-
Postów
19 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Osiągnięcia Sidhe
Zwykły (2/3)
24
Reputacja
-
[MILER Menswear] "Jak ewoluował Twój styl?"
Sidhe odpowiedział(a) na Miler Spirits&Style temat w Konkursy i licytacje
8 obrazków, najlepiej czytać je trochę jak komiks (góra od lewej do prawej i dół od lewej do prawej). 0. Ogólnie ciężko mi podać "dzień", w którym zacząłem interesować się elegancją i estetyzmem, zawsze kierowała mną myśl, iż dobrze wyglądając będę reprezentować jakąś postawę i będę lepiej odbierany przez ludzi. 1.Mając 15-16 lat nosiłem do bólu koszule, trochę naiwnie uznając to za szczyt elegancji, z drugiej zaś strony - czego chcieć więcej od gimnazjalisty? 2. 18 lat, studniówka i wiążący się z nią samodzielny wybór garnituru, koszuli na spinki, krawata, czy paskudnego węzła (yup, zawiązałem najgrubszego windsora jakiego w życiu widzieliście) spowodował u mnie iskierkę.. a gdyby tak wyglądać poważnie, dojrzale (lecz nie staro) i dobrze? 3.19 lat to początek studiów i samodzielnego życia, rzetelnego prowadzenia notatek, oraz.. własnej szafy. 4. 19-20 lat to były też niestety moje pierwsze eksperymenty z "dandyzmem", to wtedy właśnie nagminnie zakładałem kolorowe dodatki i zbyt wiele dodatków. 5. Był to też okres rozpoczęcia przygody z żeglarstwem morskim, które, co ciekawe, nauczyło mnie trochę szacunku do minimalizmu i skromności, a także utylitarności niemalże wszystkiego (przede wszystkim ubrań) 6. Sesja! Egzaminy ustne i chęć wyglądania jak człowiek, który faktycznie reprezentuje swoją uczelnię, oraz pewne wartości. To był moment, gdy mogłem po raz pierwszy porządnie ubrać garnitur, krawat, poszetkę. To było też, w mojej opinii, moje pierwsze zwycięstwo. 7. 21 lat - w tym momencie stałem się bardziej świadomym użytkownikiem ubrań, chociaż, cały czas niedostatecznie zadowolonym ze stanu rzeczy obecnej. Czy to źle? Uważam, iż nie, ponieważ każdy mężczyzna powinien dążyć do tego by ciągle się zmieniać na lepsze i stawać coraz lepszą wersją samego siebie. 8. Styl to nie tylko ciuszki, które na siebie założę, ale również ogólny wygląd, czy zachowanie, sylwetka fizyczna, nad którą wreszcie zacząłem pracować, oraz przede wszystkim stosunek do ludzi, którzy nas otaczają. Ubiór przedstawia nas tu i teraz w pewnej sytuacji - dlatego cały czas się uczę jak nie popełniać pewnych błędów. Z drugiej zaś strony myślę o tym coraz mniej i po prostu jestem sobą - inaczej wyglądam idąc na uczelnię, do pracy, na siłownię, egzamin, na grilla do znajomych czy na żaglówki. Nie zawsze i wszędzie jestem pod krawatem (choć miałem taki moment ) i chyba teraz jest mi najlepiej. To była krótka historia mojej pięcioletniej przemiany. Co będzie za kolejne 5 lat? Zobaczymy w swoim czasie :). -
Republic of Ties - konkurs 2017
Sidhe odpowiedział(a) na Republic of Ties temat w Konkursy i licytacje
Noszenie krawata mogłoby się wydawać co niektórym archaiczne, niepotrzebne w dzisiejszych czasach. Środowisko, z którym mam styczność na co dzień nie wymaga właściwie żadnego dress code'u, wręcz chcąc wyglądać podobnie do kolegów ze studiów powinienem założyć bluzę i dżinsy, nie martwić się dodatkami czy w ogóle faktem tego, jak jestem postrzegany. Nie wybrałem takiej drogi - pomimo otoczenia, czuję, że reprezentuję środowisko akademickie wcale w nie mniejszym stopniu, niż profesorowie. Nie wybieram krawata bo muszę, dobieram go subtelnie jako dodatek podkreślający mój ubiór, skupiający rozmówcę na mojej twarzy, gdyż chcę traktować ludzi z szacunkiem i być tak traktowany przez nich. Dlaczego więc noszę krawat, mimo, iż nie muszę? Chcę być odbierany najlepiej jak się da jako człowiek, gdyż tak szepce mi mój wewnętrzny kodeks. Nie wynika to z chęci wyróżniania się, lecz z potrzeby dogrania wszystkiego w tym, jak się prezentuję aż po najmniejszy detal (taki, jak na przykład ładny węzeł). -
Produkty Miler Menswear - opinie i dyskusje forumowiczów
