jkrol Opublikowano 1 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2011 Miałem już taki okres, kiedy nawet po bułki jechałem ubrany od stóp do głów w kombinezon. Później zwyciężyła trochę wygoda. Mam za sobą jeden wypadek, więc do tej pory dokładnie pamiętam, co ulega uszkodzeniom w czasie kraksy Aktualnie mam i polecam cienką, lekką kurtkę - prawie sama siateczka + komplet ochraniaczy. Dużo to wygodniejsze i bardziej estetyczne niż zbroja/żółw. Do tego obowiązkowo solidne rękawice. Polecam też buty za kostkę. Pamiętaj, że zmieniając biegi będziesz albo rysował, albo brudził wierzch lewego buta, warto poszukać takich elastycznych opasek na czubki. Plus jest taki, że mogę sobie pozwolić na casual bez marynarki. Jeżeli bez niej nie ruszasz - rozejrzyj się za tekstylnymi kurtkami turystycznymi - są z lekkich cordur i mają dłuższy krój. No chyba, że tak, jak ninka pisała - skuter. Wtedy (jeśli pominąć kwestie bezpieczeństwa), to jedna z ostatnich ilustracji u Mr Vintage idealnie się wpasowuje: Przy takim lekkim outficie możesz rozejrzeć się za prostą cienką goreteksową kurtką na wypadek deszczu. Cytuj
ninka Opublikowano 1 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2011 Cudne to zdjęcie ze skuterkiem. Cytuj
Styleman Opublikowano 12 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2012 Widzę trafiłem miedzy swoich. Jeżdżę na motorach sam nie pamietam ile lat ,przyjechałem cała europę ,cześć Stanów ,w 2001 roku wysłaliśmy do stanów kontenerem 12naszych motorów ,jechaliśmy z Miami do LA miesiąc ,zaliczajac po drodze miedzy innymi największy zlot na świecie Daytona . Zrobiliśmy w tej podróży 10 000 tys km . Opisywalem to na łamach Swiata Motocykli a TVP zrobiła film z tej podróży pod tytułem Autostrady Marzeń . Będę wrzucal tu rożne fotki z moich podróży . Pozdrawiam Cytuj
Styleman Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 To parę moich zdjęć. Pozdrawiam Cytuj
Bartek Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 Pierwsze zdjęcie - chata Freda Wolfa w Death Valley? Wygląda to na piękną przygodę... Cytuj
Kynio Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 To parę moich zdjęć. Pozdrawiam Od razu zaznaczam, że w temacie motocyklowym jestem laikiem, ale chciałbym się zapytać, czy użytkowana przez Was odzież ma wbudowane jakiegoś rodzaju ochraniacze (myślę tutaj o tzw. żółwiach, czyli jeśli dobrze rozumiem, ochraniaczach na kręgosłup) czy są też one wkładane pod ubranie? Wydaje mi się, że kiedyś widziałem skórzane kurtki z wbudowanymi usztywnienami na plecach. Styleman, wrzuć więcej zdjęć ze Stanów, na pewno masz się czym pochwalić. Cytuj
Styleman Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 Witam Jeżdżę tak zwanymi klasykami ,nogami do przodu nie głową jak na sportowych maszynach.Na dłuższe trasy zakładam skórzane spodnie które maja ochraniacze na kolanach i gruba kurtkę skórzana . Tu panuje troch inny styl a bezpieczeństwo -jak to w życiu ,przy mocnych kolizjach rożnie bywa . Pozdrawiam Cytuj
Styleman Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 Jeszcze zdjęcia ,miedzy innymi ze spotkania co rocznego z panią Prezydentowa Kwaśniewska, Warszawski zlot HD-parada ulicami oraz spotkanie ze Scorpionsami. Pozdrawiam Cytuj
B.B. Opublikowano 19 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2012 Znany amerykański dziennikarz, John Edgar, chciał mieć motocykl, który pobije amerykański narodowy rekord prędkości, więc Philip Irving opracował dla niego słynne krzywki MKII, pracujące w silniku napędzanym metanolem. Kierowcą testowym był Rolland "Rollie" Free. We wrześniu 1948 r. na słonym jeziorze Boneville, odziany jedynie w kask, lekkie obuwie i kąpielówki, w pozycji leżącej osiągnął 150,313mph na Vincencie Black Lightning. źródło: "Automobilista" 6/2012 (146) Rozwiązanie półklasyczne proponowane jeżeli ktoś miałby ochotę pobić jakiś rekord prędkości na wyschniętym jeziorze, pustyni czy wyjątkowo długiej plaży Cytuj
