Skocz do zawartości

swordfishtrombone

Użytkownik
  • Postów

    3 158
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Treść opublikowana przez swordfishtrombone

  1. Można, oczywiście. Ale po pierwsze, można mieć wątpliwości co do jakości jego kopii, jeśli szukamy taniego krawca, a po drugie podniesie to cenę. Ja jestem sobie spokojnie w stanie wyobrazić osiedlową krawcową, która bierze rękaw do skrócenia ze ściegiem, a oddaje ot tak sobie bez ściegu, tłumacząc, że tak jest dużo ładniej Mam złe doświadczenia.
  2. Chwilunia. Dziurki w rękawie na pewno nie są przecięte u Recmana, to tylko takie naszyte atrapy. Można je odpruć i przenieść, żaden problem (dla krawca). Problemem może być to, że niektóre lekkie marynarki mają delikatny ścieg na brzegach mankietu (taki jak często widuje się na brzegach wyłogów) i jak się taki mankiet skróci dołem, to się to popsuje. Te ściegi bywają ładne (ja mam w jednej marynarce i mi się podoba) i czasem warto je zachować, skracając od góry. Ale ponownie - wątpię, żeby Recman oferował takie wykończenia. Tak w ogóle, to czemu my o tym tu rozmawiamy - było o tym na forum dużo razy. Jest temat o przeróbkach, jest o tym, jak powinien leżeć garnitur. Nie ma sensu mnożyć bytów (bez obrazy dla mieszkańców Bytowa).
  3. Moje garnitury też zdecydowanie lepiej leżą w lokalach; a już najlepiej, jak jest mało światła... Tnij rękawy u krawca, nic się nie stanie. Z resztą przeróbek się zastanów, bo dobry (drogi) krawiec skasuje za nie wszystkie tyle, co dałeś za garnitur (zwłaszcza, jeśli skróci rękaw górą).
  4. Mam pytanie do osób doświadczonych w handlu zegarkami. Czy kupując zegarek (za ok. 3k PLN) bezpośrednio od szanowanego kolekcjonera (bez pośrednictwa serwisu aukcyjnego) na odległość (tj. nie z ręki do ręki, ale przez bank i pocztę) zwyczaj w środowisku zegarkowym jest taki, że spisuje się umowę sprzedaży, czy propozycja sporządzenia takiej umowy jest nie na miejscu i wszystko idzie "na słowo" (w kwestiach dowodowych pozostają maile). Jestem prawnikiem i prostą umowę spisałbym sam. Taka umowa w przypadku konfliktu może przydać się obu stronom, nie tylko kupującemu... Dzięki za odpowiedź.
  5. Kolega zw1920 ma całkowitą rację. Nie mówię, że buty Carminy są złe. To są bardzo, bardzo ładne buty - temu nie sposób zaprzeczyć. Biorąc jednak pod uwagę liczbę "nieszczęśliwych przypadków", które mi się w salonie tej marki przydarzyły (zapewne przydarzają się jednemu klientowi na 50, może na 100 - po prostu miałem pecha), czułbym się co najmniej dziwnie, gdybym coś od nich tego dnia kupił.
  6. 4-in-hand jest ok, a krawaty można u niektórych producentów zamówić różnej długości (albo poszukać w sklepie jakichś extra długich modeli, ale to może być trudniej). Krawaty w kilku długościach do wyboru oferuje m.in. Patrizio Cappelli (świetna jakość, droga wysyłka - najlepiej kupić kilka na raz, wtedy cena wysyłki się zamortyzuje). A tak z ciekawości - ile masz wzrostu? Bo mnie przy 182 cm 4-in-hand zwykle wiąże się dokładnie na pół (identyczna długość obu końców), a czasem nawet pół centymetra cieńszego końca wystaje (czego w praktyce nie widać)... na mój rozum, żeby zwykły krawat był zauważalnie zbyt krótki, musisz mieć ponad 2m. Problem mają chyba raczej panowie niżsi niż 180 cm - oni muszą kombinować na węźle, żeby te nadprogramowe centymetry gdzieś upchnąć...
  7. ja na pierwszą odd jacket polecam albo marynarkę klubową (granat, metalowe guziki), albo w drobną czarno-białą pepitkę (choć ta jest mniej uniwersalna). Zdecydowanie jednorządowa, popieram kolegę Kovala (chociaż przy Twoich warunkach fizycznych dwurzędówki ogólnie prezentują się na ogół bardzo dobrze - pomyśl o tym kupując następny garnitur).
  8. Ślicznota (chyba, bo na damskich się nie wyznaję). Z ciekawości - jak zrobione jest Twoje logo w środku torby, to na białym tle? Tak sobie teraz myślę, że oprócz ładnego dużego logo do odbijania wewnątrz przydałby Ci się jakiś mały znaczek albo coś innego do odbijania na zewnątrz (w miejscu szwu, choćby inicjały lub imię właścicielki). Masz sprzęt do robienia matryc do tłoczeń, czy tylko wypalasz?
  9. Nie lubię tego typu butów, ale opierając się na zdjęciach odpowiem krótko: Weston.
  10. Z tymi 300 zł to strzelałem, to naprawdę zależy od krawca (różnice w cenach między poszczególnymi krawcami mogą przekraczać 100%). Nie znam warszawskich krawców i nie doradzę; liczę, że ktoś inny Ci podpowie. A buty... w temacie o butach jest wątek "Oxfordy w Warszawie" (chyba nawet na liście najnowszych), zobacz tam.
  11. Tak zaawansowane poprawki nie będą tanie, ja bym liczył za wszystko co najmniej 300 zł, więc lepiej zaoszczędzić i iść z tym do Bytomia - powinni sobie poradzić, nie ma podstaw, żeby zakładać, że ich krawcy nie znają się na robocie. Co najwyżej jest ryzyko, że mogą trochę odwalić bumelkę, bo to za darmo, ale nie wydaje mi się, żeby było się czego obawiać.
  12. swordfishtrombone