Sidhe odpowiedział(a) na Friq temat w Testy i recenzje produktów
Zastanawiam się czy do klientów poszły te z lepszym obszyciem a na zdjęcie dali te z najgorszym, czy wręcz na odwrót. Miałem kupować, ale chyba jednak sobie daruję, bo jeszcze się okaże, że ta firma popełnia ten sam błąd kilka razy z rzędu (a w sumie ktoś tam się zaręczał że nowa technologia będzie stosowana już regularnie). Cały czas, porównując w dotyku mojego jelenia ze starej kolekcji i wilka z nowej, mam wrażenie jakbym trzymał mikrofibrę w rękach a nie jedwab (jedwab jedwabiu nie równy, ale żeby ta sama firma na przestrzeni dwóch kolekcji przeskoczyła na taki, który budzi nieciekawe podejrzenia), przeczekać muszę kolejną aferę poszetkową i może wtedy pomyślę, czy jest sens jeszcze inwestować w MiMe. Z koszul które mam odpadają guziki (i na co to chwalenie technologii ascolite jak to po prostu nie działa w przypadku tych koszul, owijka się rozwija i guziki wiszą luźno), w jednej całkiem puścił szew i się popruła, w dodatku ciągłe kontynuowanie polityki "więcej, szybciej, gorzej" w przypadku manufaktury - co prawda notatnik i futerał na pióro wyglądają nie powiem, bardzo dobrze, tak już sprzedaż kawałka skóry za 160 zł i nazwanie tego podkładką zachodzi pod absurd. O paskach do zegarka nie wspominam, bo są paskudne nie tylko z wyglądu lecz i wykonania. https://shopmiler.com/pl/p/Skorzany-pasek-do-zegarka/1539 Quo vadis MiMe, quo vadis.. -
Chyba jednak w troszkę innm tonie jest ten temat, tam podajemy ogólnie podobające nam się filmy, a tutaj podajemy postacie filmowe dobrze ubrane i co nas w nich inspiruje. Swoją drogą świetny temat, aż dziw, że takiego nie było, patrząc jak wielką inspiracją jest kino, ja bym go gdzieś przeniósł i pozwolił nam dodawać więcej niż jedną postać
-
Szczerze mówiąc czekałem z komentarzem niemal do przedostatniego dnia, gdyż myślałem, że mój bohater będzie tutaj wymieniany przez wiele osób i nie powiem o nim nic nowatorskiego. Swoim stylem bycia, osobą, charakterem i zainteresowaniem do mody męskiej zainspirował mnie nie kto inny, jak agent 007 o nazwisku Bond. James Bond. Co by o nim nie mówić, postać tak kultowa, że aż musiała się pojawi w tym wpisie. Grany co prawda przez wiele różnych postaci, ale największy sentyment mam do tego pierwszego (od razu sprostowanie - nie jest to pierwszy Bond z jakim się zapoznałem, bo tym był Bond Brosnana), odgrywanego przez Sir Seana Connery'ego. To właśnie gdy pierwszy raz zobaczyłem Connery'ego w roli Bonda zacząłem się fascynować charakterem tej postaci i jej sposobem ubioru (wcześniej oglądałem filmy tylko dla akcji). On mnie zainspirował do tego by sięgnąć do klasycznej męskiej szafy i wyglądać nieskazitelnie dobrze. Zawsze świetnie ubrany, pełen klasy, wdzięku i pewnej zadziorności. Otoczony szybkimi samochodami, pięknymi kobietami, wspaniałymi zegarkami i kultowymi trunkami. Niebezpieczne życie bohatera korespondowało z jego osobom i stylem. Smoking z muchą typu batwing, smoking tropikalny, trzyczęściowy garnitur z białą poszetką, szerokie krawaty, a także plecione kniity, dobrze skrojone spodnie z zaszewkami i manchetami, a to tylko wyszczególnione elementy garderoby agenta, które to wpływały na jego ponadczasowy, męski styl, kreujący jego niezwykłą osobowość. Bond nie uciekał (jak niektórzy dzisiaj) od męskiej elegancji, zaś używał jej w celu uzasadnienia swojego męskiego "ja". W poważnych rozmowach z wielkimi ludźmi (oraz wielkimi geniuszami zła, z którymi miał okazję się zmierzyć) nie mógł wyglądać byle jak. To właśnie jego wygląd był jedną ze składowych, dzięki którym ludzie wiedzieli, iż zadzierają z nie byle kim. Oczywiście aktor, którego przedstawiłem odegrał tylko jedno z kilku wcielań Bonda, i żeby w pełni pokochać tą postać należałoby przeanalizować krok po kroku każde, ja jednak musiałem skupić się na tym, który to zainspirował mnie jako pierwszy, bo to prawdopodobnie dzięki niemu jestem teraz na tym forum ;).
