Skocz do zawartości

Hargin

Sympatycy
  • Postów

    4 938
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Hargin

  1. w tych okolicznościach mam nadzieję, że to był komentarz do mojej wypowiedzi
  2. Czym to było piekło wybrukowane? O forum Ferrari też się rozmawia o konkretnej marce, a czym jeżdżą piszący? Niestety "chcieć" to nie zawsze "móc" (tu się kłaniają realia ekonomiczne), a z drugiej strony w społeczeństwie, w którym ostatnia prawdziwa elegancja skończyła się wraz z oswabadzającymi czołgami armii czerwonej nie można wymagać cudów. Grunt, że ludzie chcą się rozwijać i jest szansa, że przekażą swoim potomnym tą wiedzę, dla których pewne kanony staną się czymś zupełnie naturalnym Weźmy również pod uwagę, że na przełomie XIX / XX wieku eleganccy panowie nie byli mistrzami kreacji - kupowali to co było (a w sumie nie mieli dużego wyboru) i polegali na zdaniu krawców/kupców/guwernantów etc. Obecnie mężczyźni chcąc nawiązać do dobrych wzorców muszą poznać wszystko od podszewki, przestudiować książki i zasoby sieci, nauczyć się samodzielnie wyczucia. Od dawna uważam, że tak jak elementów prawa powinno się uczyć już gimnazjum (aby po szkole średniej nie produkować młodych ludzi, którzy nie znają nawet elementarnych podstaw kodeksu cywilnego - który co by nie mówić reguluje ważne aspekty życia) - tak, powinno się zadbać, aby elementy etykiety i kanony ubioru były materiałem poznawczym. Jakby na to nie spojrzeć, to daje większe szanse na przeżycie dorosłym świecie.
  3. oj, oj - można powiedzieć, że zostaliśmy brutalnie obici kijem wtykanym w mrowisko ja bym generalnie potraktował "prowokację" Intooit z dużym dystansem i przymrużeniem oka nie dajmy się podpuścić lepiej inaczej spędzić ten wieczór
  4. Hargin

    Suit Supply

    ehhh... masz mój "kolejny" garnitur a tak btw. jakby ktoś chciał / potrzebował SS do testów/rozbioru/sekcji to wdziałem dziś jedną marynarkę na allegro
  5. absolutnie to nie miał być przytyk do zdjęcia jeśli zostałem tak zrozumiany, to przepraszam chodzi mi czy istnieje zasada, którą winno się kierować przy ustaleniu długości rękawów w płaszczu / kurtce ? Będę pasował jeden z płaszczy i chciałbym zrobić to raz... i dobrze
  6. niezwykle interesujący setup pozwolę sobie zadać pytanie techniczne o długość rękawów w płaszczu - czy nie powinny one zakrywać mankietów koszuli (zakładam, że marynarka ma przepisowo 1/4"-1/2" krótsze rękawy)?
  7. może stroje z ostatniego zdjęcia były stylizowane na kreacje z filmu, bo wygląda to na jakiś pokaz przedpremierowy to mogłoby tłumaczyć stan obuwia i olśniewających spodni starszego z jegomościów
  8. W mojej ocenie pytanie to wynika z emocjonalnego podejścia do zamówienia i okoliczności w jakich do niego dochodzi. Podjęcie decyzji zakupowej w stacjonarnym sklepie poprzedzają przymiarki, możliwość organoleptycznego zbadania towaru, porównanie z innym asortymentem etc.. W wirtualnej rzeczywistości kupujemy wyobrażenie o towarze wykreowane przez fotografa oraz dysponując mniej lub bardziej dokładnymi pomiarami. I tu decyzję podjąć jest trudniej, jeśli mamy do wydania większą kwotę (bo czy będzie pasować, czy jak nie będzie to będę tracił czas na zwroty etc.). Pytanie o czas w przypadku garnituru, przy którym wpływ na efekt końcowy ma kilkadziesiąt elementów, nie powinno budzić wątpliwości. Stąd czas otrzymania towaru, który w znaczącej przewadze pozostaje owiany mgiełką niepewności, pobudza niecierpliwość. Wiadomo zacz, że oczekiwanie bywa nieznośne. Inna praktyczną stroną jest często sprzedawanie przez sieć artykułów, których nie ma w magazynach i przy braku informacji o koniecznym czasie realizacji zlecenia można się naciąć. Płatność dokonana, a towaru nie widać (jak w opisywanym w innym miejscu wątku o preparacie do konserwacji podeszw skórzanych - Sohlen Tonic). Tu potwierdzenie informacji dotyczącej konkretnego miejsca pochodzenia jest bardzo racjonalna.
  9. zapraszam na PM
  10. ---
  11. Hargin

    Nasz rynek.

