Skocz do zawartości

Machiavelli

Sympatycy
  • Postów

    403
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Machiavelli

  1. Łączy się i swoją drogą szew boczny jest wykonany tą samą metodą. Edit: A po dokładnym przyjrzeniu się to w miejscu gdzie wszyty jest rękaw tylko szew na jednej krawędzi jest wykonany metodą, którą zauważyłeś. Ten drugi ( biegnący od strony rękawa) jest już zwykły.
  2. Znalazłem trochę więcej podobnych ofert, tylko w tych dwóch wysyłka do PL wychodziła najkorzystniej, więc myślę, że nie jest to jakaś czasowa wyprzedaż. No, ale nie żebym marudził, bo chyba pierwsi w Polsce wprowadziliście do oferty to cudo.
  3. Może i legendarny, ale z tą ceną ostro polecieliście. http://www.exquisitetrimmings.com/products/Accessories/Shoe-Care/HighShine-Glass-Water-Dispenser.html http://www.saphirmedailledorshop.co.uk/glass-water-dispenser.html
  4. Na pewno nie, przynajmniej w przypadku mojej sylwetki. Po prostu koszule CT sięgają mi gdzieś do połowy uda. Ta od Buttona jest ok. 10-12 cm. krótsza. Nie jest to raczej non-iron (przynajmniej producent o tym nie informuje). Już po pierwszej przymiarce do zdjęć widać gdzieniegdzie drobne zagniecenia- myślę, że gdyby było to non/easy-iron nie byłoby takiego efektu. Poczekam jednak jeszcze na potwierdzenie.
  5. Owszem, jest to wewnętrzna strona wszycia rękawa - chciałem uchwycić dłuższą, odstającą nitkę. Możesz napisać coś o takim rodzaju przeszycia- wpływa może jakoś istotnie na żywotność/ trwałość przeszycia?
  6. Druga miara miała być wczoraj, niestety ze względu na natłok pracy musieliśmy przełożyć termin na poniedziałek. W planach mam jeszcze zrobienie zdjęć gotowego garnituru "na spokojnie" ze szczegółami oraz finałową, drobną sesję w plenerze, która pozwoli pokazać garnitur w pełnym słońcu, bo wtedy dopiero można idealnie oddać urok tej tkaniny.Także myślę, że nie będziecie zawiedzeni.
  7. Prezentuję koszulę od marki James Button, która wzbudziła ostatnio zaciekawienie w tym wątku (jak widać również moje ). Na początek trochę o realizacji zamówienia. Kontakt poprzez chat bardzo dobry, można się sporo dowiedzieć, a obsługa jest dobrze zorientowana. Niestety w zakładce z zamówieniami nie zmieniał się status, dlatego też wizyta kuriera z koszulą była dziś małą niespodzianką. Czas realizacji ocenić mogę jako wzorowy - zamówiłem koszulę we wtorek późnym wieczorem, a dziś koło południa mi ją dostarczono. Koszula zapakowana w prosty, niekrzykliwy kartonik prezentujący logo i nazwę producenta. W środku prócz umiejętnie spiętej koszuli, zapakowana osobno poszetka jedwabna (zgodnie z aktualną promocją dodana gratis). Na początek poszetka, bo o niej wystarczy krótki komentarz - nic godnego uwagi. Maszynowo obszyte brzegi na płasko, materiał bardzo cienki i prześwitujący (nie mam w garderobie wysokiej klasy poszetek, ale ta i tak wypada najgorzej spośród obecnych). No ale nie przeciągam i przechodzę do meritum - koszula. Porównywać będę do użytkowanych od jakiegoś czasu koszul od Charles'a Tyrwhitt'a. Zdecydowałem się na białą koszulę z royal oxfordu. W swojej garderobie posiadam jedną koszulę ze zwykłego oxfordu (MTM, niestety nie znam producenta tkaniny) - jest ona zdecydowanie grubsza. Oxford od James Button jest bardzo przewiewny (myślę, że na lato będzie w sam raz), lekki i całkiem miły w dotyku. To by się zgadzało z opisem B. Roetzela, który uważa oksford królewski za bardziej miękki i jedwabisty niż normalną bawełnę oksfordzką. Jakiej jest on jednak jakości, trudno mi ocenić gdyż nie mam odpowiedniego porównania. Kwestia wykonania budzi mieszane odczucia - z jednej strony szwy są raczej proste, krojowi nic nie można