Skocz do zawartości

Forumowa poradnia stylistyczna


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Szelki i szlufki w spodniach
 
"Jeśli bowiem przyjmujemy postawę bardzo ortodoksyjną, to miejsce, w którym znajdują się szlufki w ogóle nie powinno być widoczne. Najbardziej klasyczne rozwiązanie będzie oznaczało noszenie kamizelki, a ta przecież w zasadzie zasłania szlufki w spodniach. Natomiast w wersji bez kamizelki marynarka na stojąco jest zapięta. Ktoś może odpowiedzieć, że przecież marynarkę nosimy jednak często rozpiętą i nie przesadzajmy z tą ortodoksją... ano właśnie. Jeśli pozwalamy sobie na rozpięcie marynarki bez kamizelki, to pokazujemy końcówkę krawata i okolice koszuli w pobliżu pasa spodni. To samo w sobie jest większą sprezzaturą aniżeli ujawnienie pustych szlufek w spodniach."
 
Opublikowano

Ja mam odwrotnie, najpierw  byłem purystą, teraz chwalę sobie spodnie na szelki i na pasek, ale wynika to tylko z tego, że jestem (jeszcze) zmuszony chodzić częściej bez marynarki. Jak się to zmieni, to pewnie paski odłożę do szafy. :)

Opublikowano

Dzięki za opinię, chyba rzeczywiście ją oddam. Sprawdzałem wymiary i wychodzi mi że 2cm dłuższa dzieliłaby sylwetkę idealnie na pół (mam taką budowę że korpus ciała jest trochę dłuższy niż norma, stąd być może "skrócenie" marynarki).

Opublikowano

Z tym dzieleniem na pół dałbym sobie spokój. To jest wskazówka dla początkujących. Wg mnie ważne jest zachowanie balansu pomiędzy górą i dołem. Mnie osobiście podobają się krótsze marynarki (w granicach rozsądku); taki jest również lansowany m.in. przez Suit Supply trend i wygląda to dobrze, dynamicznie.

 

Natomiast w przypadku krótkich nóg skrócenie marynarki celem optycznego wyrównania proporcji jest niezbędne, ale tutaj marynarka wydaje się przesadnie krótka. Możesz jeszcze wrzucić zdjęcie całej sylwetki (ale koniecznie zrobione z poziomu pasa i pewnego oddalenia).

Opublikowano

Witam Ponownie,
Przeczytałem już tematy Macaroniego i Mr. Vinatage na temat długości nogawki jednak teoria to jedno a wyczucie odpowiedniej długości dla kogoś nieobeznanego to zupełnie inna sprawa. Spodnie pomimo tego, że mają na metce "super-slim" wcale takie wąskie moim zdaniem nie są. Na końcu nogawki mają około 21cm. Mój wzrost 183cm, rozmiar buta około 42/43. W pierwszych czterech linkach spodnie założyłem na wysokości naturalnej (tak jakby już minimalnie opadły "w tańcu") Wydaje mi się, że z przodu są ciut za długie (powinny chyba wyglądać tak jak na ostatnim zdjęciu gdzie spodnie podciągnąłem ciut do góry??). Jednak to jest tylko moje odczucie a co Wy o tym sądzicie?

Spodnie na biodrach:

 
Spodnie podciągnięte:
http://imageshack.com/a/img85/3360/ce4g.jpg

 

Jako, że tył układa się dobrze rozsądnym wydaje mi się skracanie pod skosem. Jednak pytanie o ile. Dodatkowym problemem może być fakt, iż but jest dość płytki (jednak garnitur będzie noszony głównie do nich właśnie)

Pozdrawiam i życzę miłego wieczora :)

 

PS.1 Zdjęcia wstawiam na Imageshack gdyż miniaturki przeszkadzałby w przeglądaniu tematu

PS.2 Przepraszam za lustro ^^'

Edit.1 Literówki 

Opublikowano

dodatkowe zdjęcia (brak obuwia bo fotograf nie miał czasu czekać - film ;) )

 

attachicon.gifDSC07262.JPG

 

attachicon.gif11a.jpg

 

Na drugim zdjęciu wygląda to źle, ale zostało zrobione z bliska i od dołu, co optycznie dodatkowo skraca marynarkę. Na pierwszym zdjęciu nie jest najgorzej, marynarka jest krótka, ale osobiście powiedziałbym, że jest na granicy akceptacji. Sam zdecyduj.

