Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niedawno u krawca, w trakcie brania miary, miałem rozmowę na temat szerokości spodni u dołu. Ja uważałem, że powinny byc węższe, a krawiec mnie przekonywał, że szersze. Dodam, że krój spodni ma byc węzszy.

Ostatecznie zdecydowaliśmy się na 22 cm. Dodam, że noszę rozmiar buta 45.5-46.

Jaka jest u Was?

  • Odpowiedzi 64
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

Opublikowano

Spodnie od Zaremby, w komplecie do niebieskiej marynarki mają 22 cm dołem. Spodnie sportowe- odd trouser- zamawiam na 21 cm dołem.

A swoją drogą spodnie od Zaremby to oddzielny temat i prawdziwa epopeja. Inne dwie pary są właśnie przerabiane.

Opublikowano

Może powiesz coś więcej nt. tych spodni? Bardzo mnie to zaciekawiło, bo właśnie jestem na etapie stworzenia idealnego kroju spodni. To znaczy, żeby były węższe - nie zbierały się na dole i fruwały jak flaga u kostek. Z drugiej strony nie mogę byc jednak za waskie, bo typowe rurki mi nie odpowiadaja. Na zdjeciu spodnie od Zaremby wygladaja, tak jak ja sobie wyobrazam spodnie idealne. Stad moje pytanie.

  • 2 tygodnie później...
Gość MarcinHas
Opublikowano

U mnie na dole zawsze 20 cm i spodnie muszą być "przykrótkie". Do takich nogawek noszę głównie Westony z wąskimi noskami lub monk straps. W praktyce dobrze się to sprawdza.

Opublikowano

Parę dni temu rozmawiałem na ten temat z Panem Mystkowskim, krawcem który doradze Zegni przy ich MTM. Mówi, że Włosi robią spodnie na 19 cm dołem. takie spodnie jeśli są do tego krotkie nie powiewają przy kostkach. Dla mnie 19 cm to jednak trochę za mało.

Gość MarcinHas
Opublikowano

Torunianin,

Taki najbardziej "klasyczny" przelicznik to: dla rozmiaru stopy 40-22 cm, dla 41-23 cm, 42-24 cm itd. Sądzę jednak, że mało który krawiec ów przelicznik jeszcze dzisiaj stosuje.

Jesli chodzi o mój rozmiar buta - to takie duże 43 cm (43,5cm), czyli wedle francuskiej i angielskiej numeracji między 9 a 9,5 (w zależności od producenta i typu buta - wiadomo, że loafersy należy kupować trochę ciaśniejsze). Pozornie wydaje się więc, że do takich przykrótkich spodni, moja stopa wygląda na dość dużą. W mojej ocenie jednak, wszystko zależy od sylwetki (mam 183 cm wzrostu i noszę rozmiar marynarek 48-50, czyli standard), kształtu buta i kroju marynarki (rękawy marynarki lubię wąskie i też trochę "przykrótkie":)).

Klasyczne, nieco przyciężkie, angielskie sztuperowane buty nie wyglądają do takich spodni dobrze (wyjątek stanowią Crocketty na kopycie 348), dlatego osobiście preferuję francuską "współczesną klasykę" (głównie J.M.Weston z linii Conti i Aston - mają ciekawy, wysoki i lekko ścięty obcas i zgrabne, wąskie noski). Teoretycznie do takich wąskich spodni (zaznaczam, że moje spodnie wąskie są tylko dołem) najlepiej pasują buty włoskie, ale konia z rzędem temu, kto znajdzie włoskie buty mające korzystny stosunek jakości do ceny.

  • 3 tygodnie później...
  • 6 miesięcy temu...
Opublikowano

Chciałem trochę odświeżyć wątek, bo od jakiegoś czasu coraz bardziej podobają mi się spodnie w stylu włoskim. Oczywiście nie do przesady, ale skłaniam się ku szerokości 21 cm przy rozmiarze buta 45,5. Zainspirował mnie również Dan Trepanier z bloga http://www.thestyleblogger.com/, która nosi spodnie w tym stylu i w większości przypadków (są wyjątki) wygląda to dobrze.

Jaką szerokość wy preferujecie?

Opublikowano

Nosiłem spodnie skrojone na 21 cm przy rozmiarze buta 43, ale przy zamawianiu spodni u Ambrosiego rozmowa toczyła się czy 18 czy 19 cm. Taki wybor dał mi krawiec. Zdecydowałem się na 19 i wygląda to świetnie. Wszystko moje spodnie zaniosłem niedawno do pana Kazimierza Mystkowskiego i przerobiłem. Konsekwentnie na 19 cm dołem (mówię o odd trousers).

Opublikowano

21 cm, rozmiar buta 42, dla każdego rodzaju spodni. Ale przy najbliższej okazji gdy będę szył następna parę skusze się na 18 cm, trzeba eksperymentować żeby się rozwijać.

Torunianin, zachęcam do 21 cm. Gwarantuję iż będziesz zadowolony.