zarzucić. Wykończenie natomiast wygląda gorzej niż u CT - dużo odstających nitek (niektóre straszenie długie) głównie przy szwach od wewnątrz i przy obszyciu dziurek. Wyłogi kołnierzyka mają 7,5 cm (dla rozmiaru 37) - to o pół cm więcej niż u CT. Sam kołnierzyk jest jakby nieco "wyższy" (zrobiłem stosowne zdjęcie). Fiszbiny są wąskie i plastikowe - u CT do każdej z koszuli dostałem metalowe. Natomiast bardzo podoba mi się przeszycie, które biegnie stosunkowo blisko krawędzi kołnierzyka i mankietów - o tym wspomniał już na blogu Pan Adamski. Uważam, że estetycznie koszula na tym bardzo zyskuje. Podobno kołnierzyki i mankiety są zszywane, nie klejone - nie wiem jak to odróżnić, ale są sztywne i dobrze się prasują. Największym plusem dla mnie jest regulacja szerokości mankietu - zabrakło mi tego u CT, przez co muszę za każdym razem przeszywać guzik o 2 centymetry. U James Button natomiast zapięcie na drugi guzik mankietu jest idealne dla moich wąskich nadgarstków. Na koniec jeszcze co nieco o rozmiarach. Obwód kołnierzyka w tym przypadku (jak i u CT) to 37 i taki jest dla mnie póki co idealny. Rękaw u Tyrwhitta zamawiałem 32 cale i w przypadku koszul na guziki musiałem jeszcze skrócić rękaw o 1,5 cm. U Button'a mamy minimalną długość 84cm, więc do skrócenia mam nieco więcej. Fit slim Buttona w talii przypomina extra slim fit CT. Koszula jest natomiast minimalnie obszerniejsza w klatce i ramionach. Za to ewidentnie krótsza niż u CT. Rękawy podobnej szerokości. Czy mogę polecić? Myślę, że powstrzymam się z osądem do czasu, aż zobaczę, jak koszula będzie wyglądała po kilku praniach i prasowaniach (bo o komfort noszenia raczej jestem spokojny). Co do teraźniejszych odczuć, uważam, że wymagający konsumenci mogą poczuć się nieco zawiedzeni (np. wystającymi nitkami). Ja się natomiast cieszę, że na rodzimym rynku pojawiła się oferta podobna do CT, czy TM Lewin, która daje dość dużą swobodę wyboru rozmiarów, a przy tym jest przystępna cenowo. Ewidentnie jest jeszcze kilka rzeczy do dopracowania, ale myślę, że warto kibicować tej inicjatywie. Na koniec jeszcze mogę dodać, że uzyskałem informację, że jest również możliwość zamówienia MTM. Dokładną ofertę mam otrzymać na maila, ale z tego co już się dowiedziałem jest możliwość wyboru innych typów kołnierzyka. Jak będę wiedział coś więcej napiszę w temacie. Na koniec zapraszam do obejrzenia zdjęć.
  8. A ja znalazłem coś takiego na blogu Pana Adamskiego: http://janadamski.eu/2015/06/jak-powstaje-koszula/ Skoro Pan Adamski miał okazję przyjrzeć się produkcji, Parmigiano może być spokojny, że nie jest to kolejna "firma krzak".
  9. Może wygląda podobnie do CT, ale na chacie zarzekli się, że są od nich lepsi. Podobno można dostać ich koszule w Piazza di Moda. Mam niedaleko do najbliższego sklepu, więc w wolnej chwili przejadę się i może uda mi się je obejrzeć.
  10. Jeśli się zdecydujesz napisz do nich maila. Pan Marcin z pewnością przedstawi Ci zdjęcia dostępnych taśm jedwabnych jak i gumowych. Możesz też wybrać opcję przez allegro, ale tam mają pokazaną zdecydowanie mniejszą ilość taśm, niż jest rzeczywiście dostępna. Mnie przypadły do gustu we wzór paisley.
  11. Rzecz jasna możesz bez większego trudu wypiąć klamerki. Rozważałeś może jeszcze Doleath? Masz w podobnej cenie możliwość własnej konfiguracji (kolor przeszycia, taśmy, skóry, długość szelek itd.). W ofercie prócz taśm gumowych, mają również jedwabne (choć póki co tych drugich jest stosunkowo niewielki wybór). Mają też opcję z wymienialnymi zapięciami, jak w tych podlinkowanych przez Ciebie. Od siebie mogę polecić - kontakt jak i szybkość realizacji na wysokim poziomie.
  12. Machiavelli

