Stach wygląda na zadowolonego, a czytając tekst i oglądając poprzedni garnitur odnoszę wrażenie, że wiedział czego chce, więc pozostaje się chyba tylko cieszyć, że dostał to czego chce
Wybór tkaniny, obszycie dziurek, długość marynarki i watowane ramiona to wybór klienta, więc trudno żeby krawiec się buntował. Mozna klientowi radzić, że grubsza tkanina się lepiej układa, że mniejesze wypełnienie lub jego brak wygląda naturalniej, ale jak klient chce tak jak Agnelli, tyle że w innych proporcjach i z innego materiału, to może wyjść "prawie jak Agnelli" - winy zakładu tu nie widzę
Są w tym garniturze elementy, które bym zmienił, ale generalnie jestem na tak.