Skocz do zawartości

dziubdziub

Użytkownik
  • Postów

    51
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez dziubdziub

  1. Sprzedawczyni mówiła, że może być różnie z czasem realizacji. Chciałem, żeby kapelusz który zamówiłem był w kolorze 104 - taki jak Cardin z wystawy. Z tego co zrozumiałem, musi chyba zebrać się zamówienie na dostatecznie dużą ilość kapeluszy w tym kolorze, żeby fabryka to puściła. Sprzedawczyni powiedziała, że ten mój kapelusz postara się "wcisnąć" gdzieś pomiędzy bieżące zamówienia. To moje zamówienie nie jest chyba do końca takie spersonalizowane. Po prostu robią kapelusze w jednym z modeli zarówno pod brandem Skoczów i Pierre Cardin - ja chciałem po prostu zapłacić mniej za to samo (akurat pod polskim brandem nie mieli w tym czasie dokładnie tego samego, co chciałem pod Pierre Cardin). No i jest teardrop w Polkapie. ☺ Cieszę się, bo na razie tylko ten fason mi podchodzi. Diabeł tkwi w szczegółach. Właśnie ten kapelusz, który kupiłem był pod indywidualne zamówienie klienta - ponoć byłego pracownika Polkapu. Sprzedawczyni powiedziała, że skutkiem właśnie tego zamówienia miała 2 egzemplarze na stanie, no i ja kupiłem jeden z nich (ostatni). Myślę, że warto pogadać z Polkapem w kwestii indywidualnych zamówień. Z tego co się orientuję, fabryka robiła projekt forumowy "Buta". Dowiedziałem się też, że wkrótce fabryka ma realizować jakiś duży kontyngent, więc może trzeba będzie trochę poczekać.
  2. Wybrałem się dzisiaj na wycieczkę do Skoczowa i kupiłem kapelusz ze zdjęcia w przyfabrycznym sklepie Polkapu. Główka jest uformowana w kształcie łezki ("teardrop"). Ten fason najbardziej mi odpowiadał. Nabyłem go za 160 zł, co wydaje mi się bardzo dobrą ceną za tej klasy filcowy kapelusz. Nie jestem osobiście zbytnio przekonany do panam. Myślę, że kapelusz który kupiłem pewnie i nie jest tak przewiewny jak słomiany, ale dobrze izoluje od gorąca i wg mnie spisał się przy dzisiejszym upale. Na miejscu przemiła sprzedawczyni miała też świetną fedorę sygnowaną "Pierre Cardin", w ciemno-popielatym kolorze (rondo 6,5 cm), ale kosztowała 300 zł. Zamówiłem kapelusz o takich samych parametrach za połowę tej kwoty (bez szyldu Pierre Cardin). Mogę zrobić zdjęcia, kiedy już do mnie dotrze. Pozdrawiam, Kamil
  3. dziubdziub

