można otworzyć tego repozytorium! -
Stroje narodowe, dodatki "patriotyczne" na święta narodowe
Adam Granville odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Pas słucki do smokinga... Na pierwszy rzut oka idea kusząca. Pasy smokingowe (tu uwaga na marginesie: nie "hiszpańskie", pasy te wywodzą się z Indii, patrz "Gentleman. Mam zasady") są wykorzystywane do zaznaczania przynależności do określonej społeczności (np. marines noszą do wojskowych smokingów, czyli tzw. półfraków, pasy purpurowe). Dlaczego nie wykorzystać ich zatem do zaznaczenia przynależności narodowej? Idea łączenia elementów strojów narodowych z "ogólnoświatowymi" była już szeroko wykorzystywana w latach siedemdziesiątych XX wieku na fali hipisowskiego zainteresowania folklorem. Powstało wtedy wiele świetnych kreacji Mody Polskiej (szerzej na ten temat: A. Pelka, "Teksas-land. Moda młodzieżowa w PRL", Trio , 2007). Była to już druga fala ludomanii (pierwsza w początkach XX wieku: secesja, Wyspiański itd., gdy na ślubie pan młody występował w chłopskim stroju). No właśnie: są regiony, w których strój narodowy jest nadal noszony na co dzień, a przynajmniej od święta. Są to na ogół regiony górzyste (Szkocja, południowe Niemcy i Austria, Podhale). Trudne do przebycia łańcuchy górskie separują społeczności od siebie, ułatwiają w ten sposób pielęgnowanie lokalnych obyczajów. I tu polska osobliwość: zarówno w Szkocji, jak i w Niemczech czy Austrii strój ludowy jest noszony przez arystokrację dla podkreślenia przywiązania do tradycji, ale chętnie także przez inne warstwy społeczne, w tym i chłopstwo. Nie rozróżnia się tam stroju chłopskiego (ludowego) i szlacheckiego. Natomiast w Polsce nie ma wspólnego stroju narodowego/ludowego. Tradycyjny strój szlachecki (kontusz, pas słucki itd.) różni się diametralnie od stroju ludowego (sukmana). Powstaje pytanie: czy do zaznaczenia narodowej przynależności należy wykorzystywać elementy stroju ludowego czy szlacheckiego? Moim zdaniem powinny to być elementy stroju szlacheckiego, bo - ujmując skrótowo - to szlachta była od wieków elementem narodotwórczym, a chłopstwo aż do drugiej wojny światowej było narodowo niedookreślone (to byli głównie "tutejsi"). Dopiero wstrząs drugiej wojny (partyzantka itd.), przyspieszył procesy formowania się jednolitego narodu polskiego. Problem polega na tym, że smoking, a strój szlachecki, to są dwa, kompletnie różne światy. Smoking jest ucieleśnieniem zachodniej kultury, a strój szlachecki emanacją Wschodu. Dlatego cummerbund we wzór pasa słuckiego do smokinga zawsze będzie rażącym dysonansem. Łatwiej już wprowadzić do strojów w stylu zachodnim elementy ludowe (vide wspomniane kolekcje Mody Polskiej z lat siedemdziesiątych). Dlaczego? Bo stroje ludowe są pozbawione wschodnich elementów i nowocześniejsze (pochodzą z XIX wieku, podczas gdy strój szlachecki ma starszą proweniencję). -
Dziewczyna świetnie zakomponowana, kolorystycznie i w ogóle, ale ten kolor kwiatka + kolor krawata to aż zęby bolą. Uwzględniono jednak okoliczności łagodzące (słaba podaż kolorów w kwiaciarni).
-
@Proceleusmatyk A gdzie butonierka? Uuuuuu....
-
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Adam Granville odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
Szanowny Panie, nie tylko myli Pan rzeczywistości (deskryptywną z normatywną), ale i widzi Pan co najmniej podwójnie, bo stale tytułuje mnie Pan "zespołem", choć, deskryptywnie rzecz biorąc, jestem tylko jedną osobą. Proponuję skonsultować się z p. FourInHand, on najlepiej zna się na działaniu alkoholi. A teraz poważnie: proszę nie traktować tego jako zaczepek, próbowałem w poprzednim wpisie wprowadzić trochę porządku metodologicznego do dyskusji. Myślę, że pozwoliłoby to na ich bardziej efektywny przebieg. Czy mi się udało - proszę ocenić.
