Pan Janusz Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Chciałbym się poradzić szacownego grona w takiej oto sprawnie. Poważnie noszę się z zamiarem uszycia na zimę ciepłych, odpowiednich na tę porę, lekko ocieplanych butów i rozumiem, że ustaliliśmy dla takich butów nazwę trzewiki? ( viewtopic.php?f=9&t=812&start=0&hilit=trzewiki ). Dlatego chciałbym się zapytać, który z warszawskich szewców będzie do tego zadania odpowiedni? Czy ktoś np. słyszał o wykonaniu takich butów u Duranca z pozytywnym efektem? Małymi dziełami sztuki jego buty nie są, ale za to są ekstremalnie wygodne i nie drenują kieszeni. Czy też może tego typu but należy powierzyć Januszkiewiczowi do wykonania? Cytuj
zaki Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Trzewiki u Duranca wyglądają bardzo solidnie. Obok wiedenek i wiatrówek to najlepszy rodzaj buta jaki ma w ofercie. Zimą, w śniegu i błocie estetyzm wykonania sztuperka wydaje się być mniej istotny Myślę, że również u niego około października obstaluję ocieplane trzewiki. Cytuj
eye_lip Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Też o tym myślałem. Ciekawe czy jest w stanie zrobić coś podobnego Cytuj
frankenstein Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Pamiętajcie im wyższa cholewka, tym nogawki spodni muszą być szersze, bo nieładnie się będą układać Cytuj
TYTUS Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Myślałem o tym aby kiedyś porozmawiać z panem Durancem aby skopiował, podobne buty. Wydaje mi się, że projekt mógłby się powieść ale trzeba będzie dobrze ustaliś jakie buty chcesz. Cytuj
eye_lip Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 I dobrze popilnować w czasie pracy.. wcześniej wyraźnie prosząc o nierobienie zmian, info w trakcie pracy, jeśli pojawi sie problem to o telefon itp. itd.. Cytuj
tomek Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Warto dokładnie rozważyć sensowność użycia blaszek w miejsce dziurek w górnej części trzewików (tak, jak na zdjęciu powyżej). Jest to wprawdzie wygodniejsze (bo szybsze) w sznurowaniu, ale blaszki mogą zaczepiać o spodnie i je rozpruwać. Pokazany but - z zamkniętą przyszwą - daje również mniejsze możliwości regulacji rozmiaru, co może mieć znaczenie w przypadku chęci stosowania do trzewików zarówno grubszych, jak i cieńszych skarpet. Co nie zmienia faktu, że trzewiki ze zdjęcia bardzo mi się podobają Cytuj
TYTUS Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Rzeczywiście są wyjątkowe. Widzę jeszcze jeden minus tych butów. Jeżeli chcemy kupić buty typowo zimowe na największe mrozy to liczy się bardzo grubość podeszwy. Im grubsza tym lepsza izolacja od podłoża. Cytuj
Dan Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Trzewiki u Duranca wyglądają bardzo solidnie. Obok wiedenek i wiatrówek to najlepszy rodzaj buta jaki ma w ofercie. Zimą, w śniegu i błocie estetyzm wykonania sztuperka wydaje się być mniej istotny Myślę, że również u niego około października obstaluję ocieplane trzewiki. a jaką podeszwę rekomenduje do trzewików na zimę? Cytuj
zaki Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Trzewiki u Duranca wyglądają bardzo solidnie. Obok wiedenek i wiatrówek to najlepszy rodzaj buta jaki ma w ofercie. Zimą, w śniegu i błocie estetyzm wykonania sztuperka wydaje się być mniej istotny Myślę, że również u niego około października obstaluję ocieplane trzewiki. a jaką podeszwę rekomenduje do trzewików na zimę? Podwójna skórzana i zelowana. Cytuj
tomek Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Ale uwaga - w moich podzelowanych trzewikach od T.J. można wygrać konkurs w narciarstwie zjazdowym. Optymalny byłby Vibram (np. Kielman chyba takowy oferuje). Cytuj
