Wspomniana przez Łukasza strzelnica jest moją ulubioną. Specjalnie z Wrocławia jeżdżę na nią możliwie często. Ceny wg. mnie są bardzo przyzwoite, wybór broni fenomenalny. 200zł starcza mi na sporo dobrej zabawy. Kilka lat temu była możliwość strzelania z Desert Eagle za dopłatą.
To wszystko powoduje, że mimo ogromnego zainteresowania bronią i częstą potrzebą jej użycia nie mam potrzeby starania się o pozwolenie.
Drugą sprawą jest pozwolenie na broń myśliwską, to ten dział, który ostatnio mnie zaczyna interesować, jednak przejrzystość przepisó, uprawnienia i same polowania w Polsce wydają mi się mało ciekawe. Jeżeli ktoś ma taką możliwość polecam zajrzeć do sklepów myśliwskich w Norwegii, głównie zachodnia Norwegia - fenomenalna sprawa.