-
Postów
4 938 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
77
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Hargin
-
[Sebastian Żukowski] Garnitur - damska elegancja
Hargin odpowiedział(a) na mygentlelook temat w Kobieca elegancja
mi się wydaje z kolei, że dłuższa lepiej podkreśla figurę. Zresztą krótkie damskie marynarki ostatnio są zdecydowanie częściej widywane, niż dłuższe i dopasowane. -
Jak dla mnie główka kapelusza jest zbyt niska, a całość w proporcji do twarzy wygląda niekorzystnie.
-
najbardziej uroczo panowie wyglądają w kaloszkach
-
Springfield ma modele zarówno z płaskim frontem, jak i z zaszewkami - w różnych kolorach i rodzajach materiału. Nie wiem jak z trwałością, bo tylko mierzyłem.
-
Mnie bardziej przekonują odkryte guziki. Na zdjęciu zapiętego płaszcza wydaje się on trochę obszerny, a linia widocznych guzików wizualnie nadawałaby sylwetce większej lekkości. - tak mi się wydaje @SD - bardzo ładny trencz
-
Przez powstanie zginęło na pewno więcej ludności, niż gdyby to miało miejsce podczas ewentualnych walk obronnych miasta. Natomiast jeśli chodzi o zabudowę, to kto wie. Pamiętajmy, że spustoszenie w architekturze poczyniły głównie niemieckie popowstaniowe wyburzenia (bo były robione w sposób zorganizowany). To, że przetrwały pojedyncze budynki (jak choćby Krochmalna róg Żelaznej) to zasługa niewybuchów.
-
W XIXw. populacja Budapesztu wzrosła, uwaga, dwudziestokrotnie, a jego rozwój został wyhamowany wraz z upadkiem monarchii austro- węgierskiej (notabene Budapeszt jako jedno miasto powstał dopiero na sam koniec XIXw.). Jednak w odróżnieniu od Warszawy, właśnie w XIXw. był ważnym ośrodkiem. Monarchia habsburska miała dość liberalny styl sprawowania władzy, więc i lżej było poddanym. Jednak tego efektem była architektura głównie eklektyczna i secesyjna (to samo można zaobserwować w Krakowie, Przemyślu czy Pradze) - po 1918r. nie działo się wiele, bo same Węgry straciły na znaczeniu. Taka specyfika - oczywiście są zabytki z poprzednich okresów, ale Buda i Peszt już w XVIw. znalazły się pod okupacją turecką i przestały się liczyć na ponad 200 lat. Warszawa wówczas z prowincjonalnego miasteczka zaczynała przejmować rolę stolicy. Realny rozwój Warszawy to 20 lat na początku XX wieku i (ok. 150 lat w XVI/XVII w.) - i jeśli szukasz szerokich alej, parków, bulwarów - wystarczy przemieścić się na Żoliborz, który został zaprojektowany w okresie dwudziestolecia i zabudowany architekturą modernistyczną (dla mnie bardzo urzekającą). Wydaje mi się, że biorąc pod uwagę uwarunkowania historyczne, miasto było wyjątkowe. @Capo - taki styl zabudowy to norma - prawie wszędzie stawiali kamienice, które były od frontu przeznaczone dla bogatszych najemców lub właścicieli, a za nimi oficyny w szeregu (czasem nawet miały 3 kolejno następujące podwórka) dla biedniejszych lokatorów. Ciekawostką jest podwórze na ul.Lwowskiej 13a, gdzie w za frontem kamienicy zbudowano pałacyk (pałacyk Rusieckiego).
-
Wybacz nie zrozumienie zdania, ale zastosowana jego konstrukcja uniemożliwiła zrozumienie jego sensu. Nie chcę się sprzeczać, bo każdy ma prawo do obrania własnego punktu odniesienia. Ty odnosisz się do Pragi i Budapesztu, ja do PKiN, czy Osiedla za Żelazną Bramą. Dla mnie wartością jest historyczność zabudowy, klimat tych miejsc, a nie walory architektoniczne. Nie zgadzam się z teorią o "biednych kamienicach". Wg. mnie nie były "biedne" w porównaniu z tymi np. z Woli czy Muranowa - tzn. jak na Warszawę nie były. Reprezentatywna - typowa, charakterystyczna dla śródmieścia - w tym sensie.