zaki Opublikowano 11 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2011 Ale uwaga - w moich podzelowanych trzewikach od T.J. można wygrać konkurs w narciarstwie zjazdowym. Optymalny byłby Vibram (np. Kielman chyba takowy oferuje). Hmm tak się ślizgają na śniegu? Ja bym powiedział, że zakup takich butów jest ważniejszy niż garnituru bez podszewek na lato. Do eleganckiego płaszcza zimą ciężko się nosi wiedenki na skórze, a obuwie z goretexu jest dobre, ale niestety nieestetyczne. Cytuj
TYTUS Opublikowano 11 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2011 Ja właśnie mam odwrotne doświadczenia. Na skórzanej podeszwie tej zimy wywijałem na lodzie piruety a po podbiciu ich na Nowym Świecie trzymały się świetnie. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 11 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2011 Dainitowa podeszwa jest dobra na chlapę i długie jesienne spacery. Zgadzam się w tym względzie z Tomkiem, że w przypadku prawdziwie wyczynowych zimowych trzewików sprawdza się tylko vibram. Cienka zelówka nie ma za zadania zapobiegać ślizganiu się na lodzie tylko impregnować i izolować skórę podeszwową przed przemoczeniem. Do trzewików zimowych trzeba użyć całej płyty zelówkowej, np. typu commando. Cytuj
zaki Opublikowano 11 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2011 Ale uwaga - w moich podzelowanych trzewikach od T.J. można wygrać konkurs w narciarstwie zjazdowym. Optymalny byłby Vibram (np. Kielman chyba takowy oferuje). Hmm tak się ślizgają na śniegu? Ja bym powiedział, że zakup takich butów jest ważniejszy niż garnituru bez podszewek na lato. Do eleganckiego płaszcza zimą ciężko się nosi wiedenki na skórze, a obuwie z goretexu jest dobre, ale niestety nieestetyczne. ... a ja bym powiedział, że na dobrą sprawę to i bez jednego i bez drugiego da się przeżyć. Osobiście zimę przechodzę w garniturze i płaszczu w typowych butach, dotąd nie posiadłem trzewików i żyję. Owszem nie poruszam się komunikacją miejską i spacerów długich w tym stroju nie uskuteczniam. W lato pomimo posiadania typowych letnich garniturów i marynarek zdarzy mi się również założyć coś uniwersalnego (z podszewką) i też daję radę. Myślę, że to również kwestia pojazdu. Kurcze, po napisaniu tych dwóch zdań zdałem sobie sprawę, że "da się przeżyć" z perspektywy poruszającego się autem. Jeśli ktoś porusza się komunikacją to chyba i jedno i drugie bardzo się przyda. Capo - Korzystając z komunikacji miejskiej zimą nie da się przeżyć bez porządnych butów. Latem jest do przeżycia w normalnym garniturze i wiedenkach. Tu uważacie, że buty na skórzanej podeszwie i z dobrą grubą zelówką nie nadają się na polską zimę? Cytuj
+Immune+ Opublikowano 11 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2011 Ja nie mogę zrozumieć jednego, dlaczego niektórzy tak się bronią przed w pełni gumowa podeszwą i zawsze optują za wyborem skóra + zelówka. Mógłby mi ktoś racjonalnie wytłumaczyć jaki jest sens takiego zabiegu w przypadku butów zimowych? Coś co jest zrobione z dwóch kawałków lub części prawie zawsze jest mniej trwale od monolitu. Poza tym skórzana podeszwa ma tak samo swoje zalety, jak i wady. Wiem Roman, że lubisz śledzić wpływ forum na rożne wybory dokonywane przez jego użytkowników. Moim zdaniem wybór skórzanej podeszwy do każdego typu butów, bez względu na ich przeznaczenie to jeden z najlepszych przykładów na niewiedze forumowiczów i mitologizacje skóry. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 11 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2011 Z perspektywy poruszającego się komunikacją miejską i pomny doświadczeń z poprzedniej zimy (zdarzały się podróże trzema autobusami, w tym jednym jadącym w jedną stronę; czekanie 15 minut na WKD-kę, itp.) przy dwucyfrowych temperaturach minusowych mogę powiedzieć, że to była katorga. Zainwestowałem w buty z wysoką cholewką firmy Görtz, dzięki którym mogłem przebrnąć względnie suchą stopą przez śniegi i chlupy, ale to było dawno i nieprawda i na pewno zdjęcia tych buciorów tu nie wrzucę Użyteczne były również takie sprytne woreczki ogrzewające palce stóp, które po otwarciu uwalniały ciepło i trzymały je przez kilka godzin - można kupić w sklepie sportowym lub też na allegro. Przy - 20C były zbawienne. EDIT: W tym roku zainwestuję w samochód w sprawie typu kupowanych butów również zmieniłem preferencje, ale to dzięki olśnieniu przez szacowne grono Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 11 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2011 ... a ja bym powiedział, że na dobrą sprawę to i bez jednego i bez drugiego da się przeżyć. Osobiście zimę przechodzę w garniturze i płaszczu w typowych butach, dotąd nie posiadłem trzewików i żyję. Owszem nie poruszam się komunikacją miejską i spacerów długich w tym stroju nie uskuteczniam. W lato pomimo posiadania typowych letnich garniturów i marynarek zdarzy mi się również założyć coś uniwersalnego (z podszewką) i też daję radę. Myślę, że to również kwestia pojazdu. Kurcze, po napisaniu tych dwóch zdań zdałem sobie sprawę, że "da się przeżyć" z perspektywy poruszającego się autem. Jeśli ktoś porusza się komunikacją to chyba i jedno i drugie bardzo się przyda. Capo - Korzystając z komunikacji miejskiej zimą nie da się przeżyć bez porządnych butów. Latem jest do przeżycia w normalnym garniturze i wiedenkach. Tu uważacie, że buty na skórzanej podeszwie i z dobrą grubą zelówką nie nadają się na polską zimę? Widzę, że zostałem automatycznie dopisany jako przeciwnik porządnych butow na zimę, z czym oczywiście się nie zgadzam jako autor wątku o trzewikach na zimę i jako osoba jeżdżąca komunikacją miejską i robiąca ponad 3 km piechotą codziennie. I również mam zamiar buty zamówić na pełnej gumie, ciężko jest mi wyobrazić sobie skórzaną podeszwę non-stop przemoczoną Cytuj
pirat Opublikowano 12 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2011 Hmm moje rozwiązanie kwestii komunikacji miejskiej, a dokładnie metra i zimy jest dość nietypowe sądząc po powyższej dyskusji: buty na zmianę w fabryce (podobnie jak zapasowa koszula i garnitur), oraz ciężkie buty górskie na vibramie, jednego kawałka skóry, bez wstawek, z przyszytym językiem. A orła i tak kilka razy w zimie muszę wywinąć Cytuj
andershep Opublikowano 12 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2011 rzecz w tym, że vibram vibramowi nierówny. vibram dość niedawno 'zdywersyfikował' produkcję. są modele, na których można się zimą zabić . najlepsze na śnieg i lód są te 'oldskoolowe'. Cytuj
andershep Opublikowano 12 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2011 (...) "da się przeżyć" z perspektywy poruszającego się autem. Jeśli ktoś porusza się komunikacją to chyba i jedno i drugie bardzo się przyda. pewnie, że przyda się. w zimę do przystanku trzeba dojść przez zwały śniegu i / lub błota. potem oczekiwanie na mrozie. potem jazda w tłoku i przegrzanym wnętrzu. potem znowu mróz i błoto itd. (mam tu na myśli warszawę, żeby nie było wątpliwości ) przy zamawianiu trzewików u niektórych szewców można sobie zażyczyć wszycie membrany goretexowej. Cytuj
Marcin Hansdorfer Opublikowano 13 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2011 Witam uprzejmie Szanownych Panstwa. Chcialbym zwrocic uwage na trzewiki na vibramie z segmentu hand made. Niebieski aligator to niemal estetyczna prowokacja, ale... co kto lubi...[attachment=0]001.jpg[/attachment] Cytuj
mbs Opublikowano 13 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2011 With all due respect, te buty są ohydne. Cytuj
jabberwocky Opublikowano 13 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2011 Aligator na dodatek wygląda na podgatunek 'kozodyl tłoczony' Cytuj
Marcin Hansdorfer Opublikowano 14 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2011 Hm... kamaszki wycenione byly na trzy tysiace euro , wiec to raczej prawdziwy gad. Mozna zamowic kazdy kolor aligatora oraz jeden z trzech kolorow podeszw vibram. Mialem je w reku i sa rewelacyjnie lekkie, bo podeszwy nie sa z litej gumy lecz z czegos w rodzaju pianki. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.