Jump to content

O tym czy nazwisko blogera na metce powoduje oparzenia lub zdrady małżeńskie.


hinderyt
 Share

Recommended Posts

Widzę że jest nowa kolekcja.

Ale czy jest możliwe odprucie tej metki?

Bo sam nic nie mam do mr vintage.

Ale czemu mam nosić koszule z czyimś nazwiskiem, robić mu reklamę?

Moim zdaniem to jest głupi pomysł i nie kupię tych koszul z takimi metkami.

Trzeba było dopisać coś krótszego - MK albo MRV a nie tak żeby kogoś promować i jeszcze płacić za to 369PLN.

 

 

https://osovski.pl/product-pol-641-Koszula-meska-OSOVSKI-MR-VINTAGE-MV0021.html

Link to comment
Share on other sites

Nosisz koszule na lewej stronie?

Nie, ale czy to znaczy, że nie mogę się przebierać albo powiesić ich potem w miejscu gdzie jest więcej ludzi?

Nigdy nie byłeś na jakimś spotkaniu, szkoleniu, dłużej niż kilka dni i nie używałeś szafy z innymi osobami?

Czemu czyjaś żona miałaby prasując koszule zobaczyć ten napis, sprawdzić go w necie a potem po kryjomu z nim korespondować?

Link to comment
Share on other sites

Może dlatego, że ta osoba brała udział w tworzeniu tej kolekcji. Nie jest jedynie jej twarzą, a współtwórcą. Jeżeli czyjaś żona miałaby korespondować z kimś bo zobaczyła jego nazwisko na koszuli męża, to albo z mężem jest coś nie tak, albo z żoną. W każdym razie związek nie ma sensu ;)

Nie miał mieć sensu, miał tylko zwrócić uwagę na fakt, że nie trzeba nosić koszul na lewej stronie by inni widzieli te napisy, tak jak poprzednie zdania do których się nie odniosłeś.

To jeśli jest współtwórcą to trzeba było zrobić jakieś inicjały a nie wpisywać zarówno nazwę bloga jak i imię i nazwisko. Po co tego tyle?

Nic nie mam do jego imienia i nazwiska ale mi ono wcale nie pasuje i nie brzmi ładnie na tych koszulach.

W dodatku sugeruje innym którzy to widzą, że wchodzę na jego bloga i czytam o modzie więc nie mam własnego zdania ani stylu tylko pomagam sobie czyimś.

Może to nic złego i nie powinno być wstydliwe ale może ktoś nie chce?

Bo może dla kogoś to tak jakby mówić "TEGO BLOGA CZYTAM!!! ON MI POMAGA!!!"

Nie mówię że tak jest u mnie, ale sam fakt że może tak być sprawia, że ja osobiście nie kupię tych koszul mimo że mi się ogólnie podobają

to ten napis nie. Tak samo jak galaretkę od mięsa jedna osoba zje a druga prędzej zwymiotuje - nie ma sensu na siłę wmuszać komuś czegoś co mu się nie podoba.

Sama nazwa OSOVSKI albo OSOVSKI Cotonficio Albini nie powodowała takich odruchów - zwykłe nazwy firmy. A tu już muszę się przyzwyczajać żeby nosić na sobie nazwisko, w dodatku mało znane i które prowokuje do sprawdzenia kto to jest.

Link to comment
Share on other sites

Rany, jak dobrze że nie mam żony. Jak pomyślę, że mogłaby mnie zdradzać z Calvinem Kleinem, Pierre'em Cardinem, lub o zgrozo z Harrisem Tweedem!

Te nazwiska są dosyć znane, kojarzą się z marką i nie prowokują tak bardzo do sprawdzenia kim jest ta osoba niż polskie nazwisko które nie jest tak popularne.

Link to comment
Share on other sites

 A tu już muszę się przyzwyczajać żeby nosić na sobie nazwisko, w dodatku mało znane i które prowokuje do sprawdzenia kto to jest.

