Miyagi Opublikowano 27 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2011 Czy ktoś miał może do czynienia z tym krawcem? Trafiłem na jego pracownię zupełnie przypadkowo, mimo tego, że mijam ją w drodze na uczelnię. Poniżej to, czego udało mi się dowiedzieć (skromnie ze względu na taki też stan wiedzy w interesujących nas kwestiach): - wkłady piersiowe z płótna, negatywnie wypowiada się o fizelinie z wyraźną sugestią, że na niej nic dobrego się nie uszyje plus "podkleić to ja mogę, jak już, tu, kieszenie czy spody" - materiał powierzony, dodatki ma u siebie - chętnie pokazuje, co akurat szyje - niestety w moim przypadku na niewiele się to zdało z powodu podanego we wstępie, ale: - marynarka, którą przyniósł z zaplecza (po obejrzeniu zdjęć na forum i blogach myślę, że będąca w fazie produkcji właściwej dla etapu przed pierwszą przymiarką) miała płócienny wkład piersiowy i według krawca była podklejona pod nim (to znaczy, poły marynarki na odcinku od dolnego końca wkładu piersiowego w dół), szyta dla osoby z wadą postawy - o bardzo zgarbionej sylwetce - krawiec twierdzi, że ubiera ludzi pracujących w biurowcu NAFTA, wojskowych wysokich stopni, ale także tych, którzy nie mogą kupić sobie czegoś z wieszaka, bo ich barki nie mieszczą się w drzwiach pracowni (rzeczywiście malutkich) Ciekaw jestem ewentualnych opinii o tej pracowni, może ktoś bardziej obeznany także bywa w okolicy i zechciałby do niej zajrzeć? edit: Szycie garnituru dwuczęściowego - 850 zł. edit 2: Marynarka - 550 zł (według cennika, który wisi na ścianie pracowni) Cytuj
Miyagi Opublikowano 4 Października 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Października 2011 Widziałem kiedyś na forum dyskusję na temat podawania lub niepodawania cen, ale nie pamiętam, jak się skończyła, więc wolałem z początku to pominąć. Nie chcę też zakładać z góry, że krawiec nie miałby nic przeciwko, ale... Z drugiej strony, sam lubię, kiedy ceny są podane w odpowiednich wątkach. Edytuję posta. // posty z prośbą o podanie ceny wyrzuciłem - roland Cytuj
kset Opublikowano 19 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2011 dziwi mnie tylko, że za nici trzeba płacić, wg cennika. zamówiłem jedną marynarkę, odbiorę na koniec listopada, to wrzucę zdjęcia. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 19 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2011 dziwi mnie tylko, że za nici trzeba płacić, wg cennika. zamówiłem jedną marynarkę, odbiorę na koniec listopada, to wrzucę zdjęcia. A mógłbyś napisać "dwa słowa" o samym procesie zamówienia i komunikacji z krawcem? Cytuj
pszemau Opublikowano 20 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2011 dziwi mnie tylko, że za nici trzeba płacić, wg cennika. Kraków Cytuj
zaki Opublikowano 20 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2011 Jak ktoś bierze 550 za igłę, to i nici są istotne w rozliczeniu. Cytuj
Ernestson Opublikowano 20 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2011 Nici są rozliczane na metry czy jest jakiś ryczałt? Cytuj
kamil Opublikowano 20 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2011 Nici są rozliczane na metry czy jest jakiś ryczałt? Bardziej oldskulowo byłoby na łokcie. Cytuj
kset Opublikowano 21 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2011 no gość mówił, że do niektórych materiałów jakieś inne są potrzebne, to wtedy trzeba kupić. nie mam pojęcia o co dokladnie chodzi, okaże się przy płaceniu. to i tak 1/2 normalnej ceny za marynarkę, a w połączeniu z likwidacją sklepu na długiej (dzięki, Miyagi ) wychodzi bardzo dobra cena. co do samego procesu zamówienia: wszedłem (nie podoba mi się wyjący przy otwartych drzwiach dzwonek, a także to, że cały zakład to 2 pomieszczenia - jedno małe, może 3 metry na długość i z 6-7 na szerokość, jak nie mniej, w którym to jest przymierzalnia, stolik ze starymi katalogami i tam też odbywa się cała rozmowa. jest po prostu wąsko, ciasno i niewygodnie. nie wiadomo, gdzie stanąć). obejrzałem jedną marynarkę, powypytywałem, zajrzałem głębiej, do pracowni, wybrałem jeden z 2 przyniesionych przeze mnie materiałów (wraz z podszewką), zostałem zmierzony i ustaliliśmy wstępnie szczegóły. umówiliśmy się na terminy i poszedłem. aha, no i gość nazywa się Mieczysław Puchała, a nie Wiktor Figiel. wygląda to tak, jakby przejął po nim zakład, czy coś. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.