-
Produkty Miler Menswear - opinie i dyskusje forumowiczów
Sidhe odpowiedział(a) na Friq temat w Testy i recenzje produktów
https://shopmiler.com/pl/p/Zielony-krawat-w-paski/1574 Ciekawi mnie to 59% domieszka ciekawego materiału, krawat z nowej kolekcji, czyżby znowu testowanie nowych metod produkcji? -
Produkty Miler Menswear - opinie i dyskusje forumowiczów
Sidhe odpowiedział(a) na Friq temat w Testy i recenzje produktów
Ja nie oferuję i nie sprzedaję żadnych produktów, nie jestem też ich specem ds. marketingu, mówię tylko o moich wewnętrznych odczuciach jako konsument. "Nie trzeba być reżyserem by powiedzieć, że film był do dupy" ;). -
Produkty Miler Menswear - opinie i dyskusje forumowiczów
Sidhe odpowiedział(a) na Friq temat w Testy i recenzje produktów
Akurat zazdrosny o to, że Milerowi idzie dobrze nie jestem, bo właściwie jedyne źródło dostania w Polsce w RTW naprawdę świetnej jakości i klasyki w dobrej jak na skalę Europejską cenę. Poszetki krawaty, degustacje. Agresywny marketing również uważam za skuteczny, choć nadmieniłem, że sporo ludzi go za to potępia. TO, co mi się nie spodobało to forma z jaką się do mnie zwracają. Nie "koniec preordera", ale "za 2 dni wzrosną ceny". I Ci co mniej zwracający uwagę na detale uznadzą, że to to samo (bo treść niesie taką samą), ale już powiedzenie tego samego na dwa różne sposoby daje całkiem inny wydźwięk, a strategia jaką stosuje Miler (choć pewnie to nawet nie jest wina Pana Tomka, po prostu ktoś od jego działu marketingu napisał taki skrypt i niestety tak zostało) wydaje mi się mieć wydźwięk negatywny niestety. Uważam, ze to jednak w miarę konstruktywna krytyka i czy ktoś to weźmie pod uwagę czy też nie, może wpłynąć na opinię ludzi podczas kolejnych preorderów. -
Produkty Miler Menswear - opinie i dyskusje forumowiczów
Sidhe odpowiedział(a) na Friq temat w Testy i recenzje produktów
To może tym razem nie o produktach MM, lecz trochę o ich marketingu. Ogólnie ten, nastawiony na atakowanie klientów nowinkami (co przełożyło się na startowanie z milionem nowych kolekcji co wiemy jak się skończyło) jest całkiem skuteczny. Ładne zdjęcia, sesje, model i w ogóle nie ma się do czego przyczepić. Nie było*. Otóż 4 e-maile, 1 sms (!!!!), niezliczona liczba postów na fb i nawet wydawać by się mogło, że miły post Pana Tomka pokazujący zdjecie sprzed pięciu lat i całkiem wzruszająca historia o elegancji. Co "niesmacznego" łączy te rzeczy? Upierdliwe, natarczywe, natrętne wypominanie, że za X dni ceny wzrosną o tyle i tyle. Cholera jasna, rozumiem robić odliczenia do pre-ordera, odliczanie do outletu (Massimo Dutti), ale MILER robiąc odliczanie do podniesienia cen i jeszcze w dodatku w taki natarczywy sposób, pokazuje, że wcale nie zależy mu na kliencie, a na kasie. To nawet nie jest powiedziane jakoś ładnie eufemistycznie, że "tego i tego dnia kończy się preorder/promocja", tylko chamsko i wrednie że podniosą ceny. Choćby taki przemiły post https://www.facebook.com/TomaszMiler123/posts/728850633940815:0 , aż do tego momentu: " A jeśli pozowlicie na chwilę prywaty to dodam, że dzisiaj ostatni dzień przed zmianą ceny preorderowej, która od jutra wzrośnie o 100 zł. To już ostatni chwile kiedy możecie kupić jeszcze Phoenixa lub dowolny inny garnitur czy marynarkę z kolekcji W/L 2017 za 1499 zamiast 2499! " SMS spod adresu "MILER" całkiem rozumiem, w końcu zamawiając coś od nich podawałem swoje dane i akceptowałem mnóstwo regulaminów. Tylko znowu ten fragment smsa " Od poniedziałku ceny wzrastają! Udanego weekendu " . Nie rozumiem, ma być udany bo jeszcze nie wzrosły i mogę u Was kupować? Swoją drogą polecam przejrzeć maila od nich i ich profil na facebooku który co rusz przypomina o podwyżce cen. No nieładnie, przynajmniej w mojej skromnej opinii... -