 

Nic nie musisz. Nie podoba Ci się? Kup inną. Podoba Ci się? Kup i odpruj metkę.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Nic nie musisz. Nie podoba Ci się? Kup inną. Podoba Ci się? Kup i odpruj metkę.

Czyli myślisz że piszę to tylko po to żeby się pożalić?

Nie, bo gdyby nie było tych napisów kupiłbym i nie potrzebowałbym ani szukać innej ani nic pruć, ja i firma bylibyśmy zadowoleni.

A w tym przypadku tak nie jest.

Nie mogę nic zasugerować producentowi?

Było dobrze, kupowałem je i byłem bardzo zadowolony bo to jedne z lepszych koszul.

Po co to zmieniać? Nie chcę szukać jakichś innych albo pruć.

Link to comment
Share on other sites

Dobrze, jeszcze raz. To jest specjalna kolekcja, w której stworzeniu istotną rolę odegrał Mr.Vintage. Dlatego jest zupełnie naturalne, że fakt ten jest odnotowany na końcowych produktach. Jest to normalna praktyka w tego typu kolaboracjach - inne przykłady podałem w poprzednim poście, na pewno jest ich więcej ale nie mam czasu szukać (kojarzę jeszcze m.in. kolekcje współtworzone przez Dana Trepaniera sygnowane jego nazwiskiem).

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

 A argumenty z żoną albo wstydliwym przyznawaniem się do znajomości bloga są chyba najbardziej abstrakcyjnymi, jakie kiedykolwiek widziałem na tym forum... 

Gdyby było tak jak wcześniej, to nie byłbyś zadowolony?

Załóżmy że jest tylko napis OSOVSKI &MK albo MRV - wszyscy są zadowoleni i ja i Ty.

Teraz natomiast zadowolony jesteś Ty i osoby dla których nie ma to znaczenia.

A te dla których te argumenty nie są aż tak abstrakcyjne - nie są zadowolone.

W którym przypadku dla firmy i klienta jest lepiej?

Link to comment
Share on other sites

Podsumowując, nie kupisz tej koszuli, bo:

1) boisz się, że ktoś pomyśli że czytasz bloga modowego 

2) boisz się, że Twoja żona zacznie potajemną korespondencję z blogerem

 

Nie przepadam za używaniem emotikonek, ale tym razem naprawdę nie znajduję słów.  :?  :?  :?

3) Czuję się jak reklama.

Link to comment
Share on other sites

Dobrze, jeszcze raz. To jest specjalna kolekcja, w której stworzeniu istotną rolę odegrał Mr.Vintage. Dlatego jest zupełnie naturalne, że fakt ten jest odnotowany na końcowych produktach. Jest to normalna praktyka w tego typu kolaboracjach - inne przykłady podałem w poprzednim poście, na pewno jest ich więcej ale nie mam czasu szukać (kojarzę jeszcze m.in. kolekcje współtworzone przez Dana Trepaniera sygnowane jego nazwiskiem).

H&M miał kilka kolekcji z Davidem Beckhamem. Ciekawe ile żon rozpoczęło z nim potajemną korespondencję :)

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Mr.Vintage ma pełne prawo reklamować swoją działalność i budować swoją markę na produktach, które współtworzy. Czy to jest naprawdę takie trudne do zrozumienia? 

 

Dobra, teraz naprawdę czuję się jak w jakimś skeczu. Jeżeli naprawdę Ci to tak przeszkadza, to kupuj koszule z regularnej kolekcji. Biorąc pod uwagę, że poprzednia wyprzedała się praktycznie na pniu, myślę że firma Osovski jakoś sobie poradzi z Twoim bojkotem tej linii.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Mr.Vintage ma pełne prawo reklamować swoją działalność i budować swoją markę na produktach, które współtworzy. Czy to jest naprawdę takie trudne do zrozumienia? 

Nie. Trudne do zrozumienia jest to, czemu w taki sposób. Nie można było inicjałami lub skrótem?

