Skocz do zawartości

Bacio

Użytkownik
  • Postów

    461
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Bacio

  1. Żorż, szybkiego powrotu do zdrowia!
  2. Ufff. To mogę zamówić morską Madeirę
  3. Chyba mój wpis został zupełnie źle zrozumiany. To, że czasem sobie tutaj narzekam na MiMe (a to mi zły rozmiar przysłaliście w preorderze, a to nie uwzględniliście rabatu, bo się okazało, że rabat dotyczy wybranych produktów o czym nie było mowy przy udzielaniu rabatu, itp.) nie zmienia faktu, że po prostu produkty MiMe bardzo lubię, bo: a) czy schudnę czy przytyję - zawsze znajdę rozmiar pasujący z wieszaka, b) co bym nie wybrał - to po prostu nie jest wstyd się pojawić w takim ubraniu wśród ludzi (bo po prostu ktoś za mnie odwalił całą robotę dopasowania się do potrzeb/mody/klasyki/itp.), c) ze stosunkowo małego zakresu produktowego można niemal w całości się ubrać. Jeżeli mój wpis został potraktowany jako przyklaśnięcie potencjalnemu pomówieniu - przepraszam, bo zupełnie nie o to chodziło. Spodziewałem się raczej zarzutu, że reklamuję dzisiejsze wydarzenie on-line'owe. Dla mnie wzrost opinii na googlach nie jest niczym zaskakującym biorąc pod uwagę planowane wydarzenie. Tak, jak akcje Apple'a rosną w górę przez każdym KeyNote'm, a dopiero po prezentacji produktów - giełda odpowiednio koryguje w górę lub w dół.
  4. Bacio

    Humor

    Ja dużo w życiu akceptuję nawet, gdy nie rozumiem, ale... dlaczego Unisex?
  5. Może to bardzo szczęśliwy zbieg okoliczności?
  6. Bacio

    Skórzana kurtka

    Ja jedną ze swoich skórzanych kupiłem w https://www.upperclassfashion.co.uk/men/mens-leather-jackets.html Ale fizycznie byłem w sklepie w Londynie. Oczywiście, też wysyłają. Tuż obok (po drugiej stronie ulicy, może 200m dalej) jest podobny konkurencyjny sklep: https://www.citysheepskin.co.uk
  7. I nastąpiło samonaprawienie. Cuda.
  8. Bardzo możliwe. Wolę aby problematyczne rozliczenia występowały między sklepem, a producentem, niż mną i sklepem/producentem Kiedyś kupiłem przez Amazon (ale przez zewnętrznego sprzedawcę) wanienkę dla dziecka (sprytna - z kranikiem na dole). Paczka dotarła z uszkodzonym kranikiem. Towar był źle zapakowany i latał w pudełku. Nie dziwne, że się złamało. Zareklamowałem. Poprosili o zwrot starej, uszkodzonej. Koszt odesłania był absurdalnie wysoki (rozmiary paczki), więc poprosiłem aby sobie sami odebrali. Wtedy Amazon mi powiedział, że OK - nie muszę zwracać. Amazon wysłał drugą i nie dziwne, ale też przyszła identycznie połamana. Oczywiście zareklamowałem. I tu bardzo mi się spodobała odpowiedź Amazona. Przeprosiny, zwrot pieniędzy, itp. - to oczywiste. Ale napisali, że nie wyślą trzeci raz tego towaru, bo skoro dwa razy nie przetrzymał transportu, to z całą pewnością i trzeci raz nie da rady. Więc wstrzymują sprzedaż towaru do momentu rozwiązania tego problemu. I czy chcę zostać poinformowany jak już znowu będzie w sprzedaży. Musiałem kupić przez Allegro, znacznie drożej. Dotarło nie połamane.
  9. W ramach lekcji z obsługi klienta dla wielu lokalnych sprzedawców... Kupiliśmy ponad rok temu (14 miesięcy) dla pięciolatka buty sportowe w Zalando Lounge. Dziś zakładając urwał mu się rzep. Rok minął, uszkodzenie mechaniczne, ale zapytajmy Zalando co o tym sądzi. Wysłaliśmy maila ze zdjęciem uszkodzenia i po krótkim czasie przychodzi odpowiedź: -------------------------------- Uprzejmie informujemy, że po konsultacji z dostawcą Twoja reklamacja została rozpatrzona pozytywnie. Ze względu na nasz model sprzedaży wymiana niestety nie jest możliwa, możemy jednak zaproponować Ci następujące rozwiązania: Zleciliśmy zwrot w wysokości 20% wartości produktu, suma ta wpłynie na twoje konto w ciągu najbliższych kilku dni. Możesz zachować artykuł z tym rabatem. Oferujemy także możliwość odstąpienia od umowy. W tym celu skorzystaj w ciągu 31 dni z dokumentów zwrotu dołączonych do tej wiadomości. Po otrzymaniu przesyłki zwrotnej zaksięgujemy pozostałą część wartości reklamowanego artykułu. Jeśli zwrócisz całe zamówienie, otrzymasz również zwrot kosztów przesyłki. Przesyłkę możesz nadać w ciągu 31 dni w dowolnej placówce DHL (https://parcelshop.dhl.pl/mapa?type=lm) lub ustalić terminu odbioru przesyłki z domu: https://dhl24.com.pl/zwroty/ W razie dalszych pytań jesteśmy do Twojej dyspozycji. -------------------------------- Co ciekawe - żadnego odsyłania do rzeczoznawcy, żadnego sugerowania, że buty zepsute, bo ktoś w nich chodził, a nawet - odpowiedź po chwili, a nie w "ustawowym czasie 14 dni".
  10. Bacio