    Humor

    "Niezbędnik męskiej elegancji" dla forumowych stolarzy/cieśli/drwali. http://allegro.pl/drewniana-mucha-muszka-z-drewna-holy-gentlemanly-i5499311294.html
  13. Właśnie tak się zastanawiałem, czy nie zrobić też zdjęć z boku, ale ostatecznie zaniechałem pomysłu. Ten efekt, który zauważyłeś Misza, może być wywołany tym, że nadmiar tkaniny na dole jest "zawnięty" i spięty szpilkami. W rezultacie z przodu "rulon" jest nieco wypchnięty do przodu, a z tyłu nieco się załamuje. Skoro krawiec jeszcze nie naszywa kieszeni, to zawsze będzie można tą długość jeszcze skorygować. Na razie poprosiłem, aby była dłuższa, tak jak miało być na początku. Zrobię zdjęcia podczas drugiej przymiarki i będzie można porównać.
  14. To praktycznie jedyna moja koszula z wysokim kołnierzykiem. Znalazłem taki przykład kiedyś w książce B. Roetzela i wydał mi się interesujący. Choć w praktyce, przy mojej małej głowie, rzeczywiście nie wygląda najkorzystniej. W większości noszę koszule Tyrwhitt'a i przy ich klasycznym kołnierzyku nie mam problemów w żadnej marynarce, aby wyłogi się chowały, więc o ten element jestem raczej spokojny. Bardziej martwię się jak rozwiązać problem z rękawami. Lubię mankiety na spinki, a Tyrwhitt ma je dość szerokie. Nie chciałbym, aby blokowały się w rękawie, a z drugiej strony szerokie rękawy marynarki, mogą nie pasować, do dopasowanej marynarki. Podczas drugiej przymiarki, kiedy rękawy już będą wszyte, będę miał na sobie odpowiednią koszulę i wtedy poszukamy z krawcem jakiegoś praktycznego rozwiązania. A i z długością załatwione. Mistrz wydłuży do długości, którą pierwotnie proponował, a na razie nie naszyje jeszcze kieszeni, by ewentualnie móc jeszcze coś zmienić przy przyszłej przymiarce. Dopasowanie marynarki wydaje mi się odpowiednie, więc na razie niech zostanie tak jak jest. Istotnym zapewne jest fakt, że na zdjęciach materiał jest dopasowany szpilkami, co również wypływa pewnie nieco na odbiór i ułożenie materiału.
  15. Mankiet ma większy obwód (wcześniej użyłem słowa masywny), ponieważ poprosiłem o miejsce na zegarek.
  16. Koszula w zamyśle miała być jak najmocniej casualowa i nie planuję nosić jej z tym garniturem. Co do długości rękawów koszuli to inna kwestia, którą trochę mnie zmartwiłeś, bo to mtm od Dziekońskiego. I to sprzed dwóch lat (co prawda raczej nie urosłem od tego czasu, ale też nie skurczyłem się ). Byłem wtedy jeszcze na tyle pochłonięty możliwością personalizacji, że prócz kontrastowej wstawki nawet zrobiłem w niej inicjał na mankiecie. Z czasem doświadczenie nauczyło, że był to błąd, ale koszula została. Do następnej przymiarki wezmę już odpowiednią, z mankietem na spinki, bo do takiej chciałbym dostosować rękawy. Jeżeli więc nie jest jeszcze za późno, skontaktuję się z krawcem z prośbą o przywrócenie sugerowanej przez niego długości. Na oko było to właśnie około 3 cm. Dzięki wielkie za cenne rady.
  17. Dzięki. A nie uważasz, że wydaje się taka przez zbyt długie spodnie i dość masywne rękawy koszuli, które mam na sobie? Rękawy marynarki planuję również zrobić dość krótkie i wydaje mi się, że wówczas długość może okazać się odpowiednia.
  18. Wakacje się zaczęły, pogoda dopisuje, a ja mogę wreszcie zaprezentować wrażenia z pierwszej przymiarki. Na wstępnie muszę zaznaczyć, że oglądanie tego, co aktualnie miał na manekinach Mistrz podczas wcześniejszych spotkań, było miłym doświadczeniem, ale zobaczenie własnego zamówienia wzbudza dużo większy entuzjazm. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, krawiec zastosował niewielkie wypełnienie, co przy moich spadzistych barkach było nieuniknione dla dobrego efektu. Co się zaś tyczy długości marynarki, zdecydowałem, że przy moich dość krótkich nogach, lepiej będzie zrobić ją nieco krótszą niż planował Mistrz Stenka. Czy była to dobra decyzja, możecie ocenić na zdjęciach - w tym celu przygotowałem jedno zdjęcie całej sylwetki (zapewne będzie z niego łatwiej wyłapać proporcje). Zwróciłem również uwagę na wspomnianą wcześniej wysokość wszycia pachy i myślę, że nie będzie z tym elementem problemów. Zastanawiałem się, czy prezentować plecy, bo został spięty na nich materiał, więc pewnie ciężko będzie coś wyciągnąć z takiego zdjęcia, ale pokazać nie zaszkodzi. Z założenia chciałem, aby garnitur był dobrze dopasowany. Taki efekt, jak na zdjęciach wydaje mi się zadowalający, jednak jeśli będę chciał jeszcze bardziej dopasować marynarkę. będzie można to skorygować przy następnym spotkaniu. Z pewnością więcej do opisywania i prezentowania na zdjęciach będzie po drugiej przymiarce, która wstępnie zaplanowana jest na przyszłą środę. Zdjęcia - Dominika Dzionk
  19. Machiavelli