-
1. Polecam stronę www.warszawa1939.pl i rejestr gabarytów. Tu przykłady z tego rejonu "biednych czynszówek", w miejscu gdzie stoi PKiN skrzyżowanie: Wielka/Zielna/Złota skrzyżowanie: Sienna/Zielna/Wielka skrzyżowanie: Złota/Wielka o ile mogę się zgodzić, że mieszkania zajmowali średnio zamożni obywatele, to architektonicznie okolica ta na pewno byłą reprezentatywna 2. Nie rozumiem: Urbanistyka Śródmieścia Północnego leżała na zachód od Marszałkowskiej za Wikipedią: Urbanistyka – nauka o planowaniu miast i osiedli oraz ich powstawaniu i historii rozwoju.
-
[Bolonia] Bio Calico Sartoria di Alta Moda, Diego Cuzzocrea
Hargin odpowiedział(a) na damiance temat w Przewodnik miejski
Jednak po porannej kawie do 12.30 nie opłaca się już otwierać, skoro za chwilę trzeba zamknąć i realnie zaczynają od 15.30. -
No tak, jakby to była ul.Sobieskiego, to wszystko w normie
-
myślę, że zdecydowanie "dostępnych" - biorąc pod uwagę skromną ofertę tego typu butów w polskich sklepach
-
[Bolonia] Bio Calico Sartoria di Alta Moda, Diego Cuzzocrea
Hargin odpowiedział(a) na damiance temat w Przewodnik miejski
istnieje ryzyko, że na przełomie miesiąca będę w Bolonii - spróbuję się rozejrzeć, może będzie otwarte (choć mam nieodparte wrażenie, bywając w północnych Włoszech parę razy w roku, że godziny otwarcia rzemieślników rządzą się swoimi własnymi, niezbadanymi regułami) -
w ZARA są lepiej wykonane, w kolorze ciemniejszego brązu - IMHO ok, w tej cenie (podeszwa skórzana, z wstawkami z tworzywo/gumy). Tylko w sklepach tak szybko zniknęły, jak się pojawiły. Raczej musiałbyś zamówić przez e-sklep i co najwyżej oddasz.
-
Warto zwrócić na muzykę ilustrującą obraz. W mojej opinii genialna. Oglądałem film w Atlanticu, co by nie mówić "kultowym" warszawskim kinie (najstarsze w Warszawie, działające od 30r. niezmiennie w tym samym budynku, mino ogromu zniszczeń jakim uległa ta część miasta w 44r.) - publiczność była wbita w fotele. Co rzadko się zdarza wszyscy doczekali końcowych napisów. Jako, że był to drugi dzień po premierze, być może widzowie byli bardziej świadomi tego, co chcieli zobaczyć. Inna sprawa, że forma etiudy pozostawia wielki niedosyt. Jednak, dla wszystkich zarówno Warszawiaków, Warszawian i obywateli innych polis, ten film powinien pozwolić zrozumieć co utraciliśmy w skutek wojny. Ujęcia z zabudowy okolic obecnego Pałacu Kultury dają do myślenia.
-
Bo czasem dumni posiadacze perełek umierają, a rodzina wrzuca odzież do pojemników, skąd trafia do handlarzy cała gamę takich krawatów można trafić na allegro, od handlarzy, którzy wyczuli biznes i buszują po SH wybierając co ciekawsze egzemplarze - co ciekawe okupują mniejsze miasta, gdzie ceny są zdecydowanie niższe
-
słabe, miałem w rękach - odnosiłem wrażenie, że wykonano je z eko-skóry
-
Styleman, super jak dla mnie jedna z lepszych Twoich stylizacji
-
Kapelusze i inne - wszystko o eleganckim nakryciu głowy
Hargin odpowiedział(a) na elegant temat w Męska elegancja
Konfederaci nosili się w szarościach -
nic nie sprawi większej frajdy, niż samodzielne zaopatrzenie się w wiedzę na bazie wielu opinii i linków zamieszczonych na tym forum - więc nie polecam drogi na skróty oby się długo nosiły - osobiście mam złe doświadczenia z tą firmą i równie złe mniemanie o ich nazwie (firma ze Słupska założona przez Polaków i rzekomo Włocha, który miał się nazywać Gino Rossi, choć zarówno nikt go nie widział, tak milczą o tym rejestry handlowe - haczyk handlowy, aby wytłumaczyć absurdalność cen i bazować na ukochaniu włoszczyzny przez rodzimych konsumentów, jednocześnie wprowadzając po części w błąd ).
-
Twój styl a opinia ludzi: ubierasz się "normalnie"?