Opublikowano

http://macaronitomato.com/themagazine,192,posh-clubbing-w-londynie

 

"Jeśli zamierzasz wybrać się do klubu w nieśmiertelnym zestawie marynarka, dżinsy koszula, pamiętaj o kilku rzeczach:

 

- Nie zakładaj marynarki od garnituru. W zestawie z dżinsami będzie wyglądała kiepsko. Marynarka do garnituru jest marynarką do garnituru. Marynarki klubowe, czyli do noszenia z innymi spodniami, są inaczej krojone, zazwyczaj krótsze, często mają nakładane kieszenie i zrobione są z innych materiałów niż garnitury.

- Wystrzegaj się marynarek w paski- nie sprawdzają się jako marynarki klubowe.

- Szarości zostaw w biurze. W klubie lepiej sprawdzi się granat, czerń, ewentualnie grafit.

- Wybierz koszulę białą, blado różową czy blado błękitną. Wieczorowe zestawy lubią wysoki kontrast, mocne zestawienia. Na wieczorowe okazje lepiej sprawdzi się też koszula gładka, bez wzorów.

- Jeśli rezygnujesz z krawata, załóż koszulę z kołnierzem o wysokiej stójce lub z kołnierzykiem na guziczki. Taka koszula będzie się ładnie układać, kołnierzyk nie będzie się rozchodził na boki i sprawiał wrażenia niechlujności.

- Pamiętaj o poszetce. Ładna jedwabna poszetka wprowadzi w dyskretny sposób trochę stylu i kolory do zestawu, bez usztywnienia jaki daje krawat.

- Dobre skórzane Oksfordy to podstawa Twojego klubowego wizerunku. Z dżinsami i klubową marynarką stworzą dobry zestaw. O ile nie jesteśmy fanami czarnych butów do dżinsów, uważamy, że do klubu, na wieczorową okazję będą pasować."

Opublikowano

Z tą marynarką "od garnituru" to jest zawsze takie trochę nieścisłe, bo jest przecież wiele garniturów tak nieformalnych i tak szytych, że aż się proszą o rozkompletowanie i łączenie z odd trousers czy nawet z dżinsami. Może w takich poradnikach warto doprecyzować, że chodzi o te garnitury, które "każdy ma", a nie te, o których "większości się nie śniło".

Opublikowano

Panowie,

http://vistula.pl/kurtki-i-plaszcze/plaszcz,id-64125

mierzyłem i to jak leży całkiem mi się podobało, wygodny i miękki (któryś granatowy model był tak paskudnie sztywny, twardy i niemiły, że można go było niemal na stojąco pod ścianą bez wieszaka postawić).

Ten guzik na prawej stronie klatki piersiowej jakiś bardzo dziwny? Czy brać i się nie przejmować? Jakieś inne uwagi?

 

Opublikowano

Ten guzik i klapa są zapożyczone z trencha, podobnie jak pas i naramienniki. Tkanina jest wybitnie nie-trenchowa więc płaszcz to stylistyczna hybryda. Jak dobrze leży i Ci się podoba to bierz, w końcu to tylko ciuch.

 

Do tej listy dodam dziwną długość. Za długie na kurtkę a za krótkie na płaszcz. Dodatkowo sezon lub dwa temu, dokładnie tak wyglądały trencze w Vistuli. Zdaje się, że chcą zarobić dwa razy na tym samym projekcie  ^_^.

Opublikowano

Wybaczcie brak koszuli. Garnitur mierzony na szybko przy okazji pobytu w mieście. Chciałem mieć zarys co, w jakim sklepie więc nawet nie prosiłem o koszulę. Jak na razie Bytom wygrywa.

W sobotę wybieram się na poważniejszą przymiarkę, wtedy będzie już właściwie. :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.