    Marka butów: Church's

    Muszę koniecznie pochwalić polskiego przedstawiciela marki. Potrzebowałem igłę od klamerki w monkach Westbury. Napisałem do Northampton, czy nie mogliby mi wysłać klamerki lub samej igły? Chcieli jednak, abym wysłał im buty do serwisu, aby osobiście mogli je naprawić. Pomyślałem sobie, że wysyłanie butów specjalnie do Anglii by wymienić jeden drobny element może być nieopłacalne, a na upartego znajdę szewca, który dorobi mi igłę. Zanim to jednak zrobiłem postanowiłem spróbować również u polskiego przedstawiciela (paradiseGroup). Skontaktowali mnie z Panem Andrzejem, o którym wspomniał wyżej Damiance. Ku mojemu (pozytywnemu oczywiście) zaskoczeniu Pan Andrzej rozwiązał mój problem w wyjątkowo profesjonalnym stylu. Udało mu się zdobyć dla mnie nie tylko igłę, ale dwie nowe klamry, przy tym nie obciążając mnie żadnymi kosztami. Nie musiałem w dodatku jechać specjalnie do Warszawy, bo bez problemu przesłano je na mój adres. Przy tym kontakt mailowy był utrzymany na wysokim poziomie, a Pan Andrzej informował mnie o wszystkim na bieżąco. Praktycznie w ciągu niecałych dwóch tygodni od zgłoszenia otrzymałem nowe klamry i ofertę pomocy, w przypadku gdybym miał w przyszłości jakieś problemy. Zazwyczaj to za granicą mogłem spodziewać się profesjonalnej pomocy, a w tym przypadku polski przedstawiciel wypracował praktyczniejsze i wygodne dla mnie rozwiązanie problemu. Na koniec jeszcze muszę się pochwalić świeżo wypastowanymi butami z wymienionymi klamrami. Zazdroszczę tylko, że nie są moje.
  20. Widzę, że jak na razie w znakomitej większości przedstawiane są prace odnośnie punktu drugiego, dlatego też pozwoliłem sobie wyjść na przeciw i przygotować grafikę. Chcieliście, aby motywem przewodnim była jakość. Moja koncepcja to imitacja szkicu (sam szkicuję, ale nie na takim poziomie, aby móc wykonać pracę odręcznie), który ma zachwycać prostotą barw i dynamiczną kompozycją. Uważam, że najwyższą jakość prezentuje sztuka i dlatego do szeroko pojętej sztuki chciałem się odnieść. Grafika prezentuje ją wielowymiarowo- począwszy od rzeźby i motywu architektonicznego w tle, przez ręcznie szyte buty, które, mam nadzieję, że się ze mną zgodzicie, są użytkowymi dziełami sztuki, aż po kosmetyki Saphira, które dla naszej społeczności są czymś w rodzaju farb dla artysty. Uwagę przyciąga wkomponowane logo producenta oraz nienachalny, elegancki slogan. Żałuję bardzo, że nie mogłem na zdjęciu zaprezentować butów z Waszej oferty, ale póki co nie jest mi dane ich posiadanie (zapewniam natomiast, że te z zdjęcia, bo w istocie moja praca to mocno przerobione zdjęcie, jakością nie odbiegają od Yanko ).