    Buty, trochę taniej

    Całkiem klasyczny model butów Badura. Problemem może być jakość skóry: http://badura.pl/products,polbuty-wizytowe,34297,4106-black
  4. Buty mają 3 miesiące, traktowane pastą kiwi. Zmarszczki na licu znamionują skórę niewysokiej jakości.
  5. Myślę, że warto też zobaczyć wyprzedażową ofertę Bytomia.
  6. @Anthon: 1. Kapelusz, moim zdaniem, powinien być dobierany do okrycia wierzchniego. W pomieszczeniach i tak będzie Pan zdejmował płaszcz i kapelusz. Chyba że chodzi Pan bardzo często w garniturach i ma ich przynajmniej kilka, wtedy moim zdaniem kupno kapelusza pod kolor garnituru ma sens. Tak czy inaczej, szary kapelusz z czarną wstążką uchodzi za najbardziej uniwersalny i trudno się z tą opinią nie zgodzić. Taki kapelusz będzie pasował zarówno do granatowego płaszcza, szarego, brązowego, beżowego, czarnego jak i różnych garniturów... Osobiście odradzałbym więc Panu kolor brązowy na rzecz ciemnego popielu. 2. Różne są style noszenia kapelusza, które wywołują różne efekty. Odpowiednio noszony dodaje powagi, ale ja bym się tym nie przejmował. 4. Z moich doświadczeń wynika, że jakość tych kapeluszy jest zadowalająca. Jeśli przeczuwa Pan, że będzie używał tych nakryć głowy na co dzień, wtedy radziłbym zdecydować się na model wykonany z włosa króliczego. Taki jak ten: http://www.witleather.pl/114,kapelusz-meski-1020-10-wlos-kroliczy.html
  7. Interesujący artykuł w języku angielskim o tym jak dobrze dobrać kapelusz do kształtu swojej twarzy: http://www.felthats.com/hats_info/style.php
  8. Można wysnuć też inną hipotezę. To, co się błyszczy, było i nadal jest w wielu kulturach uważane za piękne, rzadkie, drogocenne i godne pożądania. Np. kruszce takie jak złoto, srebro, czy od niedawna - platyna; biżuteria oraz klejnoty. Dostęp do tych rzeczy, które są wyznacznikiem pozycji w społeczeństwie, jest ograniczony. Dbając o buty nadajemy im połysk, charakteryzujący luksusowe przedmioty, o które nadzwyczaj gorliwie zabiegano. A więc pielęgnując swoje buty, podświadomie plasujemy się w oczach kobiet jako dalecy spadkobiercy dworu faraona, co sprawia, że kobiety chcą, aby na nie także spłynęło nieco z otaczającego nas królewskiego splendoru. Stąd właśnie to uwielbienie.
  9. Bardzo ładny materiał, ale krótkość i to jak wyglądają plecy (obszerność) - nie przemawia według mnie za zostawieniem tej marynarki.
  10. Kobietą nie jestem, więc mogę tylko snuć domysły. Wydaje mi się, że nie każda kobieta zwróci uwagę na dobrze zadbane buty, ale z dużym prawdopodobieństwem zrobią to te kobiety, na których uwadze szczególnie zależy tym, którzy swoje buty pielęgnują. Od pewnego czasu uważam, że dbanie o buty to jedna z oznak pewnego rodzaju dyscypliny. W ciągu tygodnia buty wiele razy mogą się ukurzyć, zaplamić i ubłocić. Rzeczą ich właściciela jest trzymanie pieczy nad tym, aby szybko doprowadzić je do porządku. Nie każdy wykazuje się podobną dbałością w tych sprawach, ale Ci którzy to czynią - ich buty często lśnią nieskazitelną czystością. Zatem, tak jak wspomniałem, dbanie o buty może być swego rodzaju przejawem charakteru. Być może czasem to zbyt daleko idący wniosek, niemniej znaleźć można chyba wiele symptomów potwierdzających tę tezę. Tak jak "nie dajemy się zbrukać" popełnianiem różnych niepięknych czynów, podobnie warto zadbać, aby nasze buty długo nie pozostawały zbrukane. Czy to drugie jest emanacją pierwszego? Ciężko orzec, ale przyznam, że takie konotacje czasem przypisuję nieskazitelnie lśniącym butom. Nie można być na co dzień rycerzem w lśniącej zbroi - przynajmniej w dosłownym sensie - ale nic nie stoi chyba na przeszkodzie, żeby być dżentelmenem w lśniących czystością butach. Tego właśnie życzę mężczyznom - żeby tacy byli - i kobietom - żeby w towarzystwie takich mężczyzn miały szczęście przebywać. Grunt tylko, żeby ci pierwsi nie zapatrzyli się ponad miarę w piękno swojego skórzanego obuwia, a mimo wszystko, większą atencją obdarzali damy.
  11. Scott Walker - artysta tworzący w początkowym okresie w stylistyce tzw. "barokowego popu" (bogate aranżacje, instrumentarium częściowo występujące również w muzyce klasycznej).
  12. Wspaniale, właśnie o to mi chodziło. Dziękuję, Dr Kilroy.
  13. To jeden z moich ulubionych kwartetów, ale od dawna poszukuję czegoś zupełnie innego. Czy ktoś zna jakieś kwartety smyczkowe z powolną, melancholijną melodią? Coś na takie słoneczne jesienne popołudnie jak dzisiaj.
  14. Lubię bardzo ten wideoklip i Cohena też. Najbardziej przypadł mi do gustu jego album "Songs of love and hate". Od siebie proponuję to: http://www.youtube.com/watch?v=YUcazplAc58 Bardzo poruszająca kompozycja jednego z moich ulubionych współczesnych kompozytorów.
  15. dziubdziub

