pirat Opublikowano 15 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Stycznia 2013 True, ale polpodszewka troche 'oszukuje' w tej cebulce Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 15 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Stycznia 2013 Rzucic w twarz komus sweter od razu po wejsciu na spotkanie Nie namawiam upartych, bo wiem jak twardoglowi niektorzy ptotrafia byc. Cytuj
maciato Opublikowano 15 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Stycznia 2013 Zdjęcie z tegorocznego Pitti - bardzo ładny kożuch : Uploaded with ImageShack.us Cytuj
Misza Opublikowano 30 Stycznia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Stycznia 2013 Dla większości pewnie żadna nowość, ale Vislaw radzi mniej doświadczonym na zimę: "Hej! parę słów w sprawie mocno ocieplanych kurtek zimowych. Z pewnością dobrze się sprawdzają w trudnych warunkach zimowych i przy rzeczywiście niskich temperaturach. Jednak to co jest zaletą w ekstremalnych warunkach, staje się wadą przy temperaturach około zera i powyżej. Szczególnie, gdy mamy silniejszy wiatr. A niestety takie zimy mamy w ostatnich czasach. Chociażby u mnie na wyspie w styczniu b.r. najniższa odczuwalna była okresowo poniżej 20 oC, a dzisiaj mamy plus sześć stopni, wiatr i opady deszczu. W tej drugiej sytuacji zapięta kurtka jest zbyt ciepła, natomiast rozpięta nie chroni nas wystarczająco. Nie ma stanów pośrednich. Ja preferuję system warstwowy. Najbliżej ciała cienka bielizna z wełny merynosów. Następnie mamy warstwę ocieplającą i tutaj możliwości są najprzeróżniejsze: koszula i marynarka, lub gruby wełniany sweter. Przy niskich temperaturach możemy dołożyć niezbyt grubą puchową kamizelkę. Ostatnio testuję lekką i dość krótką kurtkę typu husky z poliamidową tkaniną zewnętrzną i poliamidową podszewką oraz wypełnieniem z poliestrowej przędzy. Efekty są przyzwoite. Na wierzch dochodzi już cienka kurtka bez ocieplenia działająca, jako „wind-breaker” oraz w razie potrzeby chroniącą przed deszczem i śniegiem. Przy bardzo niskich temperaturach oczywiście wszystko pozapinane plus odpowiednie dodatki, jak czapka, szalik, rękawiczki. Natomiast, gdy robi się cieplej wystarczy rozpiąć kurtkę, a warstwa pośrednia dalej utrzymuje odpowiedni komfort termiczny. Gdy jest jeszcze cieplej pozbywamy się kurtki, itd…. Mamy możliwość elastycznego dopasowywania się do zmiennych warunków pogodowych. W przypadku tkaniny zewnętrznej, nie wiem dlaczego autor pominął tkaniny poliamidowe (nylon) i ich miksy. Najbardziej znaną tkaniną tego rodzaju jest cordura, opracowana przez firmę Du Pont. Moje doświadczenia pokazują, że droższe i jakościowo lepsze wyroby oparte są na tkaninach poliamidowych, a nie poliestrowych. Bardzo dobrze w trudnych warunkach pogodowych sprawdzają się, jako okrycie zewnętrzne różne kurtki skórzane. Szczególnie, gdy są wykonane z „heavy duty leather” – lekko ocieplone, lub wcale. Przy niskich temperaturach i silnych wiatrach to dla mnie bezsprzecznie numer jeden. pozdr.Vslv" źródło: http://mrvintage.pl/2013/01/jak-kupic-d ... l#comments Cytuj
pirat Opublikowano 30 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 30 Stycznia 2013 W jednym z programów telewizyjnych (bodajże Galileo) autorzy sprawdzali metodę na cebulkę - umieszczali termometr w różnych warstwach ubrania. Testowanie odbywało się na Dalekim Wschodzie, była istotna różnica w temperaturze pomiędzy poszczególnymi warstwami. A propos cordury to z tego co się orientuje to w ubraniach jest ona używana raczej na wzmocnienia pewnych elementów np. sztormiaki -kolana w spodniach, dolna część pleców w kurtkach. Cytuj
Vislav Opublikowano 31 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2013 W jednym z programów telewizyjnych (bodajże Galileo) autorzy sprawdzali metodę na cebulkę - umieszczali termometr w różnych warstwach ubrania. Testowanie odbywało się na Dalekim Wschodzie, była istotna różnica w temperaturze pomiędzy poszczególnymi warstwami. A propos cordury to z tego co się orientuje to w ubraniach jest ona używana raczej na wzmocnienia pewnych elementów np. sztormiaki -kolana w spodniach, dolna część pleców w kurtkach. W bardzo dużym uproszczeniu można stwierdzić, że są dwa rodzaje tkaniny określanej mianem cordura: - "techniczna" - pokryta od wewnętrznej strony laminatem i używana do produkcji toreb, plecaków, plandek itp niestety nie oddychająca i faktycznie niezbyt nadająca się na pełne ubrania - "ubraniowa" - miękka nielaminowana nylonowa tkanina o specjalnym splocie, nieprzemakalna dzięki teflonowi, bardzo odporna na rozdarcia, oddychająca. M.innymi z cordury szyje się ubrania dla motocyklistów. Ja mam kurtkę firmy Napapijri właśnie z takiej "ubraniowej" cordury i mogę się wyrazić o niej w samych superlatywach. pozdr.Vslv Cytuj
pirat Opublikowano 31 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2013 Dzieki za wyjasnienie i welcome back Cytuj
Misza Opublikowano 3 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2013 Na cebulkę. A jako ostatnia warstwa ocieplająca: śnieg. Cytuj