    W pokrętną politykę marketingową wpisuje się M&S. W Polsce dostępna jest ta bardziej fatalna część ich produktów z malutkimi wyjątkami (czarne, Oxfordy na skórzanej podeszwie trafiłem - obierając z nich manekina - za 70zł - dodam, że to już moja druga identyczna para, pierwszą dożynam już 3 rok dość intensywnie). Natomiast co mnie irytuje, to brak możliwości zamówienia z ich e-sklepu w UK. Jesteśmy wyłączeni jako Polska z tej opcji (podobnie jak Czechy czy Słowacja) - a kupią w ten sposób obywatele Mongolii, Białorusi czy Jamajki. Przez polski salon też nie zamówimy. Tą opcję przećwiczyłem w okresie świątecznym na własnej skórze - otrzymując kilka sprzecznych informacji i dając się zrobić w konia, że rzekomo towar został zapotrzebowany w UK. Z tej "radosnej" informacji sklep po 3 tyg. się wycofał twierdząc, że nic takiego nie miało miejsca. O zgrozo...
  12. oglądałem dwuczęściowe
  13. Hargin

    Suit Supply

    Racja, powinien być użyty cudzysłów, z racji intencji
  14. Hargin

    Suit Supply

    Bo nie można dać sobie wmówić, że SS to garnitury w jakości "hi", w cenie ciut wyższej niż H&M. Prawda leży po środku.
  15. w Vistuli widziałem wczoraj bardzo sympatyczne i dobrze przecenione (50% z ok. 2 k PLN) - warto podejść i pomacać
  16. W Hali Mirowskiej jest punkt, gdzie cerują - całkiem przyzwoicie, kiedyś kilkukrotnie korzystałem.
  17. Hargin

    Suit Supply

    Myślę, że nie jest podobnie w tej konfiguracji. Zbliżała by sytuacja, gdyby garnitury H&M w jakości Vistuli, byłyby sprzedawane w H&M pod marką Vistula Delikatny off-topic: przyglądając się trochę z boku tej, bądź co bądź dość ciekawej dyskusji, odniosłem wrażenie, że opozycyjne stanowiska są bardzo typowe dla każdego środowiska upatrującego się jakiegoś przełomu/nowości w zaobserwowanym zjawisku. Zawsze są opcje postępowe i purytanie. Pytanie, czy ta idea, która przyświeca SS oprze się próbie czasu. W mojej skromnej opinii, raczej to ciekawostka, która się przyjmie, ale pozostanie jedynie alternatywą do pozostałych opcji. Osoby mające to samo zamiłowanie do stylu/elegancji, będą dalej się dzielić na tych patrzących przez pryzmat budżetu, na tych dla których idea i tradycja pozostanie najważniejsza i na tych szukających złotego środka. W każdym takim sporze wychodzą ludzkie namiętności, zarówno szlachetne i te, których zarzutu nikt by tu nie chciał przytoczenia.
  18. z tych co odwiedziłem lub odwiedzam niekiedy i mieszczą się w kręgu zainteresowań kolegi Grześka: Pure Złote Tarasy - dużo miejsca, sporo sprzętu, ale typowo "fitnessowy" (zestawy wolnych ciężarów o dziwnie małym przekroju gryfa - bardzo źle leżący w ręku)... tłok, mało komfortowe miejsce do odwiedzania (wędrówka przez galerię, dojazd do centrum, płatny parking), Radisson (Grzybowska/Jana Pawła) - tu również dużo miejsca, osobna sala dla wolnych cieżarów, duże zróżnicowanie maszyn - wg. mnie ok, jeśli ktoś lubi hotelowe klimaty, Zdrofit Żoliborz (Centrum Olimpijskie) - duży plus za lokalizację i dobre zajęcia na rowerach - siłownia fatalna - mało miejsca, mało sprzętu, mały wybór - w godzinach popołudniowych tłumy, sauna z "zakazem polewania kamieni" (sic!) - raczej do pominięcia, chyba, że w godzinach porannych osobiście wolę mniejsze kluby, które można odwiedzić po drodze "z" lub "do" pracy - bez przywiązywania się do lokalizacji
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.