Skocz do zawartości

Hargin

Sympatycy
  • Postów

    4 938
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Hargin

  1. Kolega nie pisał, że ma zbyt długie rękawy. Chce się pozbyć podwójnego mankietu Po przestudiowaniu organoleptycznie takiej koszuli, wydaje mi się, że nie powinno to być kłopotliwe dla krawca-estety, a efekt finalny powinien być zadowalający (może trzeba będzie dodatkowo usztywnić mankiet).
  2. może szykowały się do VIII Rajdu Automobilklubu Polskiego
  3. to Kolega jako alergik powinien wiedzieć, że tego typu choroby leczy się u specjalisty - domowe/internetowe sposoby nie pomagają EOT
  4. Mam identyczną. Noszę ją dość chętnie. Dwa mankamenty w mojej ocenie: 1. Guziki są na dość wysokiej stopce i nieciekawie opadają, 2. Niefortunnie skonstruowane rozcięcia tylne, klapa lubi zachodzić pod boczne krawędzie (pomogło zaprasowanie, ale szału nie ma) aha marynarka jest bez podszewki (pomimo, że podają taką informację na stronie - może chodzi o wprasowaną warstwę z motywem paisley)
  5. Kolega pracę naukową pisze na ten temat i prowadzi badanie statystyczne? Prawidłową ankietę chętnie wypełnię Swoje osobiste obserwacje opieram o doświadczenia z Niemiec i południa "zachodniej" Europy. Być może krzywdzące jest generalizowanie, ale w miejsca, które odwiedziłem nie zapadły mi jakoś szczególnie pozytywnie w pamięci.
  6. w Polsce mamy prawie samych studentów lub świeżo upieczonych absolwentów za ladą, na zachodzie tych, którym nie chciało się uczyć
  7. myślę, że nie było tak z tym źle - w końcu to Stolica (wtedy i dziś te same problemy: są auta, nie ma dróg - tylko inna skala) poza tym, wówczas wszystkie auta osobowe były "luksusowe" - pozostałe to ciężarówki różnego kalibru i autobusy
  8. Niestety z M65 tę kurtkę łączy tylko to, że jest kurtką nie do końca - to "fantazja" na temat M42 w wersji dla spadochroniarzy (czyli nie w prostej linii protoplasta M65)
  9. dziękuję bardzo, faktycznie tak może być aczkolwiek rzeczona firma ma osobliwy łańcuch logistyczny, bo chyba mniejszym problemem byłaby wysyłka bezpośrednio ze sklepu (niższe koszty, krótszy czas dostawy).
  10. Orientujecie się Panowie, cóż w sklepie internetowym Vistuli oznacza status zamówienia: "OCZEKUJEMY NA DOSTAWĘ" Czy Vistula w e-sklepie nie handluje towarem, która ma? Spotkał się ktoś z taką sytuacją?
  11. Hargin