    Krawat knit

    Ciężko się nie zgodzić, że węzeł krawata zrobionego według tej instrukcji będzie niezgrabny. Chyba wynika to z tego, że pani która dziergała te krawaty nie uwzględniła, że powinny się one zwężać na pewnym odcinku, a nie mieć formę paska jednolitej szerokości. To zastrzeżenie, które miałem od początku do tego samouczka, a którego wcześniej nie zgłosiłem. Stąd ciekawi mnie, czy nie ma gdzieś instrukcji, która pokazywałaby zmianę szerokości na odcinku, który "idzie pod kołnierz" koszuli. Takie dzierganie z uwzględnieniem stopniowo zmieniającej się szerokości to już trochę trudniejsze "fiku-miku", więc dobrze się odnieść do modelu, żeby zobaczyć jak tam dziergać. Tak czy siak, myślę że to piękne rękodzieło. To, co ta pani zrobiła.
  16. dziubdziub

    Krawat knit

    Aha, obnażyłem swoją ignorancję w temacie. Celowałbym w tę drucianą metodę, chyba że szydełkowanie jest prostsze (nie sądzę).
  17. dziubdziub

    Krawat knit

    Dla zainteresowanych: tu jest jakiś jakaś instrukcja, ale po angielsku. Poza tym robią tutaj na drutach od razu na dwóch kolorach. http://www.purlbee.com/the-purl-bee/2012/1/19/lauras-loop-father-and-son-knit-ties.html
  18. dziubdziub

    Krawat knit

    Próbowała ale nie wyszło? Co stanowiło problem? Na pewno dużą przeszkodą by była ta część która zwykle łączy się z satyną. Wiadomo, nie od razu Rzym zbudowano, nie od razu knita wydziergano. Trzeba by było zacząć od czegoś prostszego.
  19. dziubdziub

    Krawat knit

    Od pewnego czasu noszę się z myślą, żeby samemu dziergać sobie knity. Zalety takiego rozwiązania byłyby następujące: oszczędność, możliwość dobrania dowolnego koloru oraz długości i szerokości krawata. Sądzę, że mając sklepowy knit za wzór, można się pokusić o wydzierganie podobnego. Zdaje się, że do takiego celu potrzebne by były jakieś całkiem drobne, cienkie szydła. Wiecie może (albo Wasze połowice ) czy są jakieś książki dotyczące szydełkowania, gdzie byłyby wzory takiego krawata? Może w ogóle ktoś z Was próbował już podjąć się takiego zadania? Proszę o opinie.
  20. Brylcreem, krem do stylizacji włosów. Dla zainteresowanych: nie skleja włosów, nadaje im subtelny połysk i lekkie utrwalenie. Nadaje się do krótkich, klasycznych męskich fryzur. Ładna reklama. Niestety z mojego opakowania nie wyskoczyła taka cizia. PS: Ups, przepraszam za mizerię zdjęcia
  21. Och, nie to żeby mi się nie podobało... ale przy takich zdrobnieniach robi się nieco dziwnie. Zastanawiam się, czy zdrobnienie od "czołg" to nie byłby może też "czołdżyk" czy "czołguś". Może dlatego to wszystko brzmi osobliwie, że są to takie słowa, których prawie nikt o zdrowych zmysłach nie zdrabnia. Tak jak "morderstewko" czy "zbrodnieńka".
  22. dziubdziub

    Trudna decyzja

    @Breslauer: Ależ z Pana ancymon.
  23. Kiedy język polski zaczyna brzmieć dziwnie: - stopień wyższy od przymiotnika "pusty", "słony" - zdrobnienie od rzeczownika "niebo", "kałuża", "czołg", "zbrodnia"
  24. - Nie wiem jak na Was działa zbitka "nie ogarniam", ale na mnie działa jak czerwona płachta na byka. - Nie podoba mi się też ten obyczaj wystawiania w galeriach handlowych tabliczek z napisem "SALE -X%". Co to za traktowanie Polaków? Nie da się napisać: "przecena/obniżka -X%"? Ale w sumie czego się spodziewać po takich miejscach. - Denerwują mnie wszelkie natrętne amerykanizmy typu: "shopping", "clubbing", "dancefloor", "showroom", "genderowy", "event"...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.