    Humor

    Ależ nie ma nic złego w parafrazowaniu klasyków, przeciwnie. Pogratulować refleksu!
  13. Tzn. to zrobisz, że jak je będziesz kremował i pastował, to do roku użytkowania jakoś dociągną. Może prawidła by coś pomogły (spowolniły proces), ale prawidła są dobre pod warunkiem dopasowania szerokością i długością do buta (najlepiej jeśli są tego samego producenta i na to samo kopyto, wtedy masz pewność). Nord pewnie prawideł nie produkuje, więc pozostaje próba dopasowania jakichś "uniwersalnych", a te często tylko pogarszają sprawę. Nie łam się, donoś je a potem kup lepsze, z porządnej bydlęcej skóry. Docenisz różnicę.
  14. A, przepraszam, nie spojrzałem na link z butami, chciałem je ocenić tylko po zdjęciach na stopach. Nie, te buty absolutnie nie ujdą do smokingu. Mają otwartą, mniej formalną przyszwę (ta część buta, gdzie są dziurki na sznurowadła się nie zamyka, gdy but jest na stopie) i w ogóle są brzydkie... w swojej naiwności wyobrażałem sobie, że pod tymi przydługimi nogawkami kryją się oxfordy bez przeszycia, albo jakaś wariacja na ich temat, ale się pomyliłem. Nie idź tą drogą.
  15. Na mój rozum to cienka i kiepska skóra i tak brzydko pracuje. Też mam jedną taką parę, w niektórych miejscach (np. na zewnętrznym boku, tam gdzie mały palec) jest cienka jak skarpeta. Smutne, ale prawdziwe, obawiam się.
  16. ekhem. Ten smoking naprawdę wymaga dużych poprawek, trzeba go przynajmniej zebrać w talii (inni poradzą więcej). Trzeba też skrócić spodnie (dużo) i rękawy (trochę). I nie tłumacz się sylwetką - pisałeś, że masz 100 cm w pasie; ja mam może 5 cm mniej, jestem przy tym od Ciebie niższy, a w dobrze leżącej marynarce mam "okno" między rękawem a talią. I Ty też możesz takie mieć. To kwestia dopasowania marynarki. Z butów mało co widać, jak na 179 zł to chyba ujdą. Pytanie, czy Ci to wystarczy, że ujdą, czy chcesz mieć coś pięknego na stopach (umiejętnie dobrane kopyto buta, mam wrażenie, potrafi nadać sylwetce lekkości i wyszczuplić ją, jeśli idzie w parze z resztą stroju). Ja bym jeszcze szukał...
  17. ...na przyszłość nie zrażaj się przesadnie zbyt ciasnymi w pasie spodniami, w RTW zawsze (?) jest zapas materiału na poszerzenie, nawet o jakieś 8 cm. To prosta i szybka przeróbka. Ja zawsze mówię sobie, że jeśli guzik się zapina (nawet przy wciągniętym brzuchu), to spodnie są do uratowania i nigdy się na tym jeszcze nie przejechałem. Dla überestetów - to prawda, że przy dużym poszerzeniu spodni kanty i kieszenie na pośladkach mogą się przesadnie oddalić i całość straci symetrię. Ale kanty zawsze można zaprasować inaczej. a kieszenie - jeśli je widać, to marynarka jest za krótka.
  18. Też ją kupiłem, ale dopiero wczoraj miała pierwsze wyjście. Trochę na pewno posłuży, ale to nie jest Mercedes wśród teczek. Póki co jest OK.
  19. jaki model wybrałeś?
  20. swordfishtrombone