Sidhe zmienił(a) swoje zdjęcie profilowe
-
-
A, raz się żyje, też spróbuję. [J] = ja, [K] = niezdecydowany kolega forumowy. --------------------------------------------------- Spotkanie dwójki znajomych, abstrakcyjna postać K przedstawia młodego mężczyznę, który dopiero co niedawno wkroczył w świat męskiej elegancji. Po krótkim smal-talku rozmowa zaczyna zmierzać ku interesującym nas tematom... [K] - W ogóle to muszę Ci podziękować za pokazanie mi tego forum, siedzę tam od roku i znam wszystkie węzły! [J] - Pokazywałem Ci forum żeglarskie? [K] - Nie, nie, BwB. [J] - Aaa widzisz, nawet widać dzisiaj po Tobie, że się wkręciłeś. [K] dumnie poprawia ramiona w marynarce, zwinnym ruchem wyciąga poszetkę, w kilka sekund układa ją w puffa i wsadza z powrotem do butonierki. [K] - Kupiłem garnitur w pre-orderze, super opcja, właściwie pierwszy od matury, ale teraz już znam się na tych całych betoniarkach i w ogóle. Ostatnie pieniądze na poszetkę wydałem, ale teraz popatrz panie, wyglądam bezczelnie dobrze, a jak się panie za mną oglądają, a jak w pracy szef zaczął szanować. No powiedz, zmieniłbyś coś, poprawił? Przecież już się lepiej nie da, chyba.. Zakończył zdanie z lekką niepewnością, przypominając sobie o tym, iż "siedzę w temacie" trochę dłużej. [J] - Ogólnie przyznam, że wyglądasz super, eleganckie skarpetki, ładnie dobrana poszetka w brustaszy... Mimo to uważam, że każdy zawsze może wyglądać lepiej, człowiek się uczy całe życie, Tobie by np pasował krawat z Embassy o.. [K] - Oooo tak tak! Patrzyłem na ich stronkę, mają takie super te siedem-foldy i w takie pudełka świetne je pakują. Ale tak sobie pomyślałem, że to nie mój poziom, wiesz, ja noszę tą całą poszetkę zamiast krawata i i tak się za mną oglądają, do pracy to zakładam ten co mam jak jest szef a jak nie ma to zdejmuję i ćwiczę węzły w ręce. [J] - O jakim krawacie mówisz? [K] -No.. o tym z matury.. wiesz, tym w kaczuszki.. Wiem.. powróciły wspomnienia, przypomniałem sobie dzień matury i [K], który wparadował na salę w wąskim, świecącym się, poliestrowym krawacie. W kaczuszki. [J] - Ekm.. mówiłeś, że uczyłeś się węzłów.. [K] - No i wiążę je, do pracy, codziennie inny, w ten sposób okazuję swoją indywidualność! [J] - Nosząc codziennie ten sam krawat po ojcu? [K] - Wujku... [J] - Tak nie może być! Nie chcę być nie miły, ale nic tak nie pokazuje indywidualności i pomysłowości faceta jak odpowiednio dobrany, spasowany i zawiązany krawat. Skoro już przećwiczyłeś węzły czas je w praktyce wykorzystać na czymś co się dobrze wiąże pod szyją. Nikt nie ma tak dobrego wyboru tak pięknych krawatów. Grenadyna, szantung.. albo, do tej Twojej poszetki w mikrowzór, to ja bym celował w 7-folda właśnie. Swoją drogą poszetki też u nich kupisz. [K] - Brzmi trochę jak reklama, nie przekonasz mnie, moja poszetka jest super.. [J] - No chyba nie powiesz tego o tym krawacie w k. [K] - No, to prawda.. cholera, ale kupiłem już garnitur, a jeszcze urodziny szwagra mi się zbliżają.. Może w kolejnym mies.. [J] - Kupuj teraz dla siebie i dla szwagra, przyjdą w pięknym opakowaniu, szwagier się ze swojego na pewno ucieszy, a Ty swój zawiążesz i razem z garniturem i tą Twoją poszetką będziesz wyglądać jak młody bóg. [K] No w sumie, o tym prezencie nie pomyślałem. Wow! To ja biorę 7-folda a szwagrowi grenadynkę, może nawet się wymieni jak go poproszę :D.