Hargin odpowiedział(a) na zaki temat w Męska elegancja
taka zmiana pokoleniowa - o ile nasi "dziadkowie" mieli kontakt z prawdziwą elegancją, bo wychowali się często na kulturze i modzie pierwszych trzech dekad XX wieku, to nasi "ojcowie" najczęściej nie mieli skąd czerpać wiedzy - nie było internetu, a w prasie i telewizji serwowano mało burżuazyjnych treści. Nie ma się co dziwić, że nasze pokolenie wychowane na "stylu" naszych rodziców, konfrontuje go najczęściej z tym co wisi na manekinach w popularnych sklepach. Jedyna szansa, że nasze dzieci widząc nas samych w jakimś stopniu przyjmą pewien kanon, jako rzecz zwyczajną. Mojego syna nie dziwi fakt, że mężczyzna nosi krawat, a "materiałową chusteczkę" wtyka się w kieszonkę marynarki, a nie do nosa. ps. oczywiście piszę o "dziadkach" po których na koń nie siadano -
@Vislav - czy forum zamienia się powoli w krucjatę? Szanuję Twoje zdanie i nie ma znaczenia, czy się z nim zgadzam, czy nie - mam odmienne, które wyraziłem. Nikt nie ma najmniejszych szans dowieść jedynej i słusznej prawdy. Nie neguję sensu spodni o znacznie podwyższonym stanie. Sam ich nie noszę, bo z wieszaka ciężko jest je kupić, a tym samym nie mam opinii o ich wygodzie (przyjmuję zdanie 4inHand, że są). Jeśli jednak mi się przydarzy i będę wyglądał jak na obrazku poniżej, to sobie odpuszczę, mimo tego, że będą szczytem, szczytów, absolutem na wyciągnięcie ręki czy przedmiotem westchnień na BwB. Oglądając niektóre zdjęcia wydaje mi się, że im dziwniej, tym lepiej, pod płaszczykiem dojrzewania do kolejnych etapów wtajemniczenia, bez względu na to jaki efekt końcowy się osiągnęło. https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRl99Sj2SGWH3YGWmJ7hnCbGysIMadRlUdWd2Br_l94A4mEtV_u
-
Zgoda, jednak niemalże wszystkie opinie na tym forum opieramy na bazie materiału fotograficznego. Stąd i do zamieszczonej fotografii się odnoszę. Autor mógł wybrać inne, lepiej ukazujące zalety spodni. 4inHand sam napisał, że materiału jest więcej i po prostu to widać. Jeśli tak miało być, to pozostaje wyłącznie pozostać zwolennikiem lub przeciwnikiem danego rozwiązania. @Jan - zgoda, tylko nie każdemu (jak widać na zdjęciu) ten krój pasuje do sylwetki - wygodnie nie musi być tu usprawiedliwieniem, tylko wartością dodaną
-
W tym wypadku nie zwróciłeś chyba uwagi na to, że zdjęcie jest w ruchu. Tak wysoki stan jest okupiony dość dużym połaciem gładkiego materiału na podbrzuszu, który musi pracować. Bardzo chciałbym iść w stronę takich fotek ponieważ uważam, ze dopiero wtedy widać jak ubrania żyją (przy czym nie sugeruję, że akurat to zdjęcie jest jakieś ponadprzeciętne). Mam też zdjęcie spodni w bezruchu i zamieszczam je poniżej. Zwróciłem, bo początkowo zastanawiałem się czemu krawat sięga poniżej przyjętego "punktu krytycznego" i szukałem uzasadnienia w pochyleniu sylwetki przy schodzeniu po schodach (tak, tak - wyjaśnienie na blogu już czytałem ) Moje odczucia wizualne są nadal mieszane. Faktycznie na drugim zdjęciu spodnie wyglądają rewelacyjnie, co nie zmienia pierwszego wrażenia z pierwszego zdjęcia. Nie do końca rozumiem taką idee: szyję spodnie z wysokim stanem, są wygodne, dobrze wyglądają na pozowanym zdjęciu, ale w ruchu mamy płachtę materiału, która pracuje i źle się prezentuje Oczywiście to tylko moje odczucia, nie krytyka - bo każdy ma tak jak lubi
-
@4inHand: nie chcę wybrzydzać, bo rozumiem, że niektóre elementy, czy rozwiązania są Twoją świadomą decyzją - mi się mogą nie podobać, ale Tobie zapewne odpowiadają (wiązanie krawata czy jego długość, krój nogawek). jednak jeden efekt był chyba niezamierzony. Wydaje mi się, że spodnie w górnej części wyglądają zbyt obszernie. Tak, jakby krawiec zostawił duży zapas materiału. Wizualnie mam mieszane odczucia.