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Chciałbym odnowić temat. Jak to właściwie jest z tymi spodniami? Nie chcę mówić tu o szerokości bezwzględnej, tylko stosunku spodnie->but. Ja zawsze wolałem węższe, Macaroni wyewolułował też w tym kierunku, a z kolei część uczestników lubi konserwatywny luz. Moim zdaniem, spodnie węższe nadają sylwetce zwartą formę, ładnie prowadząc oko od twarzy do butów, bez większych zakłóceń. Do przedyskutowania wrzucam kilka zdjęć.

post-142-13658919470526_thumb.jpg

post-142-13658919470852_thumb.jpg

Opublikowano

rzecz w tym, że na takich zdjęciach mamy zwykle stylizacje pokazane na modelach albo ludzi o sylwetkach modeli. Czyli wprost - mocno szczupłych. IMO wtedy takie zwężone spodnie lepiej pasują. Jak już pisałem w innym wątku mam jedne takie, ale przy mojej posturze (190 cm wzrostu, 90 kg wagi) - samokrytycznie napiszę - wyglądam jak zabawna podróbka modela :) . No i jeszcze jedno - garnitur najczęściej jest do pracy, zawody są różne -w jednych bardziej ceni się podejście konserwatywne, w innych odwrotnie

Opublikowano

http://img97.imageshack.us/img97/6761/rchatter.jpg

http://img713.imageshack.us/img713/1733 ... uitweb.jpg

http://img838.imageshack.us/img838/4774/cesareh.jpg

Nie piję do Ciebie, wierzę, na zdjęciu wyglądałeś na mniejszego :D to są zdjęcia ludzi z ulicy, niewystylizowane. Sam mam z tym problem i chcę się zorientować, gdzie jest złoty środek. A teraz w drugą stronę:

http://1.bp.blogspot.com/_Wbd-uMYmb_4/T ... Bshoes.JPG

http://3.bp.blogspot.com/_jSrnxOv6ZmU/S ... t+wave.JPG

http://4.bp.blogspot.com/_jSrnxOv6ZmU/S ... alden4.jpg

Ostatnie całkiem mi się podoba.

Opublikowano

Moim zdaniem to sprawa indywidualna. Swego czasu poeksperymentowałem trochę z długością spodni i węższymi nogawkami i po prostu źle się w nich czułem. Teraz wybieram na numer buta 44 24-25 cm. Nie pracuję jako model, więc ubranie noszę dla siebie ;)

Istotną kwestią też może być jakie buty właściciel lubi nosić - optycznie cięższe i większe, moim zdaniem lepiej jednak wyglądają z nogawką o większej szerokości

Ostatecznie też jest sprawą indywidualną, czy ktoś woli "zajmować więcej czy mnie miejsca optycznie", że pod takim hasłem to ujmę :D

Opublikowano

Witam,

ze zwężaniem spodni trzeba uważać - w każdym razie szerokość należy doastosować do kształtu (budowy) nóg. Ja mam nogi dość muskularne (przy całej sylwetce raczej szczupłej); wolę spodnie nieco węższe, ale czuję się w nich wyraźnie mniej komfortowo. Przy siadaniu trzeba je podciągnąć, co z kolei powoduje, że bardziej niż normalnie idą w górę (czyli trzeba mieć wyższe skarpetki). Jeszcze gorzej sprawy się mają przy przyklękaniu/klękaniu. Zeszłym latem szykowałem się na imprezę i założyłem nabyte wcześniej w H&M slim-fity - w zasadzie było już ciemno, ale wciąż gorąco - i spociłem się jak mysz przy wiązaniu butów.

Opublikowano

Witam,

zgadzam się z przedmówcą, zwężane ostro powodują, że zmienia się cała mechanika pracy spodni (cholernie technicznie wyszło). Zanabyłem ostatnio slim-y z nogawką 18cm, strasznie wąskie wszędzie i ciągną się 'po całości', jak siadam, kucam itd. Na szczęście jestem mocno szczupły więc źle nie jest, ale zgaduje, że ktoś kilka kilogramów większy lub o masywniejszych (nawet nieco) nogach zamęczyłby się w czymś takim.

Wracając do oryginalnego pytania u mnie jest 18-19cm i nic więcej, może być nieco przykrótko, czyli raczej po włosku. Ciekawy był komentarz, że przy takiej szerokości nogawka nie lata. Niestety u mnie tak nie jest, mniej, ale lata, wychodzi, że mam przeraźliwie szczupłe łydki i kostki.

Pozdrawiam,

dsc.

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Nabieram ochoty na eksperymenty z węższymi dołem spodniami.

Do tej pory byłem, nawet w garniturze (!) zwolennikiem prawie całkowitej prostoty (wprost a'la ) Levis 501 (przy klasycznym rozwiązaniu długości - jedno załamanie na bucie z przodu, prosto nad obcas z tyłu).

I tak też (bez zaszewki) zlecałem spodnie krawcowi. Spodnie zwężane wydawały mi się niestetyczne, ale - właśnie - czytając i patrząc na dobre propozycje typu "włoskiego" może będę eksperymentował.

Jedno pozostaje bez zmian - spodnie mniej formalne (dżinsy, lniane, a nawet bojówki), mocno zwężane do dołu to dla mnie zaprzeczenie męskiej estetyki. Wiem, że teza niebezpieczna :)

pozdrawiam

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.