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli naprawdę Ci to tak przeszkadza, to kupuj koszule z regularnej kolekcji. Biorąc pod uwagę, że poprzednia wyprzedała się praktycznie na pniu, myślę że firma Osovski jakoś sobie poradzi z Twoim bojkotem tej linii.

Przecież o tym sam wcześniej napisałem więc nie rozumiem po co to piszesz.

Ja napisałem dlaczego zwróciłem na to uwagę oraz co w związku z tym a Ty powtarzasz to co już wpisałem.

Nie masz natomiast podstaw do stwierdzenia jak wyglądają moje zakupy w tej firmie i ile koszul kupuję, więc nie rozumiem także, po co sugerujesz że jestem klientem który dla nich nic nie znaczy i że beze mnie się obejdą. Po co robisz takie osobiste aluzje? Co było złego w tym, że napisałem co mi się w tych koszulach nie podoba i że później odpowiadałem przedstawiając swoje argumenty?

Link to comment
Share on other sites

@hideryt

 

Nie podobają Ci się te koszule albo sposób ich oznaczania. Ok, Twoja sprawa - nikt Ci nie broni wyrażać tego na forum i nikt Ci nie każe ich kupować. Ale ja (i sądząc po pozostałych wpisach nie jesteme odosobniony) mogę uznawać Twoje zarzuty za wydumane, abstrakcyjne i nieprzystające do ogólnie przyjętych reguł przy tego rodzaju kolaboracjach. A co do aluzji, to naprawdę nie rozumiem o czym mówisz. Fakty są proste - kolekcja Osovski & Mr.Vintage wyprzedała się praktycznie w całości, co dowodzi, że jest bardzo dużo klientów nie podziela Twoich obiekcji. Dlatego Twoje stwierdzenie, że bez tego oznaczenia dla firmy byłoby lepiej, jest zdecydowanie przesadzone.

  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

@hideryt

 

Nie podobają Ci się te koszule albo sposób ich oznaczania. Ok, Twoja sprawa - nikt Ci nie broni wyrażać tego na forum i nikt Ci nie każe ich kupować. Ale ja (i sądząc po pozostałych wpisach nie jesteme odosobniony) mogę uznawać Twoje zarzuty za wydumane, abstrakcyjne i nieprzystające do ogólnie przyjętych reguł przy tego rodzaju kolaboracjach. A co do aluzji, to naprawdę nie rozumiem o czym mówisz. Fakty są proste - kolekcja Osovski & Mr.Vintage wyprzedała się praktycznie w całości, co dowodzi, że jest bardzo dużo klientów nie podziela Twoich obiekcji. Dlatego Twoje stwierdzenie, że bez tego oznaczenia dla firmy byłoby lepiej, jest zdecydowanie przesadzone.

 

Ogólnie przyjętych reguł?

Jak porównasz tą metkę

http://33.media.tumblr.com/772f5db798043b91978660e1d885ba7c/tumblr_inline_mzgrov4o901ql3e37.jpg

z

https://osovski.pl/product-pol-641-Koszula-meska-OSOVSKI-MR-VINTAGE-MV0021.html

 

widzisz tu zastosowanie jakiegokolwiek podobieństwa czy reguły?

Gdyby OSOVSKI była w stylu tej kolaboracji jort i susu to nie miałbym żadnych obiekcji.

Link to comment
Share on other sites

Jak rozumiem kolega @hinderyt nigdy nie pomyśli również o bespoke u krawca, który firmuje się własnym nazwiskiem (i sygnuje tym nazwiskiem swoje prace), bo... no właśnie. Wciąż nie jestem w stanie zrozumieć argumentacji - tzn. rozumiem ją, ale wydaje się bardzo odrealniona i wysnuta "na siłę". 

 

Kolekcja Osovski powstała przy udziale Michała Kędziory jest imho naprawdę udana (pod względem designu jak i użytych materiałów) i sam cieszyłbym się, mogąc nosić te koszule, zamiast narzekać na to, czyje nazwisko jest na metce. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.