    Humor

    Ja wiem, skąd Ci ta replika przyszła na język - to parafraza słynnej repliki Winstona Churchilla. Na wystawnym przyjęciu pewna pani zwróciła mu uwagę: "Ależ pan jest kompletnie pijany!", na co ten odpowiedział: "A pani jest brzydka. Ale ja jutro będę trzeźwy". Piękna anegdota, istotnie.
  21. Zimno i leje - lało przynajmniej do południa, ale mój przewiewny garnitur Brice i niegniotąca się koszula tej samej marki utrzymują moje ciało w odpowiedniej temperaturze. A tak na poważnie, to wystrzegajcie się francuskich marek, poza absolutnym topem. Naprawdę biednie tu. Np. od kilku lat w środkowym segmencie rynku próbuje się uplasować marka Burton of London, która epatuje angielskością - i pięknie, ale na materiałach reklamowych widać, że siedziba spółki jest w Créteil (to taki francuski odpowiednik... bo ja wiem, Piaseczna? Łomianek? Tuszyna?), a same ubrania są zapewne szyte w Azji (nie wiem tego na pewno, ale na 100% nie w Anglii i nie we Francji). Zanim ktoś powie, że to nie na temat - to jak najbardziej na temat tego, że francuskie garnitury są tak dobre, że można je prać w pralce, a te polskie są byle jakie. Ja tam ubrania kupuję/szyję prawie wyłącznie podczas wizyt w Polsce (poza butami).
  22. moim zdaniem nadaje się dość dobrze - dzięki białemu guzikowi nie wygląda na sierotę pogarniturową. Dobrze się skomponuje z jasnymi spodniami chino: jasny beż, białe, także czerwone... to dosyć uniwersalna marynarka, choć o letnim charakterze za sprawą białego guzika. Jest też bardzo krótka (przynajmniej na zdjęciu tak wygląda - długość rękawa równa długości marynarki), ale takie teraz czasy... Brałbym.
  23. Górna ładna, ładna - 100% wełny, 300-400 zł, H&M? Super, nie spodziewałbym się (mówię bez ironii). Jeśli budżet jest mocno ograniczony, polecam wycieczkę po SH - tych gorszych i tych lepszych. Za czasów mojej młodości (niedawno) na Chmielnej w Warszawie był SH z ubraniami wysokiej jakości, marynarki chodziły po 100-200 zł. Jeśli jesteś uprzedzony do SH (co rozumiem), nie pozostaje nic innego jak liczyć na wyprzedaże/outlety. W Bytomiu bywają ładne marynarki przyzwoitej jakości, ale ceny chyba nawet w outletach wyższe niż 300 zł (może się mylę).
  24. Cieszę się, że dyskusja zeszła na ekskluzywną markę Brice. Mieszkam we Francji i mogę potwierdzić, marka Brice ma tutaj bardzo wysokie notowania; ich krawaty są na francuskim ebayu wystawiane obok krawatów Hermesa. Mają nawet elegancki salon w Créteil Soleil, tuż pod samym Paryżem. W kuluarach tego ekskluzywnego centrum handlowego mówi się, że jak Brice się za swoimi hi-endowymi kolekcjami w przystępnej cenie trochę nie uspokoi, to puści z torbami Zarę i H&M, których ekskluzywne showroomy znajdują się na tym samym piętrze. Francja to jest jednak elegancja, nie to co Polska...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.