-
Tak więc wstawiam moje monki - choć przyznam, że ich start w tym konkursie może być lekko kontrowersyjny. Otóż zakupiłem je jeszcze nie mając pojęcia o rodzajach szycia, czym różni się GYW od Blake, jakie są wady i zalety skórzanej podeszwy czy w ogóle faktu, że warto inwestować w buty. Potrzebowałem butów i tyle. Każdy człowiek chcący zmienić swój wizerunek powinien zacząć od butów. Wymagania - mają być ładne, pasować mi no i wygodne. Wszelkie "sklepówki" z galerii nie spełniały moich wymagań, co mnie coraz bardziej denerwowało (a przyznam, że byłem tuż przed odkryciem butów szytych ), no i się zdarzyło, przechodziłem koło małego butiku w lokalnym miasteczku i zobaczyłem je na wystawie. Wszedłem, przymierzyłem, uznałem, że są niemal tak wygodne (jeśli nie bardziej) niż trampki, które akurat miałem na nogach. To było (wtedy) to. Buty te, mimo, iż są klejone i nubukowe zamiast zamszu, spełniały swoją rolę już niezły kawałek czasu. Właściwie moje ulubione jeśli chodzi o spacery po uczelni czy czasem nawet mniej zobowiązujące wieczorne wypady na miasto. Pomimo to fakt, jak szybko przestały być "śliczne", a stały się "średnie" tylko uświadomił mnie w tym, że nie stać mnie na tanie buty. Co nie zmienia faktu, że w tych chciałbym jeszcze trochę pochodzić..
- 56 odpowiedzi
-
- saphir
- patynowanie
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tak niechlubnie spytam, czy w konkursie może wziąć udział tylko jedna para butów, czy można dwie? Co prawda aż wstyd się przyznawać, że dwie pary butów mam w stanie do renowacji, jednak te w których teraz najczęściej chodzę na uczelnię przeżywają najwięcej ze wszystkich moich butów...
- 56 odpowiedzi
-
- saphir
- patynowanie
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Produkty Miler Menswear - opinie i dyskusje forumowiczów
Sidhe odpowiedział(a) na Friq temat w Testy i recenzje produktów
Niestety jabłuszka nad głową jeżyka również poucinane, w dodatku jedna poszetka z tym zacnym zwierzackiem ma kształt bliższy trumnie (deltoid) niż kwadratowi. Jeśli nie umie się zrobić porządnie czegoś tak prostego (bez urazy dla osób wycinający rolujących i zszywających to - na pewno jest to czasochłonne, ale już bez przesady, to nie budowa rakiet) jak obszycie szmatki 33x33, to można się martwić jak sobie radzą z garniturami.. -
Produkty Miler Menswear - opinie i dyskusje forumowiczów
Sidhe odpowiedział(a) na Friq temat w Testy i recenzje produktów
@Beny23, niestety, ale ryś ma w miarę długie uszy, więc Twoje też będą "hapnięte" i bardziej jakaś miniaturka kota z tego wyjdzie niż ryś. Warto też dodać, że pierwotna odpowiedź jaką otrzymaliśmy brzmiała "tak wyszło". Dopiero po dłuższej chwili przyszła odpowiedź od managara działu marketingu, co jest dosyć smutne. Wg mnie zamiast wprowadzać nową kolekcję (lub, jak zostało napisane, kilkanaście nowych w tym roku), powinni dopracować starą, już niech nawet robią na tym nowym, szorstkim jedwabiu, ale żeby chociaż mieli z czego wycinać i rolować - - patrząc na to zdjęcie wiadomo, że to nie mogło się udać, prawdopodobnie gdyby rozpruć rulonik mielibyśmy fragmenty innych poszetek na naszej. Prawdopodobnie odbiorą nasze poszetki i nic z nimi nie zrobią, licząc (słusznie), że prędzej czy później ktoś je kupi i uzna, że takie mają być.
