Skocz do zawartości

Adam Granville

Użytkownik
  • Postów

    658
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Adam Granville

  1. Na tym forum dyskutujemy o męskich strojach jako o pewnej rzeczywistości normatywnej (preskryptywnej), a nie faktycznej (deskryptywnej), stąd używanie dużych kwantyfikatorów jest jak najbardziej uzasadnione. Oto przykład nawiązujący do tematu tego wątku: do ślubu nie idzie się nigdy w spodniach z rozpiętym rozporkiem (duży kwantyfikator). Pan natychmiast stwierdzi, że w nieuprawniony sposób używam dużego kwantyfikatora, popierając to zdjęciem, gdzie jakiś nieszczęśnik zapomniał zapiąć rozporka w tej sytuacji (takie zdjęcie w internecie się zapewne znajdzie). Ja opisuję rzeczywistość preskryptywną (jak powinno się nosić spodnie), Pan deskryptywną (jak to faktycznie w życiu bywa ze spodniami). Tak to jest też z kamizelką do marynarki dwurzędowej. Marynarki dwurzędowej - w odróżnieniu od jednorzędowej - nigdy się nie rozpina w towarzyskich sytuacjach (znów duży kwantyfikator), a zatem noszenie kamizelki jest w tej sytuacji niefunkcjonalne (jak dobrać się np. do kieszonki w takiej kamizelce?). Ze względu na to, że przy dwurzędówce poły silnie na siebie zachodzą, "dekolt" jest mniejszy niż w dwurzędówce. Jeśli jeszcze do tego będziemy chcieli pokazać w wycięciu dwurzędówki trochę kamizelki, to będzie musiała ona być bardzo wysoko zapięta, co optycznie pogarsza sylwetkę, sprawia, że jest ona przyciężka.
  2. Nie oceniałem takich zestawień. Uczestnicy projektu Granville mają problemy z kwantyfikatorami. Przerabialiśmy to już choćby przy końskim zadzie.Szanowny Panie, uczepił się Pan tego końskiego zadu jak rzep psiego (końskiego) ogona i bez przerwy czyni Pan mniej lub bardziej przejrzyste aluzje do tego. Tłumaczyłem to już wiele razy, wiec może jeszcze raz (mam nadzieję, że po raz ostatni). Podważał Pan (czy też jakiś inny forumowicz) zawarte w książce "Gentleman. Mam zasady" stwierdzenie, że ze skóry shell cordovan uzyskanej z jednego konia można zrobić tylko jedną parę butów. Podtrzymuję nadal to twierdzenie, pozwolę sobie zacytować kolejną opinię na ten temat: "From a whole horse pelt there is only a small percentage that can legitimately be called ‘shell cordovan’, and because of this you’re likely to pay upwards of double the price of calf leather for a pair of shell cordovan shoes. Whereas a calf hide will yield 6-7 pairs of shoes, it will take 2 ‘shells’ (1 horse) to make just 1 pair of cordovans." Jeśli moderator tego sobie życzy, mogę dodać tłumaczenie na język polski, ale myślę, że tekst jest na tyle prosty i jasny, że nie budzi wątpliwości. Szerzej na ten temat: http://www.thecloakroom.com.au/2012/08/ ... -cordovan/ Jeśli Pan nadal z tym się nie zgadza, to proszę toczyć dalszą polemikę z autorem tego cytatu, bo ja już się poddaję.
  3. Peacoat - po polsku bosmanka. Oj, raczej nie będą pasować.
  4. Mister jamro, dlaczego się Pan tak zarzeka, że nie bierze Pan śłubu? W uzupełnieniu celnych uwag Doktora: Napisał Pan, że klapy zamknięte. Czyżby chodziło o dwurzędówkę? Jeśli tak, to ok. Do dwurzędówki nie nosi się nigdy kamizelki. Marynarka oczywiście powinna być taliowana. Podejrzewam, że chodziło Panu o slim fit. No cóż, może być. Co do rozcięć: do jednorzędówki jedno, do dwurzędówki dwa. Każde rozcięcie obniża rangę formalną stroju. Skoro chodzi o ślub, to najlepiej bez rozcięć, bo przecież pożądana jest ranga formalna dorównująca sukni panny młodej. Co do kamizelki: jeśli jednorzędowa marynarka, to kamizelka ok., ale w kolorze garnituru. Kremową kamizelkę doradzam, jeśli ślub ma być na wsi lub w małym miasteczku. Muszka srebrna, zapięcie kryte, spodnie tapered (zwężane), różowy kwiatek.
  5. @szhaman Szacunek! Tak trzymać!
  6. Adamczyk wygląda dobrze tylko w stroju proboszcza lub papieża. Ten Foksal: co za obciach!
  7. Ale wtedy uzyska się raczej coś w rodzaju marynarki przeznaczonej do palarni. @Clovis. Zgadzam się. To "smoking jacket", po polsku bonżurka. Do tego czarna muszka, spodnie smokingowe, pantofle salonowe i (ewentualnie) smoking cap. Jest to strój rangi black tie na mniej formalne okazje. Zdjęcie takiego zestawu od Valentino, a także pantofli salonowych i smoking cap w książce "Gentleman. Mam zasady" na str. 54.
