Krakus ;)
Użytkownik-
Postów
706 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Krakus ;)
-
Posiada raczki pokazane post wcześniej, chociaż traktuę je jako sprzęt sportowy. Używałem na butach górskich oraz biegowych. Generalnie zmyślny patent, moim zdaniem trwały. Ważę sporo i kolce się nie zagniatają pod moim ciężarem. Przydatne szczególnie na wyślizganym, wydeptanym śniegu oraz lodzie. Jedyna uwaga przy butach "elegantszych": przednią gumę zakłada się na nosek a jest to guma jak dętka rowerowa. Nie wiem czy nie zostałby ślad na wyglancowanych butach. Oczywiście nie trwale, ale..
-
Zapomniałbym. Jeszcze łądne drewniane pudełko na wszystkie przybory + mała podróżna saszetka skórzana na niezbędne minimum
-
Bez przesady na długie lata Tak na skróty to wiele firm robi zestawy, choćby Saphir o którym się mówi na forum (kilku forumowiczów pracuje z saphirem, czy sprzedając go) ale moim zdaniem lepiej samemu sobie skompletować to co potrzeba z takich składników jak lubisz co ostatecznie nie jest tak kosztowne jak wiele zestawów a ważnejsza jest zawartość którą się później uzupełnia. Moim zdaniem taki zestaw powinien zawierać (jednocześnie kupując gotowy zestaw kierowałbym się właśnie zawartością): 3 szczotki do nakładania (o ile lubisz nakładać pastę szczotką) - do pasty czarnej, brązowej i bezbarwnego wosku 2 szczotki polerskie do czarnego i brązu szczotkę do usuwnia brudu, błota szczotkę do nubuku bawełniane ściereczki (do nakładania pasty jeśli nie lubisz szczoteczek oraz polerowania), ścinki pończoch do polerowania ostatecznego pastę czarną, brązową i wosk wodoodporny + impregnat na bazie wody do skór nubukowych ewentualnie środki czyszczące do usuwania resztek starych past i impregnatów
-
Nadal uważam, że niezręcznie posługiwać się anglojęzycznym trminem skoro wprost można go przetłumaczyć. A, że w Polsce różnych słów używa się różnie to nie znaczy, że nie możemy nazywać garnituru garniturem skoro najczęściej garniturem nazywa się poliestrowe wdzianka Myślę, że po prostu marynarka smokingowa w postaci o jakiej tu rozmawiamy jest wcześniejsza niż współczesny smoking (niemniej nie mam pewności) a więc jest po prostu inną odmianą marynarki smokingowej. Ciekawy opis smokingu jest tu: http://klockiwgarniturze.blogspot.com/2 ... -i_10.html (wcześniej nie trafiłem na ten blog, więc trudno mi ocenić merytoryczność)
-
Nie jestem historykiem więc nie będę się spierał, ale sądzę, że gildia to nie zupełnie to samo co cech, właśnie ze względu na ukierunkowanie gdzie cech był raczej samorządem rzemieślniczym a gildia zrzeszeniem kupieckim. Niemniej jak piszę: nie czuję się wystarczająco kompetentny w dyskusjach historycznych.
-
Szkoda, że chodzi o biznesowe stylizacje, bo zewnętrzene, nakładane kieszenie mogły by rozwiązać problem bez zbytniego poszerzania sylwetki.
-
No to pojechałeś po bandzie. Aż musiałem sprawdzić i znalazłem cele: "podnoszenie kwalifikacji zawodowych utrwalanie więzi środowiskowych, postaw zgodnych z zasadami etyki i godności prowadzenie na rzecz członków działalności społeczno-organizacyjnej, oświatowej i gospodarczej reprezentowanie interesów członków wobec organów władzy i administracji oraz sądów" tak było dawniej i tak jest dziś. W dawnych czasach konkurencja nie miała miejsca na takie odległości ja teraz. Generalnie w obrębie miasta (pomijając bardzo luksusowe produkty zapewne, które nie były dostępne nikomu poza pewnie feudałem) a, że do cechu należeli wszyscy rzemieślnicy z danego terenu to wobec kogo miały one występować walcząc z konkurencją? Uprawniania nadawał mistrz swoją osobą, cec potwierdzał. Cech to samorząd zawodowy. W każdym podręczniku do historii jest rozdział o ruchu burzycieli maszyn więc to oczywiste, że masowa produkcja wyparła manufaktury. Konkurencja nie odbywała się pomiędzy każdym a każdym np. szewcem. Byli lepsi i gorsi tak jak teraz masz różne półki cenowe butów. Najlepsi konkurowali z najlepszymi, najtańsi z najtańszymi. Dopiero teraz, gdy rzemiosło jest niszową sprawą wydaje nam się, że buty bespoke i buty bespoke to to samo. Po prostu teraz pozostało w zasadzie tylko szewstwo bespoke tylko jako luksusowa usługa.
