nkb1

Użytkownik
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

9

O nkb1

  • Tytuł
    Zwykły
  • Urodziny

Ostatnie wizyty

131 wyświetleń profilu
  1. U mnie raczej się nie doczeka
  2. @faber W kwestii wyboru specjalizacji to nie wiem czy jakkolwiek interesuje Cię technologia / IT, ale z czysto praktycznego spojrzenia to branże, w której: 1. jest zapotrzebowanie na usługi prawnicze - btw. to chyba będzie dziedzina prawa gospodarczego 2. rośnie w tempie dwucyfrowym rocznie - jesteśmy jakby nie patrzeć w trakcie "rewolucji cyfrowej" czego dowodem jest m.in. to forum, gdzie chyba ogromna większość zakupów realizowana jest już przez internet. Giganci odzieżowi (Zara, H&M) weszli w sprzedaż kanałami cyfrowymi nie dalej niż rok/dwa temu, a to tylko jeden segement rynku. Do tego dochodzą pojawiają się np. ochrony danych osobowych i idące regulacje unijne, zmieniające się modele świadczenia usług w IT i to wszystko generuje dużo pracy dla prawników. Na codzień mam przyjemność korzystać z usług prawnych (wewnętrznych i zewnętrznych kancelarii) w ramach kontraktów i dobry prawnik jest tu na wagę złota
  3. W sumie może mieć większy sens, bo garnitur głównie do pracy, ale nie musi być formalny/biznesowy za bardzo EDIT. Widziałem, jak i więcej super zdjęć z tego tumblra. Generalnie na takich blogach/instagramach te modele często wyglądają lepiej i naturalniej niż na SuSu. Niestety szare Hudsony teraz są tylko letni len i ciemny wełniany zimowy, a ja potrzebuję zwykłej wełny prawie-lub-całorocznej.
  4. Dzięki. Faktycznie z ramionami coś nie działa, generalnie barki mam wysunięte do przodu i dość wysokie stąd szukam marynarek z minimalnym lub brakiem wypełnienia i dlatego myślałem o Havanie. Guzik może być kwestią perspektywy, wolałbym niżej, ale jeszcze takiego nie znalazłem.. Niemniej spróbuję Napoli, a jeśli będzie słabo to coś z rodzimych RTW.
  5. Panowie, Z prośbą o pomoc w wyborze - poniżej dwie Havany 48 i 50. Wg. SuSu mój rozmiar to 48, przy wymiarach 182 wzr, 101 / 80 / 84 klatka/talia/pas i dość szeroko w biodrze - wymiary mają to do siebie, że różnie to z nimi bywa w granicach -2 /+4 cm. Istotne, że w 48 marynarka opina trochę za bardzo, a w 50 czuję się dobrze. Spodnie w żadnym rozmiarze nie są chyba ze mną kompatybilne Rękawy za krótkie czy w koszuli za długie ? Może iść w 98 ? (tylko znowu pewnie trzeba będzie skracać :/) BTW. Kolor trochę za jasny na garnitur uniwersalny jakim ma być (jakoś nie uwierzyłem SuSu, że to jasnoszary - "niestety" mają rację . Niestety nie ma ciemniejszego szarego, a konstrukcja spodobała mi się bardziej niż Lazio, które mam, więc to drugi dylemat ..
  6. Te gotowce to raczej słaby skład mają - tłuszczu więcej niż białka i węglowodanów razem wziętych, dużo soli a i pewnie konserwantów. Natomiast ostatnio jest dostępnych wszędzie sporo zup przecierowych - najczęściej mają niezły skład i wystarczy je podgrzać. W większości firm lub w sąsiedztwie są różnorakie stołówki i "lanczownie", więc oferta raczej jest - tylko trzeba wybierać w miarę rozsądnie. Ja np. z raz w tyg. jem okoliczną pizzę - nawet dużą, ale taką "włoską" ("podpłomyk" + szynka i rukola), a nie przeładowaną tanim serem.
  7. Ze swojej strony (amatora) mogę polecić 2 x ME - taka książka (chyba już 2) + strona dwójki ludzi od fitnessu + mała społeczność na facebooku. Choć zalatuje troszkę siermiężnym marketingiem to jakąś większą szczerość w tym widzę niż w fitcelebrytkach wydających dziesiątki pozycji i programów na rok. Sam program jest na odchudzanie + (jak ktoś chce poćwiczyć) to na robienie "rzeźby". Opiera się głównie na: rozsądnym jedzeniu, nieśmieciowym - więcej białka, mniej węglowodanów, duużo warzyw, nie zapominać o tłuszczach + trochę intermittent fastingu (ale nie tak ekstremalnym jak ktoś na forum pisał, tylko po prostu jedzeniu między 11 - 21) + jak ktoś chce to poćwiczyć. Co istotne (i kontrowersyjne) wręcz odradza typowy dłutogterminowy wysiłek (bieganie, cardio) - jest bardziej "dla leniwych" i można jeść czekoladę co drugi dzień Nie stosując się do wszystkich reguł, a raczej kierując się wytycznymi spadłem 81 -> 74kg (181cm) + odrobiłem do 76kg, ale w lepszej formie. Praca ultra siedząca, jedyna forma aktywności to pompki co 2/3 dzień -> 4 serie takich bardziej na jakość niż ilość (diamenty, "arczery", klaskanie :).
  8. Piłem kiedyś przywiezioną z wakacji Pliskę XO 15-letnią jak niżej (ta biedronkowa chyba jest 10). Jak dla laika była bardzo dobra, szczególnie w porównaniu ze standardową Pliską. Na skali whisky powiedziałbym, że to poziom czarnego JW, może Ballantines'a 12, całkowicie pijalna :).
  9. A w zasadzie nawet kicksy Mam wrażenie, że "adidasy" wychodzą powoli z użycia, jak wyszedł elektroluks jako synonim odkurzacza (a był nawet w podręcznikach). Osobiście najbardziej lubię wszystkie klasyki w typie wspomnianych Gazelle czy Puma Suede - proste, ponadczasowe (niezliczone reedycje), pasujące do prawie wszystkiego, bardziej uniwersalne imho niż Airmaxy czy N btw. Gazelle mają też takie MTM/MTO, można pokolorować z bogatej palety
  10. Dzień dobry :) Z cennych informacji forum korzystam od jakiegoś czasu, za co dziękuję wszystkim. Dowiedziałem się tu wielu przydatnych rzeczy, na które wcześniej nie zwracałem uwagi w kwestiach dopasowania ubrań, materiałów, kolorów, co nieco o butach i sporo o wszelkiego rodzaju markach. Przyznam, że kwestie ubioru traktuję bardziej użytkowo i głównie przemawia do mnie uniwersalność, prostota, trwałość i ponadczasowość rzeczy (na co wpłynęła szczególnie lektura forum, w tym prezentowane zdjęcia). Z ogólników: Warszawa, 35+, branża IT, na co dzień business casual / casual , ale nie stereotypowe informatyczne kraciaste flanele z 90tych W wolnych chwilach...w zasadzie ich nie ma bo wypełnia je obsługa 3-ki małoletnich (bynajmniej nie podbieram 500+ na dokładanie do czegoś tam...) Pozdrawiam, nkb