Skocz do zawartości

Machiavelli

Sympatycy
  • Postów

    402
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Machiavelli

  1. Dzięki wielkie Ernestson za odpowiedź. Z tego co pamiętam ze spotkania, to miałeś już do czynienia z krawcem, a wiem że z szyciem miarowym masz już nie lada doświadcznie - masz może dla mnie jakieś rady, na jakie aspekty mógłbym zwrócić uwagę podczas przymiarek?
  2. Tak jak wspomniałem, nie chciałem jeszcze pisać, gdyż na razie otrzymałem tylko wycenę czysto orientacyjną i za podstawę tj. dwurzędowy garnitur na półpłótnie. Wszystko pewnie będzie zależało od zastosowanych rozwiązań i ilości ręcznych przeszyć. Podzielę się informacją, gdy tylko będę znał ostateczny koszt całej usługi. Dzięki. Cóż, do odważnych świat należy i myślę, że nawet jeśli nie będzie to perfekcyjne spalla camicia, to efekt i tak będzie ciekawy i chociaż częściowo spójny z moją wizją. Co do zdjęcia, to zdaję sobie sprawę, lecz nie było to oczywiście jedyne, z którego czerpałem- choć z tego najwięcej (rozstaw guzików, kształt kieszeni, klapy). Co do wszycia pach, to mógłbyś może rozwinąć dlaczego to takie ważne przy wszyciu rękawów koszulowo? Tak tylko żebym podczas rozmowy z krawcem mógł opisać, czego chciałbym uniknąć. Jeżeli możesz wytłumaczyć, to najlepiej na zdjęciach, bo niektóre aspekty, nawet podczas rozmowy z krawcem, było mi ciężko sobie wyobrazić. Inna sprawa, że niektóre rzeczy można dostosować podczas przymiarek, rozumiem, że to o czym piszesz, musi być już wiadome przy wykrajaniu materiału?
  3. Dokładnej, ostatecznej jeszcze nie znam. Na razie otrzymałem tylko wstępną, orientacyjną. Jeżeli będę znał więcej szczegółów napiszę Ci wiadomość. Mogę jedynie dodać, że w stosunku do cenników znanych trójmiejskich krawców, ceny u Mistrza Stenki są atrakcyjne.
  4. Kłaniam się Szacownej Społeczności BwB. Pozwoliłem sobie na założenie nowego tematu z zamiarem zaprezentowania drobnej relacji z mojego pierwszego zamówienia bespoke. Jako że w temacie krawiectwa miarowego mam doświadczenie jedynie z jedną koszulą, a zdaję sobie sprawę, że garnitur to już "wyższa szkoła jazdy" liczę również, że moją teoretyczną wiedzę wspomogą doświadczeni członkowie forum, którzy podzielą się praktycznymi poradami. W zamian chciałbym rzeczowo i możliwie jak najciekawiej przedstawić możliwości Mistrza Michała Stenki, który był już wielokrotnie wspominany na forum, ale chyba nie pokazano tu dotąd jego możliwości w pełnej krasie. Na początek chciałbym opisać nieco mój przypadek, bo uważam, że dla każdej relacji taki element jest kluczowy dla prawidłowego i wygodnego odbioru. Na początku chciałem iść za modą, jaka w ciągu ostatnich miesięcy pojawiła się na forum i zamówić jedną z letnich propozycji Suit Supply. Na moje szczęście nim zdecydowałem się na ten krok, udałem się na pierwsze spotkanie forumowe trójmiejskiej społeczności ( pozdrawiam Panowie! ), gdzie miałem okazję zobaczyć jeden z projektów mistrza Stenki, a i z rozmowy wyłapałem kilka raczej pochlebnych opinii. Zrewidowałem więc mój plan na garnitur od holenderskiego producenta i zdecydowałem się odwiedzić atelier krawca i poważnie rozważyć opcję bespoke. Oczywiście zdawałem sobie sprawę, że taki krok może być bardziej ryzykowny w przypadku amatora, lecz miałem na uwadze, że pozwoli mi to na pozyskanie doświadczenia, które, mam nadzieję że się ze mną zgodzicie, jest znacznie cenniejsze niż sam rezultat pierwszych prób. Tak więc po pierwszej rozmowie