-
Przemyśl co naprawdę potrzebujesz mieć w kieszeniach. Garnitur wygląda fatalnie taki obciążony, a chyba nie powiesz, że np pendrive i dokumenty wozu musisz mieć w kieszeni, żeby je wyjąć w 3sek ;P No chyba, że sprzedajesz ludziom ubezpieczenia w metrze - to wtedy może i musisz mieć całe biuro w kieszeni
-
Te samoprzylepne zapiętki są grubsze (z wypełnieniem z jakiejś pianki) niż pojedyncza warstwa skóry + są samoprzylepne więc można sprawdzić, przymierzyć pochodzić a jak podpasuje to doszyć.
-
Po prostu marynarka smokingowa - słowo smoking zadomowiło się całkowicie w języku polskim.
-
cholewka jest z tkaniny czy zamszu?
-
eye-lip lepiej powiedz co to za pasek przy zegarku.
-
Kup w obuwniczym skórzane zapiętki samoprzylepne - na pewno załatwią sprawę.
-
do tego dzieci w marynarskich strojach, służba ... a jeśli wojvv'ie nie chcesz "przesadzać i kopiować angielskich wzorów" to może sięgnąć do rodzimej tradycji ;P :
-
To są po prostu trzewiki. Nie wiem skąd pomysł, żeby porównywać je do sztybletów - no chyba, że z braku nazwy, ale to są po prostu trzewiki. Nadal nie pojmuję co ma oznaczać: zwulgaryzowane. Czy chodzi o mniejszy stopień formalności? Jeśli tak to sztyblety same w sobie nie są w żadnym wypadku obuwiem formalnym więc trudno jest je "zwulgaryzować" (jeśli już ktoś chce używać takiego określenia). Ponadto, poza naprawdę formalnymi okazjami trzewiki w okresie jesienno-zimowym doskonale się nadają do garnituru.
-
Dziwnie zmarszczony materiał na plecach w okolicach barków pozioma fałda i dwie pionowe po bokach - to zdaje się nie powinno mieć miejsca w bespoke z spokojnej pozycji stojącej. Poza tym klasyczny biznesowy garnitur Jedynie podwójny rozporek z tyłu mi nie pasuje, raz, że w ogóle nie lubię a dwa, że ze względu na przeznaczenie raczej do tweedów jeśli w ogóle bym zastosował.
-
Jeśli przez usztywnione rozumiesz póloktągły zapiętek to każde buty tak mają, nawet tenisówki. No i czemu zwulgaryzowane?
-
Skóra zawsze się w końcu rozbije, tylko, że wtedy but nigdy nie wygląda dobrze bo to go zupełnie defasonuje najczęściej.
-
Mi się nie podobają. Kojarzą mi się z maszyną z "Wild wild west"
-
Dokłądnie tak. Do użycia raz w roku do wypisywnia kart świątecznych. No chyba, że ktoś pasjonuje się kaligrafią. Inaczej to: ot kolejny nietypowy przedmiot na biurku - ozdobnik. A hemisphere to porządne pióro - do pisania, choć i pooglądać miło, szczególnie w takiej klasycznej kolorystyce
-
Jak każdego maczanego. Tu chodzi tylko o to, żeby pismo było inaczej zdobne. Tak jak w zwykłym piórze masz cieńszą linię pisaną z lewego dołu w prawo do góry a grubszą z lewa na górze w prawy dół tak przy takim osadzeniu stalówki efekty są zamienione.
-
eye_lip Czy zdjęcie jest odwrócone, czy zapięcie masz w damskim układzie?
-
Bardzo ciekawie rozwinięty jest ten temat na angielskojęzycznej wikipedii: http://en.wikipedia.org/wiki/Shoe_size
-
Płaszcz, kurtka, itd. - dyskusje i porady
Krakus ;) odpowiedział(a) na jachobs temat w Męska elegancja
Moim zdaniem trencz to jeszcze inna bajka bowiem został pierwotnie zaprojektowany jako odzież przeciwdeszczowa, zakładana na inną odzież wierzchnią to po pierwsze, a po drugie posiada ściągacze na rękawach które powinny moim zdaniem trafiać na nadgarstek. -
Czyszczenie, pranie, prasowanie, mole, pielęgnacja, itd.
Krakus ;) odpowiedział(a) na wx1440 temat w Męska elegancja
Na Żoliborzu Dlatego właśnie prasuje się go rozszyty. W takim razie dla uzupełnienia napisz może gdzie dokładnie, ile taka usługa kosztuje, jak prany jest krawat i jakie masz doświadczenia z jakością jej wykonywania.