  21. Mistrzostwo! Poznański rynek odzieżowy ma się na kim wzorować.
  22. Dziękuję za życzenia i dołączenie do dyskusji. Właśnie miałem lekki dylemat nad spalla camicia i con rollino, bo obydwa wszycia bardzo mi się podobają, ale ostatecznie postawiłem na to pierwsze, bo jednak bardziej kojarzy mi się z neapolitańskim krawiectwem i myślę, że nada jeszcze luźniejszy, dzienny charakter garniturowi. I tak właściwie, to chcąc zaprezentować Mistrzowi Stence na jakim efekcie mi zależy, pozwoliłem sobie pokazać wszycie rękawów właśnie Waszego autorstwa (przedostatnie zdjęcie w Twoim poście). Gratuluję kunsztu i mam nadzieję, że u mnie wyjdzie równie dobrze.
  23. Właśnie mam już jedne, tylko że czarne, ze złotą klamrą. Zastanawiam się, czy będą pasowały- w sumie mam ciemną karnację i niemalże czarne włosy i jak patrzę na zdjęcia ciemnych Włochów w garniturach o takich odcieniach to nawet mi pasuje. Ale jeszcze zobaczę i jak będę miał wątpliwości, rzeczywiście poszukam czegoś w brązie. Nie wiem tylko jak będzie z poszukiwaniami, bo odwiedzam Wasz outlet na Świętojańskiej i brakuje mi tam małych rozmiarów. Oczywiście. Sklep znajduje się w Sopocie na 3 Maja pod nr 6. Prowadzi go Pan Grzegorz. Wybór markowych wełen jest (przynajmniej dla mnie) satysfakcjonujący - dużo Dourmila i Scabala i to w ciekawych cenach (ok. 100-200 zł za metr)
  24. Machiavelli

    Męska fryzura

    Nie wiem, czy mam akurat takie jak to określiłeś (nigdy się nad tym nie zastanawiałem tak dogłębnie), ale też trudno było mi je modelować, aby przez większość dnia grzywka nie opadła, a przedziałek nie został zakłócony. Idealnie jeszcze nie jest, ale mogę polecić pastę z serii Osis+ Schwarzkopf i na to lakier też z serii Osis+. Jeżeli pasta będzie za słaba to jest jeszcze guma- podobno mocniejsza, choć ja zauważyłem odwrotny efekt. W przypadku gumy włosy są sztywne, ale łamią się po czasie i opadają, z pastą jakoś tak lepiej trzymają się w kupie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.