m_wujek Opublikowano 22 Września Zgłoś Opublikowano 22 Września Wyciągnięte z dna szafy Barker'y 5 Cytuj
dragonek Opublikowano 24 Września Zgłoś Opublikowano 24 Września Rano było tylko 8°C także założyłem już jesienne Lordy 5 Cytuj
jacekzx Opublikowano 26 Września Zgłoś Opublikowano 26 Września Woły robocze (około 20 kilometrów) 3 Cytuj
void Opublikowano 13 Października Zgłoś Opublikowano 13 Października Berwick - pierwszy raz w tym sezonie 7 Cytuj
Manul Opublikowano 14 Października Zgłoś Opublikowano 14 Października Church’s w jesiennej scenerii po ulewnym deszczu . 3 Cytuj
Velahrn Opublikowano Czwartek o 19:57 Zgłoś Opublikowano Czwartek o 19:57 W dniu 14.10.2026 o 17:42, Manul napisał(a): Church’s w jesiennej scenerii po ulewnym deszczu . Kurczaki, myślałeś nad zabezpieczeniem ich jakoś? Trzewiki nie powinny tak pić wody. Cytuj
Manul Opublikowano Czwartek o 20:02 Zgłoś Opublikowano Czwartek o 20:02 Po co ? Buty są dla mnie , nie ja dla butów . 😉😎 1 Cytuj
Velahrn Opublikowano Czwartek o 22:07 Zgłoś Opublikowano Czwartek o 22:07 2 godziny temu, Manul napisał(a): Po co ? Buty są dla mnie , nie ja dla butów . 😉😎 Po pierwsze, nie będziesz miał mokro w środku. Po drugie, buty będą dłużej ci służyły. Po trzecie, bo to źle wygląda. 1 Cytuj
Manul Opublikowano Piątek o 07:10 Zgłoś Opublikowano Piątek o 07:10 Ok, ale widać z daleka tzw „ próbę wody „😎.A swoją drogą to jak wygląda cordovan po deszczu ?🤠 Cytuj
maciej.rutecki Opublikowano Piątek o 13:54 Zgłoś Opublikowano Piątek o 13:54 15 godzin temu, Velahrn napisał(a): Po pierwsze, nie będziesz miał mokro w środku. Po drugie, buty będą dłużej ci służyły. Po trzecie, bo to źle wygląda. Mam wrażenie, że chyba za bardzo przejmujemy się użytkowaniem butów. Zrozumiałe jest to przy delikatnych skórach, ale przy zwykłych wystarczy standardowa konserwacja (krem itp.). Kilkanaście lat jeżdżę rowerem do pracy tylko i wyłącznie w skórzanych butach (głównie skóra licowa, jedne są zamszowe). Nie zliczę, ile razy je przemoczyłem, także wodą, która spłynęła bezpośrednio do środka buta (przy okazji ujawnia się zaleta skóry: nawet mokra zapewnia dobre warunki termiczne) i w takich chodziłem cały dzień (dopiero wieczorem je odstawiając na wyschnięcie na 1-2 dni. Regularnie zapominam o rotacji butów. Bez problemów. Cytuj
Velahrn Opublikowano Piątek o 14:01 Zgłoś Opublikowano Piątek o 14:01 3 minuty temu, maciej.rutecki napisał(a): Mam wrażenie, że chyba za bardzo przejmujemy się użytkowaniem butów. Zrozumiałe jest to przy delikatnych skórach, ale przy zwykłych wystarczy standardowa konserwacja (krem itp.). Kilkanaście lat jeżdżę rowerem do pracy tylko i wyłącznie w skórzanych butach (głównie skóra licowa, jedne są zamszowe). Nie zliczę, ile razy je przemoczyłem, także wodą, która spłynęła bezpośrednio do środka buta (przy okazji ujawnia się zaleta skóry: nawet mokra zapewnia dobre warunki termiczne) i w takich chodziłem cały dzień (dopiero wieczorem je odstawiając na wyschnięcie na 1-2 dni. Regularnie zapominam o rotacji butów. Bez problemów. Te buty ze zdjęcia wyżej wyglądają na w ogóle nie zabezpieczone przed wodą. Rozumiem, że trudno uchronić but przed wlaniem się wody od góry, ale cholewkę można zaimpregnować, a dobrze zaimpregnowany but nie powinien nasiąkać wodą. Nawet 30 sekund psikania NanoProtectorem, jak ktoś jest leniwy da super efekty, LOL. Regularne przemaczanie i noszenie tej samej pary dzień po dniu to prosta droga do ich zniszczenia. Nie chodzi tu o to oczywiście, że założysz buty dwa dni z rzędy, tylko ciągły, powtarzający się proces. Widziałem mega solidne buty, np. Nick's, zapleśniałe z tego powodu. Cytuj