    Humor

    Znalezione gdzieś w Internecie
  11. Zupełnym przypadkiem dziś znalazłem u dzieci grę... Jakże pasuje do wzoru.
  12. Robiłem różne cuda z plexi w jednostkowych egzemplarzach w okolicach ul. Dobrej. Wprawdzie było to 10 lat temu, ale może firma istnieje i produkuje? (Nazwa firmy to PlexArt, ArtPlex albo jakoś podobnie)
  13. Mam takie i używam. Raz udało mi się już zgubić nakładkę przeciwsłoneczną, bo ten magnes nie jest taki mocny jak bym chciał. Do tego jest 2x więcej do czyszczenia okularów, a paprochy lubią wpadać pomiędzy obie warstwy. Ponieważ noszę okulary na co dzień to mam dwie pary: - normalne, - takie ze zdejmowaną nakładką Tych drugich używam tylko jako przeciwsłonecznych z opcją szybkiego zdjęcia np. gdy wjeżdżam samochodem do ciemnego tunelu. Kolejny problem - jak szybko je zdejmuję, to zawsze palcem do szybki dotknę i muszę czyścić.
  14. Bacio

    Napiwki - jak dajecie?

    Lokanta to zdecydowanie lokal turecki, a nie arabski.
  15. Bacio

    Napiwki - jak dajecie?

    Zwyczajowo (do ręki). Zwyczajowo, czyli trzeba dać. Korzystając z hotelowego valet parking nie miałem pojęcia jak to wygląda z napiwkami. Zapytałem więc concierge'a ile trzeba dać. Odpowiedział: "In the USA all tips are customary", a potem, że daje się 2-5$ za każdym odebraniem samochodu (a nie przy zostawianiu go). Im lepszy hotel - tym więcej się zostawia. Napiwki zostawia się nawet, gdy valet parking jest darmowy (wliczony w cenę pokoju). Z drugiej strony wiem, że w restauracji (nie pamiętam czy to była północna Floryda czy NYC) człowiek nie dał napiwku. Od razu pojawił się manager z dosyć ostrą prośbą o wytłumaczenie dlaczego nie było napiwku. Po wyjaśnieniu "za długo czekałem, dostałem nie to co chciałem i było zimne" manager odpuścił. Ja mam alergię na nieskoordynowane otrzymywanie posiłków w restauracji w Polsce. Tzn. np. dwie osoby dostają "już", a pozostałe dwie przy tym samym stoliku po kilku minutach. Dla mnie to wystarczające niedociągnięcie, aby nie zostawiać napiwku. Nawet znaleziony włos w posiłku tak mnie nie boli jak to. P.S. Miałem kiedyś taką sytuację przy sobotnim obiedzie w lokalu Lokanta w Warszawie (za czasów jeszcze starego właściciela, jeśli ktoś kojarzy) i tam zaserwowano jedzenie kilku osobom z naszego stolika, a jedno dziecko musiało czekać niemal 10 minut na swoją porcję. Po jedzeniu zapytałem kelnerki "Proszę pani, co mam zrobić następnym razem, abyśmy wszyscy dostali posiłek jednocześnie?". Kelnerka odpowiedziała: "Proszę do nas nie przychodzić w soboty, bo mamy dużo gości". Rozumiem intencje, ale ani obsługa, ani sposób odpowiedzi nie dał mi możliwości na napiwek. P.P.S. A jak już się zmienił właściciel Lokanty dałem im kolejną szansę. Przyszliśmy w grupie z osobą chorą na celiakię. Stąd dosyć precyzyjnie pytaliśmy o posiłki bezglutenowe tłumacząc, że to nie fanaberie tylko realna potrzeba. W trakcie posiłku okazało się, że zamówiony ryż dla chorej osoby (ryż jest bezglutenowy i co dodatkowo zostało potwierdzone u kelnera) ma w sobie makaron pszenny (gluten), bo to typowy turecki Tel Şehriyeli Pilav! Całkowicie dopuszczalne dla osoby chorej na celiakię. Po interwencji przyszedł manager z przeprosinami i opakowaniem ryżu (brak polskiego tłumaczenia składu). Kelner też przeprosił, że nie wiedział. I tu naszła mnie obserwacja - jak często kelnerzy odpowiadają coś zamiast "nie wiem, dowiem się"! Dosyć często spotykam się też odpowiedzią kelnera "myślę, że...." lub "wydaje mi się, że....", kiedy mnie interesuje jaki jest stan faktyczny, a nie dywagacje kelnera. Dużo stołuję się w różnych restauracjach i może już mi czas napisać książkę, bo zbyt dużo przygód miałem...
  16. Bacio