Vislav Opublikowano 3 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2013 Dla większości pewnie żadna nowość, ale Vislaw radzi mniej doświadczonym na zimę: "Hej! parę słów w sprawie mocno ocieplanych kurtek zimowych. Z pewnością dobrze się sprawdzają w trudnych warunkach zimowych i przy rzeczywiście niskich temperaturach. Jednak to co jest zaletą w ekstremalnych warunkach, staje się wadą przy temperaturach około zera i powyżej. Szczególnie, gdy mamy silniejszy wiatr. A niestety takie zimy mamy w ostatnich czasach. [...] W tej drugiej sytuacji zapięta kurtka jest zbyt ciepła, natomiast rozpięta nie chroni nas wystarczająco. Nie ma stanów pośrednich. Ja preferuję system warstwowy. Najbliżej ciała cienka bielizna z wełny merynosów. Następnie mamy warstwę ocieplającą i tutaj możliwości są najprzeróżniejsze: koszula i marynarka, lub gruby wełniany sweter. Przy niskich temperaturach możemy dołożyć niezbyt grubą puchową kamizelkę. Ostatnio testuję lekką i dość krótką kurtkę typu husky z poliamidową tkaniną zewnętrzną i poliamidową podszewką oraz wypełnieniem z poliestrowej przędzy. Efekty są przyzwoite. Na wierzch dochodzi już cienka kurtka bez ocieplenia działająca, jako „wind-breaker” oraz w razie potrzeby chroniącą przed deszczem i śniegiem. [...] Na dzisiejsze popołudnie założyłem zestaw ilustrujący moje tezy: - cieniutki sweterek z merynosów - lżejszy niż bawełniany T-shirt, - lekka pikowana kurtka typu husky, - sukienna wełniana kurtka bez podszewki. Te dwie kurtki są odpowiednikiem ocieplanej kurtki zimowej. Dzisiaj przy temperaturze lekko powyżej zera i bezwietrznej pogodzie, zewnętrzna kurtka jest całkowicie rozpięta. Natomiast kurtka husky ma częściowo rozsunięty zamek. Było mi w tym w sam raz: ani za ciepło, ani zbyt zimno. Każdą z tych kurtek można zastosować samodzielnie i oddzielnie. Oczywiście są kurtki i płaszcze z odpinaną podpinką, jednak sama podpinka niezbyt nadaje się do noszenia, jako wierzchnie okrycie. więcej fotek na moim blogu http://vslvstyle.blogspot.com/2013/02/warstwy.html Powyższe moje uwagi na temat jednolitych mocno ocieplanych kurtek (płaszczy) dotyczą również kożuszków. Mam jeden kupiony w porywie chwili i jest to niewypał. Poza rzeczywiście niskimi temperaturami jest w nim zbyt ciepło, a po rozpięciu zbyt przewiewnie. pozdr.Vslv Cytuj
Misza Opublikowano 4 Lutego 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2014 Garnitury a buty zimowe "Mamy wreszcie trochę prawdziwej zimy, zatem pora sięgnąć po obuwie zimowe. W przypadku osób, które na co dzień noszą garnitur pojawia się dylemat jakie buty założyć na nogi, gdy za oknem jest kilkadziesiąt centymetrów śniegu i kilkanaście stopni mrozu. Bez wątpienia do garnituru najlepiej wyglądają klasyczne półbuty i wielu konserwatystów nie wyobraża sobie niczego innego w takim zestawie, nawet gdy zima daje się we znaki. Co ciekawe, wiele książek o modzie męskiej (m.in. „Gentleman” B.Roetzela i „Dressing the man” A. Flussera) w zasadzie pomija temat wysokich butów w wersji eleganckiej dając do zrozumienia, że tylko półbuty są odpowiednim wyborem. Oczywiście dla osób, które na co dzień wszędzie przemieszczają się samochodem i w zasadzie nie mają kontaktu z zaśnieżonymi chodnikami, nie ma w tym nic złego, ale żyjemy w takim klimacie, że należy pomyśleć o alternatywnie dla półbutów." http://mrvintage.pl/2014/02/garnitur-buty-zimowe.html#more-3716 Cytuj
Cmon Opublikowano 27 Lipca 2015 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2015 Gdzie dostanę spodnie z moleskinu na zimę? Czy są one oznaczane w jakiś sposób na metce lub jeśli nie, to jak je rozpoznać? Cytuj
Ernestson Opublikowano 27 Lipca 2015 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2015 Są grube i mają wyraźny krótki meszek. Widywałem na przykład w P&C. Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 27 Lipca 2015 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2015 CT ma w swojej ofercie spodnie z moleskinu.Radzę tylko uważać na "classic fit" - jest bardzo classic (workowaty). http://www.ctshirts.co.uk/productlisting.aspx?q=|moleskin%20trousers||||||||||||| Cytuj
Hargin Opublikowano 27 Lipca 2015 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2015 Marks & Spencer miewa w ofercie w kilku kolorach "ziemi". Cytuj
Cmon Opublikowano 2 Listopada 2015 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2015 Są grube i mają wyraźny krótki meszek. Widywałem na przykład w P&C. Mógłbyś podać marki, które robią takie spodnie? Nigdy nie widziałem na oczy tej tkaniny, więc ciężko mi poznać spodnie z niej wykonane... Cytuj
lubo69 Opublikowano 2 Listopada 2015 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2015 Benevento ma teraz moleskin. Cytuj
Cmon Opublikowano 2 Listopada 2015 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2015 W Benevento nie podoba mi się cena spodni poczynając, a na kolorach spodni z moleskinu kończąc Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.