maciej.rutecki Opublikowano Piątek o 14:21 Zgłoś Opublikowano Piątek o 14:21 21 minut temu, Velahrn napisał(a): Nawet 30 sekund psikania NanoProtectorem, jak ktoś jest leniwy da super efekty, LOL. To bardzo dobry preparat, stosuję go do wielu butów, ale aż tak w superlatywach nie mogę się o nim wypowiedzieć. W sumie najbardziej go doceniam w butach outdoorowych (membrana+nubuk) i w codziennych zamszowych. 21 minut temu, Velahrn napisał(a): Regularne przemaczanie i noszenie tej samej pary dzień po dniu to prosta droga do ich zniszczenia. Nie chodzi tu o to oczywiście, że założysz buty dwa dni z rzędy, tylko ciągły, powtarzający się proces. Po jakim czasie tak traktowane buty jak w/w, używane tak 70-100 dni w roku powinny się "zniszczyć". Noszone 4-5 dni w tygodniu Np. te modele: https://klasycznebuty.pl/pl/p/Berwick-4485-Cuero-Derby/6688 https://klasycznebuty.pl/pl/p/Carlos-Santos-9381-Guimaraes-Derby/7555 ? // Edit: w klimacie blisko morza (Trójmiasto). Kiedy byś się spodziewał zauważalnego zniszczenia? Cytuj
Velahrn Opublikowano Piątek o 15:26 Zgłoś Opublikowano Piątek o 15:26 Godzinę temu, maciej.rutecki napisał(a): To bardzo dobry preparat, stosuję go do wielu butów, ale aż tak w superlatywach nie mogę się o nim wypowiedzieć. W sumie najbardziej go doceniam w butach outdoorowych (membrana+nubuk) i w codziennych zamszowych. Po jakim czasie tak traktowane buty jak w/w, używane tak 70-100 dni w roku powinny się "zniszczyć". Noszone 4-5 dni w tygodniu Np. te modele: https://klasycznebuty.pl/pl/p/Berwick-4485-Cuero-Derby/6688 https://klasycznebuty.pl/pl/p/Carlos-Santos-9381-Guimaraes-Derby/7555 ? // Edit: w klimacie blisko morza (Trójmiasto). Kiedy byś się spodziewał zauważalnego zniszczenia? Buty noszone codziennie, przez 8 godzin, 5 dni w tygodniu, regularnie przemaczane? Pół roku. NanoProtectorem możesz zapewnić hydrofobizacje (bo to nie jest impregnacja! impregnacja zmienia właściwości materiału ) kartki papieru, i też będzie strząsała wodę. Na licówkę działa super. Ma wady - np. jest wrażliwy na tarcie, nie zapewnia żadnego odżywienia, śmierdzi chemią. Ale wciąż lepsze to niż skóra przemoczona na wskroś. Cytuj
maciej.rutecki Opublikowano Piątek o 16:13 Zgłoś Opublikowano Piątek o 16:13 47 minut temu, Velahrn napisał(a): Buty noszone codziennie, przez 8 godzin, 5 dni w tygodniu, regularnie przemaczane? Pół roku. 10h (zakładam dojazd i powrót z pracy). 4-5 dni w tygodniu, sezonowo, co pewnie nie więcej niż 100 dni rocznie, ale w tych okolicach. Nie wiem jak mam rozumieć to "regularne", bo przemoczone totalnie, że muszę szybko zmieniać skarpetki (w pracy mam zapas, od kiedy jeżdżę rowerem), to za często się nie zdarza. Sytuacje, kiedy jednak wilgoć pojawia się w środku buta (najczęściej na zagięciach, gdzie skóra pracuje), to jak mocny deszcz (czy bardziej ulewa) trwa dłużej niż kilkanaście minut -- zdarzają się regularnie. Na północy mamy jednak mokro. Wspomniane buty (mam akurat linki, bo przedwczoraj pisałem do Klasycznych Butów, bo buty wymagają prac jak niżej): - Berwick: muszę wymienić fleki, mam zwyczaj chodzić "z pięty" (nie wiem jak to opisać) i obcas nie zużywa się równomiernie i zostało mi 3 mm zapasu, starczy do końca jesieni, ale myślę to naprawić wcześniej, bo oprócz tego do wymiany jest podpiętek: zaczyna się przecierać i to jest główny powód wizyty w sklepie/serwisie - Carlos Santos: fleki, z powodu jak wyżej. Berwicki zakupione w 2021 roku, jako pierwsze , CS jakieś pół roku później. Swoją drogą, teraz widzę jak inflacja poszybowała w tym czasie. Na życzenie mogę porobić jakieś zdjęcia, ale pytanie co konkretnie sfotografować, no i raczej nie dzisiaj, bo późnoi nie ma dobrego światła, a w weekend zwykle czasowo nie wyrabiam. 