  8. Studenci Politechniki Wrocławskiej (Wydział Inżynierii Sanitarnej) nosili (na co dzień) takie studenckie czapki ze sznureczkiem z plastikowego łańcuszka używanego do uruchamiania spłuczki klozetowej (ok. 1968).
  9. Też mi się tak wydaje. Ponadto koszula luzacka (vulgo casualowa) powinna mieć kontrafałdę na plecach.
  10. Temat polskiego stroju na Dzień Niepodległości trochę spóźniony, ale spróbuję. Brückner uważał, że nigdy nie było własnego polskiego stroju (mówimy o szlachcie). To była składanka z węgierskich i tureckich elementów. Na Zachodzie polski strój "roba per Polonia" był w okresie Renesansu synonimem złego gustu (przesadna jaskrawość). Tak chyba pozostało do czasów współczesnych, kiedy to w latach osiemdziesiątych tłumy wąsatych Polaków w dżinsowych strojach z tombakowymi łańcuchami zaludniły Mexikoplatz w Wiedniu.
  11. Jesteś, dziewczyno!
  12. Nie! I nawet nie pisałem o proletach!
  13. Dlaczego zostały wycięte moje wyjaśnienia (cytat z Jeremy Hacketta) dot. ilości guzików i ich rozpinalności? Co w tym było niewłaściwego?
  14. Dołączam się do zrzęd: fatalne guziki przy rękawach: trzy a nie cztery i na dodatek nierozpinane, o ile mnie moje stare oczy nie mylą.
  15. Takie cocktaile zaliczają się do grupy zwanej liquid panty remover.
  16. To fakt, że zdjęcie może bardzo zniekształcić obiekt. Ubiór żyje w realu i w ruchu, dlatego są pokazy mody.
  17. Tak, dr Joseph miał świetne powiedzenia.
  18. Podzielam ten pogląd. Po prostu klasa. Natomiast na zdjęciu z jego prywatnego przyjęcia z Deng Xiaopingiem w tejże książce sporo do życzenia pozostawia nakrycie stołu.
  19. @Constantin Najgorszy w tym zestawieniu jest krawat. Swoją wyrazistą teksturą "walczy" on o prymat z równie intensywnym teksturowo herringsbone marynarki, co wywołuje dysharmonię. Zamiast tego dałbym krawat gładki w kolorze pasków koszuli. Koszula bez zarzutu, świetne buty do tego zestawu, dobrze dobrane skarpetki. Sweterek o nucie kolorystycznej odpowiadającej zawartości pieluchy w tym zestawieniu blado wypada. Proponowałbym klasyczny burgund. Generalnie: dobry zestaw country, szczególnie pasujący do jesiennych nastrojów. Za mało w CMDNS takich klasycznych zestawów.
  20. Polecam Buryj Miedwied (szampan z koniakiem), ewentualnie Biełyj Miedwied (szampan ze spirytusem). Mieszany, nie wstrząsany.
  21. Pomylił Pan nazwę tkaniny "gingham" (która może być w paski lub w kratkę) z nazwą raportu i próbuje pan wycofywać się rakiem. Obawiałem się, że zaczytał się Pan zbytnio w blogach różnych tzw. ekspertów mody męskiej na ten temat i dlatego poleciłem Panu książkę Wilson. Ze względu na późną porę, szerzej na temat nazw różnych raportów postaram się napisać jutro.
  22. Kratka vichy po angielsku nazywana jest gingham, houndstooth to zupełnie inny wzór. Szanowny Panie, gingham to historyczna nazwa tkaniny bawełnianej o splocie płóciennym i raporcie w kratkę lub w paski. Nie ma ona nic wspólnego z materiałem użytym na spodnie p. Constantina. Szerzej na ten temat w książce Janet Wilson "Classic and modern fabrics".
  23. Czarna teczka jest mniejszym złem.
  24. @ Constantin O (conajmniej) jedną kratkę za daleko! Po pierwsze: niewyraźny stylistycznie glencheck kamizelki plus tattersall koszuli. Taka kombinacja się ze sobą kłóci! Do tego jeszcze spodnie Vichy (po angielsku ten raport nazywa się houndstooth check), sinoniebieskie skarpety i buty szyte na brzydkich kopytach. Aż zęby bolą! Co do krawatu i poszetki się nie wypowiadam, bo są na zdjęciu słabo widoczne. Znając Pana z innych stylizacji, uważam że stać Pana na więcej (dlatego się przyczepiam). Podoba mi się natomiast koncepcja połączenia camelu marynarki z kratą kamizelki. Gdyby była dopełniona białą koszulą i gładkim krawatem, byłoby ok. Generalnie: tak trzymać, gratuluję odwagi, której wymaga każda prezentacja na CMDNS. @Styleman Bez zarzutu, ładna stylizacja, jesienne kolory. Nie oceniam poszetki, bo słabo widoczna. Osobiście dałbym ciemną, intensywną, gładką czerwień jako kontrapunkt do fularu, ale trudno tu się wypowiadać, bo wzór i kolorystyka fularu są słabo widoczne. Z opisu wynika, że poszetka ma paisley, to ryzykowne w sytuacji, gdy fular nie jest gładki. Chopard Mille Miglia do tego stroju pasuje idealnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.