    Napiwki - jak dajecie?

    U U$A jest to $2 od sztuki bagażu, więc - analogicznie do innych cen - u nas powinno być 2 zł/bagaż.
  17. Dzisiaj pojawia mi się logo Allegro "a" w miejscu Favicon, a nie BwB. Tak jest na Safari (Mac). Na FireFox (Mac) jest OK. Dziwne...
  18. Bacio

    Humor

    Nadal w zakresie forum...
  19. Bacio

    Napiwki - jak dajecie?

    Chyba jednak to kelnerzy powinni szukać sposobów na ułatwienie dawania im napiwków, a nie aby klienci kombinowali. Jak chcą gotówką - to niech rozsądnie wydają reszty (używając mniejszych nominałów), niech proponują klientom wypłatę gotówki przy okazji płatności, niech prowadzą akcję informacyjną, do kogo trafiają napiwki płacone kartami, niech zaczną płacić podatki od napiwków co pozwoli na publiczną rozmowę na ten temat, itd. A przede wszystkim - niech załatwią sprawę ze swoimi pracodawcami. Mój problem jest taki, że dawanie napiwków często jest dla mnie problemem technicznym, mimo, że mam pieniądze i mam chęć zostawienia napiwku.
  20. Jak dajecie napiwki w restauracjach? O ile w USA jest to proste (zawsze doliczone), w niektórych krajach (np. Dania) można bez problemy dodać napiwek na etapie płacenia kartą, to spotykam się z problemem w Polsce. Jestem zwolennikiem dawania ok. 10% wartości rachunku o ile wszystko było w porządku. Jeżeli szło źle - nie ma napiwku. Ale coraz częściej mam kłopot - jak zapłacić napiwek. Mam wrażenie, że kelnerzy oczekują po prostu napiwku w postaci gotówki. A ja coraz częściej stosuję kartę kredytową i bardzo często nie mam banknotów 10 - 20 zł na napiwki. Mam następujące opcje: - zapłacić napiwek gotówką (o ile mam te banknoty 10 zł - 20 zł ze sobą), - dać (o ile mam) w ramach napiwku banknot 50 zł czy 100 zł i poprosić o resztę z napiwku, - zapłacić całość gotówką i w ten sposób dostać drobniejsze banknoty (co mi nie na rękę; a dodatkowo z reguły kelnerzy nie potrafią wydać tak, aby było na napiwek; zostaje więc - zapłacić gotówką z tekstem "proszę o 70 zł dla mnie", - poprosić o doliczenie napiwku do terminalu (ale większość kelnerów nie ogarnia takiej opcji - nie wiem czy z przyczyn intelektualnych, podatkowych czy rozliczeń z właścicielem), - jak nie potrafią przyjąć napiwku kartą to po prostu nie dawać. Jak to robicie? Nie chcę ganiać do bankomatu przed wizytą w restauracji
  21. Jak dla mnie zabrzmiało nieco pretensjonalnie.
  22. Bacio

    Humor

    Znalezione na FB.
  23. To ma szansę się sprzedać sprzedawcom, a nie klientom na ubrania.
  24. Kupowałem od nich buty za S$372.90 + S$38.30 (FedEx) = S$411.20 (tj. około 295 USD). Jednak na dokumentach przewozowych nadawca się (nieproszony!) chyba pomylił i podał cenę całościową S$159.00 na warunkach DAP. Uwaga: trzeba wyraźnie zaznaczyć, że walutą są dolary singapurskie, bo - chociaż jest to na dokumentach - to nie jest to takie oczywiste na pierwszy rzut oka. Zwłaszcza, że używają skrótu waluty SID, a nie SGD, a czasem też S$. (A SID to w zasadzie dolary z wysp Salomona). Niestety konkretnej kwoty nie podam, bo minęło już 12 miesięcy i nie mam wyciągów
  25. Bacio

    Camiceria Olga Milano

    Chyba pisałem o tym na Forum dawno temu - jak kupiłem pierwszą OC to była to najgorzej dopasowana koszula w moim życiu, a po kilku praniach - najlepiej dopasowana w życiu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.