z Michałem Stenką i omówieniu jaki charakter miałby mieć projekt, muszę przyznać, że czuję się nieco pewniej. Zdecydowałem się na Mistrza, który może nie ma najdłuższej praktyki, ale za to zdobył już bardzo cenne doświadczenie i jest otwarty na propozycje. Jest to dla mnie bardzo cenne, ponieważ styl na jaki się zdecydowałem zapewne nie jest zbyt popularny wśród trójmiejskich krawców. Oczywiście nie odbierzcie zbyt dosłownie tej pewności- wiem ile pokus ciągnie za sobą krawiectwo miarowe i będę się pilnował. Po tym, mam nadzieję niezbyt długim wstępie, mogę wreszcie podzielić się z wami szczegółami projektu. Będzie to garnitur typowo letni, dzienny, nawiązujący do neapolitańskiego krawiectwa. Marynarka dwurzędowa z szerokimi, zamkniętymi klapami, nakładane kieszenie, dwie butonierki, dwa rozcięcia, rękawy wszyte spalla camicia, konstrukcja na półpłótnie z półpodszewką. Spodnie z wysokim stanem na szelki (bez szlufek), z jedną zakładką (początkowo chciałem dwie, lecz Mistrz doradził, że efekt przy mojej szerokości bioder może być nieszczególnie ciekawy), bez manszetów, nogawka raczej zwężona, choć jak bardzo- to decyzja na pierwszą przymiarkę. W swojej wizji czerpałem nieco z tego zdjęcia: oraz prezentowanej ostatnio marynarki z pracowni Krupa&Rzeszutko. Na koniec jeszcze nieco o tkaninie. Mistrz w swojej pracowni zaprezentował mi wiele ciekawych próbek tropików, z których bez wątpienia wybrałbym coś dla siebie, gdyby nie ograniczający mnie budżet. Udałem się jednak pod polecony przez Pan Stenkę adres w Sopocie, który okazał się dla mnie prawdziwą skarbnicą tkanin. Wybrałem wełnę o letnim splocie 100s Dormeuila z serii Horizon (gramatury niestety nie pamiętam). Podoba mi się ten brąz wpadający lekko w zieleń (przypomina mi kolorem cygaro i tak też na to mówię ) i delikatna błękitna krata, która nie razi w oczy. Starałem się jak najwierniej oddać kolory na zdjęciach, ale okazało się to trudną sztuką. Podszewka wiskozowa, dość cienka- brałem ją trochę na chybił trafił, ale uważam, że na typowo letnią marynarkę się nada. No i ładnie uzupełni się kolorystycznie z tkaniną wierzchnią. Obydwie prezentuję na końcu wpisu. Pozwoliłem sobie jeszcze na wstawienie, bardzo interesującej moim zdaniem marynarki, która zdobi manekin w pracowni Mistrza Stenki. Kontrastowe stebnowanie i bawełna dżinsowa nadają jej casualowy charakter, ale krój jest całkiem prosty. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim i bardzo mi się spodobało - może w przyszłości. Na koniec jeszcze wybiegnę w przyszłość. Jestem już po zebraniu miary, a pierwsza przymiarka jest planowana na pierwsze dni lipca i wtedy dopiero będę mógł więcej zaprezentować, ale też z pewnością przydadzą mi się wówczas Wasze cenne opinie i porady. Z poprzednich wątków wiem już na jakie aspekty warto zwrócić uwagę, ale też domyślam się, że przy każdej sylwetce, trzeba zwracać ją na nieco inne szczegóły i to z pewną dozą subiektywizmu. Nie wiem jeszcze jak poradzę sobie ze zdjęciami, bo niestety nie chodzi za mną profesjonalny fotograf, ale podczas przymiarek będę starał się przybrać jak najnaturalniejszą pozę- to chyba pomoże w ocenie, prawda? Mam nadzieję, że relację będzie się wam dobrze czytało i że moja chęć do rozpisywania się (uwielbiam pisać) Was nie zanudzi. Mam również nadzieję, że nie popełnię w opisach żadnych herezji, ale jeżeli już to mam nadzieję, że mi je wypomnicie, abym mógł się nauczyć na błędach. Pozdrawiam, Alan
  5. Machiavelli

