lubo69 Opublikowano 11 Kwietnia 2017 Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2017 Wyczuwam konkurs Już szukam dobrych szablonów na memy Cytuj
spiryt Opublikowano 11 Kwietnia 2017 Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2017 moja małżonka nie mrugnęła okiem na garnitur, przy butach uniosła jej się, brew, ale jak zobaczyła cenę "szaliczka" (która była znikomą częścią ceny bazowej) to zrobiła oczy większe niż dawne 5zł z rybakiem, w sumie to trochę mi głupio było bo go nie noszę, ale skubany ładny jest i czasem sobie patrzę Cytuj
Velahrn Opublikowano 11 Kwietnia 2017 Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2017 3 godziny temu, bodzixon napisał: Oj tam, tak samo jak Barbour jest tylko na spacery po wrzosowiskach Jest super. EDIT Ciekawe tam rzeczy mają. Ta jaka fajna: To proponuje tutaj: https://www.outdoorandcountry.co.uk/sale.top Kurtkę zamówiłem dziś właśnie u nich. Mają porządny anglosaski SALE, czyli od (nie do, tylko OD) 50 % na bardzo dużą część asortymentu. Szczególnie polecam właśnie Barboura i Alana Paine'a (ten drugi kurtki wciąż robi w Anglii) Cytuj
djmakus Opublikowano 12 Kwietnia 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2017 około 2-3% miesięcznie Cytuj
wimon Opublikowano 12 Kwietnia 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2017 Myślę, że mimo wszystko warto spojrzeć na ubrania mając na uwadze, że "jak cię widzą tak cię piszą" W niektórych branżach odpowiednie buty, krawat, zegarek stanowią detale, które robią różnice w tym, jak jesteśmy postrzegani i mogą się bezpośrednio przełożyć na relacje z klientem, czyli wygenerować dochód. A wtedy te nawet 30-40% dochodów wydane na ubrania da się uzasadnić. Tak więc polecałbym szanownym małżonkom przedstawiać nasz zbytek w kategoriach "inwestycji", u mnie czasem działa Cytuj
BrotherM Opublikowano 12 Kwietnia 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2017 @wimon A w niektórych relacjach kontraktowych lepiej przyjść ubranym jak menel, bo to też wpływa na lepszą cenę. Piszę poważnie. Przynajmniej dopóki druga strona nie zauważy, że można nieco więcej wyciągnąć. 1 Cytuj
Miro Opublikowano 12 Kwietnia 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2017 Dnia 6.04.2017 o 20:18, Caporegime napisał: Jak co drugi miesiąc kupisz Yanko w pierwszym roku, a przez następne trzy lata nie kupisz w ogóle ani jednej pary, to tak wychodzi. Hehe... tylko zachodzi obawa, że ten pierwszy rok się może rozciągnąć do nieskończoności, a te następne trzy lata się mogą zacząć dopiero w życiu wiecznym... Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 12 Kwietnia 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2017 Chodziło mi o to, żeby odróżnić radosne kupowanie bo ktoś lubi nowe rzeczy co chwila, od roboczego wykorzystania dobrej jakości garderoby. Która się zużywa, ale przytoczone tutaj Yanko powinny wytrzymać minimum 5 lat użytkownika 1-2 w tygodniu. Więc przy 4-5 trzewikach, 3-4 uniwersalnych i 2 letnich, ja osobiście nie czuję potrzeby kupowania kolejnych, jeżeli tamte są jeszcze w dobrym stanie. Cytuj
Miro Opublikowano 12 Kwietnia 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2017 @Caporegime, ja rozumiem i doceniam. Chciałem tylko ironicznie zwrócić uwagę, że nie każdy zatrzyma się przed niebezpiecznym progiem radosnej przygody PS. Minimum 5 lat dla Yanko przy zakładaniu 1-2 razy w tygodniu, mówisz. Yanko nie noszę, tylko Loake, Bow-Tie itd. i mam nadzieję (przyglądając się 2-3-letniemu najstarszych egzemplarzy, że przy całorocznej rotacji 10. parami do 10 lat co najmniej dociągnę W sumie mam podobnie do Ciebie, po przekroczeniu 10 par czuję, że to starczy, a przy tym rozchodzone, "przypatynowane" przez upływ czasu stają się obiektem przywiązania jakoś mniej mam ochoty na nowe obiekty pożądania. Szkoda, że tylko z butami jestem już na etapie względnego dosytu Co do pytania głównego - ja wydaję zdecydowanie za dużo. Zdaje mi się też, że my zazwyczaj mocno zaniżamy wydatki (psychiczna autocenzura) - bo ja sobie zestawiłem swoje szacunki wstępne z rzeczywistymi liczbami z ostatnich miesięcy (na postawie rachunków, przelewów itd.) - to się troszkę zdumiałem... A trzeba jeszcze doliczyć koszty pralni, przeróbek, straconego w sieci i sklepach czasu, kosmetyków itd., itp. Niby grosze, a jakimś cudem dają konkretne liczby... Cytuj
Monkiusz Opublikowano 12 Kwietnia 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2017 Różnie, zależy od miesiąca i zapotrzebowań. Bywają miesiące, że nie kupuję nic, a czasem i do 20-30 procent pensji (szczególnie chętnie gdy wpadnie jakiś dodatkowy grosz). Cytuj
BrotherM Opublikowano 12 Kwietnia 2017 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2017 44 minuty temu, Miro napisał: PS. Minimum 5 lat dla Yanko przy zakładaniu 1-2 razy w tygodniu, mówisz. Yanko nie noszę, tylko Loake, Bow-Tie itd. i mam nadzieję (przyglądając się 2-3-letniemu najstarszych egzemplarzy, że przy całorocznej rotacji 10. parami do 10 lat co najmniej dociągnę W sumie mam podobnie do Ciebie, po przekroczeniu 10 par czuję, że to starczy, a przy tym rozchodzone, "przypatynowane" przez upływ czasu stają się obiektem przywiązania jakoś mniej mam ochoty na nowe obiekty pożądania. Szkoda, że tylko z Ale to właśnie kwintesencja tej tzw. klasycznej męskiej garderoby. Część fasonów i modeli jest na tyle uniwersalna, że będzie pasować wiecznie. Kwestia jakości. W sumie to koszty na wejściu są wysokie (rotacja, dobór kolorystyczne i te sprawy), potem wydatki drastycznie spadają w większości wypadków. 2 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.