47 minut temu, Velahrn napisał(a): NanoProtectorem możesz zapewnić hydrofobizacje (bo to nie jest impregnacja! impregnacja zmienia właściwości materiału ) kartki papieru, i też będzie strząsała wodę. Na licówkę działa super. Tak, zresztą, chyba nic o impregnacji nie wspominałem, Ja za to najbardziej doceniam NanoProtectora za ochronę przed brudem, a nie wilgocią i jak słusznie zauważyłeś: wystarczy przejść się po trawie i już go nie ma. No i konserwuje miejsca, gdzie czasem kremem się nie dosięgnie. PS. Nie chcę udowadniać, że rotacja jest bez sensu i wilgoć jest niegroźna (choć bardziej boję się soli), bo jak ktoś kupi buty, które całorocznie noszone przeżyją np. dwa lata, to rotując dwie pary powinien mieć spokój przez minimum cztery lata (a w sumie to więcej, bo skóra ma więcej czasu aby odpocząć) -- tego nie neguję! Nie bez powodu też wspomniałem, że w przypadku przemoczenia odstawiam je na minimum dobę i często po tym traktuję je choćby kremem. Oczywistym jest to, że codziennie przejeżdżam po nich miękką szczotką i wkładam prawidła. Tak samo jak maja znaczenie kwestie zdrowotne: choroby stóp, nadpotliwość itp. to wręcz wymagają bezdyskusyjnie rotacji, czyszczenia itp. Ale nie dajmy się zwariować To są tylko buty, pewnie większość na tym forum kupuje lepsze niż z sieciówek i korzysta z równie lepszych kosmetyków, jeśli nie jest to jakaś egzotyczna i delikatna skóra, to one wiele przeżyją. PS2. Wiesz co najbardziej mi niszczy buty? Schody betonowe (czubki butów) i krzesło biurowe (bo mam głupi nawyk trzymania nóg pod krzesłem, a nie zgodnie z BHP i zdrowiem). PS3. Z pozytywów tej dyskusji, to jest to, że przypomniałeś mi, że wspomnane Berwicki, to nie czyściłem/kremowałem od prawie miesiąca i zmotywowałem się do pracy.Także dzięki. 1 Cytuj
Velahrn Opublikowano Piątek o 19:51 Zgłoś Opublikowano Piątek o 19:51 3 godziny temu, maciej.rutecki napisał(a): Ale nie dajmy się zwariować To są tylko buty, pewnie większość na tym forum kupuje lepsze niż z sieciówek i korzysta z równie lepszych kosmetyków, jeśli nie jest to jakaś egzotyczna i delikatna skóra, to one wiele przeżyją. Generalnie z większością się zgadzam, ale widzę w podejściu do butów dwa skrajne stanowiska. Jedno prezentują zwykle początkujący butofile, i jest to przesada - typu kremowanie butów co wyjście, używanie zbyt często zmywaczy do powłok typu Renomat itd. Drugie to całkowita abnegacja i zapominanie o jakichkolwiek środkach do pielęgnacji. A więc tak: o buty trzeba dbać! Bardziej niż się to wydaje przeciętnemu człowiekowi (bo choćby używanie prawideł do butów to wielka rzadkość poza naszą bańką), ale mniej niż sugerują nam różne internetowe poradniki / reklamy / kompendia preparatów. Ja np. na co dzień używam zasadniczo tylko dwóch środków - kremu do cordovanu (do butów z cordovanu) oraz Saphir Onguent (do wszystkiego innego - ale "wszystko inne" u mnie oznacza z reguły skóry typu pull-up, woskowany zamsz i różne inne amerykańskie wynalazki). 1 Cytuj
maciej.rutecki Opublikowano Piątek o 20:24 Zgłoś Opublikowano Piątek o 20:24 Kiedyś byłem właśnie totalnym ignorantem jeśli chodzi o buty (byleby były wygodne), potem totalna volta i nawet tak było jak piszesz, że przesadziłem z Renomatem (długo trwało zanim buty zaczęły przyzwoicie wyglądać), lustro w każdych butach z skóry licowej itd. Teraz tak pomiędzy: są rzeczy, które bezwzględnie pilnuję, zabrudzenia, początki uszkodzeń, przemoczone buty od razu do suszenia i później nałożenie kremu, ale deszcz, błędy w rotowaniu już mnie tak nie stresują. Ale 7 dni w tygodniu butów bym nie nosił (pomijam jakieś wyjątkowe sytuacje, jak podróż z limitem bagażu). Wbrew stereotypom, skórzane buty na rowerze (nie sport, raczej jako środek transportu) są dużo lepsze niż tekstylne i "adidasy". Łatwo utrzymać w czystości, zapewniają rewelacyjną termikę w każdą porę roku i w niewielkim stopniu się zużywają. Z drugiej strony, jakbym miał buty uszyte na zamówienie pod swoje stopy albo jakieś, na których mi szczególnie zależało -- to pewnie bym dbał o nie najbardziej z wszystkich, nawet do przesady. Ale chyba zrobiliśmy offtop i czas skończyć. Generalnie, teraz rozumiem co miałeś na myśli. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.