    TK Maxx

    Nie zwróciłem na to uwagi, po prawdzie to do teraz nawet nie wiedziałem że mają różne linie. Skojarzyłem jedynie, że na forum kilka razy była wspominana marka w kontekście koszul, więc postanowiłem podzielić się informacją. Osobiście na razie użytkuje od nich jedynie krawaty. Jak przeglądam teraz ich sklep, to wydaje mi się, że były z linii Sky Blue. A przynajmniej jedna z nich: http://www.profuomo.com/eur/blue-shirt-with-white-collar.html w rozmiarze 38.
  6. Machiavelli

    TK Maxx

    W gdyńskim TK Maxx pojawiły się koszule Profuomo. Naliczyłem 6 sztuk w różnych rozmiarach, ceny 80-100 zł.
  7. A co jak dziadek ma 102 lata? To musi być dopiero okazja.
  8. Do lata jeszcze trochę, a tu śnieżno białe spodnie - cóż za ekstrawagancja. Fajnie, fajnie. Najbardziej zachwycają mnie buty.
  9. W tym temacie powinieneś znaleźć wszystkie interesujące Cię informacje: https://forum.butwbutonierce.pl/topic/164-tr%C3%B3jmiasto-gdynia-sopot-gda%C5%84sk-przewodnik-miejski/
  10. Myślę, że kot mógłby tak zareagować na Twój pomysł:
  11. Hmm, pomysł wydaje się ciekawy. Z chęcią wziąłbym udział, ale będzie to zależne od terminu i miejsca. Famaco nie próbowałem, ale dzięki -wypróbuję gdy będę potrzebował nowych. Kończę offtop.
  12. Ja bardzo chętnie. A zdradzisz może na jakiej zasadzie miałyby się one odbyć? Tzn, czy będzie to zwykłe spotkanie, na którym wymienimy się doświadczeniem i technikami, czy może pojawi się ktoś, kto poprowadzi warsztaty i zademonstruje profesjonalne techniki? Odkąd przerzuciłem się na Saphira jestem wniebowzięty, choć z chęcią nauczyłbym się jak wykonać perfekcyjne lustro.
  13. Cóż, jutro planuję odwiedzić outlet i dowiedzieć się co i jak. Buty co prawda użytkowałem dość intensywnie (z 3-4 razy w tygodniu), ale nie spodziewałem się, że coś takiego może się stać. Mam nadzieję, że piach jednak dostał się po rozszczelnieniu (choć pogoda była sucha, a chodziłem w nich głównie po bruku), bo miałem dobre zdanie o szewcu. Ostatnio nawet odwiedzając outlet zastałem Panią, która pracuje u niego i bardzo chwaliła jego doświadczenie oraz podejście do pracy. Mam jednak nadzieję, że zastosują inną metodę klejenia, bo trochę głupio byłoby przychodzić co 1-2 miesiące z odklejonymi zelówkami.
  14. Panowie, jakiś czas temu pisałem, że oddawałem m.in. do podzelowania buty w punkcie szewskim outletu KB. Minął około miesiąc i jakież było moje zaskoczenie, kiedy spotkałem się z widokiem, który prezentuję poniżej. Dotąd myślałem, że usługa, z której korzystałem jest jedną z tych, które ciężko wykonać źle. Ale chyba się przeliczyłem. Rozumiem, gdybym butem mocno o coś zawadził, ale nic takiego nie miało miejsca- co udowadnia choćby fakt, że zelówka zaczęła się odklejać w obydwu butach. Zdziwił mnie nieco fakt, że gdy rozchyliłem nieco gumę, zobaczyłem, że są na niej drobiny piachu. Nie wydaje mi się, aby wpadły tam już po odklejeniu. Gdy oddawałem buty do zelowania, były już jakiś czas noszone. Może więc fakt, że przed przyklejeniem podeszwy nie zostały oczyszczone z wbitych drobin sprawił że klej "puścił"? Co o tym myślicie? Spotkaliście się z czymś podobnym?
  15. Borys? A ja myślałem, że Borysław.
  16. Panowie, wielkie dzięki za świetne spotkanie i rozmowę na wysokim poziomie. Bardzo miło było Was poznać. Mam nadzieję, że następne takie inicjatywy już niedługo.
  17. To pytanie, to w kwestii klasycznego obuwia, które przewija na forum, czy możemy wyjść trochę dalej? Bo jak ostatnio zajrzałem do Apii, przeżyłem lekki wstrząs.
  18. Machiavelli

    TK Maxx

    Nie mam pojęcia, bo spojrzałem tylko na naklejkę z europejskim, choć stawiałbym na 12 (to by odpowiadało tabeli podanej na stronie producenta). Kolor na stronie Loake określony jako Brown i tak jak na stronie sznurówki jasne. Cena Fearnley to 519 albo 529 zł.
  19. Machiavelli

    Happy Socks

    Na allegro są również, w kilku innych sklepach internetowych. Wciąż jednak jeśli chcemy zaopatrzyć się w jedną parę, doliczając wysyłkę zapłacimy koło 40 zł. W każdym razie pierwszy raz spotkałem się z nimi fizycznie w sklepie i chciałem jedynie poinformować, gdzie można je znaleźć. A że refleks mam jaki mam to...
  20. Machiavelli

    TK Maxx

    Nie bardzo. Prócz tych Loake nic godnego uwagi nie dostrzegłem.
  21. Machiavelli

    Happy Socks

    Dzięki, rozważałem tą opcję. Chciałem jednak wziąć jedynie jedną parę "na spróbowanie". Zamawiając bezpośrednio od HS musiałbym doliczyć 3 euro za przesyłkę i w rezultacie zapłaciłbym tyle samo (lub więcej) co w Van Graafie. A i w sumie przyjemniej zobaczyć je "na żywo" przed zakupem, by nie "machnąć się" z kolorem.
  22. Machiavelli

    TK Maxx

    Kopyto wydaje się dosyć smukłe. W sumie mój staruszek zazwyczaj nosi 42 i były na niego dobre (choć on ma dosyć szeroką stopę).
  23. Machiavelli

    Happy Socks

    A ja co najmniej od roku poluję na nie w "Tikeju" mimo że Van Graff jest od niego oddalony jakieś 100 metrów.
  24. Machiavelli

    Happy Socks

    W salonach Van Graaf pojawiły się w ofercie Happy Socks w cenie niecałe 40zł para. Na uwagę zasługuje fakt, że wybór (zarówno modeli jak i rozmiarów) jest dość pokaźny- mi zajęło trochę czasu zanim się zdecydowałem.
  25. Machiavelli

    TK Maxx

    W Gdańsku Loake Fearnley (dwie pary 43 i jedna 47) po 520 zł i chyba Drake (45) szukają nowego domu. Sam bym jedne przygarnął, ale nie ten rozmiar. W Gdyni natomiast więcej krawatów Profuomo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.