    Suit Supply

    ja bym to zrobił, zanim napisałbym to pytanie chyba w SS wymiana jest darmowa, więc nie ma co się zastanawiać ciekawe zdjęcia
  12. biorąc pod uwagę, że w PC jest często więcej Rosjan, niż Polaków (szczególnie weekendami) to mamy temat na głębszą analizę, biorąc pod uwagę osobliwe ich upodobania ... tu doradca może okazać się bezradny, a w jego roli lepiej sprawdzi się kupiec z Marywilskiej lub starego, dobrego stadionu XX-lecia
  13. w płaszczu dwurzędowym ostatni guzik (tak jak w marynarce) powinien zostać rozpięty?
  14. Benjamin Franklin powiedział: "Jedz dla własnej przyjemności, ale ubieraj się dla przyjemności innych" aczkolwiek przekraczając próg domu w kapeluszu, problem opinii otoczenia zaczynam mieć poniżej kości ogonowej wystarczająco, że nasłucham się wcześniej o jego "dziadkowości" slavo -> cojones - dziękuję, zapamiętam
  15. Oczywiście jeśli chcemy naciągnąć teorie, to możemy CH porównać do dworca. Jednak dziś CH są ogrzewane, nierzadko oferują szatnie, aby zostawić okrycia wierzchnie - czyli za moment znajdziemy porównanie z muzeum lub teatrem Zgadzam się jednak z podejściem praktycznym - np. w autobusie. A z tym rządzeniem w kapeluszu, to bym nie przesadzał, bo ważniejsze są cohones od nakrycia głowy.
  16. Mi również zdarza się założyć kapelusz. Jednak dochowuję zasady zdejmowania w pomieszczeniach zamkniętych, bez względu na gabaryt. Nieswojo się czuję ubrany w czapkę, a co dopiero w kapelusz w zamkniętych przestrzeniach. Być może to kwestia samopoczucia, ale dodatkowo ciąży mi na wyobraźni widok "sołtysa kierdziołka" paradującego jako "dobry gospodarz" wszędzie w kapeluszu: na roli, do wychodka, do Poloneza... wszędzie za wyjątkiem urzędu i kościoła.
  17. Hmmm ciężko ocenić, czy to był "krawiec" jak się domyślam ze zdjęcia (wiszący w tle pokrowiec) marynareczka z SuitSupply? (BTW, bardzo zgrabna)
  18. teraz wchodzimy w obszary etyki zawodowej, a nie poziomu wiedzy sprzedawców (słynne przytrzymywanie materiału marynarki na plecach przez handlarzy na bazarze w Rembertowie) U nas było 50 lat komuny, gdzie zasada "sprzedawca, mój pan" obowiązywała. Dziś strategię kształtują na rynku duże sieci handlowe. Jeśli zaczną nasz rynek postrzegać jako bardziej dojrzały, to może zaczną zmieniać politykę wobec klienta. Pozostałe sytuacje są wyjątkami od normy, sentymentalnym nawiązaniem do wielkomiejskiej kultury przedwojnia lub tradycyjnych ulic krawieckich z Londynu. Zresztą bywając dość regularnie w północnych rejonach Włoch, nie zauważyłem większego zaangażowania czy wiedzy wśród sprzedawców w wielkopowierzchniowych sklepach.
  19. Bezrobocie, bezrobociem - sklepy mają swoje standardy, często nieobejmujące obszarów wiedzy na temat towaru, mody etc. Z tego co obserwuję, to tylko Wittchen zatrudnia personel, który swoim wiekiem tworzy wrażenie doświadczenia. Niestety nie idzie za tym wiedza fachowa. Pozostałe sieci stawiają na wygląd, młody wiek i minimalny poziom intelektualny. Biorę niekiedy udział w różnych, wieloetapowych rekrutacjach na różne stanowiska (po stronie pracodawców) i Ci "bezrobotni", którzy aplikują nawet nawet na stanowiska kierownicze, niezwykle często nie potrafią się wysłowić. Ze swoich obserwacji osoby, które posiadają stosowne kompetencje, a ich oczekiwania finansowe nie tworzą bariery dla pracodawców, nie bywają bezrobotne.
  20. Kwadratura koła - ciężko, aby praca w sklepie odzieżowym spełniała ambicje zawodowe większości osób tam pracujących. Zdarzają się pasjonaci, ale to zaledwie malutki odsetek. To większość ludzie młodzi, którzy chcą zarobić/dorobić i non-stop szukają ciekawszej/łatwiejszej/lepiej płatnej pracy. Inwestowanie w szkolenie to nietrafiona inwestycja, bo firma poniesie koszt, który przy naturalnej rotacji będzie ekonomicznie niezasadny. W Polsce klient jest mało wymagający, choć to się powolutku zmienia, bo jego wiedza na temat tego czego szuka jest mizerna.
  21. IMHO za dużo przed zegarkiem - jedna, góra dwie wyglądają ok (pomijam komfort użytkowania zegarka)
  22. Galeria fotek: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.467565979973039.111738.153651708031136&type=1 myślę, że Misza był bardzo subtelny w ocenie ubioru męskiej części gości
  23. Jeśli krawcowi/krawcowej będzie się chciało to powinien umieć przesunąć guzik wraz z "makietą" dziurki (udało mi się znaleźć taką krawcową, ale muszę przyznać, że dość długo spotykałem się z odmowami usługi tego typu)
  24. spróbuję się wybrać - spektakularna kompromitacja na parkiecie gwarantowana
  25. dyskusja na uk.answer.com na temat pochodzenia powiedzonka przytoczonego przez Adama G. - dość ciekawe, bo wypowiadają się ludzie z Irlandii i Szkocji http://uk.answers.yahoo.com/question/index?qid=20070505013834AAAPeMv reasumując powiedzenie oryginalne dotyczyło raczej Red & Green "red and green should never be seen, except upon an Irish Queen"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.