Styleman Opublikowano 25 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2012 Jedno z moich ulubionych zdjęć ,zrobione podczas kręcenia programu dla TVN Dobrze ubrany motocyklista ,choć dla potrzeb programu bez kasku. Pozdrawiam Cytuj
B.B. Opublikowano 25 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2012 Najczystsza klasyka stroju motocyklowego, a że bez kasku to po prostu bardziej "renegacko" Cytuj
h8r3d Opublikowano 26 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2012 Jak się ma zamontowane gmole to motocykl nie przygniata nogi podczas upadku Cytuj
Styleman Opublikowano 26 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2012 Jak się ma zamontowane gmole to motocykl nie przygniata nogi podczas upadku Jak to w życiu wszystko jest kwestia przypadku i jak w życiu szczęścia . Fakt przewracalem sie na motorze który miał gmole ,slizgal sie na nich sam ja zostawiłem w tyle ale znam przypadki gdzie gmol ciągnął motocykliste za sobą . Jedno pewne powinien chronić i nie raz mu sie udaje ,ale zostaje to właśnie ale. Pozdrawiam Cytuj
h8r3d Opublikowano 26 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2012 Samo wsiadanie na motocykl wiąże się z pewnym ryzykiem. Jeśli ktoś jeździ jak wariat w miejscach do tego nie przeznaczonych to ryzyko podwaja. Kluczem jest czerpanie przyjemności z jazdy, a nie walczenie z wiatrem przy 200km/h. Czasami kusi, wiadomo, większość pewnie próbowała wyciągnąć maks z maszyny. Cytuj
B.B. Opublikowano 27 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2012 Wyjście na ulicę też się wiąże z ryzykiem... nie przesadzajmy. Cytuj
h8r3d Opublikowano 28 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Czerwca 2012 Nie to miałem na myśli Sam mam zamiar jeździć motorem, jestem w trakcie robienia prawa jazdy. Cytuj
B.B. Opublikowano 30 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2012 Motor to masz panie w ramie zamontowany, albo pod maską w aucie, to jest motocykl, ewentualnie motór, jak stary i stylowy Cytuj
h8r3d Opublikowano 1 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2012 Motor to również potoczna nazwa na motocykl Cytuj
B.B. Opublikowano 1 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2012 Jak chcesz pan jeździć, to pan mów fachowo, a nie potocznie Oczywiście sobie żartuję, chociaż słowo "motor" jest jakieś takie... laickie, moje zboczenie, dla mnie motor to lekko archaiczne określenie silnika, które w tym sensie bardzo lubię, jako określenie motocykla już nie bardzo. Lubię niepoprawne od strony językowej, ani żadnej innej, ale zabawne "Motór", zwykłem tak nazywać stare motocykle z przed epoki japońskich plastików, ale jak mówię to tylko moje zboczenie Cytuj
h8r3d Opublikowano 1 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2012 Wypsnęło mi się Szczerze mówiąc to zdarza mi się mówić i tak i tak nawet o tym nie myśląc. Motor jest po prostu krócej, tak mówiłem w dzieciństwie. Motocykl - dostojniej. A na silnik mówię po prostu silnik Cytuj
Mitch Opublikowano 1 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2012 Bedąc we Włoszech byłem w szoku jak pod parlementem posłowie wskakiwali na skuter, kask na glowe, teczka między nogi i w droge Samochodów stało dosłownie kilka a reszta skutery a raczej maxi skutery jak Burgman itp. Cytuj
mbs Opublikowano 1 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2012 Burgman 650 spoko, bo te pizdolotki z silnikami od kosiarek to jest porażka. Cytuj
h8r3d Opublikowano 1 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2012 Mnie osobiście skutery się nie podobają. Nie mają uroku motocykla, siedzisz jak na stołku. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.